Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 278 087 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Powspominajmy jak było na Wieczorze Literackim

środa, 31 stycznia 2007 17:02

 

Fragmenty scenariusza Romka Dopieralskiego 
z Wieczoru Literackiego,
który odbył się 18 stycznia 2007 r.
w Klubie Garnizonowym
w Koszalinie

(...)Tańczyć raczej każdy lubi.
Z umiejętnościami jest już nieco gorzej,
ale jak to mówią
- liczą się dobre chęci.
Poza tym... do tanga trzeba dwojga.
 I o tym będzie kolejny wiersz.
A o tym,
czy w tańcu życia
umiejętność poprawnych kroków
ma jakiekolwiek znaczenie,
przekona nas być może 


Lidka Nowosad 


w swoim wierszu zatytułowanym 

Zatańczę z tobą...

 

Zatańczę z tobą

nasz taniec życia

poddam się w słodką niewolę

wtulona w przestrzeń

twych ramion

bez czucia

puszczę się w grzeszną swawolę

 

Nie bądź zgorszony

moją odwagą

i żądzą co zmysły mąci

chociaż uśpiłam

tęsknoty ciała

pieszczota ponownie

je korci

 

A kiedy skończy się

taniec życia

i odejdziemy

w przestrzeń bezkresną

w pamięci wiecznej

zostanie wspomnienie

tej nocy pięknej

choć grzesznej

 

(...)Teraz kolejny wiersz,
 w którym mowa o zimowych atrybutach.
Rzeczą oczywistą jest,
że nawet jeżeli obecna aura
zimy nie przypomina,
to dany wiersz
nic nie traci na swojej wartości.
Bowiem słowo,
a w szczególności wiersz!
- są nieśmiertelne... 


Bogda Szydłowska
i jej wiersz
pt. Grudzień:

i przyszły dni grudniowe wypełnione melodią słów niezapisanych

nie w takt tańczyła cała płonąc Bubulina tancerka z bibułki

wyciągnięta z szafy w której mole dawno zjadły wszystkie sobolowe futra

i było zimno jak na złość

chmury ciągnęły orszakami strachy kiwały głowami

targane lękiem i wiatrem

a pod moimi stopami grudy układały się w słowiczą  podłogę

łzy zastygły zanadto światło przechodziło przez skórę

i toczył się księżyc przez drogę i było na wszystko za późno

Być może fraszka

Zosi Zawilskiej,
którą przeczytam,
wyjaśni nieco,
co też z obecną aurą się dzieje:

Przyczyna

Dlaczego dotąd nie spadł śnieg?

Odgadniesz,
tylko się zastanów

Bo z góry widać,
że i tak

Za dużo jest bałwanów.

(...)Nie ubłagasz czasu,
on nieskory na układy.
Za siebie nie popatrzy,
przystanąć nawet nie potrafi.
Bezgłośnie okłada siwizną,
zmarszczkami bazgrze po twarzy...
W podobnym klimacie,
co powyższe słowa,
jest wiersz
Kazimiery Szmit

pt. Taniec przemijania:

Jak cię zatrzymać

nieubłagany czasie

Jak ulotność chwil

twoich powstrzymać

 

Cienkie nitki wspomnień

snują się powoli

jak dźwięki multanek

 

Przywołują pamięć

zawieszoną w ciszy

Wspomnieniem ogrzewają samotność

 

Tysiące barwnych tęcz

otulają myśli

Ukazują koleje życia

 

Podszepty serca demonstrują

naszą bezradność

i odwieczny taniec przemijania

 

Trudno w nim pogodzić się

z szybkością jaką przybliża

nieuchronny brzeg

 

Zanim zapowiem kolejny wiersz,
wypada powiedzieć kilka słów o jego autorce, Reginie Adamowicz.
Renia,
to taka nasza
siedemdziesięcioparoletnia nastolatka,
niezwykle żywotna
 i z takim młodzieńczym patrzeniem na świat. Ona nawet samego Feniksa zakasowała.
On tylko raz wyłonił się z popiołów,
zaś nasza Regina co rusz się odradza...
Zresztą,
co ja tu będę ględził.
Niechaj jej sonet to potwierdzi.
Przed państwem


 Regina Adamowicz
z wierszem
pt. Młodość...

 

Młodość
 - dar Boży i skarbiec natury

Siłą młodości można wiele zmienić

Jeżeli do działań zabraknie przestrzeni

W zaklętym kręgu nie „przeniesie góry"

 

Uskrzydlić młodość w szlachetne idee

I dać do lotu piękne perspektywy

A wkrótce poznamy efekt jej działań prawdziwy

W narodzie większe powstaną nadzieje

 

Niech młodość wielką zawsze będzie siłą

Nie obcinajmy jej skrzydeł wysokiego lotu

Niech kraj nasz będzie jej Ojczyzną miłą

 

Nie dając przyczyn młodym do odlotu

W naprawę Rzeczpospolitej skutecznie ja wierzę

Jeżeli młodzi ludzie zasiądą przy sterze

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Jak to było na Wieczorze Literackim???...

poniedziałek, 29 stycznia 2007 16:50

 

WIECZOREK LITERACKI z 18 stycznia 2007r.


Wystrój sali wprost karnawałowy.
Wszystkie ściany okryte czarnymi zasłonami
od sufitu aż po dębowy parkiet.
Na stolikach czerwone obrusy,
świąteczny stroik,
paląca się świeczka.
Przy każdym gościu biała filiżanka,
a na półmisku poczęstunek na słodko.
Na scenie kanapa, stolik i cztery fotele.

Wieczorek Literacki,
zatytułowany
Noworoczne refleksje - rzecz o przemi
janiu
,
 składał się z dwóch części artystycznych,
przedzielonych muzyczną wstawką.
Część pierwszą,
prowadzoną przez kanclerza
Krajowego Bractwa Literackiego z Koszalina,
Krystynę Pilecką,
rozpoczął felieton Romana Dopieralskiego,
członka Bractwa,
pt. Noworoczne postanowienia.
Oto jego fragmenty:

Człowiek już taką naturę ma, że bez przerwy
chciałby coś sobie i innym udowadniać.
Kiedy przekombinuje, wtedy ciąg zdarzeń
może posłużyć za fabułę do filmowego scenariusza.
Bo czymże jest film, jak nie życiem,
z którego wycięto jedynie fragmenty nudy.
A nam przecież o to chodzi.
Być zauważalnym,
mieć coś do powiedzenia,
czymś się wyróżniać w tłumie.
By to zrealizować człowiek niekiedy
robi coś wbrew sobie,
zaś nieudolnie naśladując innych
nabywa złych nawyków, popada w nałogi.
A to życia mu raczej nie ulepsza
... Choćby taki papierosek.
Całkiem niewinnie wyglądający przedmiot,
a jakże potrafi nad nami zapanować.
A czy ten pierwszy zapalony w życiu papieros
przez niejednego z nas,
to aby nie ciekawość,
chęć zrobienia tego,
co robiła już nasza szkolna brać?
Jak to mówią
- dla towarzystwa dał się Cygan powiesić(...)
Ja sam byłem ofiarą jednego nałogu.
Do innych się nie przyznaję.
Chyba, że będzie to Sąd Ostateczny.
Tak więc ileś tam lat paliłem papierosy.
Później przez ileś tam lat podpalałem
 i oto Anno Domini, czyli w roku Pańskim 2007
jeszcze nie zapaliłem!
Zapewne niejeden zatwardziały palacz
chciałby wiedzieć,
 czy rzucenie palenia jest trudne.
Z własnej autopsji mogę powiedzieć,
że to nic prostszego na świecie!
Sam rzucałem tysiące razy...
Może tym razem będzie to mój ostatni raz(...)
Przełom roku,
to takie ścieranie się dwóch przeciwstawień:
stare - nowe,
starość - młodość,
to co było - to co będzie,
czyli tak zwane noworoczne refleksje.
A czymże jest to przejście
ze Starego Roku w Nowy Rok?
Może tylko i wyłącznie najzwyklejszą datą?
Może jednak nie obdzierajmy tej chwili
z jej niewątpliwej tajemniczości.
 Skoro już jest taka niezwykła,
bajeczna, pełna fajerwerków
 i strzelających korków od szampana.
No i te postanowienia,
 te miliony postanowień,
te Himalaje do zdobycia.

Felieton kończy się wierszem
pt. Ni ma dyma, czyli Dyma ni ma

Już dawno nie puszczałem dyma

                            Wszystko z rąk leci - nic się nie trzyma

Nawet porządnego nie mogę stworzyć ryma

Roztrzęsiony jestem - źle kimam

Czy ja bez papierosa wytrzymam?!

Bez niego ręka taka jakaś bosa

                                                 Słabnę - me czoło pokrywa rosa

A kiedy dym poczuję koło nosa

To jakby go pieściła anielska osa

Czy ja wytrzymam bez papierosa?!

Ależ ja teraz przechodzę katusze

Jednak wytrzymam!
Sobie udowodnić muszę!!!

Nawet gdy od niepalenia się wybrzuszę

To i tak w postanowieniu się nie skruszę

Papierosa już nie wezmę!
Nie ruszę!!!

Następnie członkowie
Krajowego Bractwa Literackiego z Koszalina
zaprezentowali swoje wiersze:
Zosia Zawilska Gdy słońce było czasem,
Irena Wiercińska Ułomki życia,
Kazia Szmit Nieubłagany świat,
Paweł Kamin Jedwabny portret,
Regina Adamowicz Stary rok odszedł,
Zdzisława Krasnopolska Nowy Rok, przemijanie,
Irena Peszkin Umarł król,
Lidia Nowosad Wyśniłam ciebie,
Bogda Szydłowska Szpital akredytowany,
Ludmiła Raźniak Tajemnica czasu
 
i Roman Symonowicz - wiersz bez tytułu.
Po przeczytanym wierszu,
każdy z jego autorów pozostawał na scenie,
siadając na wspomnianych już fotelach,
bądź kanapie.


Drugą część Wieczorku Literackiego
Noworoczne refleksje - rzecz o przemijaniu,
poprowadził Roman Dopieralski,
autor powyższego felietonu
i wiersza pt. Ni ma dyma


Przychodźcie

na nasze Wieczory

i przeżywajcie z nami

niezapomniane chwile!!!!


 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Nasze warsztaty

piątek, 26 stycznia 2007 20:57


Warsztaty Literackie w oku aparatu







Romek ustawia program Wieczoru Poetyckiego.



Praca Poetów pod  "przywództwem" Romana.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Nasz kontakt mailowy

środa, 24 stycznia 2007 7:01

Jeśli chcecie,
aby na naszym blogu
zamieszczać Wasze utwory
 i inne informacje
przesyłajcie je
na adres mailowy:
lidianowosad@wp.pl
lub
lilkaban@o2.pl


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Warsztaty i Wieczór Literacki

piątek, 12 stycznia 2007 14:47


Warsztaty Literackie,
planowane na dzisiaj
czyli
na 12 stycznia 2007 r.,
odbędą się
choć nie będą typowe,
z powodu choroby prowadzącej!
Będą za to okazją
 do spotkania
twórców w swoim gronie
i  okazją
do omówienia
Wieczoru Literackiego,
który odbędzie się
w nieco zmienionym terminie,
mianowicie 

w czwartek dn. 18 stycznia 2007,
 a nie w piątek,
 o godz. 17,00
w Klubie Garnizonowym
na ul. Andersa 37
 w Koszalinie!
Zapraszamy
na jedno i drugie spotkanie!!!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Warsztaty Literackie

poniedziałek, 08 stycznia 2007 19:20


Na kolejne Warsztaty Literackie
tworzymy utwory
na tematy:
Stare- nowe,
Starość- młodość,
Co było- co będzie.

Oczywiście
każdy może wybrać dla siebie
temat dowolny.
Warsztaty odbędą się
jak zwykle
w drugi piątek miesiąca,
czyli 12 stycznia 2007 r.,
o godz. 17,00
w Klubie Garnizonowym
na ul. Andersa w Koszalinie.
Zapraszamy do przybycia
z napisanymi,
na zadany temat,
utworami!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


wtorek, 20 lutego 2018

Licznik odwiedzin:  545 752  

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Blog Krajowego Bractwa Literackiego w Koszalinie zrzeszającego lokalnych literatów głównie poetów.

O mnie


Jestem Romek spod znaku Wodnika. Mieszkam w Koszalinie. Pisanie, to mój późno odkryty żywioł. Poza tym zawsze był sport. Jestem niezłym dendrologiem drzew owocowych. Specjalizuję się w wyrobie win.

ukryj współtwórców

Statystyki

Odwiedziny: 545752
Wpisy
  • liczba: 707
  • komentarze: 5421
Galerie
  • liczba zdjęć: 93
  • komentarze: 27
Bloog istnieje od: 4231 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl