Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 278 088 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


II część wieczorkowej poezji...

poniedziałek, 30 stycznia 2012 23:10

 

 

CZAR

NOWEGO

 ROKU

 

 

      

 

„Dziwna, pełna melancholii

to noc, gdy jeden się kończy

a zaczyna drugi rok…

Noc roztańczonych par

strzelających szampanów

błyszcząca, iskrząca jak czar…

Noc, gdy witamy Nowy Rok”

           

            Tymi słowami rozpoczęła Krysia Pilecka drugą część autorecytacji wierszy brackich poetów.  Treść słów adekwatna do wieczorkowej tematyki w tejże części. I choć ten rok „nowy” już nie taki nowy, bo tych dzionków mu nieco minęło, to jednak warto wrócić w tę jedną, jedyną, niepowtarzalną w roku całym noc!

            Warto, choćby w poetyckich strofach posłyszeć te na niebie błyski. Z poszczególnych wersów raz jeszcze spić ten łyk szampana, odpijanego w kilka sekund po nastaniu „nowego”. Albo zamknąć oczy i znowuż widzieć się na roztańczonej sali, gdzie rozbrzmiewa kapeli muzyka. Warto, po prostu warto…

 

 

Lidia Nowosad

„I znowu święta”

 

I znowu święta

Kolejne święta

Kolejny krok

Stajemy w obliczu nowych zdarzeń

Powitamy Nowy Rok

 

Co on przyniesie

Czym nas zaskoczy

Kogo spotkamy

Kto nas zauroczy

 

Mamy nadzieje

Marzymy stale

Niech przyjdzie miłość

Już w karnawale

 

By z nią do społu

W tańcu wirować

Bawić

Śmiać się i wariować

 

 

 

Jan Wiśniewski

„Bim Bam Nowy Rok”

 

Wybija północ

bim bam

bim bam

Rozpoczyna się Nowy Rok

 

Wiemy

że podobnie rozpoczynały się już

lat tysiące

Więc dlaczego

czujesz ty i ja również

że to jest moment szczególny

wyjątkowy

I ze taki będzie ten rok

 

Cóż z tego

że tak czuliśmy już wielokrotnie

że tak przed nami

czuły całe pokolenia

i tak będą następne

Tak czuły

lub jedynie chciały czuć

Ale teraz

w atmosferze Nocy Sylwestrowej

po co komu historia

po co futurologia

 

Ten rok

zaczyna się właśnie teraz

wiec musi być szczególny

Musi spełnić to

czego sobie teraz życzymy

A nawet to

o czym ośmielamy się jedynie marzyć

Musi

bo tego pragniemy

Gorąco pragniemy

 

Więc wierzmy w to

Bądźmy pełni wiary

wiary graniczącej z pewnością

No bo tak mówiąc między nami

kto zdoła

przekonać dziś mnie i ciebie

że ten rok nie może być

nie ma szans być

rokiem o którym

ktoś

kiedyś

znowu

będzie mógł napisać

„o Roku ów”

Kto zdoła przekonać

No kto

 

 

 

Helena Szymko

„Noc Sylwestrowa”

 

Cała sala tańczy z nami

pary w rytmie muzyki szaleją

błyszczą kolie i sukienki

sala jakby zaczarowana

a orkiestra wciąż przygrywa

by mogli szaleć do rana

 

dziś Sylwester noc szaleństwa

już północ wybiła na zegarze

światło tylko na moment przygasło

i setki korków od szampana trzasło

mijają chwile niepowtarzalne

które Stary Rok zakończyły

sala rozbłysła dziesiątkiem świateł

witając Nowy, żegnając były

 

co nam przyniesie ten Nowy Roczek

który się teraz zaczyna

patrząc w ukochane oczy chłopaka

spytała go czule dziewczyna

na parkiecie wirują pary

a orkiestra im głośno przygrywa

nad ranem skończy się noc szaleństwa

Nowy Rok 2012 się zaczyna

 

 

 

Roman Dopieralski

Opłatka moc wielka”

 

Już żywiczny rozchodzi się zapach

Pokój rozjaśnia choinka strojna

W wigilię pierwsza gwiazdka na niebie

A w sercach miłość i przebaczenie

 

Już potraw dwanaście i barszczu woń

Garstka siana pod białym obrusem

Czeka talerzyk na zbłąkanego

A w kruchym opłatku moc wielka tkwi

 

Niech sylwestrowy nie stłumi ją huk

I dźwięk kolęd na zawsze utrzymać

W roku nowym też widzieć bliźniego

By dzień każdy z uśmiechem móc witać

 

 

 

Kazimierz Gałkowski

„Świeć mi gwiazdo”

 

Gwiazdy świecąc patrzą z góry

wysypiają się w dzień ponury

by nocą oświetlić glob ziemi

migają w sercach

przez pół życia kiedy śpimy

 

Podziwiają ludzkie umysły

wróżą terminy

podglądają miasta i wodne wstęgi

w blaskach lśnią cudne horyzonty

lasy zielone pola i sioła

gwiazd policzyć nikt nie zdoła

 

Nieśmiertelne są wysokością przerastają

strzeliste skały i góry

gwiazdy stworzył mały Pan z Betlejem

a świetlne odległości wiedzą

są nietknięte do dziś

 

Wzbudzają podziw wszechświata

nikną w niebiańskich snach

więc upatrz sobie jedną

Gwiazdę Miłości

i żyj z Nią na wieczny czas

 

 

 

Irena Michałowska

„Noworoczne życzenia”

 

Nasz poczciwy Stary Rok

Znękany troskami

W nocnej ciszy – zadumaniu

Pożegnał się z nami

I przekazał wszystkie sprawy

Dotyczące świata

W godne ręce najmłodszego

Rodzonego brata

 

Młody Roczek podniecony

Wagą wyróżnienia

W dowód swej wdzięczności

Złożył nam życzenia

 

Ukłonił się nisko

Zdjął kapelusz z głowy

I pełen animuszu

Zaczął od przestrogi

 

Moi drodzy, mili

Radzę wam abyście

Zawsze zdrowi byli

I służbie zdrowia

Trosk nie przysparzali

Bo ona – jak wiecie

Od dawna choruje

I bardziej niż wy kochani

Wsparcia potrzebuje

 

Omijajcie zatem

Jak ognia – lekarzy

Niech się wam broń Boże

Nic złego nie zdarzy

 

Specjalistów szczególnie

Łukiem omijajcie

Bo w kolejce do nich

Pół zdrowia stracicie

A przecież jak wiecie

Macie jedno życie

 

I na jego bazie

Wasz byt się opiera

Bez jego udziału

Smutna strona życia

Obfity plon zbiera

 

Wszystkie inne sprawy

Niższą rangę mają

Szlachetnemu zdrowiu

Do pięt dosięgają!

 

Tak więc podnieceni

Tymi wywodami

Jakie Nowy Roczek

Uskutecznił z nami

Pospołu – jak mąż jeden

Życzymy sami sobie

By nas nigdy nie zawiodło

To kochane zdrowie

 

 

 

Emilia Szybista

„Dwunastka”

 

Zegar miarowo szepcze

Że Stary odszedł Rok

Już Nowy wkroczył w progi

I równy odmierza krok

Rok 2012 witamy z niepokojem

Co nam Roku przyniesiesz

Lepiej będzie, czy gorzej

Czy szczęście nam dopisze

Fortuna się uśmiechnie

A Rok pogodnie na to

Będzie pokój na świecie

Z ufnością wkroczcie w moje progi

Od dawna to rzecz wiadoma

Iż 12 to liczba błogosławiona

 

 

PS  Kolejny blogowy wpis będzie zawierał kolejną scenkę rodzajową do wiersza Zosi Zawilskiej. 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Zaproszenie na promocję tomiku Lecha Kamińskiego

poniedziałek, 30 stycznia 2012 22:09

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Kolędnicy" Zosi Zawilskiej...

piątek, 27 stycznia 2012 21:24

 

 

PRZERYWNIKIEM MUZYCZNYM

SCENKA RODZAJOWA

 

 

            Kto regularnie przychodzi na nasze wieczorki, ten zapewne zauważył, że na ostatnim – styczniowym – zabrakło muzycznych przerywników. Już nawet w medialnych zapowiedziach istniał termin: „wieczorki literacko-muzyczne”. No cóż, nic nie trwa wiecznie.

            Tę lukę pomiędzy blokami poetyckimi postanowiliśmy wypełnić scenkami rodzajowymi. Konkretnie – chodzi o wiersze Zosi Zawilskiej, które w sposób rewelacyjny przekształcić można na takie miniscenki teatralne. Wystarczy pobudzić nieco wyobraźnię i zamiast tradycyjnej spokojnej recytacji danego utworu – można nieco rozszerzyć gamę środków przekazu i tenże utwór aktorsko odegrać.

            Jednym słowem, wachlarz naszych literackich poczynań – rozszerzyliśmy. Choć trafniej byłoby powiedzieć, że raczej wieczorek uatrakcyjniliśmy o jakby nową pozycję. Czy się ona przyjmie? To w głównej mierze zależy od reakcji publiczności, czyli naszych wiernych słuchaczy. Bo w końcu, dla kogo się tak comiesięcznie produkujemy? Prawda jest taka, że korzyść jest obopólna, kiedy dany wieczorek się uda. Wtedy nasi goście wychodzą zadowoleni, uśmiechnięci – my zaś mamy poczucie dobrze wykonanego literackiego przedsięwzięcia.

            Jednym słowem sytuacja idealna – wszyscy zadowoleni! A niby mówi się, że „jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził”… Kto owe powiedzenie zmajstrował, najwyraźniej nie brał pod uwagę działalności naszego Bractwa!

 

        

 

ZOFIA ZAWILSKA

„Kolędnicy”

 

            Co by nie być gołosłownym, przedstawimy wieczorkowy przerywnik, który z muzyką nic wspólnego nie miał. Tak więc, autorką tegoż tekstu jest Zosia Zawilska, a w scence udział wzięli: Janek Wiśniewski (gospodarz) i Romek Dopieralski (kolędnik). Zbyt wielkiej charakteryzacji u występujących raczej nie było. Niemniej gospodarz wystąpił w kamizelce, zaś kolędnik na głowie miał czapkę w maskujące wzory i gwiazdę na kiju. Z dobrze poinformowanych źródeł dowiedzieliśmy się, iż ową gwiazdę  - ów kolędnik – zwędził własnej córce z jej malutkiej choineczki…

            Żeby wprowadzić w odpowiedni klimat, tak dla przypomnienia parę słów o tym, o co w tym kolędowaniu chodzi. Otóż kolędowanie, to stary zwyczaj. Wspomina o nim już w wieku XVI Mikołaj Rej. Kolędowanie wywodzi swój początek z misteriów średniowiecznych, odprawianych po kościołach. Żacy przenieśli ten zwyczaj do miast, obchodząc domy i zbierając datki. Dzisiaj – no cóż – owa inicjatywa mocno przygasła. Mało kto kontynuuje tradycję, chodząc od domu do domu z turoniem (postać przebrana za fantastyczne zwierzę), szopką i gwiazdą, śpiewając okazyjnie ułożone przyśpiewki, pastorałki i kolędy. Jednak dla przypomnienia - takie "chodzenie po kolędzie" rozpoczyna się w Wigilię Bożego Narodzenia i trwa aż do Trzech Króli, a w niektórych okolicach aż do Matki Boskiej Gromnicznej, tj. do 2 lutego.

            Czasu zatem jeszcze dość, by samemu spróbować i choćby po sąsiadach pokolędować. Dla zachęty zaś – oto „Kolędnicy” Zosi Zawilskiej…

 

 

Występują: gospodarz i kolędnik.

 

Wchodzi kolędnik z gwiazdą i śpiewa:

 

Przyszli kolędnicy by wam dobrze życzyć,

By wam dobrze życzyć,

Niech państwo łaskawi będą

I nas przyjmą dziś z kolędą.

 

Gospodarz: Jakich nas? Jacy kolędnicy? Widzę tu jednego kolędnika.

 

Kolędnik: Jest nas trzech!

(śpiewa):

Ja tu właśnie wpadłem z aniołem i diabłem,

Z aniołem i diabłem;

Taka trójstronna komisja

To najlepszy skład na dzisiaj.

 

Gospodarz: Ale anioła ani diabła też nie widzę.

 

Kolędnik: I nie zobaczysz. To nie są istoty cielesne, to są duchy, byty niewidzialne. Nie widać ich, ale swoje robią.

 

Gospodarz: Niech ci będzie, ale z kolędnikami zawsze chodził Herod. Dlaczego go nie ma?

 

Kolędnik: Herod nie jest niezastąpiony. Świat sobie świetnie radzi bez niego. (śpiewa):

Żeby wyginęły wam niewinne dziatki,

To już resort zdrowia sprytnie to załatwił.

Brakuje szpitali, w świat powyjeżdżali

Lekarze.

 

Gospodarz: Z kolędnikami chodziła też zawsze śmierć z kosą na ramieniu. 

 

Kolędnik: A chodziła, chodziła i była niezmordowana, ale teraz zrobiła się z niej wielka pani. Chodzić jej się nie chce. Wyczekuje w klinikach, żeby jej na tacy ludzi podawać. Eutanazyją się każe nazywać. Do niektórych to musiała kilka razy podchodzić, a tam ma wszystko pewne.

 

Gospodarz: Nie dziwię się. Każdy lubi komfort. Ale pamiętam z dzieciństwa, że kolędnicy chodzili zawsze z Żydem. Dlaczego nie ma Żyda?

 

Kolędnik: rozgląda się niespokojnie i śpiewa:

 

Nie mów  tego słowa i o nic nie pytaj,

Bo każdy pomyśli, żeś antysemita.

Spokój temu dajmy, wesoło śpiewajmy

Hej kolęda, kolęda.

 

Gospodarz: Acha. Przypomniało mi się, że z kolędnikami chodził też żołnierz. Ktoś musiał zabić Heroda.

 

Kolędnik: Cicho. Zapomniałeś, kto jest w roli Heroda? Po co fatygować żołnierza, jak on ma inne sprawy na głowie.

 

Gospodarz: Jakie sprawy?

 

Kolędnik śpiewa:

 

By ratować honor żołnierskiego stanu

Właśnie się sposobi do Afganistanu,

Tam nas będzie bronił, pamiętajmy o nim,

Hej kolęda, kolęda.

 

Gospodarz: Czyli praktycznie jesteś sam. To po co właściwie przyszedłeś?

 

Kolędnik śpiewa, kłania się i wychodzi.

 

Żeby nie zaginął świąteczny obyczaj,

Jednoosobowa spółka kolędnicza

Składa wam życzenia szczęścia, powodzenia,

Hej kolęda, kolęda.

 

 

 

PS  Po tejże scence oklasków było sporo – gwizdów jakby mniej. Można zatem nieskromnie stwierdzić, że „Kolędnicy” Zosi Zawilskiej  - widzom raczej przypadli do gustu.

A w następnym blogowym wpisie, będą wiersze z drugiej odsłony autorecytacji brackich poetów – tematyka noworoczna.

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Promocja almanachu "Dla Babci dla Dziadka"...

środa, 25 stycznia 2012 0:43

 

 

DZIADEK Z BABCIĄ

u

KRYWAJA

 

 

    

fotka 1 i 2. Młodzi recytatorzy - wnuczęta - których wiersze zamieszczone zostały w antologii.

fotka 3. Krysia Wajda - założycielka wydawnictwa "KryWaj" i Krysia Pilecka - konferansjer podczas promocji tomiku.

fotka 4. Publiczność - głównie owe Babcie i owi Dziadkowie - adresaci tekstów z dziadkowej antologii.

 

@)-->-->--  :-)  serce  ;-)  serce :-]   @)-->-->--

 

            Na koszalińskim rynku działa od niedawna wydawnictwo „KryWaj”. Jego założycielką jest dawna Bracka, Krysia Wajda. Ruszyła ze swoim drukarskim interesem energicznie i ma już kilka literackich promocji na liczniku. Ostatnią jest almanach o szczytnym tytule „Dla Babci dla Dziadka”. Prezentacja tej prześlicznej urody książeczki o małych rozmiarach odbyła się w sali konferencyjnej Koszalińskiej Biblioteki Publicznej przy placu Polonii.

            Babć i dziadków tegoż wieczoru było sporo, zarówno na widowni, jaki i na scenie. Dało się zauważyć i inne pokoleniowe grupy, które wyżej wymienionych obdarowywały na różne sposoby. A to rozdając różyczki, a to śpiewając , tudzież recytując wiersze. I właśnie poezji było najwięcej. To ona, oprócz oczywiście babć i dziadków, była jakby dominująca. No, w końcu promocja owej książeczki była niejako zaczynem, by ów wieczór literacko-muzyczny zorganizować.

            Antologia poezji „Dla Babci dla Dziadka”, to ponad stu stronicowa książeczka, a w niej wiersze trzydziestu sześciu autorów. Motywem dekoracyjnym jest słonecznik. Tenże kwiat słońca, to również logo wydawnicze Krysiowego biznesu. We wstępie owej książeczki Krysia Wajda napisała: „Dwa styczniowe dni (21 stycznia – Dzień Babci, 22 stycznia Dzień Dziadka), jedyne i niepowtarzalne w całym roku kalendarzowym stały się inspiracją do stworzenia tej małej książeczki. Autorami tekstów są zarówno ludzie młodzi jak i osoby dorosłe. W przeważającej części są to lokalni twórcy, autorzy z Koszalina i okolic”.

            Pośród autorów nie mogło oczywiście zabraknąć członków naszego Bractwa. Oto oni w kolejności alfabetycznej: Regina Adamowicz, Roman Dopieralski, Robert Kamin, Lech Kamiński, Lidia Nowosad, Krystyna Pilecka, Ludmiła Raźniak, Maria Rudecka, Emilia Szybista i Irena Wiercińska. A oto cytaty z poszczególnych wierszy Brackich…

            Wiersz Reginy Adamowicz „Święto Babci i Dziadka” zaczyna się tak: „Miała Babcia wnucząt sporo / Dziadek mówi że pięcioro / Babcia twierdzi że jest szósty / a więc smaży pączki chrusty / bo dziś święto Babci – jutro Dziadka”. A tak wiersz się kończy: „Babciu daj mi na komórkę / mnie na lalkę mnie na lody / mnie na bluzkę z Domu Mody // Zjedli pączki zjedli chrusty / zostawili portfel pusty”.

            Romanowi Dopieralskiemu do stworzenia pierwszej zwrotki w wierszu pt. „Dziadków  splecione dłonie” posłużyła struktura kolorów: „Choć nad srebrnym mieszkali jeziorem / ogród zielony splótł ich serca / przed szarością życia wciąż uciekali / by złote obchodzić gody”.

            Robert Kamin w swoim wierszu „Dla Babci Leokadii” dziękuje jej za: „cudowny dar życia / i ochronę przed mieczem już od chwil powicia” oraz „za poranek istnienia / za rymy pierwszych wierszy podniebne marzenia”, jak również: „za melodię pacierza – słodką i nadziejną / za garść ziaren dzieciństwa które dumnie wzejdą”.

            Lech Kamiński w wierszu „Antoś…” opisuje, jak to tytułowy bohater wybrał się na natury łono wraz ze swoim dziadkiem: „Antoś z Dziadkiem był w ogrodzie / Dziadek leżał w swym leżaku / Antoś buszował wśród kwiatów / odurzony zapachem lata”.

            „Różana konfitura Babuni” to wiersz Lidii Nowosad. A z niego dowiadujemy się: „Babunia konfiturową była mistrzynią / zbierała płatki róż do wiklinowego koszyka / potem smażyła konfiturę od rana / na konfiturę najlepsza jest róża dzika”.

            Krystyna Pilecka w wierszu „O Babci” opisuje, co też u tej Babci takiego: „U niej ciepło u niej słodko / pachnie mlekiem i szarotką / u niej piernik u niej miód / czy to bajka może cud”.

            Natomiast z utworu Ludmiły Raźniak „Na święto Dziadziusia” dowiedzieć się możemy, za co autorka dziękuje owemu dziadziusiowi: „Że opowiadasz na dobranoc bajki / że czytasz mi książeczki / że uczysz kochać Boga / i ojczyznę / i choć jestem mały / to dla Ciebie wielki”.

            A tak zaczyna swój wiersz pt. „Babcia”, Maria Rudecka: „Babcia Emilia taka ciepła i mięciutka / miała dla wnucząt zawsze jabłko lub gruszeczkę / do komody je kładła prościutko z ogródka / a na dobranoc mówiła nam jakąś bajeczkę”.

            A o co prosi swoją babunię Emilka Szybista? Oto inicjujące wersy z jej „Kołysanki Babuni”: „Opowiedz mi bajkę Babuniu za oknem wiatr wieje szaruga / opowiedz o cudach niewidach niech będzie radosna i długa”.

            I na koniec ostatnia bracka osoba, Irena Wiercińska, i fragment jej wiersza pt. „Kapliczka Dziadka Szczepana”: „Dziadek Szczepan idzie miedzą / w łanie zbóż nurza swoje dłonie / złote kłosy rozciera palcami / i sprawdza czy ziarno dojrzało / bo zbliża się czas żniw / i pora dożynek z wieńcami”.

            To tylko fragmenty pięknych wierszy, z których składa się ów prześlicznej urody poetycki tomik. I jak tu nie obdarować nim Babci swej i Dziadka swego. Ciepło sczytywane z jego strof zdolne stopić najtęższe lody. Bo miłość do naszych Babć i Dziadków, to najczystsza biel.

 

 

PS  Niebawem podamy możliwości zakupu owej cudowności pt. „Dla Babci dla Dziadka” i inne związane z tym szczegóły. I oczywiście:

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO

WSZYSTKIM BABCIOM I DZIADKOM NA CAŁYM ŚWIECIE

ŻYCZY

NASZE LITERACKIE BRACTWO!!!

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Odsłonięty styczniowy, świąteczny woal

niedziela, 22 stycznia 2012 18:32

 

 

FOTORELACJA

z

WIECZORKA

 

 Oj działo się, działo na styczniowym,

świątecznym Wieczorze Literackim,

z którego zdjęliśmy woal

i ukazujemy jego oblicze.

 

 

Prowadzący i jednocześnie wice kanclerz KBL - Roman Dopieralski

ze swoim felietonem, opublikowamym, w poprzednich wpisach.

 

 

Niezwykle i rozkosznie gościnny Kazimierz Gałkowski

pośród licznie zgromadzonej publiczności

w sali klubowej "Naszego Domu".

 

 

 

Kapelusznik? Nie, to Kazik Kaga Gałkowski

podczas autorskiej prezentacji swojego utworu poetyckiego.

 

 

Nie ma to jak wierna publiczność i fani żywego słowa.

Zapraszamy na wieczór lutowy tych,

co już nas zaszczycili swoją obecnością,

jak i tych, którzy dopiero planują się do nas wybrać.

Naprawdę warto poszybować na skrzydłach poezji

autorów z Krajowego Bractwa Literackiego.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Pierwsza odsłona wieczorkowej poezji...

czwartek, 19 stycznia 2012 23:51

 

 

BOŻONARODZENIOWO

w

STYCZNIU

 

            Zimy jak nie było tak nie ma. Właściwie, to chodzi o śnieg. O tę puszystość, która z nieba spada. No więc – śniegu jak nie było tak nie ma. A u nas, choć styczeń, będzie bożonarodzeniowo! Raz jeszcze przywołamy świąteczny nastrój. Niestety tylko w poetyckich tekstach. Bo na ten prawdziwy nastrój świąt Bożego Narodzenia przyjdzie nam czekać aż do grudnia.

            A zatem, przedstawimy wiersze z pierwszej części wieczorka literackiego pt. „W świątecznym woalu”. W tzw. realu miało to miejsce kilka dni temu. Kto na wieczorku był, ten sobie owe treści odświeży. Kto nie był – niechaj zachłannie je pochłonie!!! Warto, bo bożonarodzeniowy temat wycisza, uspokaja, dobrze usposabia. A tego, w obecnym świecie - zabieganym i brutalnym - nigdy nie za wiele…

 

 

 

Jan Wiśniewski

„Karlenie betlejemskiej gwiazdy”

 

Gwiazdo Betlejemska

której zawierzyli trzej Mędrcy ze wschodu

i nie doznali zawodu

któraś przez dwa tysiąclecia

wskazywała drogę niezliczonym rzeszom

 

Jak trudno dostrzec Cię dziś

zewsząd tylko błędne ogniki

zbyt często zwodzące na bezdroża

a i one niewidocznieją coraz bardziej

w miarę jednostronnego

rozjaśniania istoty tajemnicy

 

Niezliczone znaki odblaskowe

ustawione zgodnie z „Kodeksem drogowym”

w tej Drodze są nieprzydatne

a przecież nie łatwo temu

kto „sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem”

w każdej dziedzinie i sytuacji

bez alternatywy

 

Dziś, skarlana, jesteś już tylko

jednym z podrzędnych rekwizytów

bożonarodzeniowych szopek

a Twe miano, Gwiazdo Betlejemska

scedowano na purpurowy kwiat

zdobiący świąteczne stoły

 

 

 

Grażyna Piekarewicz

„W cichej poezji marzeń i pragnień”

 

Patrzę na Nią

Swym blaskiem Wszechświat cały zachwyca

W srebrnym deszczu iskier

pola, łąki, lasy

do życia zbudziła

Przyszła w śnieżnej szacie

jedwabnym dotykiem

domy tysiącem świateł rozświetliła

Dla niej ścielą się wokół

zimy puszyste dywany

 

Dla niej

rozbrzmiewają w kościołach

wszystkie dzwony

Na ulicach świerki

rozłożyły swe korony

lśnią na nich szklane

kolorowe kule

 

Dla niej

niebo przystroiło się

w szaro-błękitne atłasy

Mkną po nim

białe obłoki niczym

królewskie orszaki

Wigilia. Święta cisza

nad światem zawisła

Zapalają się szczęścia pochodnie

W zapachu jodłowej gałązki

trzymam w dłoni opłatek

W cichej poezji

marzeń i pragnień

płyną życzenia

radości, miłości

uśmiechu, przebaczenia

 

 

 

Helena Szymko

„Boże Narodzenie”

 

Święta Bożego Narodzenia

to najpiękniejsze święta w roku

piękna choinka z ozdobami

i pierwsza gwiazda

która zabłyśnie w dzień wigilijny

na niebie w mroku

 

mnóstwo prezentów i radości

przy zastawionym suto stole

uśmiechy bliskich, uśmiechy gości

w ten dzień narodził się zbawiciel

jako dzieciątko w Betlejem w żłobie

całego świata odkupiciel

 

weselmy się dnia owego

na pamiątkę narodzin Pana naszego

pokłon wszyscy mu składajmy

i módlmy się do niego

pokieruj Jezu naszym losem

i chroń nas od uczynku złego

boś Ty Panie jest miłością

synem Bożym i pasterzem

dla ludu swojego

 

 

 

Wacław Rytlewski

„Mały Mikołaju”

 

Jest piękna wigilijna noc

Ścieli zima ten swój biały koc

Do nieba płynie marzeń moc

Nie wstrzyma je czarnej nocy kloc

 

Szybciej Mikołaju

Do polskiego leć kraju

Czuwał będę aż do ranka

I modlił się klęcząc na kolanka

 

Mały Mikołaju

Zajrzysz tam przy kominku

Znajdziesz w małym moim buciku

Skromnych życzeń moich bez liku

 

I nie zapominaj

Co pisałem to mi daj

Nie żądam ja złotej góry

Złotych jajek od złotej kury

 

Zdrowie po pierwsze daj

By szczęśliwy był mój kraj

Tata by zawsze pracę miał

Braciszek mój by się zawsze śmiał

 

Ludzie by kochali

Jak Pan Bóg przykazali

Młodzi by się miłowali

Dziadek z babcią całowali

 

Znam do Ciebie drogę

Bo marzyć ja zawsze mogę

Tak ja Ty mój Mikołaju

Baju baju - Droga do raju!

 

 

 

Maria Rudecka

„Monolog wołu”

 

Mnie gwiazda tu nie wiodła. Nie spojrzałem w górę.

Na pastwisku nie byłem – mam tu porcję siana,

bo noga mnie bolała (wczoraj wpadłem w dziurę)

i dlatego zostałem w stajni, już od rana.

 

Nawet gorączkę miałem. I to się przydało,

bo oddech mój gorętszy od osła oddechu.

W tym oddechu Dzieciątko lewą rączkę grzało.

Było rade – poznałem po dziecka uśmiechu.

 

Raz nawet moich nozdrzy dotknęło tą rączką

(a jaka jedwabista i jaka pachnąca!).

Zaraz poczułem: noga już zdrowa i koniec z gorączką.

Jak tu dobrze! I wcale nie tęsknię do słońca

 

 

 

Kazimierz Gałkowski

„Królewiczu mój”

 

gwiazdy co roku

ciszej mówią

w pół mroku

 

coś tam wywróżą

lub kilka

słów napiszą

 

do siebie błysną

i do nas – uśmiech ślą

zatem żyją

 

Mimo odległości i czasu

gwiazdy świetlne Boskie

są nam bliskie

 

bo mieszkają nad nami

w kopule nieba

świadomością życia

 

są drogą nadziei

na teraz i na wieczność

w świąteczny czas

 

zawisną na świerku choinki

zamieszkają w sercach

ludzkich domostw – będą świecić

 

zaśpiewaj kolędy

bożonarodzeniowe

o małym dzieciątku

 

Królewiczu mój li li li

tyś niepojętym duchem

Jezusa Pana

 

proszę byś

na dobranoc zasypiał

w sercu mym

 

 

PS  A w kolejnym wpisie? Scenka rodzajowa Zosi Zawilskiej pt. „Kolędnicy” i może coś jeszcze…

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Hymn Bracki i felieton tematyczny Romka D.

poniedziałek, 16 stycznia 2012 22:50

 

 

A PO HYMNIE

PROZY CIUT…

 

 

         Styczniowy wieczorek rozpoczął się nietypowo, bo wspólnym odśpiewaniem Hymnu Brackiego. Przybyli na wieczorek goście, oprócz słodkości przy stolikach, zastali również teksty z Hymnem Brackim. Tak więc, pół setki gardeł odśpiewało słowa hymnu autorstwa Zosi Zawilskiej. Linia melodyczna została zapożyczona ze znanej piosenki biesiadnej – „Hej sokoły”. Hymn, choć dawno nie śpiewany, wyszedł nam naprawdę dobrze, co uwiecznione zostało w lokalnej telewizji TVMAX. A może by już tak rytualnie zaczynać każdy wieczorek od odśpiewania naszego hymnu…

         Po Hymnie Brackim przyszła pora na kultywowany od wielu już lat felieton tematyczny Romka D., czyli: „Nie tylko wierszem…”. Jak na tematyczność danego miesiąca przystało, w felietonie tym („Deklaracji noworocznych moc”) nawet jego tytuł sugerował ową tematyczność. A jaka to była tematyczność? O tym poniżej…

 

 

               

HYMN BRACKI

 

1. Tam, gdzie złoty piasek plaży

Gdzie się bursztyn ogniem jarzy

Srebrnopióre, białopióre

Mewy krzyczą zgodnym chórem

 

ref.    Hej, hej, hej sokoły

Omijajcie góry, lasy, doły

Nie mijajcie Koszalina

Bo tu Polska się zaczyna

 

Hej, hej, hej sokoły

Omijajcie góry, lasy, doły

Nie mijajcie Koszalina

Bo tu Bractwo jest! jest! jest!

 

 

2. Wśród zieleni się spotyka

Wiatr od morza i muzyka

A poezja piękna Pani

Chodzi z nami ulicami

 

ref.    Hej, hej, hej …

 

3. Wina, wina, wina-wina dajcie

Z naszym Bractwem zaśpiewajcie

Niech się smutek pieśni zlęknie

Niech się rodzą wiersze piękne

 

ref.    Hej, hej, hej sokoły

Omijajcie góry, lasy, doły

Nie mijajcie Koszalina

Bo tu Polska się zaczyna

 

Hej, hej, hej sokoły

Omijajcie góry, lasy, doły

Nie mijajcie Koszalina

Bo tu Bractwo jest! jest! jest!

Bo tu Bractwo jest! jest! jest!

 

 

 

 

NIE TYLKO WIERSZEM, CZYLI FELIETON TEMATYCZNY ROMKA D.

      

Deklaracji noworocznych moc

         No i nastało „nowe”! Dwa tysiące dwanaście mu na imię. Szczęśliwcami mogą się poczuć urodzeni dwudziestego dziewiątego dnia lutego. Mogą świętować swoje poczęcie, bo w tym roku - rok o jeden dzień dłuższy. A poza tym? Po staremu – można by rzec. Człowiek tak czeka i czeka na ten Nowy Rok, bo ten „stary” już mu się uprzykrzył. Bo nie udało się dotrzymać wielu obietnic. –„Bo ten Stary Rok, to taki jakiś deszczowy był”  - narzekali co niektórzy. –„Za bardzo słoneczny” – i takie opinie dało się słyszeć. Dlatego też, na ten Nowy Rok z takim utęsknieniem się czeka.

         I przyznać trzeba, że wymagania względem niego, prawie każdy z nas ma raczej wygórowane. I bardzo dobrze! Bo wymagać trzeba! Bo inaczej, to będzie tak jak w Starym Roku i znowuż nie uda nam się schudnąć. Znowuż nie uda nam się rzucić palenia. I będziemy popalać ukradkiem, chowając się przed świadkami naszych deklaracji, że już nigdy w życiu ani jednego zaciągnięcia się papierosowym dymkiem. Tylko tak po prawdzie, to sam fakt nastania Nowego Roku raczej żadnej rewolucji w naszym życiu on nie czyni. Jedynym pewnikiem jest jedynie to, że naszej metryce możemy dopiąć kolejny rok.

         A co z wymaganiami względem tego „nowego”, co niby nastał? Owszem! Jak najbardziej! Te wszystkie deklaracje, przyrzeczenia, obietnice, zapewnienia, że będziemy lepsi, że będziemy się bardziej starać, że będziemy bardziej kochać, że tego to już nigdy, a tamtego to w ogóle, a z tym to zawsze, a bez tego to wcale… Tak więc, te wszystkie deklaracje mogą mieć sens, ale pod warunkiem, że  wprowadzimy je w życie. Nic prostszego! Zamiast gadać i gadać, obiecywać i obiecywać, zarzekać się i narzekać – trzeba po prostu zacząć działać. Jakie to genialnie proste – prawda!

         Ja na ten przykład, obiecałem sobie, że w swoich felietonach już nie będę się przemądrzał. I co? Za rok znowu spróbuję…

    

 

 

PS  W następnych wpisach będzie już poezja, czyli wiersze brackich poetów, którzy na wieczorku sami je recytowali. W pierwszej odsłonie były cudne wiersze bożonarodzeniowe i od nich też na blogu zaczniemy.

A zatem, kto chce jeszcze na moment cofnąć się we wspaniały klimat świąt Bożego Narodzenia, temu poprzez poezję to umożliwimy.

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Wieczorek w szczególe...

czwartek, 12 stycznia 2012 12:30

 

 

SKUMULOWANA ENERGIA

BRACKICH LITERATÓW

 

 

 

         Pierwszy w Nowym Roku wieczorek literacki stał się faktem! Jego tytuł brzmiał „W świątecznym woalu”.  –Teraz? W styczniu o świętach? – być może ktoś sobie tak pomyśli. Otóż w jednej z wieczorowych odsłon zrobiliśmy taką retrospekcję do grudnia. Z różnych przyczyn nie doszedł do skutku wieczorek grudniowy. A bo to śniegu nie było, a bo ta nasza trzecia środa miesiąca tak jakoś blisko Bożego Narodzenia wypadła i już część naszej brackiej ekipy porozjeżdżała się po kraju do swoich rodzin, by tam w cudownym klimacie świąt podzielić się opłatkiem z najbliższymi.

         Ale jak to mówią, „nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło”! Tak więc, skumulowaliśmy w sobie energię. Ona teraz taka grudniowo-styczniowa w nas drzemała. I właśnie z tą zdwojoną energią zaprezentowaliśmy wieczorek taki - że się tak po młodzieżowemu wyrazimy – wypasiony, czyli taki ful wypas!

         A co było? Był wspólnie odśpiewany nasz Bracki Hymn. Potem skazani byliśmy na felietonową paplankę Romka D.. Po niej nastąpiła pierwsza część autorecytacji wierszy brackich poetów poświęcona właśnie owej tematyce Bożego Narodzenia. W części drugiej wiersze ewoluowały wokół noworocznych treści. Zaś część trzecia, to była poezja o tematyce dowolnej. Co do przerywników pomiędzy poszczególnymi częściami. to były nimi takie krótkie scenki rodzajowe oparte na tekstach Zosi Zawilskiej.

         A zatem, co byśmy nie byli gołosłowni, poniżej zaprezentowany jest szczegółowy plan tegoż wieczorka literackiego pt. „W świątecznym woalu”…

 

 

 

PLAN WIECZORKA LITERACKIEGO

„W świątecznym woalu”

(11 stycznia 2012r.)

 

1. Przywitanie gości.

 

2. Wspólne odśpiewanie Hymnu Brackiego.

 

3. Nie tylko wierszem, czyli felieton Romka D. - „Deklaracji noworocznych moc”.

 

4. I część autorecytacji wierszy brackich poetów – tematyka świąteczna / prowadzący: Kazik Gałkowski

- Regina Adamowicz „Cicha noc”

- Jan Wiśniewski „Karlenie Betlejemskiej Gwiazdy”

- Grażyna Piekarewicz „W cichej poezji marzeń i pragnień”

- Robert Kamin „Wigilijna prośba”

- Helena Szymko „Boże Narodzenie”

- Wacław Rytlewski „Mały Mikołaj”

- Ludmiła Raźniak „Choinka”

- Maria Rudecka „Monolog wołu”

- Irena Wiercińska „Wigilijna choinka”

- Kazimierz Gałkowski „Królewiczu mój”

 

5. Scenka rodzajowa autorstwa Zosi Zawilskiej pt. „Kolędnicy”.

występują:

gospodarz – Janek Wiśniewski

kolędnik – Romek Dopieralski

 

6. II część autorecytacji wierszy brackich poetów – tematyka noworoczna /

prowadząca: Krysia Pilecka

- Lidia Nowosad „I znowu święta”

- Jan Wiśniewski „Bim bam - Nowy Rok”

- Helena Szymko „Noc Sylwestrowa

- Roman Dopieralski „Opłatka moc wielka”

- Ludmiła Raźniak „Początek karnawału”

- Kazimierz Gałkowski „Świeć mi gwiazdo”

- Irena Michałowska „Noworoczne życzenia”

- Irena Wiercińska „Kochani…”

- Emilia Szybista „Noworoczne co nieco”

 

7. Scenka rodzajowa autorstwa Zosi Zawilskiej pt. „Spotkanie”.

występują:

narrator – Romek Dopieralski

Przeszłość – Kazik Gałkowski

Przyszłość – Krysia Pilecka

Teraźniejszość – Robert Kamin

 

8. III część autorecytacji wierszy brackich poetów – tematyka dowolna /

prowadzący: Romek Dopieralski

- Maria Rudecka „Babcia”

- Ludmiła Raźniak „Dziadzio i babcia”

- Emilia Szybista „Dziękczynienie”

- Robert Kamin „Do Stanisława Adamkiewicza”

- Zdzisława Krasnopolska „Wychowanie”

- Wacław Rytlewski „Wybryki diabła”

- Krystyna Pilecka „Nie było miejsca dla ciebie”

- Irena Michałowska „Niepokonany”

- Irena Wiercińska „Spotkajmy się”

- Helena Szymko „Jak trzcina na wietrze”

- Grażyna Piekarewicz „Zimowy pejzaż”

 

9. Zakończenie wieczorka.

  

 

PS  W następnych wpisach będzie o tym, co na wieczorku się działo. A że się działo, to z powyższego wynika!

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Na wieczorek do Brackich...

wtorek, 10 stycznia 2012 21:59

 

 

Z A P R O S Z E N I E

 

 

KRAJOWE BRACTWO LITERACKIE

w środę (11 stycznia)

o godz. 17

w Klubie Osiedlowym KSM „Nasz Dom”

ul Zwycięstwa 148 w Koszalinie

 

o r g a n i z u j e

 

WIECZOREK LITERACKI

pt. „W świątecznym woalu”

 

W programie:

trzy odsłony autorecytacji wierszy brackich poetów

tematyczny felieton

wspólne odśpiewanie Hymnu Brackich

dwie scenki rodzajowe:

„Kolędnicy” i „Spotkanie noworoczne”

 

Ponadto:

słodki poczęstunek

gratisowy stolik z brackim tekstem

oraz

możliwość zakupu tomików wierszy brackich poetów

 

WSTĘP WOLNY

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zaproszenie na niezwykłą promocję

piątek, 06 stycznia 2012 21:13

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Utwory Brackich w słupskiej antologii poezji

wtorek, 03 stycznia 2012 20:06

 

BRACCY POECI

w

SŁUPSKIEJ ANTOLOGII

 

Znowu zaistnieliśmy

w Słupskiej Antologii Poetów Nieprofesjonalnych,

wydawanej corocznie

przez Starostwo Powiatowe w Słupsku.

W tym roku tytuł antologii brzmi:

"Z ziemi do niebios"


Antologia poezji

 

(patrz:

http://www.powiat.slupsk.pl/236,tworczosc.html )

 

Wiersze do antologii wybrali i opracowali:

Zbigniew Babiarz- Zych,

Mirosław Kościeński,

Jerzy Fryckowski.

Publikacja ukazała się pod koniec 2011 roku,

a jej promocja odbyła się,

jak zwykle,

w Pałacu w Damnicy.

W publikacji znalazły się utwory 56 poetów,

w tym 6 poetów koszalińskich

(członków Krajowego Bractwa Literackiego)

reprezentowanych przez:

Reginę Adamowicz,

Romana Dopieralskiego,

Irenę Peszkin,

Krystynę Pilecką, 

Lidię Nowosad,

Ludmiłę Raźniak.

Gratulujemy i dziękujemy

Starostwu Powiatowemu w Słupsku.

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


wtorek, 20 lutego 2018

Licznik odwiedzin:  545 698  

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Blog Krajowego Bractwa Literackiego w Koszalinie zrzeszającego lokalnych literatów głównie poetów.

O mnie


Jestem Romek spod znaku Wodnika. Mieszkam w Koszalinie. Pisanie, to mój późno odkryty żywioł. Poza tym zawsze był sport. Jestem niezłym dendrologiem drzew owocowych. Specjalizuję się w wyrobie win.

ukryj współtwórców

Statystyki

Odwiedziny: 545698
Wpisy
  • liczba: 707
  • komentarze: 5421
Galerie
  • liczba zdjęć: 93
  • komentarze: 27
Bloog istnieje od: 4231 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl