Bloog Wirtualna Polska
Są 1 278 053 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Braccy w terenie - z wizytą w przedszkolu…

sobota, 23 stycznia 2016 1:25

 

 

Z OKAZJI DNI

BABCI I DZIADKA

czyli

gościnnie

w

Przedszkolu Nr 14

 

 

 

 

 

 

            W Koszalińskim Przedszkolu Nr 14, z okazji Dni Babci i Dziadka, odbyło się uroczyste spotkanie. Na scenie występowały przedszkolaki, a za stołami ze słodkim poczęstunkiem zasiedli seniorzy ze „Złotego Wieku”, zespół śpiewaczy „Szczęśliwa Trzynastka” i braccy poeci: Regina Adamowicz i Roman Dopieralski.

            Dzieci śpiewały, tańczyły i recytowały wiersze, by na koniec zaprezentować oryginalne prezenty okraszone humorystycznym podtekstem. Dla babć mieli potężnych rozmiarów pluszową rybkę, która gotowa spełniać im trzy życzenia. Dla dziadków były siedmiomilowe buty, w celu szybkiego docierania do sklepów. Nie zapomnieli też o sobie, prezentując pięknie oprawioną książkę z bajkami, którą dziadkowie powinni mieć w zasięgu ręki, kiedy dany przedszkolak będzie się udawał na wieczorny spoczynek.

            Dzieci brawurowo zatańczyły w parach rock and rolla, Clifa Richardsa, prezentując dość trudny układ choreograficzny. Zaś przepiękną kolędą pt. „Bosy Pastuszek”, wciągnęli do śpiewania wszystkich obecnych. Nie obeszło się oczywiście bez bisowania. Zebrani goście, w podzięce przedszkolakom, również odśpiewali kilka kolęd.

            Natomiast bracka poetka, Regina Adamowicz, zaprezentowała dzieciom swoją wielofunkcyjną laskę, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Zainteresowanie było ogromne, kiedy babcia Regina, opisywała funkcyjność owej laski, mówiąc wierszem rymowanym. A było co opisywać. Laska babci Reginy posiadała latarkę, pulsacyjne światło czerwone i nawet odstraszający sygnał dźwiękowy, który został użyty podczas prezentacji.

            Na tle babci Reginy mizerniej wypadł inny bracki poeta, Romek Dopieralski. Być może dlatego, że sam jeszcze nie jest dziadkiem. Przyznał się do tego przed prezentacją swojego utworu, który stworzył na potrzeby owej wizyty. Zastrzegł jednak, że w niedalekiej przyszłości dziadkiem stać się może, gdyż córka mu dorasta i jego niedziadkowość wisi już na przysłowiowym włosku. Oto wiersz:

  

Przytulankowa spółka

Babcino - Dziadkowa

 

Babcia i Dziadek to taka spółka doborowa.

Zawsze pod ręką, na każde nasze zawołanie.

Choć nieliczna, bo ledwie dwuosobowa.

To nic, że Babcia siwizną oprószoną ma głowę.

U Dziadka muskulatura już mniejsza o połowę.

Ważniejsze jest to, że szaleją za wnuczętami.

Kochają nas, przytulają, rozweselić potrafią.

I bawią się z nami całymi godzinami.

 

Babcia z czułością po główce pogłaszcze.

Jak trzeba, powyciąga kolce,

kiedy wnuk w kłujące wpadnie chaszcze.

Jedną ręką poda ciepłe mleczko.

W drugiej trzyma smaczne ciasteczko.

Przed snem kołysankę zaśpiewa.

Gdyby mogła, przychyliła by nam

nawet kawałek rozgwieżdżonego nieba.

 

Dziadek inne atrakcje przygotowuje.

Pogra z nami w piłkę, na nodze pohuśta.

Na drzewie wspaniały domek wybuduje.

Wnukom wystruga procę, łuk i strzały.

Wnuczkom zrobi skakankę, lalkom pokoik mały.

A jeśli kogoś nogi zabolą w lesie,

Dziadek na swoich usadzi go ramionach

i z uśmiechem pod sam dom przyniesie.

 

Bez kochanych Babć i Dziadków,

życie nasze byłoby uboższe.

Obdarte z najpiękniejszych datków.

Nasi rodzice – wiadomo, zapracowani.

By nam było lepiej, pracują całymi dniami.

My to rozumiemy, choć z nas małe brzdące.

Dlatego Babcia i Dziadek dopilnowują,

aby zawsze świeciło nam słońce.

 

 

          I tak oto - nie wiadomo kiedy – upłynęły prawie dwie godziny rewelacyjnej zabawy w przesympatycznym Przedszkolu Nr 14 w Koszalinie. A kiedy już dzieci rozeszły się do swoich przedszkolnych zajęć, goście jeszcze przez następną godzinę gaworzyli przy stołach, od czasu do czasu śpiewając – oczywiście „Bosego Pastuszka”…

 

Był pastuszek bosy na fujarce grał.

Pasał w górach owce i w szałasie spał.

Nagle aniołowie z nieba w bieli przyfrunęli

obudzili go gdy spał, gdy spał

obudzili go gdy spał, gdy spał.

 

Ref. Dziś do Betlejem trzeba nocą iść,

        bo narodzenia czas wypełnił dni.

        Tam, gdzie stajenka razem z bydlątkami

        leży dzieciąteczko i na sianku śpi.

 

        Świat na to czekał wiele już lat

        i narodzenia dziś wita czas.

        Biegnij pastuszku jasną drogą niebo płonie,

        na niebie pierwszej gwiazdy blask,

        na niebie pierwszej gwiazdy blask.

 

Był pastuszek bosy, zimne nóżki miał,

ale dobry anioł piękne butki dał.

Wziął pastuszek owce, pobiegł tak jak wiatr przed siebie,

a na niebie blask od gwiazd, od gwiazd,

a na niebie blask od gwiazd, od gwiazd.

 

 

 


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (20) | dodaj komentarz

Bracki felieton Romka D…

niedziela, 10 stycznia 2016 21:44

 

 

PROZY CIUT…

czyli

BRACKI FELIETON

 

  

 

            Oto ostatnia pozycja z brackich tekstów, jakie zaprezentowane zostały na grudniowym wieczorku literackim pt. „Podążając za Gwiazdą”. Jest to „Bracki felieton Romka D.” z cyklu „Nie tylko poezja, czyli prozy ciut”.

            Można powiedzieć, że tym felietonem, jakby zamykamy naszą literacką działalność w Starym Roku 2015. Jednak mamy już Nowy Rok z „6” na końcu, więc szykowane są nowe wiersze, nowe felietony, które będziemy prezentować na kolejnych wieczorkach literackich.

            Nastąpi to niebawem, bo już jutro, czyli 11 stycznia (drugi poniedziałek miesiąca), zwołujemy się na warsztaty literackie. Ich pokłosiem będzie wieczorek literacki (25 stycznia – czwarty poniedziałek miesiąca) pt. „Styczeń poezją malowany.

            O tym wszystkim będziemy na naszym blogu informować. Zatem zaglądajcie do nas! Komentujcie o tym, co wam się podoba, a co nie. Jesteśmy bowiem otwarci, zarówno na pochlebstwa jak i na krytykę. Przecież wszelkie krytyki, czy też uwagi, pozwolą nam na poprawę niedociągnięć albo błędów, których tak do końca człowiek nie jest w stanie się ustrzec. Cenna krytyka jest w stanie jeszcze bardziej nas zmotywować literacko. Bo nawet najgorsza krytyka jest lepsza od obojętności, od milczenia…

            Nie milczcie zatem i póki co, przeczytajcie sobie ten poniższy felietonik, tego oto brackiego poety, który prozą też się para…

 

 

 

 

 

Magia świąt Bożego Narodzenia

            Zmieniają się czasy, zmieniają się obyczaje. Starzejemy się, odchodzimy, rodzą się następni. Ale są rzeczy, które jakby od zawsze były. Cyklicznie, co rok powtarzają się. Tęsknimy za nimi, z niecierpliwością czekamy, gdy się zbliżają. Potem jest wielka radość, zachwyt, aż następuje żałosne stwierdzenie: „Świątka, kochane świątka i po świątkach”. I tak rok po roku.

            Jak choćby teraz. Wigilia Bożego Narodzenia tuż, tuż. Już pewnie św. Mikołaj przystraja renifery i smaruje płozy sań. Być może w niebie już się anioły zmawiają, by piernaty swoje trzepać, z których puch się posypie i ziemię bielą przyozdobi. Tak więc, od narodzin Bożego dzieciątka, dzień ten stał się magiczny, piękny, niepowtarzalny, jedyny.

            Jako dzieci przyklejamy nosy do szyb z pięknymi haftami od mrozu i wypatrujemy pierwszej gwiazdy, która da sygnał do wślizgnięcia się pod choinkę i pławienia się w prezentach od darczyńcy z długą siwą brodą. Kiedy dorastamy, odkrywamy gorzką prawdę, że tym przebierańcem w czerwonym stroju z workiem na plecach jest nasz ojciec. Żeby tradycji stało się zadość, robimy tak samo, by własne już dzieci uszczęśliwiać. Tak było, jest i będzie.

            Jedynie jakość prezentów ulega ciągłym modyfikacjom. Kiedyś dziecko cieszyło się choćby zwykłą faramuszką. Dziewczynkom błyszczały oczęta, kiedy z pakunku wyciągały szmacianą lalkę, a chłopcy zachwycali się blaszanym bębenkiem. Obecnym wymaganiom niekiedy trudno sprostać. W modzie są teraz wypasione zestawy komputerowe, najnowszej generacji telefony komórkowe, tudzież inne cuda techniki. Sama oprawa świąt też stała się jakby inna, nowocześniejsza. Kiedyś świerkowe drzewko przystrajało się dopiero w Wigilię. Teraz już od listopada trwa szaleństwo przedświątecznych zakupów.

            Czy zatem jest gorzej? Nie! Jest po prostu inaczej. Razi mnie jedynie poświąteczny widok osiedlowych śmietników, do których trafia ten nadmiar świątecznych wiktuałów, tak pieczołowicie gromadzonych przez nas już od listopada. No cóż, zmieniają się czasy, zmieniają się zwyczaje. Ja jednak pielęgnuję w sobie urok dawnych świąt i towarzyszący im zapach pomarańczy.

Roman Dopieralski

 

 

 

PS  Literackie treści brackich poetów z grudniowego wieczorku literackiego zostały wyczerpane. Przygotujcie się na następne nasze brackie teksty! Literacko wciąż się rozwijamy, więc szykują się całkiem niezłe kawałki – zarówno w poezji jak i w prozie…

 

 

 


Podziel się
oceń
0
2

komentarze (17) | dodaj komentarz

Wiersze z grudniowej biesiady literackiej...

środa, 06 stycznia 2016 1:34

 

 

PODĄŻAJĄC

za

ŚWIĄTECZNĄ POEZJĄ

 

 

 

            Oto obiecana porcja wierszy z grudniowego wieczorku literackiego pt. „Podążając za Gwiazdą”. Jak wskazuje tytuł – wiersze są typowo tematyczne i dotyczą oczywiście świąt bożonarodzeniowych.

            Najpierw pomyśleliśmy, że już po świętach i materiał zrobił się nieaktualny. Jednak Boże Narodzenie to taka chwila, która mogłaby trwać wiecznie i pewnie mało kto rościłby do tego pretensje. Dlatego odważyliśmy się na odtworzenie grudniowej Brackiej poezji, by raz jeszcze poczuć ten niepowtarzalny w roku czas…

 

 

 

Znalezione obrazy dla zapytania fotki boże narodzenie

Regina Adamowicz

„Podążam za Tobą”

 

Gwiazdo Przewodnia Gwiazdo Przeznaczenia

Ty mi przyświecasz blaskiem na błękicie

Oświetlasz drogę wiodącą przez życie

Od dnia narodzin – początku istnienia

 

Gdy czasem bledniesz lub chowasz się w chmurze

Błądzę po zawiłych często krętych ścieżkach

Na nizinach ziemi gdy Ty w niebie mieszkasz

W nieskończoności pośród gwiazd w lazurze

 

Świeciłaś mi zawsze w niebezpiecznych chwilach

Podążałam za Tobą wyznaczoną drogą

Trudno Cię odnaleźć gdy gwiazd świeci tyle

 

Aby się nie zgubić patrzę w niebo z trwogą

Podążam za Tobą codziennie z nadzieją

Że spotkam się z Bogiem w stajence w Betlejem

 

 

 

 

Znalezione obrazy dla zapytania fotki boże narodzenie

Andrzej Pitak

„Wielka Orkiestra”

 

przez ramy czarnych okularów

których ciężar wzrok już męczy

wpadł promyk wiary zza filarów

barwami pryskający tęczy

 

spod grubych szkieł mikroskopem

ślepymi łzami na kształt rozety

rozlewa promieni potopem

na brodę siwego poety

 

jak majster w dłoń zręczną bierze

krajobraz ust i kształt ich zmienia

promienie słów zmieniają się w wieże

i biją dzwonem godzinę marzenia

 

śnieg srebrzy przęsła rozetom

od gwiazd nowych śpiewa jaśniej

i przed starym rozwarł poetą

drzwi w portalu księżycowej baśni

 

 

 

 

Znalezione obrazy dla zapytania fotki boże narodzenie

Helena Szymko

„Magia świąt Bożego Narodzenia”

 

Na ulicach gwarno, kolorowo

na wystawach różnobarwnych lampek blask

już choinki wyprzedają, wigilii zbliża się czas

to już święta, noc magiczna

blaskiem gwiazdy rozpoczęta

wielobarwne w oknach błyski

śmieją oczy się dziecięce, gdy po wieczerzy

spod choinki podarunki biorą w ręce

 

czar choinki na komodzie

przypomina mi Cię Boże, jak w Betlejem

narodzony, śpisz na sianku

w cienką chustę otulony – Jezu malusieńki

trze Królowie, monarchowie, dary Ci wręczają

złoto, mirrę i kadzidło oraz hołd składają

radując się, że narodził się zbawiciel

naszych grzechów odkupiciel –

syn Boga najwyższego i Maryi, najświętsze panienki

 

 

 

 

Znalezione obrazy dla zapytania fotki boże narodzenie

Roman Dopieralski

Dziecięcość Bożego Narodzenia”

 

magia świąt, kiedy w przeddzień

narodzin dzieciątka

pod stopami biały chrzęści puch

 

śnieżne toczysz kule

marchewkowy rekwizyt wbijasz

w ostatnią z nich

i pędzisz tam, gdzie pachnie świerkiem

wieczerzą

gdzie ciepło i bezpiecznie

 

musisz zdążyć nim pierwsza gwiazda

ożywi niebo

po którym śmigną płozy sań

a strojne renifery

sprowadzą go na ziemię

z worem pełnym niespodzianek

 

co tchu podbiegniesz

do magicznego drzewka

przyodzianego milionem barw

 

o bożym zapominając świecie

będziesz rozwijać przewiązane kokardami

dziecięce marzenia

nieskalane

jak brzemienność Maryi

i czyste

wiarą w świętego Mikołaja

 

 

 

 

Znalezione obrazy dla zapytania fotki boże narodzenie

Krystyna Pilecka

„Podążając za gwiazdą”

 

Jeszcze wypatrujemy jej

by podążać…

Jeszcze wieniec adwentowy

Pośród świec – jodły i świerku

przybrał blask

I Mikołaj Święty przez świat

szedł – dźwigając worek

„Naszych spraw”…

Jeszcze oczekiwania czas –

oczekiwania czas…

Za chwilę – z opłatkiem białym

blisko siebie – poczujemy się

wszyscy tak – jak w niebie

I podążymy za Gwiazdą

w dzień Bożego Narodzenia

Blask Jej – niech wypełni

Dobro i opromieni

każde, najskrytsze życzenie

Które ukryte – drzemie w nas

w ten jedyny, magiczny

radosny czas

 

 

 

 

Znalezione obrazy dla zapytania fotki boże narodzenie

Jan Wiśniewski

„Na przekór oku i szkiełku”

 

I cóż, że szkiełko i oko

w bezkresach śródgwiezdnych

przestrzeni na Twe Królestwo

w którym jest mieszkań wiele

umiejscowić nie potrafią

 

I cóż, że szkiełko i oko

w świecie, który jednym STAŃ SIĘ

z nicości jak mówi Pismo

w ciągu dni siedmiu stworzyłeś

tak wiele zła wokół widzą

 

I cóż, że szkiełko i oko

Zamiast rozświetlać DROGĘ DO

Często przysłaniają drogowskazy

Którymi czucie i wiara

Uprzystępniać ją się starają

 

Oku i szkiełku na przekór

szlakiem Betlejemskiej Gwiazdy

podążać pragnę do końca

wierząc, że za horyzontem

czeka rozsłoneczniona wieczność

 

 

 

PS  Żeby grudniowych treści wieczorkowych stało się zadość, do zaprezentowania pozostał jeszcze felieton Romka D. – czyli prozy ciut w następnym wpisie nastąpi…

 

 

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (20) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 19 lutego 2018

Licznik odwiedzin:  545 326  

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Blog Krajowego Bractwa Literackiego w Koszalinie zrzeszającego lokalnych literatów głównie poetów.

O mnie


Jestem Romek spod znaku Wodnika. Mieszkam w Koszalinie. Pisanie, to mój późno odkryty żywioł. Poza tym zawsze był sport. Jestem niezłym dendrologiem drzew owocowych. Specjalizuję się w wyrobie win.

ukryj współtwórców

Statystyki

Odwiedziny: 545326
Wpisy
  • liczba: 707
  • komentarze: 5421
Galerie
  • liczba zdjęć: 93
  • komentarze: 27
Bloog istnieje od: 4230 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl