Bloog Wirtualna Polska
Są 1 278 053 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Październikowy wieczorek literacki w pigułce... i w fotorelacji

wtorek, 26 października 2010 23:25

 

 

 OTYM PIÓREM

JESIENI...



 

Kolejny wieczorek literacki się odbył. Jesień teraz w pełnej krasie, więc Braccy poeci niejako o niej zrobili wieczorek zatytułowany „Złotym piórem jesieni". Jesień, to specyficzna pora roku. Kiedy pada deszcz, szaleje wiatr i słońca jak na lekarstwo, raczej trudno ją lubić. Jednak te upojne barwy, jakie przybierają drzewa i te fruwające pająki w „babie lato" wynagradzają wszystko i mówimy wtedy: „Nasza piękna polska złota jesień!". I o tym mniej więcej był wieczorek. A oto on w telegraficznym skrócie...

 

 

1. Powitanie gości. Na pierwszym planie dwoje skrzypków z ZPSM w Koszalinie, którzy wzbogacili wieczór swoim występem: Kornelia Figielska (klasa II gimnazjum) oraz Jakub Strzelecki (III gimnazjum), oboje uczniowie p. Małgorzaty Kobierskiej.

 


 

2. Nie tylko wierszem: felieton Romka Dopieralskiego pt. „Wszyscy duzi i mali".

 


 

3. Przerywnik muzyczny: Gawot z III Partity E-dur J.S.Bacha na skrzypce

 


 

4. Autorecytacje Brackich poetów część I: „Smakować jesień zmysłami" (synestezje) - prowadząca: Beata Piocha.

  • Lidia Nowosad „Jesienna synestezja"

 

  • Jan Wiśniewski „Jesienne oczarowania"

 

  • Grażyna Piekarewicz „W majestacie jesieni"
  • Robert Paweł Kamin „Widzieć jesień"
  • Krystyna Wajda „Zmysłowy taniec"
  • Ludmiła Raźniak „Smakować jesień"

  • Beata Piącha „Mijam je codziennie"

 

  • Kazimierz Gałkowski „Szepczą z nektarami"

 

  • Roman Dopieralski „Sen jesienny"
  • Regina Adamowicz „Oblicze jesieni"

 

  • Irena Michałowska „Piękno jesieni"

 

 

5. Przerywnik muzyczny: Kaprys op. 18 nr 4 Henryka Wieniawskiego na skrzypce.

 

6. Autorecytacje Brackich poetów część II: „Złotym piórem jesieni" - prowadząca: Krysia Pilecka.

 


  • Jan Wiśniewski „Jesienne oczarowania"
  • Grażyna Piekarewicz „Zasnęły złote pola"
  • Krystyna Wajda „Tym razem jesień"
  • Kazimierz Gałkowski „Z obsadką pióra"
  • Regina Adamowicz „Czas przemijania"
  • Irena Michałowska „Jesienna noc"
  • Wacław Rytlewski „Jesienne nastroje"
  • Krystyna Pilecka „Jesienna impresja"
  • Zdzisław Grzanowicz „Jesienny spacer"

 

7. Przerywnik muzyczny: Fantazje VII cz. I Georga Filipa Telemana na skrzypce.

 

8. Autorecytacje Brackich poetów część III: tematyka dowolna - prowadzący: Roman Dopieralski.

 


  • Irena Michałowska „Grzybobranie"
  • Jan Wiśniewski „Ksiądz Popiełuszko"
  • Wacław Rytlewski „Diabeł i krzyż"
  • Jan Lutobarski „Kobieta"
  • Robert Paweł Kamin „W imię miłości"
  • Regina Adamowicz „Pozwól niech trwa"
  • Grażyna Piekarewicz „Słońcu oddam szumiące trawy"
  • Maria Rudecka „Wybór zawodu dla nowo narodzonego"

 

9. Zakończenie wieczorka literackiego i zaproszenie na biesiadę ze słodkim poczęstunkiem oraz do zakupu naszych publikacji.

 

 


 

 

PS  W następnym wpisie będzie więcej konkretów. Zatem z wieści „pigułkowych" przejdziemy w bardziej sążniste o wieczorku treści.

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

Na roboczo przed wieczorkiem...

czwartek, 14 października 2010 14:59

 

 ZAPRASZAMY

na

STRATEGIĘ BRACKICH!!!

 

 

Dzisiaj (14 października, czwartek) zapraszamy wszystkich chętnych na spotkanie robocze.

Będziemy się przygotowywać do wieczorka literacko - muzycznego, który już za tydzień.

Każdy z nas musi przynieść przynajmniej po dwa własne wiersze.

Z nich będziemy konstruować trzy wieczorkowe odsłony autorecytacji Brackich poetów.

Temat na I odsłonę brzmi: „Synestezja w poezji"

II odsłona: wiersze o tematyce jesiennej

III odsłona: tematyka dowolna.

To dzisiaj ustalamy, z czego składać się będzie słodkowo - owocowy poczęstunek.

Kto będzie robić zdjęcia, które później są zamieszczane na tym właśnie blogu?

Kto pod swe skrzydła weźmie „Stolik wielkiego brania" i „Stolik z Brackim tekstem"?

Kto zrobi szyldy z tytułem wieczorka i datą?

To dzisiaj wybierzemy, kto...

Dużo by tu jeszcze wymieniać, bowiem z pozoru niewinnie wyglądający wieczorek wymaga wielu przygotowań.

 

Zatem kto chętny dołączyć do nas, niechaj przybywa!!!

Spotykamy się dzisiaj, dokładnie o godz. 17

w Klubie Garnizonowym

przy ul. Andersa 32

w Koszalinie

 

Z A P R A S Z A M Y ! ! !

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Trzecia odsłona poetyckich treści...

czwartek, 07 października 2010 21:05



CO
POETOM

w

DUSZY GRA

 

 

Nudziarz, to człowiek, który nas obdziera z samotności, a nie dostarcza towarzystwa. Zatem  trudnego zadania podjął się jeden z Brackich - Romek Dopieralski! Starał się on  powyższej formule nie sprostać i poprowadził trzecią odsłonę poetyckich autorecytacji. Czy mu się udało?

Kto był na wieczorku zatytułowanym „Echa lata" - ten na owo pytanie może sobie sam odpowiedzieć. Prowadzący natomiast miał ułatwione zadanie. Bowiem jak zwykle - niezawodni w takich sytuacjach poeci z Bractwa - ze wszystkich sił wspomagali owego śmiałka!

Ta trzecia część wrześniowego wieczorka była dowolna w treściach, czyli bez z góry narzuconego tematu. Można powiedzieć, że tematem było to, co poetom w duszy gra. A co na owym wieczorku im grało?

Otóż rozrzut tematyczny był spory, bo od zachwytu nad Wilnem, po bliższe nam odległościowo Bałtyckie morze. Było o lesie, o pewnej Marioli i o melancholii też było, co to dopada nas, kiedy lato się kończy.

Przystąpmy zatem do prezentacji wierszy Brackich poetów...

 

 

Na pierwszy ogień wypuszczono faceta. Było to zagranie strategiczne! A co, niech przeciera niewiastom szlaki. Niech słowem jak maczetą - tnie eter. Niechaj wysysa ze strof wszelakie soki. O tym wierszu powiedzieć można, że rzecz dotyczy Poronina i dzieje się przed Muzeum Jana Kasprowicza...

 

1. Jan Wiśniewski

„Cisza Harendy"

 

Siedząc na ławie

gdzieś Ty siadywał

chłonę pejzaż

który Ciebie

Janie z kujawskich równin

uczynił gór niewolnikiem

i piewcą

 

Oto

rzeka jak dawniej

i zieleń

i szczyty zamglone w oddali

Pejzaż

wezbrany rymami

któreś ręką tak hojną

zgarniał w księgi

Jak je uchwycić

i złożyć w hymn

na cześć gór

na cześć ciszy

i myśli

i ukochania

 

Rymy niesforne

Mistrzu

powiedz

jak tworzyć pieśń

dziś

gdy Podhale tonie w spalinach

a Tatry zalewa

tłum goniących do nikąd

Tłum bezimienny

żądny doznań

dostępnych tylko

poświęcającym górom życie

nie chwile

 

Złoty wiek

brzemienny w czcicieli

godnych przedmiotu kultu

przeminął

Tylko echo

błąka się pośród mogił

na Brzysku Pęksowym

i tu

gdzie Ty spoczywasz

nad rwącą rzeką

Odszedłeś

Mistrzu Janie

z rozsłonecznionych gór

w krainę cieni

Tatry trwają

 

Jak zakląć w słowa

ich poezji melodię

gdy rymy nieuchwytne

dla liczącego czas

 

 

 

Janek Wiśniewski swoim wierszem szlak przetarł. Zatem niewiasty poetycko produkować się już mogły. Ta niewiasta napisała wiersz o pewnym ważnym mieście dla wielu Polaków. Mieście, o którym już nasz Adaś - ten od  Mickiewiczów - pisał w swojej inwokacji rozpoczynającej „Pana Tadeusza"...

 

2. Krysia Pilecka

„Ostra Brama"

 

Droga wije się

serpentynami

ścigana prędkością

przestrzeń umyka

Wreszcie miasto

wyczekiwane, inne

jak wszystkie miasta

Z Bramą Ostrą niczym

strzała światła

gdzie Matka Miłosierdzia

pełna pokory

czeka, by błogosławić

Radość rozsadza, opromienia...

Jawa to, czy sen?

Zatrzymać czas

Dobrze, że będzie

jeszcze jutro

Myśli gubią się

Tyle szczęścia w

błogiej ciszy i słońca

A dla każdego inna

ta chwila

co jak słodycz i uśmiech

i... wzruszenia łzy...

 

 

 

A teraz wiersz poety, który oprócz upiększania swoich wierszy rymem lubi również nadmorskie wycieczki. I właśnie o jednej z nich ów utwór będzie...

 

3. Zdzisław Grzanowicz

„Łuna nad Bałtykiem"

 

Pewnego dnia zrobiliśmy sobie wycieczkę,

Taką od codzienności ucieczkę.

Byliśmy razem,

Podmuch wiatru był drogowskazem.

Stąpaliśmy po plaży na brzegu Bałtyku

Ludzi spacerujących było bez liku

I nagle niebo się zapaliło,

Czerwoną  łuną nad horyzontem rozjaśniło

Pod stopami morze się rozlało,

Nasze nogi słoną wodą zalewało.

Białe grzywy bałwanów na wodzie

I moja miła o pięknej urodzie.

Byliśmy szczęśliwi maszerując brzegiem

Wyciszeni nie zajęci życia codziennego biegiem.

I tylko łuna na widnokręgu

Otaczała nas ogromem okręgu.

Morze połączyło się z niebem i chmurami

Wielka piaskownica była za nami

Gdzież może być widok piękniejszy na świecie

Niż  nad Bałtykiem w lecie

I nagle łuna zgasła

Zapanowała pomroczność jasna

Po co nam wypady do gorących krajów

Gdy nad Bałtykiem jest jak w raju.

 

 

 

Ogólnie raczej znane jest powiedzenie: „Nie było nas  - był las. Nie będzie nas - będzie las". Podobną sentencją, nieco zmodyfikowaną, można zapowiedzieć wiersz kolejnej niewiasty: „Nie było nas - były jej wiersze. Nie będzie  nas - jej wiersze nadal będą...

 

4. Irena Michałowska

„Onieśmielenie"

 

Witam cię lesie z pierwszym blaskiem słońca

Gdy zaspane oczy zmywasz kroplą rosy

A wiatr jesienny jakby od niechcenia

Ospale rozczesuje twe brzozowe włosy

 

Witam cię lesie w tej porannej ciszy

Nie zakłóconej choćby śpiewem ptaka

Płocha zwierzyna chyba jeszcze drzemie

Onieśmielona sytością lata

 

Witam się lesie w porannych oparach

Co ożywają spragnione źdźbła trawy

I mówiąc szczerze - olśniona natury urokiem

Nie mam odwagi choćby lekkim krokiem

Skalać tej enklawy

 

Jesteś jak oddech dziecka - czysty, nieskalany

W swojej prostocie niewinny i świeży

Czasami jednak bardzo butny, wichrem oszalały

Zwłaszcza, gdy stoisz na warcie nadmorskiej rubieży

 

 

 

Wraz z końcem lata dopada nas jakiś smutek. I proszę zauważyć, że to się tyczy wyłącznie tej właśnie pory roku. Bo kiedy kończy się jesień, to nawet cieszymy się, że po tych deszczach w końcu przymrozi i chorób będzie choćby mniej. Kiedy zimy mamy dość i nastaje wiosna, to też radocha, że się wnet wszystko zazieleni, na nowo jakby do życia wybudzi. Nawet koniec cudownej wiosny też żegnamy pełni optymizmu, bo lato toż czas urlopów i byczenia się na rozgrzanym nadmorskim piasku, tudzież w innych nie mniej urokliwych miejscach... No i kończy się lato i co? Bracka poetka pisze wiersz zatytułowany „U schyłku lata". Oczywiście już po tytule można stwierdzić, że radosny to on raczej nie będzie...

 

5. Regina Adamowicz

„U schyłku lata"

 

U schyłku lata

bzy już nie kwitną

Dawno przekwitły

wiosenne kwiaty

Rozkwitły wrzosy

Na wrzosowiskach nawoływania

Odloty ptaków... W lesie odgłosy

Czas grzybobrania

 

U schyłku lata

po ściętym zbożu

nagie ścierniska

stoją jak świece płonące rzędem

Bogu w podzięce

 

Minęła susza

i czas powodzi

Zapłakał człowiek

załamał ręce

gdy stracił wszystko

 

U schyłku lata

puste już plaże

granatem morze się mieni

Powrót z wakacji

z plecakiem wrażeń

z pustką w kieszeni

 

U schyłku lata

dojrzały śliwy

Jabłka się w sadach

rumienią

Jesienne astry

kwitną w ogródkach

Już zapachniało jesienią

 

Minęło lato trwało tak krótko

 

 

 

Kończy się lato i co... No właśnie, wiersz kolejnego autora nasunął pewien pomysł, co zrobić, by po utracie lata nie popaść w nadmierną melancholię. Otóż trzeba się... zakochać! Bo jak wiadomo, zakochani poza sobą świata nie widzą, więc na taki szczegół jak odejście lata - też pewnie nie zwracają uwagi. Jakby co, recepta na nadmierną melancholię została podana, a oto ów wiersz - recepta...

 

6. Robert Kamin

„Dar lata 2010"

 

Mariolu, przyszłaś z cicha utęskniona

Jako dar lata w chłodnych zdrojach łaski

Będziesz mym piórem słodko uświęcona

W Tobie mej duszy zamknę sielskie brzaski

 

Mariolu, Ciebie przysłały skry Nieba

W mojego ojca pomny dzień urodzin

Ty mnie ujęłaś w rześkich cieniach drzewa

A jutro serce moje oswobodzisz

 

Mariolu, błogą mnie nicią osnułaś

Kiedym do Raju dotarł przez Twe usta

Ty drżenie duszy mojej świętej czułaś

Gdy się serc naszych wypełniała pustka

 

Mariolu, Muzo balsamiczna wiersza

W piękności zwiewnej czule zanurzona

Wejdź w świat poezji mojej jako pierwsza

Kobieta nimbem wieczności tulona

 

 

 

Kolejny poeta, to również malarz, pieśniarz, mandoliniarz i nie uznaje on komputerowo -maszynowych druków. Dlatego każdy jego wiersz jest wykaligrafowany wprawną ręką artysty. Jedynie teraz - z przyczyn czysto technicznych - poniższy utwór tegoż poety w zapisie składa się z liter drukowanych. No cóż -  technika komputerowa jest teraz wszechobecna...

 

7. Wacław Rytlewski

„Strumyk"

 

Skacze wesoło strumyk po srebrnych kamyczkach

jakby rozsianych hojną ręką czarodzieja

(klejnoty dla pan najmilsze i dla złodzieja).

Tęskną piosenkę pełen wrażeń nuci,

pieśń o miłości, której nic nie zakłóci...

O miłości do słońca na wysokim niebie,

i do wody, która daje życie glebie..

Te prześliczne wschody i zachody słońca.

Ach! mógłby je podziwiać zawsze, bez końca,

kiedy tęczą zabarwiają jego wody,

przysparzając mu wdzięku i urody.

Śpiewa hymny chmurom żywicielkom,

przynoszącym wodę życia marzycielkom [...]

Kto ma czułe serce i czyste sumienie,

zrozumie, co w wodzie śpiewają kamienie,

co sobie szepcą rozbawione liście,

do kogo gwiazdy mrugają srebrzyście.

Ziemia ma także swoje tajemnice,

nie tylko zapełnia domowe piwnice:

w swym wnętrzu wielkie przechowuje skarby.

Malarzowi natury nie potrzeba farby,

aby wszechświata namalować kwiaty

i je przyodziać w najdziwniejsze szaty [...]

 

 

 

A teraz wiersz typowej liryczki. W jej repertuarze nie ma miejsca na jakieś utwory lekkie, mniej ważne. W jej wierszach obejmuje ją brzask świtu. Ona zaś niebu oddaje pragnienia i oddycha promieniem słońca. Piękne... prawda... Oddychać promieniem słońca... Większość z nas oddycha jedynie powietrzem, a do obejmowania ma co najwyżej współmałżonka, a nie... brzask świtu... Ale jak to mówią, ktoś musi oddychać powietrzem, by promieniem słońca mógł oddychać ktoś...

 

8. Grażyna Piekarewicz

„Mój świat"

 

Obejmuje mnie świtu brzask

Jedwabnym skrawkiem marzeń

otulam siebie całą

Niebu oddaję pragnienia

Przytulam do serca mój świat

Szczęśliwe dni, szczęśliwy czas

Oddycham promieniem słońca

Oddaję się nostalgii

jeden uśmiech, jedna łza

Wsłuchuję się w ciszę każdego dnia

w śpiew słowika i w szum morskich fal

Przytulam swój świat

Tonę w marzeniach

czekam na uśmiech nowego dnia

Patrzę na moje kwiaty, promienieje świat

Przez rzekę życia chcę spokojnie przepłynąć

by z marzeniami nie zginąć

 

 

 

Wspomnienia z wakacji długo są przetrzymywane w zakamarkach naszych dusz. Wiadomo: słońce, beztroska, nowe przyjaźnie, nowe miejsca, nowe klimaty. I kiedy już sielanka się kończy i wracamy do domu, do codziennych obowiązków, to wtedy - gdzieś tam pomiędzy sprzątaniem a gotowaniem - dobrze jest powspominać sobie, jak to nam było na wakacjach. I co się na duszy robi? Od razu lżej! Nawet uśmiech się pojawia na styranej twarzy... I w tym klimacie będzie kolejny wiersz...

 

9. Jan Lutobarski

„Wakacyjne spotkania"

 

Spotkałem ludzi

przybyłych z daleka

nad morzem

poszukać spokoju

co i go znaleźli

w urokliwym słońcu

pożegnali dni pracy i znoju

tu się odnaleźli

wśród plaży i nieba

z innymi już laur podziwiają

malowane słońcem

tafle wody morskiej

aż w piersi, aż w piersi

muzyka w nich zostanie

szumem morskiej fali

będą żyli w domach

z jodem i wspomnieniami

 

 

 

Jest takie powiedzenie, że z rodziną to się najlepiej wychodzi, ale... na zdjęciu. Co niektórzy jeszcze bardziej wbijają szpilę, dopowiadając: ale pod warunkiem, że się jeszcze co nieco wytnie i porządnie wyretuszuje.

Natomiast w Kabarecie Starszych Panów taką oto da się posłyszeć piosenkę o pewnym gościu, co to:

„Miał willę z ogródkiem, miał garaż, i auto

Że każdy, co nie ma, zaraz by mieć chciał to

Telefon z plastiku, adapter i frak...

Więc czego, ach czego, ach czego mu brak?"

(No oczywiście, że...)

„Rodziny, rodziny, rodziny ach rodziny.
Rodzina nie cieszy, nie cieszy gdy jest,
Lecz kiedy jej nima, samotnyś jak pies."

I o tym będzie ostatni już wieczorkowy wiersz...

 

10. Emilia Szybista

„Hymn rodzinny"

 

Już dziecko wie o tym, dorosły też przyzna

Że skarbem bezcennym jest własna rodzina

Rodzina na co dzień, rodzina od święta

Rodzina w kłopocie i w szczęściu potrzebna

 

Z rodziną się świetnie na zdjęciach wychodzi

Rodzina przy pracy, przy grillu w ogrodzie

Powtarzaj jak mantrę i innym przekazuj

Rodzinę swą kochaj i bądź w niej kochany

 

Dbaj o swą rodzinę, wspomagaj i szanuj

Hulaj na biesiadach, a gardła nie żałuj

Ugość należycie, wspomóż finansowo

Dobrej rady udziel, gdy poproszą o nią

 

Jeśli umiesz liczyć, to licz na rodzinę

Tam masz opierunek, pociechę, posiłek

W rodzinę inwestuj, zasilaj swą troską

Kapitał jak w banku odsetki wciąż rosną

 

Tak trzymać rodzino! Tak wytrwać rodzino!

Po burzy słoneczko, złe chwile przeminą

Najgorszą pogodę i najgłupszą modę

Rodzina gdy silna przetrzymać gotowa

 

Od czasów antycznych, przed nami i po nas

Że srebro i złoto to nic się przekonasz

Co jest życia celem, w czym szczęścia przyczyna?

Rodzina! Rodzina! Raz jeszcze... Rodzina!!!

 

 

PS  A następny nasz wieczorek literacki - zapewne z nie mniej atrakcyjnymi wierszami - już 21 października A.D. 2010 (trzeci czwartek miesiąca). Zresztą o szczegółach literackiej uczty pisać na blogu jeszcze będziemy.

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Wieczorkowa poezja - część druga...

poniedziałek, 04 października 2010 23:30

 



POCIĄGNIĘTE
KRESKĄ SŁOŃCA

 

 

W drugiej części wrześniowego wieczorka wiersze miały jedną cechę wspólną - wers inicjujący, czyli powyższy tytuł tegoż blogowego wpisu. Owo zadanie, to pomysł naszej Brackiej - Krysi Wajdy. A co z tego wyszło? Kto na wieczorku był, ten już wie, że tą odsłonę autorecytacji utworów Brackich poetów poprowadziła inna Krysia, zwana Pilecką. Zatem jak widać iście „krysiowo" w tej części być musiało...

 

 

Emilia Szybista

„Masz w sobie słońce"

 

Pociągnięte kreską słońca moje serce, moje myśli

Gdy przy stole gość zasiądzie z mą rodziną, moi bliscy

Kiedy zgodnie pieśń zanucą, żart ktoś powie, śmiech wywoła

Chwilo trwaj, słońce jest we mnie, w głębi duszy wtedy wołam

 

Pociągnięte kreską słońca moje myśli, moje serce

Gdy wokoło zgoda, pokój, wszędzie dobro, czysto, pięknie

Gdy kwiat kwitnie, gdy ptak śpiewa, miłość władzę ma nad światem

Gdy nie krzywdzi nikt nikogo, człowiek człowiekowi bratem

 

Pociągnięte kreską słońca myśli moje, serce moje

Gdy dzieciństwa kraj wspominam, mądrość, dobroć, ich oboje

Gdy myślami przeszłość czytam, jaki świat zostanie po mnie

Tak niewiele już pozłoty, bruzdy, posrebrzone skronie

 

Pociągnięte kreską słońca serce moje, myśli moje

Miłość, mowa i uczynki, słowo ciepłe dane Tobie

Rób to dzisiaj, jutro, zawsze, miłuj jak samego siebie

Kreską słońca szczęściem będzie i dla innych i dla Ciebie

 

 

 

Grażyna Piekarewicz

„Pociągnięte kreską słońca"

 

Pociągnięte kreską słońca wspomnienia

malowane tęczą błękitnego nieba

W świetle tysiąca kolorów

zamyślenie, zaduma, radość i troska

Wspomnienia - oddech czasu

wśród wzgórz, rzek, jezior i lasów

Rzucone na łąki zielone

na złote kłosy zboża

na szczęśliwy czas

Ich głosy

niczym modlitwa unosząca się do nieba

Poruszają Twe zmysły, tańczą, wirują

Szczęśliwe biegną, oddalają się

to znów powracają

w jedną całość się zlewając

Są wszędzie, wciąż trwają

W dzień i wieczorem

o zmierzchu i o porannym brzasku

Są harmonią duszy i harmonią czasu

 

 

 

Krystyna Pilecka

„Wspomnienia"

 

Pociągnięte kreską słońca

wspomnienia

w niepewności nocy

płoną milionami

samotnych gwiazd

przywołują piekło

tęsknoty

przejrzyste, oniemiałe

drżące membraną pragnień

ciszą wyzwalającą...

... wspomnienia pociągnięte

kreską słońca

 

aż po rozpad świadomości

ciała, serca, ust

klaustrofobia zmysłów

taniec namiętności

tuli iluzją

do piersi

przywodzi otchłań

najgłębszego snu

samotnych gwiazd

milionami płoną

w niepewności nocy

wspomnienia...

 

 

 

Lidia Nowosad

„Usta Boga"

 

Pociągnięte kreską słońca

Usta Boga na niebie

Z chmur utworzone

 

Misterne dzieło mistrza

Który świat cały stworzył

Rozpiął nieboskłon nad nami

Przyoblekł w piękno niepojęte

 

Bóg posłał uśmiech

Napełnił nadzieją

Wiarą i miłością

Złożył pocałunek

Z wysokości nieba

 

 

 

Roman Dopieralski

Wtulony w drzewa"

 

Pociągnięte kreską słońca

bywają dni moje

wtedy taplam się w błękicie

i młodnieję od uśmiechów

 

I patrzenie mam jakby dalsze

świt z wielu barw

i noc nie wyłącznie mroczna

 

Najcichszy zaczynam słyszeć dźwięk

na wietrze liść koncertuje

i skrzypiąca podłoga nie jest zgrzytem

 

Powonienie zaś tolerancyjne bardziej

a śmietnik w centrum podwórka

znośniejszym się wydaje

 

Smakuje kwaśna zupa

powtórnie parzona herbata

nie gorsza wcale

 

Wygładzam więc wszelkie kanty

bez odrazy dotykam wszystkiego

wtulam się w drzewa

 

 

 

Krystyna Wajda

„Kreska słońca"

 

Pociągnięta kreską słońca

bagaż marzeń

koszyk pragnień

zwykły dzień i noc niezwykła

sakwa wspomnień

droga prosta

zakręt zdarzeń

los nieznany

przyszłość niema

to co daje niebo ziemia

 

Pociągnięte kreską słońca

obraz wody

głębia morza

nurty rzeki

strumień rwący

kwiat w ogrodzie

krople deszczu

łan pachnący

świat rozległy

 

Pociągnięte kreską słońca

myśli szczere

warkocz szczęścia

uśmiech tęczy

dłoń pomocna

worek marzeń

miłość wzniosła

 

 

PS  Pozostała jeszcze jedna wieczorkowa część wierszy. Są to utwory o tematyce dowolnej, co w następnym materiale ukazane zostanie wraz z obszernym opisem.

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 19 lutego 2018

Licznik odwiedzin:  545 290  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Blog Krajowego Bractwa Literackiego w Koszalinie zrzeszającego lokalnych literatów głównie poetów.

O mnie


Jestem Romek spod znaku Wodnika. Mieszkam w Koszalinie. Pisanie, to mój późno odkryty żywioł. Poza tym zawsze był sport. Jestem niezłym dendrologiem drzew owocowych. Specjalizuję się w wyrobie win.

ukryj współtwórców

Statystyki

Odwiedziny: 545290
Wpisy
  • liczba: 707
  • komentarze: 5421
Galerie
  • liczba zdjęć: 93
  • komentarze: 27
Bloog istnieje od: 4230 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl