Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 278 088 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Życzenia Noworoczne

poniedziałek, 31 grudnia 2007 15:27

Wszystkiego co najlepsze
i najwspanialsze,
ogromu zdrowia,
stałego towarzystwa Weny,
lekkich piór do tworzenia,
marzeń i uniesień
za marzeniami i uniesieniami,
polotu literackiego
i ogromnej ilości sukcesów
na niwie wszelakiej,
w Nowym Roku 2008
życzą 
 Wszystkim Braciom po Piórze
- członkowie KBL





Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Czas na podsumowanie i nowe postanowienia, na NOWY ROK 2008!!!

niedziela, 30 grudnia 2007 11:39

Witajcie Brackie i Braccy,
jeszcze w Starym  Roku 2007!
Trzeba coś niecoś podsumować,
trzeba coś niecoś postanowić
na następny rok,
ponieważ trzeba również umieć,
wyciągać wnioski z tego,
 co się zdarzyło,
aby w przyszłości to,
 co niedoskonałe,
 się nie powtórzyło,
ale naprawiło i udoskonaliło!!!
Zarzucono nam na przykład  grafomanię
 i  pogorszenie jakości,
organizowanych dla miasta,
Wieczorów Poetyckich.
 Kto tak stwierdził, 
widocznie tak uważał!
 Dlatego Brackie i Braccy,
czas skończyć z grafomańskimi utworami,
 a należy zaprosić Weny,
 a nie Pseudoweny,
 do współpracy,
 tworzyć wyłącznie arcydzieła
na skalę światową.
Należy dopracować w najdrobniejszych szczegółach
każdy Wieczór Poetycki,
na którym,
 nie mają prawa znaleźć się utwory,
 pisane na kolanie
i na siłę,
 w ostatniej chwili.
 My,
 jako twórcy,

musimy nauczyć się stawać w cieniu,
a wypychać na scenę,
przed flesze,
jedynie nasze utwory!
Niech to one nas bronią,
  świecą światłem własnym,
w żadnym wypadku,
odbitym!
Niech to one,
 nas sławią,
będąc przy tym,
 niepowtarzalne,
wyjątkowe,
oryginalne,
urokliwe w swej treści i formie!!!
 Trochę zmienił się nam skład osobowy!
Nasza najwspanialsza przewodniczka
i motor napędowy Bractwa
 - Betka Piocha,
powiedziała w końcu dość,
wyzwaniu zwanym Bractwem Literackim.
Podjęła się innych zadań,
 do czego miała jak największe prawo,
a my możemy jej jedynie,
 najgoręcej podziękować jej
 za bezinteresowny,
ciężki trud,
czas nam poświęcany
i opiekę nad nami!!!
 I  robię to teraz w Waszym imieniu,
 Brackie i Braccy!
Dziękuję  Ci,
 Beatko kochana, 
za wszystko,
 co dla nas robiłaś przez wiele,
 wiele lat!!!
Za szkołę pisania,
tworzenia,
za pomysły,
za organizację
i prowadzenie Wieczorów,
 za wiele, wiele i jeszcze więcej...
Jesteś, byłaś i będziesz Wielka,
wspaniała,
cudowna,
po prostu Bracka!!!
Będziemy czerpać z Twoich przykładów,
 z Twoich pozostawionych nam,
 wzorców!!!
 My zaś,
musimy w Nowym Roku 2008,
 wziąć się ostro do pracy
i przestać liczyć na innych,
tylko musimy sami zacząć mierzyć siły,
 nie na zamiary,
 ale na działania,
przekuwać je w czyny 
i przeć do przodu,
sięgać po nowe horyzonty!
Jeśli stanowimy Bractwo,
 stańmy się bardziej braccy,
w nim!!!
Heja!!!
Szczęśliwego Nowego Roku!!!
To pisałam ja
- Liliene czyli Lidia Nowosad,
 z własnej
i nie przymuszonej woli!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

"Wiatrem i słowem" - tomik poetycki Ewy Pietrzak

środa, 26 grudnia 2007 21:22





Strona tytułowa tomiku poetyckiego Ewy Pietrzak



Druga strona okładki tomiku Ewy Pietrzak

Już wcześniej powinnam była napisać
o nowym tomiku poetyckim Ewy Pietrzak,
 wydanym w Legnicy przez przyjaciół  Ewy,
jeszcze  w 2007 r.
Tomik zawiera 36 utworów poetyckich,
wybranych przez wydawcę książeczki.
Są to bardzo ładne wiersze,
ciepłe i kobiece,
refleksyjne i pełne zadumy,
takie,
 jak napisał to wydawca
na okładce wydanego tomiku.
Czyta się je z wielką przyjemnością,
bo są autentyczne,
realistyczne,
a przy tym
tak bardzo zwięzłe
w swojej formie i wymowie.

Oto niektóre z nich:

Szczęście

nie mam poczucia winy
że pozwoliłam słowom
tak sztuka po sztuce
przekroczyć granice
intymności

prawda obrała kurs
tylko  w jedną stronę

twarz mam jasną


Czekaniem

zatruwa
tęsknotą otwartych błękitów
wpatrzonych w granatowy ekran nocy
karmi
bólem uszu wsłuchanych w szmer
najczulszych szeptów światłowodów
poi
goryczą spragnionych ust
szelestem papierowych pocałunków


Ćma

wyszłam na chwilę
w oczach wciąż tamten las
i w skrzydłach ptaków
odnajdę powrotną drogę

ubrałam mrok
w dłoniach ukryte ciepło
tysiącem słońc wypuszczę
na wolność

zgasiłam uśmiech
by zdmuchnąć ćmę
szmer jej cichego za mną lotu
i niespokojne spojrzenie

nie pozwól
żebym musiała się odwrócić


Poganka

poprowadzę do świątyni
gdzie podanie ust ma
 smak macierzanki

powiodę przed ołtarz
aleją o zapachu
żywicy

szeptem wskażę drogę
do najcichszych
tajemnic

spowita nagością
dotykiem twoim zatańczę
nasz ślub


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Życzenia Bożonarodzeniowe Romana Dopieralskiego

piątek, 21 grudnia 2007 21:33

Święta Bożego Narodzenia za pasem.

Po szaleństwie sms-owych notek,

pisanie życzeń na kartkach pocztowych jakby wracało do łask.

Zatem prezentuję swoje życzenia,

które tworzę od sześciu już lat.

Jeżeli komuś przypadną do gustu

- proszę bardzo,

 są do wykorzystania!!!

Jeśli to możliwe,

proszę w komentarzu podać,

życzenia z którego roku podobają się najbardziej.

 

PS Wszystkim blogowiczom,
z okazji Świąt,
dedykuję jedno z poniższych życzeń
(do wyboru!). / R.D.

 

 

Roman Dopieralski

życzenia Bożonarodzeniowe


W te śnieżnomroźne (oby!) Święta

Ślemy najgorętsze życzenia

Zdolne rozpuścić arktycznego bałwana

A w Sylwestrowe szaleństwa

Niechaj mocne będą buty Wasze i głowy

                                                      (2001)

 

 

I mróz mlasnął swym jęzorem

Liżąc deszcz - śnieg zostawił

Opłatek w Wigilię, Boże Narodzenie z bałwanem

A na saniach Święty Mikołaj z prezentami w darze

I mróz mlasnął swym jęzorem

Liżąc staw - lód zostawił

Stary Rok łyżwowym odchodzi krokiem

A Nowy syci szampanem w tanecznym gwarze

                                                                 (2002)

 

 

Po raz wtóry przystrojony świerk

Kruchą bombką i anielskim włosem

Na stole potraw dwanaście

I talerz dla zbłąkanego gościa

Po raz wtóry odwiedza Mikołaj

Słychać kolędowanie na głosy

W Nowy Rok szampańskie nastroje

A świat bielą śniegu przyprószony

                                               (2003)

 

 

Bałwan z marchewkowym nosem się roztopił

A święty Mikołaj zgolił brodę

Nawet pies nie chce gadać w Wigilię

To fikcja być musi - zły sen...

Pusty talerz dla zbłąkanego

W każdym na pewno czeka domu

A Sylwestrowe fajerwerki na niebie

Na Twoich przecież tańcować będą oczach

                                                           (2004)

 

 

Przyozdabiajmy świerkowe drzewa

Rzeczywistość niech z fikcją się zlewa

Niechaj Mikołaj przybywa Święty

By wszystkim porozdawać prezenty!

Kiedy zaś Wróżka da znak

Przestańmy od grochu oddzielać mak

I szaleństwom oddajmy się Sylwestrowym

By z uśmiechem witać Rok Nowy 

                                                   (2005)

 

 

W Boże Narodzenie

Śnieg jest w cenie

By w pobielonym krajobrazie

Pierwszą ujrzeć gwiazdkę

Na wigilijnym nieba obrazie

W Boże Narodzenie

Rodzina jest w cenie

By w świątecznym gwarze

Czarem kolędowej nuty

Rozjaśniać wszystkie twarze 

                                   (2006)

 

 

By w Wigilię Bożego Narodzenia

Pośród potraw dwunastu

Z Chrystusowym ciałem w opłatku

Móc z całą podzielić się rodziną

Z przyozdobioną zaś kreacją

Tańcem żegnać Rok Stary

By o północy lampką szampana

Nowy w przyjaznej witać biesiadzie

                                             (2007)

 

/Tworzę również życzenia Wielkanocne,
ale o tym w odpowiednim czasie.../





Podziel się
oceń
1
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Grudniowe Warsztaty

środa, 12 grudnia 2007 21:44

Jutro
(czwartek, 13 XII 2007r.)
o godz. 17,00
odbędą  są Warsztaty Grudniowe.
Ostatnie w tym roku.
Temat
- "Wiersze w świątecznym czasie"
Zapraszamy wszystkich
do udziału w nich.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Blogowa promocja

niedziela, 09 grudnia 2007 20:01



Nasza Irenka Wiercińska
wydała swoje dzieło,
czyli tom poezji
p.t. "Zaduma".
Książka ujrzała światło dzienne w listopadzie 2007r.
Została wydana w pięknej sztywnej oprawie płóciennej
dodatkowo obłożonej okładką
(jak na zdjęciu powyżej).
Składem i drukiem zajął się
Zakład Poligraficzny "Polimer" z Koszalina.
Tomik został wydany dzięki sponsorom
w osobach: p. K. i p. J. Łopińskich,
którym autorka dziękuje na stronie wstępnej.
Napisała ponadto:
"Mam nadzieję,
że wrażliwe serca
odnajdą w nim ślady własnych wspomnień."
A do czytelników
zwraca się z prośbą::
" Drodzy Czytelnicy,
kochajcie rozważnie i szanujcie życie,
ono jest piękne i dane nam tylko jeden raz
na wędrowanie po drogach
ISTNIEJĄCEGO ŚWIATA".
Książkę ubogacają grafiki i zdjęcia,
a przede wszystkim
poezja w niej zawarta!
Oto niektóre utwory w niej zawarte:

Łzy szczęścia

Pozwól płynąć łzom szczęścia,
one są ciepłe i bez cienia bólu.
Błyszczą nieśmiało,
ale nie są wyrazem zawstydzenia,
że ich źródłem jest radość-
radość z osiągniętego celu,
ze spełnionego marzenia.

Pozwól płynąć łzom szczęścia...

"Patrz na to, co łączy
i kochaj pierwszy".


Ja przecież jestem

Powoli i boleśnie
schodzę w ciszę głęboką,
której nie chcę.
Schodzę w ciemność bezkresną,
której nie rozumiem.

Schodzę krok po kroku,
dzień po dniu,
godzina po godzinie,
minuta po minucie.

I nic, jakby mnie nie było?!
Ja przecież jestem!!!




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Oto Marcelina Dopieralska

poniedziałek, 03 grudnia 2007 17:40



 

Marcelina Dopieralska

Zodiakalny Koziorożec.


Urodzona w starym jeszcze tysiącleciu
- na cztery dni przed nowym millenium (27 XII 1999r.).

Swoją poetycką drogą zaczęła kroczyć już jako „zerówkowicz"

z Przedszkola nr 12 w Koszalinie.
Przygotowywana pod okiem p. Moniki Szałajko,
w czerwcu 2006 roku wzięła udział
w II Prezentacji Poezji Dziecięcej.
Jej wiersz „Perłowa łódź"
- napisany wespół ze swoim tatą
- przyczynił się do otrzymania wielu nagród
 (plecak wypchany słodyczami i szkolnymi akcesoriami)
i wydrukowany został w drugim  tomiku poezji
pisanej przez przedszkolaki.
Obecnie jest uczennicą drugiej klasy
 o profilu baletowym w SP nr 9 w Koszalinie.
W Krajowym Bractwie Literackim
 zadebiutowała na wrześniowym Wieczorku Literackim,

recytując własne wiersze.
Dodatkowo działa
w „Twórczym Zapiecku"
koszalińskiego Młodzieżowego Domu Kultury.

 

 

PERŁOWA ŁÓDŹ
 (wiersz nie w pełni własny)

 

-Ty się ze mną nie kłóć!

-To jest moja perłowa łódź!!!

 

 Do chłopca powiedziała dziewczynka

Dziewczynka o imieniu Marcelinka

 

Tematem sporu była muszelka

Nie taka mała, ale wieeelka!

Piórko jej żaglem i już gotowa

Z muszelki dużej łódź perłowa

 

Według chłopca, czyli Jurka

Łódź podobna jest do ogórka

-Ona przecież nie zielona!

Rzekła Marcelinka wielce urażona

 

-A czy pływać umie ogórek?

-Czy dobry z ogórka  jest nurek?

Pytać chłopca zaczęła dziewczynka

Dziewczynka o imieniu Marcelinka

 

Żadnej odpowiedzi nie otrzymała

Więc o muszlach tak opowiedziała

-Zapamiętaj Jurku! Łódź perłowa

-To małża domu zaledwie połowa

 

Nawet sto lat może mieć małż

Trzysta kilo wagi też nie fałsz

A taka choćby z małża perła

Zdobi wiele koron i berła

 

Pięknie o muszlach mówiła dziewczynka

Dziewczynka o imieniu Marcelinka

I odtąd chłopiec, czyli Jurek

Wiedział, że perłowa łódź to nie ogórek

 

NADCHODZĄ WAKACJE

 

Dlaczego wszędzie gwar i huk wesoły?

Czyżby dzieci kończyły już szkoły?

Ach tak!

Wakację!!!

Plecaki i walizki pakujemy

I czasami chrupek paki

Jadą z nami lalki i pluszaki

A pod boki

Bierzemy teczki naszych marzeń

(czerwiec 2007)

 

PELARGONIA

 

Rosła sobie raz pelargonia

Zupełnie jak pelargonia

Lecz ta pelargonia rosła

Rzecz rzadko spotykana

Na polu - sama jak palec

I gdy tak rosła

Na pustym polu

Tak - to było jesienią

Wzdychała, malała

I do zimowego snu zapadała

(czerwiec 2007)

 

PRZYRODA

 

 

W przyrodzie - kwiaty w ogrodzie

Mocno pną się w górę

A ja patrzę - są do nieba

W niebie chmury

No a w chmurach

Ptaszek śpiewa

I z chęcią na tych kwiatach usiądzie

(wrzesień 2007)

 

ŻÓŁTO-ZIELONE OBIETNICE

 

 Jestem- bezludna wyspo

jestem, bo obiecałam

i dalej będę obiecywać

tak w kółko, aż do wieczora

 

Jestem - bezludna wyspo

ubrana w żółto-zielone palmy

i będziesz zawsze taka

dla mnie przynajmniej

(wrzesień 2007)

 

JESIEŃ

Listopad - liście opadają

Ale ja widzę tylko ich cienie

Bo za mną już lato

A przede mną jesień

 

Jesień - tak jesień

Kolorowa nawet w nocy

Gdy budzę się i patrzę

Patrzę przez okno

 

Nie chcę wtedy spać

Tak - to jesień

Pobudza do życia

Ale z zimą tak nie będzie

(październik 2007)

 

 


 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


wtorek, 20 lutego 2018

Licznik odwiedzin:  545 783  

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Blog Krajowego Bractwa Literackiego w Koszalinie zrzeszającego lokalnych literatów głównie poetów.

O mnie


Jestem Romek spod znaku Wodnika. Mieszkam w Koszalinie. Pisanie, to mój późno odkryty żywioł. Poza tym zawsze był sport. Jestem niezłym dendrologiem drzew owocowych. Specjalizuję się w wyrobie win.

ukryj współtwórców

Statystyki

Odwiedziny: 545783
Wpisy
  • liczba: 707
  • komentarze: 5421
Galerie
  • liczba zdjęć: 93
  • komentarze: 27
Bloog istnieje od: 4231 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl