Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 278 088 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Poezja wieczorkowa...

sobota, 27 lutego 2010 23:59

 

 

PO WALENTYNKOWYM

UROKIEM

(wiersze)

 

 

Oto wiersze, które na lutowym wieczorku literackicm pojawiły się w jego pierwszej odsłonie i poświęcone były miłosnym treściom. Z całą pewnością inspiracją do ich powstania stały się Walentynki. To święto miłości - nie przez wszystkich tolerowane - sprawia, że w naszych sercach już w lutym robi się cieplej. Braccy poeci, nie zważając na fakt ściągnięcia tegoż święta z Zachodu, tak oto ujęli je w poetyckie ramy...

 

 

Krystyna Pielecka

 


„Miłość to Ty"

 

Miłość, mój miły

to ty

Tęsknota bolesna

gorąca

to ty

Czekanie nieustanne

bez końca

to ty

I łzy smutku

i radości...

Miłość boli, chłoszcze,

pieści,

Rani, spala nieustannie,

Przyjaźń, miłość i kochanie

Tak od lat, od tylu lat

Odkąd tylko powstał świat

Miłość trwa

Ciągle trwa!

 

 

 

Grażyna Piekarewicz

„Przy Tobie"

 

Przytulam się

do Ciebie

Mówię i patrzę

Zwracam się do słońca

Złote promienie

ogarniają mnie całą

Myśli srebrzą się

w morzu pragnień

Wynurzam się z marzeń

Usta moje

pachnące, gorące

Patrzę na Ciebie

jesteś jak

cicha pieśń

duszę kojąca

Przy Tobie

jestem cichym

nagim drzewem

Przy Tobie

tylko istnieję

Oddycham Tobą

w te noce upojne, gorące

Przy Tobie

myśli szczęśliwe

ulotne, zalotne, powrotne

Nasze serca

jak dzwony bijące

Patrzę, słucham i mówię

Dla nas

lśni szczęśliwe

Słońce

 

 

 

Roman Dopieralski

 


„Z miłości mrę"

 

kiedy już zbroją Boga

zostanę przyozdobiony

i niewidzialny dla twoich oczu

zejdę do ciebie

znowuż blisko chciałbym

 

skrzydła swe obedrę

byś miękko pod głową miała

obłokami powypycham piernaty

okryję kocem, którego barwy

z najprawdziwszej wezmą się tęczy

a do snu anielski chór cię ukołysze

 

za dnia przeszkody usuwać będę

to ja wyłączę zapomniany czajnik

przed deszczem osłonię

i znad głowy zdmuchnę skwar

w zaspach tunele wydrążę bezpieczne

a światłem z zakochanych wciąż oczu

rozwidnię każdą z twych dróg

 

z tobą i ten inny cieszyłby mnie świat

gdzie nawet noce ponoć są białe

ty miałabyś rozgwieżdżone niebo

i w gwiazdę byś się zapatrzyła

jak niegdyś w oczy moje

a ja otarłbym wszelką łzę

 

 

 

Piotr Kawa

 


„Walentynkowy blask"

 

W dzień Świętego Walentego,
Obdzielamy prezentem partnera swego,
Tego, którego bardzo kochamy,
Lub, kogo innym uczuciem obdarzamy.

 

Oznaką miłości róża być może,
Serduszka, karteczki i SMS-y liczne jak zboże,
Miłe, życzliwe i serdeczne słowa,
Od których może czasami rozboleć głowa.

 

Mile zazwyczaj ten dzień spędzamy,
I do lokalu z ukochaną chadzamy,
Ale najważniejszy jest urok dnia tego,
Niczym, od innych dni w roku podobnego.

 

Nie czekajmy aż pierwsi coś dostaniemy,
Ale wyprzedźmy innych, jeśli bardzo zapragniemy,
To zanim zapadnie tego dnia brzask,
Poznamy jaki jest walentynkowy blask.

 

 

 

Regina Adamowicz

 


„O miłości"

 

Na krętych życia ścieżkach

Miłość stoi

Rozdaje ludziom serca

Serca są ciepłe

I gorące

Uczucia dobro budzą

 

Tyle w nich światła

Tyle słońca

Czasem niepokój

Zbudzą w duszy

Uśmiech pojawi się na twarzy

 

I może tak się zdarzyć

Że ludzie nie będą tacy sami

Miłość potrafi wiele zmienić

Chodzą po świecie zakochani

Kochają bliźnich

I przyrodę

Kochają Boga, kwiaty

Ziemię

 

Kto kocha rękę temu poda

Co w samotności czasem czeka

Na pomoc, uśmiech, dobrą radę

 

Miłość jest wielkim Bożym darem

Przywraca wiarę

W dobroć

I... człowieka

 

 

 

Lidia Nowosad

 


„Cóż ponad miłość"

 

Miłość to żar, to doskonałość

Nigdy jej nadto, wciąż jej za mało!

Szukasz jej codziennie, oczy wypatrujesz

Może ją spotkasz, czasami już to niby czujesz

 

A ona, lubi chadzać swoimi drogami

I czeka, i wabi, i kusi powabami

Gdy zwątpisz przez chwilę w jej istnienie

Wiedz, że to twoje jest zmartwienie

Bo miłość jest wieczna i zawsze istnieje

Czy to noc, czy to dzień jasny, czy dnieje

 

Przyjdzie na pewno, znienacka do ciebie

Nie spyta, czyś gotów ją przyjąć

Zapuści korzenie w serca twego głębi

Rozwinie skrzydła, jak skrzydła gołębie

Uniesie w górę, aż nad pułap nieba

Zrozumiesz, że tylko miłości do szczęścia potrzeba

 

 

 

Robert Paweł Kamin

 


„Złączeni przedwiecznie"

 

Przyjdzie niebawem młoda wiosna

Słowiczym śpiewem zaszeleści

Już pieśń przedwiośnia brzmi radosna

Już wiatr zachodni rzeki pieści

 

Wiosna mnie natchnie szumem borów

I gdzieś pobłądzę znów bez celu

Napotkam płomień tęcz kolorów

Jako dam sukni na weselu

 

A z wiosną wzejdzie jako słońce

Najdroższa duszy mej ostoja

Ona w mą harfę wplecie pnącze

Zabrzmi radością dusza moja

 

Bo choć logika złudą sączy

I rozum chłodne racje splata

To przecież Pan Bóg nas połączył

Jeszcze w przededniu tego świata

 

 

 

Irena Wiercińska

 


„Kocham"

 

„Kocham" - to słowo proste jak dzień

Wyszeptane słodko i czule

Wysnuwa marzenia z tęczowych lśnień

 

„Kocham" - słowo ciepłe jak słońce

Ono rozgrzewa każdy chłód

Osusza łzę niespełnionych snów

 

„Kocham" - to tęsknota i długie czekanie

To bolesne, głębokie cierpienie

I smutek, co zabiera wiarę w miłowanie

 

„Kocham" - to pożegnania i powroty

To przebaczenia i różowe świty

To koniec kłamstwa i prawdy początek

 

„Kocham" - słowo, które znaczyć może wszystko

I które nic nie znaczy w fałszywych ustach

Bo słowo nie poparte czynem, gubi swą szlachetność

 

 

 

Zdzisława Krasnopolska

„Walentynki"

 

W kalendarzu imieniny Walentyny, dzień

który łączy tradycję romantyczną z tym imieniem

Jest okazja, by dnia tego wrócić do romansu przerwanego

podarować upominek, zdobyć serce, oddać swoje

to tradycji obyczaje

Jest okazja się otworzyć

 

wyznać uczucie swej partnerce przy tym święcie

Bo dnia innego jest tyle nieśmiałości

by rzec słówko o miłości swej wybrance

Lub też wybranemu, kochanemu

co w duch skrytości marzy o miłości romantycznej

 

ślicznej jak z filmu, czy powieści

Taki dzień wybrany dla zakochanych

którym w rozpędzonym wehikule czasu

brak właściwej chwili, by o sobie do siebie mówili

otwarcie się sobą cieszyli

Po prostu  - szczęśliwi byli

 

 

 

Wacław Rytlewski

„Witajcie Walentynki"

 

Witajcie miłe dziewczynki

Dziś świętują walentynki

A wieczorem będzie fest zabawa

Zaprosimy Franka, Janka i Wacława

Szybciej się ubierajcie

Ciuchy najpiękniejsze zakładajcie

Szminka, puder i perfumy

Ściągną do was chłopców tłumy

O! Już idą chłopcy malowani

Kwiatki niosą z życzeniami

Już się do was uśmiechają

I serdecznie was pozdrawiają

Szykuj gospodyni filiżanki

Pomogą Tobie koleżanki

Mocną kawę wypijemy

Słodkich ciastek się najemy

Chłopcy już są przy moście

Już pukają mili goście

Pieśń wesołą nam śpiewają

Akordeon w ruch puszczają

Na wasze święto, walentynki

By dobrze miały się dziewczynki

Wznosimy toast uroczysty

Tak jak każe zwyczaj nasz ojczysty

Wiwat chłopcy i dziewczynki!

Niech nam żyją walentynki!

 

 

PS  W następnym materiale będą wiersze z drugiej wieczorkowej części o dniach ważnych miesiąca lutego.



Podziel się
oceń
1
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Reportaż z lutowego wieczorka literackiego...

środa, 24 lutego 2010 22:06

 

 

W WIERSZACH NIE TYLKO
O MIŁOŚCI

 

Szczelnie wypełniona była Sala Kominkowa w Klubie Garnizonowym podczas wieczorka literackiego pt. „Pod Walentynkowym urokiem", jaki zorganizowało Krajowe Bractwo Literackie - od niedawna samodzielne już Stowarzyszenie. Jak zwykle publiczność miała zaserwowaną szeroką gamę literacko-muzycznych treści, począwszy od prozy, po poezję w trzech odsłonach i kilka muzycznych szlagierów w wykonaniu uzdolnionych solistek.

 

W pierwszej odsłonie autorecytacji brackich poetów tematem przewodnim była miłość i walentynkowe szaleństwa. W wierszu Krysi Pileckiej podmiotem lirycznym jest zdecydowanie „on": „Miłość, mój miły / to ty / Tęsknota bolesna / gorąca / to ty / Czekanie nieustanne / bez końca / to ty". Grażynka Piekarewicz (ustami Lidki Nowosad) również o „nim" puściła w eter treści: „Przy Tobie jestem cichym, nagim drzewem / Przy Tobie tylko istnieję / Oddycham Tobą / w te noce upojne, gorące // Przy Tobie myśli szczęśliwe / ulotne, zalotne, powrotne". Dla odmiany w  utworze Romka Dopieralskiego podmiotem lirycznym jest „ona": "Kiedy już zbroją Boga / zostanę przyozdobiony / i niewidzialny dla twoich oczu / zejdę do ciebie / znowuż blisko chciałbym". U Ireny Wiercińskiej słowo „kocham" było na piedestale, zdefiniowane w pięciu zwrotkach. Tak brzmiała ostatnia: „Kocham - słowo, które znaczyć może wszystko / I które nic nie znaczy w fałszywych ustach / Bo nie poparte czynem, gubi swą szlachetność". A tak zaczęła o miłości Lidia Nowosad: „Miłość to żar, to doskonałość / Nigdy jej nadto, wciąż jest jej za mało / Szukasz jej codziennie, oczy wypatrujesz / Może ją spotkasz, czasami już tak czujesz". Tak zaś podsumowała ten temat Regina Adamowicz: „Miłość jest wielkim Bożym darem / Przywraca wiarę w dobroć i... człowieka". Natomiast Robert Kamin jak zwykle zrymował: „Bo choć logika złudą sączy / I rozum chłodne racje splata / To przecież Pan Bóg nas połączył / Jeszcze w przededniu tego świata".

W drugiej poetyckiej części utwory brackich poetów dotyczyły dni ważnych w miesiącu lutym. Piotrek Kawa, zwany Herbatą, napisał wiersz z okazji Dnia Handlowca, biorąc go najwyraźniej w obronę: „Życie każdego handlowca / To nie taka sprawa prosta / Ciągle walczy o przetrwanie / Zarywając przy tym spanie". Natomiast Zdzisiek Grzanowicz temat Dnia Bezpiecznego Internetu potraktował jako przestrogę: „Pamiętajmy o bezpiecznym Internecie / I nie dajmy dzieciom oglądać wszystkiego jak leci / Są rzeczy do których trzeba dorosnąć / Inaczej mogą życiem wstrząsnąć". Światowy Dzień Kota Ludmiła Raźniak uczciła „Zwierzeniami Rudzika": „Dla mojego pana jestem najpiękniejszy / kochany jak nikt / Mój pan zapewnia mi pieszczoty i wikt // Sam nie zje, byle zaspokoić moje zachcianki / Oprócz whiskasa dostaję pyszne kęsy szynki / Czasem łyżeczkę smacznej śmietanki". Za Tłusty Czwartek wzięła się Emilia Szybista: „Produkt tłusty i ciężkostrawny, zawsze trafia do wątroby / Jest przyczyną nadmiaru wagi i niejednej choroby // Ale w tym dniu zapomnij o sercu, miażdżycach i cukrzycy / Bo ilość zjedzonych pączków na szczęście należy przeliczyć". Jeden z wierszy o Ogólnopolskim Dniu Walki z Depresją został nawet odśpiewany. Znana bracka humorystka, Zosia Zawilska, stworzyła bowiem operę z operetką w jednym akcie, gdzie Halką była Lidka Nowosad, a Baronem Cygańskim - Kazik Gałkowski. Na zakończenie tegoż niezwykłego wiersza, tzw. Chór Depresyjny (Zdzisia Krasnopolska, Piotr Kawa i Robert Kamin) zawtórował do melodii znanego utworu Edyty Gepert („Jaka róża taki cierń"): „Jakie ziarno, taki kłos - nie dziwi nic / Jaka kasa, taki los - nie dziwi nic // Jaki żołądź, taki dąb - nie dziwi nic / Jaki wybór, taki rząd - nie dziwi nic // Jakie drzewa, taki gaj - nie dziwi nic / Jakie rządy, taki raj - nie dziwi nic".

W trzeciej poetyckiej części, zatytułowanej „Z kapelusza Kazika", znalazły się wiersze, które nie można było zaklasyfikować do żadnej z wcześniejszych odsłon. Zdzisia Krasnopolska w swoim utworze kuchnię przyrównała do poezji: „Kuchnia to poezja / to smaku i zapachu finezja / wytwór mej fantazji // By składniki dobrać, dopasować ich proporcje / utworzymy ze smacznych dań pożądane porcje". O zimowej zaś tęsknocie było w wierszu Grażynki Piekarewicz: „Przez śnieżne okna oglądam świat / Pochylone drzewa, ich nagie gałązki / wygięte w lodowy łuk / W zimowej ciszy / zimowe obłoki mkną przez świat / Jestem zimą samą w sobie". A Krysia Pilecka tak zakańcza swój utwór pt. „Zima 2010": „Ot,  zima! / Przyszła nagle, zaskoczyła / i trzyma i trzyma... / Tylko jasny promień słońca / ciepły i radosny / Jakby wołał: hej kochani / byleby do wiosny!".

I tą Krysiową odezwą do upragnionej wiosny zakończony został kolejny udany wieczorek literacki, ubarwiany muzycznie przez uczennice z Gimnazjum Szkoły Muzycznej, w składzie: Manuela Dobrowolska, Emilia Wiszniewska, Michalina Olszewska i Dominika Adamska.

(wynotował skrótowo: Roman Dopieralski)

 

  

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Fotorelacja z Wieczoru Literackiego "Pod Walentynkowym urokiem"

środa, 24 lutego 2010 20:20

Fotorelacja
z ostatniego, lutowego Wieczoru Literackiego
pod tytułem "Pod Walentynkowym urokiem"





Lidia Nowosad prezentowała wiersze własne i niektórych brackich poetów.
W dali siedzą: Roman Dopieralski - gospodarz II części wieczoru
 i Kazimierz Gałkowski- gospodarz III części wieczoru.




A oto hit wieczoru
czyli jednoaktowa opera depresyjna
do utworu Zofii Zawilskiej p.t. "Umowa społeczna"
 w wykonaniu: Lidii Nowosad i Kazimierza Gałkowskiego
czyli Halki i Barona.
W tyle Chór Depresyjny w osobach:
Zdzisi Krasnopolskiej, Roberta Pawła Kamina, Piotra Kawy i Romka Dopieralskiego.




Nasza publiczność wyjątkowo dopisała,
ale nie ma się czemu dziwić,
 skoro u nas jest niepowtarzalna poetycka atmosfera. 




Na pierwszym planie nasz Bracki, czyli Zdzisław Grzanowicz.




Zakończenie wieczoru czyli bratanie się Brackich z Gośćmi.
Na zdjęciu Krystyna Pilecka - gospodyni I części wieczoru, Lidia Nowosad
i sympatyczka Brackich i poezji - Marzenka

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

XXI Ogólnopolski Konkurs Poetycki im. Jana Krzewniaka

sobota, 20 lutego 2010 16:30

Burmistrz Karczewa

Rada Miejska w Karczewie

Miejsko Gminny Ośrodek Kultury

Redakcja "Głosu Karczewa"

 

ogłaszają

 

XXI Ogólnopolski Konkurs Poetycki

im. Jana Krzewniaka

 

Regulamin Konkursu

 

1. W konkursie mogą brać udział wszyscy autorzy bez względu na przynależność do związków twórczych.

2. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest nadesłanie zestawu pięciu utworów poetyckich o dowolnej tematyce, w pięciu egzemplarzach maszynopisu lub czytelnego rękopisu. Prace nie mogą  być wcześniej nagradzane lub publikowane w formie papierowej lub na stronie internetowej. Zestawy powinny być opatrzone godłem.

3. Organizatorzy nie ograniczają ilości zestawów nadesłanych przez jednego autora.

4. Do tekstów należy dołączyć zaklejoną kopertę, podpisaną tym samym godłem, zawierającą  następujące informacje: imię i nazwisko oraz dokładny adres autora prac.

5. Prace należy nadsyłać do 31 marca 2010 roku na adres: Redakcja "Głosu Karczewa"

05 - 480 Karczew ul. Warszawska 28 z dopiskiem "Konkurs poetycki". Prace, które organizatorzy konkursu otrzymają po terminie, nie będą brały udziału w konkursie. Liczy się data stempla pocztowego.

6. Organizatorzy podkreślają, że Nagrody I stopnia oraz II stopnia mogą być przyznane dla jednego twórcy raz na trzy lata.

7. Jury, w skład którego wejdą znani literaci i krytycy oraz przedstawiciele komitetu organizacyjnego, przyzna następujące nagrody, które zostały ustalone według stawek brutto:

                   Nagroda   I stopnia                                             2.500 złotych

                   Nagroda  II stopnia                                             2000 złotych

                   Nagroda III stopnia                                             1.500 złotych

                   Nagroda MGOK                                                  500 złotych

                   Nagroda "Głosu Karczewa"                                 500 złotych

                   Nagroda Parafii Karczew                                      500 złotych

 

oraz

4 wyróżnienia w formie upominków rzeczowych

 

8. Nagrody - Głosu Karczewa oraz Nagroda Miejsko Gminnego Ośrodka Kultury - zostaną przyznane przede wszystkim za utwory poświęcone miastu i gminie Karczew.

9. Jury zastrzega sobie prawo innego podziału nagród.

10. Ogłoszenie wyników i wręczenie nagród odbędzie się 12 czerwca 2010 roku. O dokładnym terminie i miejscu ogłoszenia wyników konkursu i wręczenia nagród wszyscy laureaci zostaną powiadomieni specjalnym zaproszeniem.

11. Odbiór nagród możliwy jest wyłącznie podczas imprezy finałowej. Organizatorzy nie przesyłają nagród pocztą.

12. NADESŁANYCH PRAC ORGANIZATORZY NIE ZWRACAJĄ.

13. Organizatorzy dołożą wszelkich starań, aby nagrodzone i wyróżnione prace zostały opublikowane.

14. Koszty przyjazdu na uroczystość wręczenia nagród oraz koszty wyżywienia i noclegów pokrywają organizatorzy. Dla laureatów mieszkających poza granicami Polski, organizatorzy zastrzegają sobie prawo rozliczania zwrotu kosztów podróży w granicach naszego kraju.

15. Sprawy nie ujęte regulaminem i sporne rozstrzyga Jury oraz Komitet Organizacyjny.

 

                                                                                  Organizatorzy

 

Dodatkowych informacji i wyjaśnień udziela Krzysztof Kasprzak 0 501 98 1000


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Tak było wczoraj...

piątek, 19 lutego 2010 10:47

 

SZCZEGÓŁOWY PLAN

WIECZORKA LITERACKIEGO

LUTY 2010

 

 1. Słowo wstępne i powitanie gości.

 

2. Muzyczny przerywnik - Manuela Dobrowolska „Moknie w deszczu diabeł".

 

3. Nie tylko wierszem, czyli „Bracki felieton Romka Dopieralskiego".

 

4. Muzyczny przerywnik - Emilia Wiszniewska „Jej portret".

 

5. Autorecytacje brackich poetów (część I) - „Pod Walentynkowym urokiem":

  • Grażyna Piekarewicz „Przy Tobie"
  • Zdzisława Krasnopolska „Walentynki"
  • Irena Wiercińska „Kocham"
  • Kazimierz Gałkowska „Miłość do drugiego"
  • Regina Adamowicz „O miłości"
  • Roman Dopieralski „Z miłości mrę"
  • Lidia Nowosad „Cóż ponad miłość?"
  • Wacław Rytlewski „Witajcie Walentynki"
  • Krystyna Pilecka „Miłość to Ty"
  • Piotr Kawa „Walentynkowy blask"
  • Robert Kamin „Złączeni przedwiecznie"

 

6. Muzyczny przerywnik - Michalina Olszewska „Nie wierz mi, nie ufaj mi".

 

7. Autorecytacje brackich poetów (część II) - „Dni ważne lutego":

  • Piotr Kawa „Dzień handlowca"
  • Zdzisław Grzanowicz „Internet"
  • Emilia Szybista „Antyreklama"
  • Regina Adamowicz „Dzień chorego"
  • Roman Dopieralski „Z listem na bakier"
  • Lidia Nowosad „Pożegnanie karnawału"
  • Ludmiła Raźniak "Zwierzenia kota Rudzika"
  • Irena Michałowska „Ach te cudne oczy"
  • Irena Wiercińska „Dzień języka polskiego"
  • Zofia Zawilska „Umowa społeczna".

 

8. Muzyczny przerywnik - Dominika Adamska „Ready for love"

 

9. Autorecytacje brackich poetów (część III) - „Z kapelusza Kazika Gałkowskiego":

  • Robert Kamin „Racławice"
  • Krysia Pilecka „Zima 2010"
  • Kazik Gałkowski „Bractwo w lutym"
  • Grażyna Piekarewicz „W zimowej tęsknocie"
  • Zdzisława Krasnopolska „Kuchnia to poezja..."
  • Wacław Rytlewski „Karnawał"


10. Mikrofon dla każdego: Grzegorz Chwieduk z Kępic o swoim tomiku "Z pragnienia jesteśmy".


11.
Pożegnanie gości z zaproszeniem na marcowy wieczorek („Z powiewem wiosny").

 

 

PS W muzycznych przerywnikach zaprezentowały się uczennice III klasy Gimnazjum Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych im. Grażyny Bacewicz w Koszalinie.



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Zaproszenie

środa, 17 lutego 2010 21:04

Zapraszamy na Wieczór Literacki
p.t. "Pod Walentynkowym urokiem"



Jak zwykle w trzeci czwartek miesiąca czyli 18 lutego 2010 r.
o godz. 17,00
w Klubie Garnizonowym
na ul. Andersa w Koszalinie
odbędzie się
wyjątkowy i urokliwy Wieczór Literacki
w trakcie którego będzie można usłyszeć
autorskie recytacje wierszy koszalińskich poetów,
 piękne utwory muzyczne w wykonaniu
uzdolnionych uczennic Koszalińskiej Szkoły Muzycznej,
tematyczny felieton Romana Dopieralskiego,
a wszystko to będzie okraszone słodkim poczęstunkiem
i wieloma niespodziankami.

Wstęp na imprezę jest wolny,
a my obiecujemy
chwile pełne uniesień, wzruszeń i radości.
Zatem do zobaczenia!
 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Z fraszką za pan brat...

poniedziałek, 15 lutego 2010 23:39

 

 

FRASZKI
ZOSI ZAWILSKIEJ
(część V)

 

 Zofia Zawilska

 

Po raz piąty sięgamy do tomiku naszej brackiej humorystki, Zosi Zawilskiej. Okazuje się, że „Grządki fraszek" są odpowiednie na każdą okazję. Poprzednio były dobrym antidotum na marcowe roztopy, potem na wrześniowe nostalgie jak również na listopadowe smutki i styczniowe mrozy. A że zima nie odpuszcza, więc i w lutym, kiedy obuć trzeba ciepłe buty - fraszki Zosi też przydatne okazać się mogą. Skoro piaty to już raz, to i z piątego rozdziału (ostatniego) będą też i owe fraszki. Jego tytuł brzmi „Dookoła urny".

Zatem, zapraszamy do szczerego śmiechu, takiego od ucha do ucha!!! Puenty Zosi też są rewelacyjne, więc i o refleksje nie będzie trudno...

 

 

Dookoła urny

 

Dookoła urny

Przedwyborczy taniec

A po nim bezsilność

I rozczarowanie

 

 

 

Marsz wyborców

 

Raduje się serce

Raduje się dusza

Gdy wybory blisko

I kampania rusza

 

Świat się nagle wtacza

W rzeczywistość inną

Można się dowiedzieć

Jak to być powinno

 

 

 

Konieczność

 

Władzę wybiera naród

Ale bądźmy szczerzy

Ktoś musi decydować

Kogo wybrać należy

 

 

 

Odmiana

 

Gdy ma być wybrany

Przyłóż do rany

Gdy mandat otrzyma

Zaraz się wypina

 

 

 

Zbliżenia

 

Gdy wybory się zbliżają

Zbliża się do ludu władza

Łasi się i kokietuje

Zaklina go i okadza

 

Gdy lud spełni obowiązek

I od urny się oddali

Milkną wszelkie czułe słówka

Władza znowu w sinej dali

 

 

 

Radość

 

Śmieją się w żywe oczy

Twarze z wyborczych plakatów

Że można tak w nieskończoność

Robić z wyborców wariatów

 

 

 

Diety cud

 

Recept na nie

Zatrzęsienie

Poselskiej na żadną

Jednak nie zamienię

 

 

 

Strategia

 

Żeby zdobyć władzę

Jakoś se poradzę

Później mi zostanie

Już tylko przetrwanie

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

III OGÓLNOPOLSKI KONKURS POETYCKI „O czym szepczą bazaltowe skały" o Złote Lubańskie Pióro

czwartek, 11 lutego 2010 22:23

Miejski Dom Kultury w Lubaniu

o g ł a s z a 

III OGÓLNOPOLSKI KONKURS POETYCKI

„O czym szepczą bazaltowe skały"

o Złote Lubańskie Pióro

pod Patronatem Burmistrza Miasta 

REGULAMIN 

1. Organizatorem konkursu jest Miejski Dom Kultury w Lubaniu.

2. Celem konkursu jest:

   - inspirowanie do aktywności twórczej,

   - prezentacja dorobku i promocja twórców,

   - rozwijanie umiejętności warsztatowych oraz wymiana doświadczeń,

   - uświetnienie obchodów Dni Lubania.

3. Konkurs adresowany jest do autorów niezrzeszonych w organizacjach twórczych.

4. Każdy uczestnik może złożyć maksymalnie trzy, nigdzie niepublikowane utwory

    poetyckie, o dowolnej tematyce, opatrzone godłem.

5. Utwory należy dostarczyć na adres organizatora w formie wydruków komputerowych bądź

    maszynopisów w trzech egzemplarzach, w terminie do 26 maja 2010 r.

    Do prac należy dołączyć kopertę opatrzoną godłem i zawierającą:

    - zgodę na przetwarzanie danych osobowych według zasad określonych w ustawie

      z dn. 29.08.1997 o ochronie danych osobowych wraz z podpisem,

    - imię i nazwisko autora,

    - wiek autora,

    - adres zamieszkania,

    - numer telefonu kontaktowego,

    - adres e-mail,

    - oraz zapis elektroniczny tekstów (w formacie RTF) na dyskietce lub płycie.

6. Jury powołane przez organizatora dokona oceny nadesłanych prac oraz przyzna

    trzy nagrody pieniężne oraz wyróżnienie:

    - I miejsce - 500 zł oraz statuetka - Złote Lubańskie Pióro,

    - II miejsce - 300 zł,

    - III miejsce - 200 zł,

    - wyróżnienie - 100 zł.

7. Organizator zastrzega sobie prawo innego rozdziału nagród w zależności od ilości

    i poziomu artystycznego zgłoszonych do konkursu prac.

8. Rozstrzygnięcie konkursu oraz wręczenie nagród nastąpi w dniu 18 czerwca 2010 r.

    o godz. 18:00 w Miejskim Domu Kultury w Lubaniu.

9. Organizatorzy zastrzegają sobie prawo do bezpłatnego publikowania nadesłanych

    utworów i prezentowania ich w dowolnej formie w celach promocyjnych.

10. Wiersze należy wysyłać na adres:

    Miejski Dom Kultury w Lubaniu, ul. T. Kościuszki 4, 59-800 Lubań.

11. Bliższych informacji udziela: Wiesław Ogrodnik, tel. 75-6462-340,

      e-mail: mdklub@wp.pl.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Wieczorkowa poezja (część II)...

środa, 10 lutego 2010 23:38

 

 

WIERSZE

o

TEMATYCE DOWOLNEJ

 



Lidia Nowosad

„Od słowa"

 

Od słowa zaczęła się ich rozmowa

On nadepnął jej na nogę

-Przepraszam

-Rzekł do nieubogiej

Spojrzała oburzona

Niemalże wściekła

bo ta noga nieźle jej dopiekła

Niejedną zniewagę srogą

Wiązała w przeszłości z nogą

Na którą wciąż jej stawano

I jej honor deptano

 

Ujrzał jej żałosną minę

nie śmiał pytać o przyczynę

Bo wiedział co zrobił niechcący

Posłał jej uśmiech gorący

Rozgrzał on powietrze wokół

a w niej wywołał dreszcz i niepokój

Spojrzała mu w oczy głęboko

Już nawet chciała puścić oko

Ale się opamiętała

Bo skończyć to spotkanie chciała

 

Nie stało się tak jednak

Rozpoczęła się rozmowa

Od tego „przepraszam" słowa

I była na tyle interesująca

że trwała i trwała i bez końca


 

 

Regina Adamowicz

„Pierwsze słowo"

 

Pierwsze słowo... oczekiwanie...

Czy dziecię powie mama

Czy pierwszeństwo da tacie

Na pierwsze słowo czekają

Dziadkowie i babcie

 

Tata się wziął za edukację

Synku powtarzaj - patrz na mnie

Tata, tatuś... a na przekór tacie

Synek zawołał: Babcia!

Babcia rozanielona

Tuli wnuczka w ramionach

 

Awantura! Sytuacja niemiła

Babcia go nauczyła!

Krzyczy syn, a synowa

Mówi zagniewana

Jak to? Lepsza babcia niż mama?

I dziadek pretensje rości

Dziadziuś - to przecież najprościej

 

Dochodzi do wojaczki...

 

I co by było gdyby

Nie urodziły się trojaczki...

 

Dziadzio jednego już gładzi

Uśmiechnij się do dziadzi

Mów dziadzio, dziadzio, dziadzio

 

Nad drugim pieczę wziął tata

Chucha nad nim i dmucha

Powtarza... mów tata, tata, tata

Trzecim opiekuje się mama

Śpiewa kołysanki, przewija

I szepcze mów mama, mama, mama

 

Radość będzie czy smutek

Każde z trojaczków się śmieje

jaki z tego wyniknie skutek

Mają wszyscy nadzieje

Usłyszeć pierwsze (właściwe) słowo

 

Trojaczki dotychczas chowają się zdrowo...

 

 

 

Roman Dopieralski

Pośród słów"

 

Gdy się modlimy, czy Bóg patrzy

na formę naszych słów

czy dbałość o szyk w zdaniu zachować

pauzą akcentować każdą ze strof

a nad wymową każdego słowa

w głęboką popadać zadumę

 

A co z rymami

bratać nimi wersy, nadając

śpiewność modlitewnym konstrukcjom

czy jednak przy białym wierszu

paciorki różańca w palcach przebierać

 

A jeżeli w słowach jest żar naszych modlitw

to w wielkich, czy w małych literach

tkwi ich sedno

bardziej pewni zrozumienia będziemy

zachowując płynność wypowiedzi

czy rwać temat i w dygresjach się pławić

 

A może słowom nie stawiać piramid

mieć myśli jak kryształ i serce w koronie

Bóg patrzenie ma na przestrzał

i być może je dojrzy

nawet pośród marnych słów

 

 

 

Irena Peszkin

„Jak motyl"

 

Nosiła w sobie

piękna najdoskonalszy kwiat

 

Nosiła - nie obnosząc

 

Dyskretna powściągliwa

w skromności aż po szyję

tylko z uśmiechu broszką

 

Nosiła w sobie dobro

ten wielki cenny dar

i obdzielała cały świat

niezwykłą łagodnością

 

Dla wnuków była boginią

co radość rozsiewa dookoła

i miłość wplata we włosy

 

Na tym nie kończy się

anielskość babcina

 

Ona umiała rozmawiać

z kwiatami i krową Krasulą

nawet z najmniejszym

stworzonkiem

i nigdy w pasiece

nie użądliła jej pszczoła

myślała że to kwiat

tyle piękna w sobie nosiła

 

Ale pewnego dnia

w niebo - ponad obłoki

odfrunęła cichutko

jak przepiękny motyl

 

 

 

Emilia Szybista

„Powitanie"

 

Najmilsze babcie, dziadkowie drodzy

Witam w imieniu wszystkich zebranych

Serdecznym słowem, słodkim całusem

Chcemy przypomnieć jak was kochamy

 

Babcię kochamy za pyszne zupki

Placki, pierożki, sernik, szarotkę

Wyliczyć trudno - więc rzeknę krótko

Lizać paluszki, słone i słodkie

 

Dziadka kochamy za opowieści

Co jest i było - wojenne sprawy

Zamki na plaży, grzyby i ryby

Słowem za wszystkie męskie wyprawy

 

Kocham Cię babciu za Twoje zmarszczki

I ucałować każdą z nich pragnę

Te ze zmartwienia gdy chorowałam

I te gdy w szkole szło mi nie bardzo

 

I Twoje dziadku zmarszczki są piękne

Jest Ci w tych zmarszczkach bardzo do twarzy

Te od uśmiechów chcę dostać w spadku

A ten mój uśmiech, już mam po dziadku

 

Wszystko co Wasze jest najpiękniejsze

Wasza siwizna życia rozjaśnia

Lifting, oj babciu bo się wyrzeknę

Bądź mi jak jesteś jedyna własna

 

Żyjcie nam sto lat i jeszcze dłużej

Zdrowi, pogodni, bardzo kochani

My coraz starsi, coraz mądrzejsi

Czułość! Opiekę! Miłość Wam damy

 

 

 

Krystyna Wajda

„Zorza"

 

Początek w bieli

 

Nieskazitelna biel

wzbogacona

ufnością dziecka

wypełniona kruszcami

szlachetności

 

Bieg życia

rozwija temat

maluje nowy obraz

 

Kolory mieszają się

 

Dzieło

na życzenie autora

 

Tytuł...

 

Początek czy koniec

 

 

 

Robert Kamin

„Miecz i tarcza"

 

Przyszłaś z cicha utęskniona

Jedyna harfo mojej duszy

Będziesz słowem uwieczniona

Co dzielnie czasu kopię kruszy

 

Przyszłaś lekko jak puch śniegu

Wirując pięknem jak lilija

Ja liryki składam w biegu

Niech miłość młoda się rozwija

 

Przyszłaś sennym pocałunkiem

Roznosząc radość wschodu wiosny

Toast boskim wznoszę trunkiem

Niech sen miłości mknie radosny

 

Przyszłaś pierwiastkiem poddania

Ja silne ramie dałem Tobie

Zbudził się czas miłowania

Co szczęściem Nieba dziś się zowie

 

Przyszłaś pokojem mgły sennej

Do raju uśmiech Twój wystarcza

Śnij na piersi mej kamiennej

Ja jestem Twój miecz i Twoja tarcza



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Wieczorkowy reportaż Romka Dopieralskiego...

poniedziałek, 08 lutego 2010 23:22

 

SŁOWO

na

ZIMOWE WIECZORY

 

 

Zima dopisuje i śniegu jest w bród. Wydawać by się mogło, że to teraz dla wszystkich temat numer jeden. Jednak poeci Krajowego Bractwa Literackiego z Koszalina nie dali się tej zimowej wszechobecności i w literackim wieczorku, zatytułowanym „Na początku było słowo" - swoje utwory poświęcili właśnie owemu „słowu".

 

I tak nestorka Bractwa, Regina Adamowicz, z wielkim pietyzmem zawsze dbająca o czystość swoich słów, napisała: „Na początku było słowo / A słowo było u Boga / I Bóg obdarzył człowieka mową / I rozwijało się słowo". W innym wierszu dywagacje Irenki Peszkin, można by porównać do tych o kurze i jajku. „Słowo było pierwsze, czy spojrzenie?" - zapytuje autorka w pierwszym wersie, tak wiersz kończąc: „To pierwsze słowo / z nami zostaje / najświętsze słowo - Mama". A oto jak Irena Wiercińska ukazuje „słowa" dwa oblicza: „Dobre ludzkie słowo może stać się złotem / Osłodą - okrutnej samotności w tłumie / I w kojeniu cierpienia - skutecznym lekarstwem // Złe słowo może być orężem, co zabija / Co niszczy człowieczą wrażliwość na bliźnich / I nie pozwala światu spełniać się w pokoju". Nieustannie rymujący Robert Kamin i tym razem też „słowem" rymował: „Przyszłaś z cicha utęskniona / Jedyna harfo mojej duszy / Będziesz słowem uwieczniona / Co dzielnie czasu kopię kruszy". Natomiast Krystyna Wajda, w wierszu białym, nadała „słowu" symbol drogi: „Słowo... / opasało głodnych / zasiało ziarna wiary / pokazało drogę / prostą / bez zakrętów // Człowiek / wytyczył szlak / po swojemu / wybrał skróty // Zbawienie zostawił / pod znakiem zapytania". Jednak ostatnie poetyckie słowo o „słowie" należało w tej literacko-wieczorkowej scenerii do Lidii Nowosad. Swój utwór rozpoczęła: „Na początku było słowo / Ono było prawdziwą miłością / Miłość stała się ciałem", by tak go zakończyć: „Miłość cierpliwie czeka / Na tych którzy jej nie przyjęli / By słowo się wypełniło". Nic dodać, nic ująć - zwłaszcza przed zbliżającymi się Walentynkami.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Wieczorkowa poezja...

czwartek, 04 lutego 2010 15:45

 


NA POCZĄTKU

BYŁO

SŁOWO

 

 

Wokoło nas biało. Zima, jakich niewiele w naszej strefie geograficznej. Kiedy w poprzednich latach zima nie wyglądała jak zima, biadolono, że znowu ta chlapa i w pamięci przywoływano lata obfitsze w opady śniegu i mrozu. Teraz, kiedy nie ma tego problemu i zima pokazuje swoje oblicze w pełnej okazałości - też słychać głosy niezadowolenia. No cóż, jeszcze się taki nie narodził, co by każdemu dogodził...

Braccy poeci jednak nie dali się ponieść zimowej scenerii i konsekwentnie realizowali w pierwszej odsłonie literackiego wieczorka narzucony im temat, czyli „słowo" we wszelkich możliwych poetyckich konfiguracjach. Maglowali owy temat na różne sposoby. Jaki z tego efekt wyszedł?

Zapraszamy więc na poezję o „słowie"...

 

 

 

Zaczynamy, tak na rozgrzewkę, od wiersza lekkiego, nie wymagającego zbyt dużego skupienia...

 

Roman Dopieralski

„Wszędobylskie słowo"

 

Słowa, słowa, słowa...

Ile to w życiu trzeba się nagardłować

A potem jeszcze można tego żałować

 

Ze słów budujemy zdania

By móc posługiwać się nimi

Jak elaboratami dniami całymi

 

Wszyscy zaś mówcy

Nieugięcie wciąż przy tym trwają

Że jedynie ich słowa tyle walorów mają

 

Że tylko oni wyłącznie

Tak potrafią melodią słów swych zauroczyć

Jakoby do raju bram po wersach tych wkroczyć

 

I już tam pozostać

Nurzając się w ich słowach, jak w obłokach

Sczytując z nich o nieziemskich potokach

 

Potokach słów oczywiście

Którymi gorliwi krasomówcy nawet i w piekle

mają tam tego całe tomy pod kotła deklem

 

 

 

A teraz wiersz naszej nestorki Bractwa, która o czystość swoich słów dba z wielkim pietyzmem...

 

Regina Adamowicz

„O piękno słowa"

 

Na początku było słowo

A słowo było u Boga

Wszystko zaczęło się od słowa

Rozproszyły się ciemności

I zaświeciło słońce

Roziskrzyło się gwiazd miliony

Cały świat został stworzony

Przez Boga

Rośliny, zwierzęta i człowiek

 

Bóg obdarzył człowieka mową

I rozwijało się słowo

Jak ptak uleciało w powietrze

I ogarnęło całą ziemię

Ludzkie plemię opanowało świat

Słowo rozwijało się w radości

Było symbolem miłości

Tchnęło dobrem i prawdą

Tak było dawno

 

A dziś?

Słowo ma wiele znaczeń

Cech pięknych

I wypaczeń

Boże spraw by poeci

Tworzyli w prawdzie i miłości

Dbając o piękno słowa

Aby wzorce wartości

Były szanowane

By pięknie brzmiała

Polska mowa

 

 

 

O tym, jak słowo ciałem się staje, będzie w następnym utworze...

 

Krystyna Wajda

„Droga"

 

Na początku było słowo

Słowo stało się ciałem

 

Mocą światłości

rozświetliło świat

podarowało miłość

nasyciło miłosierdziem

wstęgą nadziei

opasało głodnych

zasiało ziarna wiry

pokazało drogę

prostą

bez zakrętów

 

Człowiek

wytyczył szlak

po swojemu

wybrał skróty

 

Zbawienie zostawił

pod znakiem zapytania

 

 

 

Kura był pierwsza, czy jajko? Hmm, odwieczny to spór. A gdyby tak analogicznie rzecz ująć, to słowo było pierwsze, czy spojrzenie...

 

Irena Peszkin

„Ludzkie słowo"

 

Słowo było pierwsze

czy spojrzenie?

 

Dla wielu - słowo

 

A może spojrzenie

Spojrzenie i dźwięk

równorzędnie

z powodzeniem

ważnym niesłychanie

 

Nawet niewidzącemu

zapachy

mówią wiele

 

Osesek zanim przejrzy

węchem rozpoznaje

matkę

 

I matczyny głos

rozróżnia

bo już w łonie słucha

czułych kołysanek

 

Dopiero potem

słowo

natura nam dała

 

To pierwsze - do końca

z nami zostaje

najświętsze słowo

„mama"

 

 

 

Ta poetka „nie cedzi słów przez zęby". Ona wręcz „nie rzuca słów na wiatr"! U niej - „co słowo, to nauka"...

 

Irena Wiercińska

„Ludzkie słowo"

 

Daję ci okruch moich prostych słów

Moich myśli i uczuć sekretnych

Weź je, wsłuchaj się w ich ból

Ich sens poznawaj w treściach ukrytych

 

Przytul je, jeżeli bliskością cię wzruszą

Zdmuchnij leciutko, gdy okażą się śmieszne

Zamknij w sercu, jeśli zawładną twoją duszą

I przypomną ci twoje smutne wnętrze

 

Dobre, ludzkie słowo może stać się złotem

Osłodą okrutnej samotności w tłumie

I w kojeniu cierpienia skutecznym lekarstwem

 

Złe słowo, może być orężem, co zabija

Co niszczy człowieczą wrażliwość na bliźnich

I nie pozwala światu spełniać się w pokoje

 

Weź moje słowa i myśli - weź bez drwiny

Spróbuj odnaleźć w nich prawdę o ziemi

I odpowiedz: Kim jesteśmy? Jak żyjemy?

 

 

 

A teraz - jednym słowem - będzie o słowie...

 

Lidia Nowosad

„Na początku było Słowo"

 

Na początku było Słowo

Ono było doskonałą Miłością

I miało moc sprawczą

Dlatego Miłość stała się Ciałem

Które zstąpiło z Nieba

 

Ciało przyniosło światło

które rozjaśniło mroki

Nastała jasność

Przemówiła Prawda

I świat się zaczął odmieniać

 

Miłość czyniła cuda

Uzdrawiała chorych

Wskrzeszała umarłych

Wypędzała złe duchy

Budziła wiarę i nadzieję

 

Każdy kto Ją poznał i przyjął

Stawał się innym człowiekiem

Ci co jej nie przyjęli

Pozostali w mrokach

Na nich Miłość cierpliwie czeka

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


wtorek, 20 lutego 2018

Licznik odwiedzin:  545 704  

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Blog Krajowego Bractwa Literackiego w Koszalinie zrzeszającego lokalnych literatów głównie poetów.

O mnie


Jestem Romek spod znaku Wodnika. Mieszkam w Koszalinie. Pisanie, to mój późno odkryty żywioł. Poza tym zawsze był sport. Jestem niezłym dendrologiem drzew owocowych. Specjalizuję się w wyrobie win.

ukryj współtwórców

Statystyki

Odwiedziny: 545704
Wpisy
  • liczba: 707
  • komentarze: 5421
Galerie
  • liczba zdjęć: 93
  • komentarze: 27
Bloog istnieje od: 4231 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl