Bloog Wirtualna Polska
Są 1 278 053 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Zaproszenie na Wieczorek Literacki

środa, 26 marca 2008 16:54

 

JUTRO! W CZWARTEK! 27 MARCA! O GODZ. 17!

“WIOSNA, KOBIETA I NIE TYLKO…”

 

Jak zwykle w czwartek (27 marca), choć nie w trzeci - ze względu na święta, Krajowe Bractwo Literackie z Koszalina ma zaszczyt zaprosić na Wieczorek Literacki. Tradycyjnie już odbędzie się on w gościnnych progach Klubu Garnizonowego przy ul. Andersa 32 w Koszalinie, o godz. jak najbardziej przystępnej, czyli 17.

A program wieczorkowy przebogaty:

 *

w większości autorskie recytacje wierszy członków Bractwa. W pierwszej odsłonie będą wiersze o wiośnie i kobiecie, zaś w drugiej: nie tylko o wiośnie i nie tylko o kobiecie

*

jak co miesiąc wieczorek swoim felietonem zainicjuje Romek Dopieralski. “Marcowe dywagacje” – tak brzmi felietonowy tytuł. A jest o czym dywagować w marcu… choćby o dniach onej i onego albo o jajach – wielkanocnych oczywiście!

*

loteria książkowa sprawi, że co niektórzy opuszczą mury Klubu Garnizonowego bogatsi o ciekawą pozycję literacką

*

w “Prezentacji jednego autora” przedstawiona będzie sylwetka Ireny Wiercińskiej i jej twórczość ze świeżutkiego jeszcze tomiku “Zaduma”

*

co by i publiczność miała aktywny udział w wieczorku, w przerwach pomiędzy poszczególnymi atrakcjami, Bractwo niejako zmuszać będzie do wspólnego muzykowania. Pieśniaczą karmą będą słowa Wacka Rytlewskiego do muzyki znanej piosenki “O mój rozmarynie…”

*

dla żądnych słodkości będzie poczęstunek na słodko. Dla spragnionych: kawa, herbata i mineralizowana H2O

*

A to wszystko za darmo, bowiem wstęp u nas jak zwykle jest wolny. Jedyna zapłata jakiej Bractwo się spodziewa, to gorące oklaski – o ile powód będzie oczywiście wystarczający, by je otrzymać…

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Wielkanoc 2008

poniedziałek, 24 marca 2008 11:36

 


 

Pulsują Palmy od kolorów

Do końca postu dni niewiele

Pisankom wciąż przybywa wzorów

Wielkanoc w najbliższą Niedzielę!

Już Zajączek w rzeżuszce się mości

I bukszpanem zdobiony Baranek

Oby przy stole moc było gości

A w Poniedziałek… lany poranek!


Wesołego ALLELUJA!!!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Życzenia Wielkanocne

poniedziałek, 24 marca 2008 1:37

WIELKANOC A.D. 2008

To już drugie Wielkanocne Święta

na tym bloogu.

Jezus swoim zmartwychwstaniem

otworzył nam bramy niebios.

Odkupił nasze winy.

Czcijmy więc ten dzień!

Z pokolenia na pokolenie

z pietyzmem

wielkim pielęgnujmy klimat

i aurę tychże Świąt.

Wszyscy bez wyjątku -

młodzi i starzy

przekazujmy sobie niewyczerpane złoża pokoju.

Wybaczajmy

sobie nawzajem.

Zadr nie trzymajmy w sercach zbyt długo.

Zbyt piękne jest życie,

by patrzeć na nie przez pryzmat

krzywych zwierciadeł.

Niechaj oblicza Wasze promienieją

i bliźnich radością zarażajcie!!!

- tego życzą

członkowie Bractwa Literackiego z Koszalina.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Wiersze na Wielki Tydzień

środa, 19 marca 2008 23:01

 

KRYSTYNA PILECKA

Krystyna Pilecka

 

WIERSZE “O KRZYŻU”

 

***

“Czym się panu odpłacę za wszystko, co mi wyświadczył…” PS. 116 B

 

Naucz mnie milczeć z Tobą

Chlebie Żywota

Naucz mnie widzieć świat

Poprzez pryzmat słów:

“Jestem Drogą, Prawdą i Życiem”

Niech stopy moje kroczą

Twoimi ścieżkami,

Śladem miłosiernych Twoich nóg:

“Błogosławiony, który… nie wchodził

na drogę grzeszników…”

“umywałem wam nogi – powiedziałeś –

… abyście i wy tak czynili…”

Dziękuję za Twój przykład;

Że pozwoliłeś, by Cię przykuto do krzyża

Ciebie, który jesteś “pokojem niebiańskim”,

Że szedłeś z krzyżem jak broczący strzęp…

Że głosiłeś, iż dobro silniejsze jest niż zło…

Błogosław Panie, gdy na słabe swoje barki,

Przeznaczony dla mnie krzyż przyjmuję

Daj wtedy wiarę, nadzieję i łaskę swoją

Bym kiedyś mogła z Tobą zmartwychwstać…

I by we mnie tu na ziemi zawsze

zwyciężała miłość…

 

 

***

“spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością, oblicza wasze nie zapłoną wstydem…” PS. 34

 

Chcę nieść Ciebie

Jak kawałek chleba

W moje milczenie

Kedy marzenia się budzą

Chrystusie…

 

Chcę nieść Ciebie

W podróże budzące pragnienia

W ręce, które będę – ściskać

W plany nie zrealizowane

I w uczucia miłości pisane w myślach…

 

Chcę nieść Ciebie

W dyskusje i w rozmowy

W błędy najbardziej ludzkie

Do tych najsłabszych

Obnażonych i głodnych

Ciebie, który darzysz życiem

Choć jesteś na krzyżu

Boże – Człowieku – Chrystusie…

 

Chcę Cię ponieść w moją ciszę

W samotności rzuconą w świat

Aż po zapach mokrej ziemi

Która zatrzyma mnie… potem…

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Wiersze na Wielki Tydzień

poniedziałek, 17 marca 2008 21:56

Lidia Nowosad



 

Sens cierpienia

 

Mówisz,  że boli.

Mówisz, że cierpisz.

Mówisz: - Bóg nie ma litości

 

Otwierasz serce.

Rozpalasz ufność.

I wiesz już  - że cierpisz z miłości.

 

Jezus cierpiał za grzechy świata.

Bóg -Człowiek

poniósł za ludzi ofiarę.

 

Współcierpiąc z Nim,

z Nim dzielisz los swój.

W ludziach

- pomnażasz wiarę.

***

W cierpieniu łączysz się z Jezusem

krwawy pot czoło zlewa

ból przeszywa ciało chore

twarz łzami się zalewa

 

W bólu łączysz się Jezusem

cierpisz przykuty do łóżka

modlitwy szepczesz pobożnie

łzami nasiąka poduszka

 

W płaczu łączysz się z Jezusem

nie poddajesz się rozpaczy

bo ufasz Bogu masz miłość wiarę

Bóg ludziom za twe cierpienie

wiele wybaczy

 


 

Zbawienie przyszło przez krzyż

 

  

Ból wykrzywia twarz chorego

obolałe członki oczekują wytchnienia

myśl uporczywa tłucze się w głowie

czy nadejdzie czas uwolnienia ?

 

Wtem światło prawdy przenika myśli

obejmuje serce stroskane drżysz

bezwiednie wargi szepczą cichutko:

„Zbawienie przyszło przez krzyż"

 

Pojmujesz w lot znaczenie słów

rozumiesz sens cierpienia

nie pytasz dlaczego cierpisz bo już wiesz

- Uczestniczysz w akcie Zbawienia

Wielkanocne przemyślenia

 

Palmami Cię witali,
okrzyki radosne wznosili,
choć na osiołku jechałeś, 
Pana w Tobie zobaczyli!

Potem na biczowanie skazali,
koronę cierniową włożyli,
na drogę krzyżową posłali,
  śmiertelnie do krzyża przybili!!!

Doszedłeś do Ojca Swojego.
Zbawienie ludziom przyniosłeś.
Niebo nam otworzyłeś
za te wszystkie  cierpienia,
które od nas zniosłeś!!!

 


 


Podziel się
oceń
7
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

cd. "WIELKANOCNYCH KLIMATÓW"

poniedziałek, 17 marca 2008 13:48

 

Roman Dopieralski

 Roman Dopieralski

 

Życzenia Wielkanocne

 

*

Niezwykle radosny jest w tym roku początek wiosny

Kończy się czterdziestodniowe odchudzanie

W Wielką Noc czeka nas Pana zmartwychwstanie

A w Prima Aprilis - Poniedziałek Lany

Uważaj na kubeł zimnej wody

I na to, że możesz być żartobliwie oszukany /2002

*

Zbliża się Wielkiej Nocy czas

Już z palmą byliśmy w kościele

Już nastrój świąteczny narasta w nas

Na Wielkanocną czekamy teraz niedzielę

By Pana naszego Zmartwychwstanie świętować

Stuknąć się pisanką, zjeść z lukru barana

Zaś w lany Poniedziałek wody nie żałować

Oblewając się nawzajem od samego rana /2006

*

Uczcijmy głośnym Alleluja!

Noc Wielką – Zmartwychwstanie

Post był długi, więc teraz

W to świąteczne śniadanie

Symbolem życia – jajkiem

Stuknąć się trzeba i podzielić

A wszelkie waśnie, spory

Zaniechać tej Wielkiej Niedzieli /2007

*

Pulsują Palmy od kolorów

Do końca postu dni niewiele

Pisankom wciąż przybywa wzorów

Wielkanoc w najbliższą Niedzielę!

Już Zajączek w rzeżuszce się mości

I bukszpanem zdobiony Baranek

Oby przy stole moc było gości

A w Poniedziałek… lany poranek! /2008

*

ps Data przy tych życzeniach jest istotna. Proszę zauważyć, że życzenia z 2002 roku na obecne kartki świąteczne się nie nadają. W tym roku Lany Poniedziałek nie wypada w Prima Aprilis.

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

W WIELKANOCNYM KLIMACIE

niedziela, 16 marca 2008 20:58

 

Regina Adamowicz 

REGINA ADAMOWICZ

 

*

WIELKANOCNE JAJO

Już wierzbowe bazie

Rozkwitły na łące

Wielkanocne jajo

Spotkało zająca

 

Jakie jesteś piękne

Zachwycił się zając

Bo jestem pisanką

Nadchodzi Wielkanoc

*

ŚWIĘCONE

Święcone w koszyku

Tańczą obertasa

Pisanki się wiercą

I biała kiełbasa

 

Szynka się wykłóca

Nie zgadza się z solą

Wszyscy się pogodzą

Przy świątecznym stole

*

WIELKANOC NADCHODZI

Wiosna do nas śpieszy

Wielkimi krokami

Wielkanoc nadchodzi

Razem z pisankami

 

Kwiaty rozkwitają

W ogródku, na łące

Wspólnie z kurczątkami

Bawią się zające

 

A baranek biały

Do koszyczka wskoczy

Ozdobi święconkę

W święta Wielkanocy

*

KOTKI

Posrebrzane kotki

Rozkwitły

Nad miedzą

Zające, kurczaczki

Na pisankach siedzą

*

W MARCOWE PORANKI

W marcowe poranki

Zaświeciło słońce

Obudziły się zające

Malować pisanki

*

NA WIELKANOC

Na Wielkanoc życzę

Dni pięknych

Jak w bajkach

Wesołego Alleluja

I smacznego jajka

*

WIELKANOC

Wielkanoc, Wielkanoc

To wiosenne święto

Jajka malowane

Oblane dziewczęta

 

Kurczaczki, zajączki

Stoły nasze zdobią

Dziewczęta z Dyngusu

Nic sobie nie robią

*

ps Jutro kolejna porcja "Wielkanocnych klimatów" - życzenia.

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

"PREZENTACJA JEDNEGO AUTORA"

środa, 12 marca 2008 14:38

Oto najnowsza pozycja tematyczna na naszym bloogu – “Prezentacja jednego autora”. Jej faktyczny debiut nastąpił podczas lutowego Wieczorka Literackiego (“Kochaj i pisz – pisz bo kochasz”). Pionierem, którego wiersze przecierały szlak w tejże świeżynce, był Janek Lutobarski. Wespół z przyjaciółmi po piórze stworzył on mini spektakl poetycki, składający się z ośmiu jego wierszy. Utwory pochodzą z debiutanckiego tomiku Janka, pt “Chwile malowane słowem”, który ukazał się w ubiegłym roku.

 

Jan Lutobarski

JANEK LUTOBARSKI SHOW

 

Jest mieszkańcem Koszalina. Urodził się w Rypinie, gdzie spędził dzieciństwo i młodość. Mając 19 lat przyjechał do Koszalina w 1953 roku i jako budowniczy rozpoczął od odgruzowywania Starówki, by potem odbudowywać miasto. Poezją interesuje się od dawna. Od kilku lat pisze wiersze. Należy do Krajowego Bractwa Literackiego w Koszalinie.

 

Tak jak każdy ma swojego mola, co go gryzie, tak i każdy ma ponoć swoje drzewo, które mu rośnie. Janek ma takie drzewo. Ono nawet wyciska piętno na jego utworach…

 

JARZĘBINA

 

Za mym oknem jest drzewo

jarzębina czerwona

która zawsze na wiosnę

kwiatem wita nasz dom

 

Za mym oknem jest drzewo

co przeżyło pół wieku

było świadkiem narodzin

chwil radosnych i złych

 

Dziś natchnieniem jest moim

kwiatem budzi wspomnienia

przypomina o latach

kiedy rosłem wraz z nią

 

Szumem liści spokojna

szepce przed wieczorem

zapowiada sen piękny

i w zadumie tak trwa

 

Pojąć trudno co skrywa

ale ja ją rozumiem

zwłaszcza gdy czerwienią

i liści szumem gra

 

Samotnemu nie jest dobrze na tym ziemskim padole. Janek ma to szczęście, że przez życie nie brnie sam. Czyni to z wybranką swego serca, żoną Felicją…

 

ŻYCIE WE DWOJE

 

Życie wielką jest udręką

Lecz gdy musisz już w nim tkwić

Przyjmuj wszystko pełen wdzięku

Bo tak w życiu musi być

 

Nie ma sensu być zgorzkniałym

Nie ma sensu brudy prać

Trzeba mężnym być, wspaniałym

By zaczęło w piersi grać

 

Iść do przodu, iść przebojem

A najlepiej jeszcze z kimś

Bo we dwoje iść przebojem

To przewodnia życia myśl

 

 *

Tak jak mury obronne Koszalina wpisane są w historię miasta, tak Janek swoimi wierszami wpisuje się w historię literackiej braci…

 

MURY OBRONNE KOSZALINA

 

Stare mury obronne

to historia miasta

która zapisana

na zawsze w nich zostanie

 

Na obrzeżach Starówki

stoją sobie dumne

były świadkiem narodzin

zburzonego miasta

 

W tą historię wpisany

jest chłopczyna młodziutki

który dotarł po wojnie

odbudować ten gród

 

I pozostał wierny

aż pół wieku minęło

nim się spostrzegł dorosłym

że opłacił się trud

 

Dzisiaj żyje w tym mieście

obok murów obronnych

nadal tworzy historię

w którą wpisał się sam

 

 *

Stosunek Janka do przyrody nie jest obojętny. Zatem dobrze trafił osiedlając się w tym grodzie, bowiem Koszalin postrzegany jest jako miasto zielone. Więc ten nasz Janek wpatruje się w tą przyrodę i wpatruje…

 

W KOSZALIŃSKIM PARKU

 

Nad stawem w parku

wierzby pochylone

długie warkocze swe plotą

w zieleni wiosennej

stoją dostojne

i w lustro wody wpatrzone

nad nimi niebo

w błękit malowane

obłokiem białym

czasem przysłonięte

nastrój tworzy sielski

tak potrzebny chwili

wokół wszystko tchnie spokojem

siedzę i patrzę

bo patrzeć już muszę

urzeczony widokiem tak pięknym

odejść z parku nie mogę

gdyż uronię coś jeszcze

a potem sobie nie daruję

 

 *

Janek swoim samochodem zwiedził już spory kawałek naszego globu. Janek to taki swoisty obieżyświat z duszą poety. I choć już zwiedził wiele, nadal na poznawanie pazerny jest…

 

PO POWROCIE Z WAKACJI

 

Po powrocie z wakacji

jestem rozbitym ptakiem

skrzydła moje unieść mnie

nie mogą…

A tak chciałbym oderwać

się od ziemi, polecieć daleko

nad lasy, ruczaje

i nakarmić oczy co tylko

ptakom jest dane

Chyba w następnym życiu

ptakiem zostanę…

 

 *

Janek wrażliwymi oczyma sczytuje świat. I choć skrywa je pod szkłami okular, pogodne są to oczy…

 

OCZY

 

Oczy mokre od łez

są światłem duszy

wyrazem bólu

przeżytych wzruszeń

Oczy mokre od łez

są pięknem twarzy

pomalowanej smutkiem

na chwilę

Kiedy wyschną są inne

głębią zaskakują

tyle mówić potrafią

usta zastępując

i już patrzysz

i czytasz

i aż tyle wiesz…

Nie do wiary po prostu

ile mówić potrafią

 

 *

Co prawda Janek, jak większość poetów, wypowiada się głównie poprzez pióro i kartkę papieru, jednak jest on również bacznym obserwatorem ludzkiej mimiki. Z ust wiele potrafi wyczytać…

 

USTA

 

Widziałem usta czerwone od grzechu

Dyszące rozkoszą zmysłowych fal

Widziałem usta w radosnym uśmiechu

Gdy w sercu miłość urządziła bal

 

Lecz nie zawsze szczęście maluje oblicze

Są dni czarne, które odbierają wdzięk

Wtedy usta drżące jak na wietrze znicze

Ciche i zamknięte pokonują lęk

 

Ale najpiękniejsze są usta spokojne

Padają z nich słowa, ciepłe z głębi duszy

Niosą radość ludziom karminem upojne

Ty patrzysz i słuchasz, już je kochać musisz

 

 *

Janek na każdym kroku i o każdym czasie okazuje swoje przywiązanie do Koszalina. Tym razem rzecz będzie o poranku. Oby ten nasz Janek – miłośnik grodu nad Dzierżęcinką – takich poranków miał jeszcze niezliczoną ilość. Niechaj nadal opiewa je w swoich wierszach…

 

PORANEK W KOSZALINIE

 

Patrzę rano przez okno

jest pogoda, jest słońce

jarzębina za oknem rozkwita

 

Już wychodzę na spacer

centum miasta blisko

więc z Papieżem najpierw się witam

 

Jego pomnik tu stoi

przed Katedrą gotycką

i w historię jest miasta wpisany

 

Tworzy nastrój powagi

ludziom tak bardzo bliski

i cieszymy się, że jest razem z nami

 

Ratusz po drugiej stronie

więc ulicę przemierzam

i na placu wśród gołębi stoję

 

Pełno ludzi na ławkach

dzieci gołębie karmią

a ja tylko jednego się boję

 

By nie spłoszyć tej chmary

by zostały tu z nami

przez ogony ich wolno przestępuję

 

Jestem już przy fontannie

siadam na ławce szybko

tu jest chłodno i dobrze się czuję

*

PS Po swoim show, Janek wszystkich zebranych (a nie było ich mało!) poczęstował lampką szampana. W kolejnej "PREZENTACJI JEDNEGO AUTORA" będą wiersze Ireny Wiercińskiej.

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

O dniach Onej i Onego ...

wtorek, 11 marca 2008 10:37

BABA MA SWOJE I CHŁOP MA SWOJE

 

Dzień ośmy marca, czyli Dzień Kobiet, już nie taki jak kiedyś. W dawnym jeszcze ustroju można było ze świecą szukać niewiasty, której by nie obdarowano goździkiem lub parą pończoch. Dzisiaj same kobiety z pewnym sceptycyzmem podchodzą do tego dnia, zaś feministki najchętniej by go wymazały z wszelkich kalendarzy.

Natomiast coraz większego rozgłosu zaczyna nabierać Dzień Mężczyzny, obchodzony dziesiątego dnia marca (wczoraj!). Z tym rozgłosem, to lekka przesada. Ten dzień zaczyna być jedynie zauważalny. Sympatyczne fraszki o mężczyźnie? To raczej żart. Przywarą w chłopa, to i owszem! Zatem z braku sympatycznych rymowanek, przytoczę o mężczyznach jedynie kilka przysłów z “Nowej ksiegi przysłów polskich” (PIW Wa-wa 1969). A dlaczego tylko kilka? Bo jest ich dosłownie sześć wobec sześćdziesięciu ośmiu o kobietach. Oto one:

 

1. Co mężczyzna dzielnością swoją majętności przywabi, to białogłowa gospodarstwem w dobrej mierze zachowa.

 

2. Mężczyzna powienien być tylko troszkę ładniejszy od diabła, a panna tylko trochę brzydsza od anioła.

 

3. Mężczyźni mówią do rozumu, niewiasty do serca.

 

4. Nie wierz mężczyźnie jako psu.

 

5. Szafranu nie przetrze, mężczyzny nie przeprze.

 

6. U mężczyzny każdy grzech śmiertelny jest powszednim, u kobiety każdy powszedni jest śmiertelnym.

 

Ileż w tych przysłowiach uwielbienia dla płci brzydkiej! Cóż za liryka! A ileż w nich humoru! Koń by się uśmiał – rzec można. Widocznie tak być musi, aby wilk był syty i owca cała. Nie róbmy więc kulturowych rewolucji i raczej nie rozprawiajmy o wyższości Dnia Kobiet nad Dniem Mężczyzn. Czyli po dawnemu: Oną cacy, cacy – a Onego buch po glacy!

 

/Romek Dopieralski - Ony/

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Sylwetka Jana Wanago- Barda Ziemi Sławieńskiej

poniedziałek, 10 marca 2008 18:21

Jan Wanago




Uważa za zbyteczne podawać,
że jest chłopem - rolnikiem z dziada - pradziada.
Dziś jest już emerytem,
rodem z Wileńszczyzny,
zamieszkałym na Ziemi Słupskiej od roku 1946,
konkretnie mieszka we Wrześnicy.
Posiada wykształcenie podstawowe,
ale za to pełne, jak sam mówi.
Zanim je zdobył,
to najpierw jako 11- letni chłopak ,
razem z Matką i z Ojcem
usiedli razem w szkolnej ławce,
a był to kurs dla analfabetów.
Dziś dodaje jeszcze:
Nie byłoby tych fraszek,
bajek,
sonetów,
żebym był nie chodził
na kurs analfabetów.
Jan Wanago waża też za zbyteczne podawać,
że jest żonaty, dzieciaty i wnuczkowaty,
ale dla bardziej dociekliwych dodaje,
że i sąsiadkowaty.
Jest ojcem czworo dorosłych,
dorodnych, mądrych i dobrych dzieci.
Dwanaścioro wnucząt- to dorobek duży,
ale mówi,
że łatw to i darmo nie przyszło,
że trzeba było się napracować,
namęczyć i napocić,
i mieć niejedną, nie przespaną noc,
ale ma się czym poszczycić.
Przez cały czas
jest z jedną i tą samą ślubną małżonką,
a to, co go spotkało, to mówi,
że jest to widocznie taka kara Boska.
Jest Bardem Ziemi Sławieńskiej,
którą opiewa w wierszach,
w fraszkach, bajkach
i tekstach kabaretowych.

Jego utwory zostały opublikowane
w siedmiu tomikach poetyckich:
"Nie ma jak na Ziemi",
"Ballada o wszy",
"Lato- Plaża- Bałtyk",
"Wszystkie barwy tęczy",
"Moja modlitwa",
"Fraszkowo- Szczytowo",
"Życie fraszką pisane".
w Antologiach Poetów Nieprofesjonalnych
wydawanych przez Starostwo Powiatowe w Słupsku:
"Wiejscy Poeci"/2002/,
"Motyle i anioły"/2003/,
"Wiersze jak chabry w pszenicznym łanie"/2005/,
„Może otulę jesień” /2006/,

 

„Aleja Tęsknot” /2007/,
w publikacjach
Krajowego Bractwa Literackiego,
w tomikach pokonkursowych.
Był lauretem wielu konkursów literackich.
Wiersze i fraszki Janka
pojawiają się często
w słupskiej i krajowej prasie.
Janek uświetnia swoją obecnością
biesiady literackie,
imprezy finałowe konkursów literackich,
na których wspaniale bawi publiczność,
recytując autorskie utwory
dzięki niesamowitej swej pamięci
i wyjątkowemu poczuciu humoru!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Fraszki i wierszyki Jana Wanago - Barda Ziemi Sławieńskiej

poniedziałek, 10 marca 2008 16:57

Fraszki i wierszyki



 

Jan Wanago

- Bard Ziemi Sławieńskiej


Dla kobiet i o kobietach

z okazji 8 Marca

 

 

***

Wszystkie moje złote Panie:

Kaśki, Zośki, Manie Franie,

Jadźka, Bronia, Ewka, Anka

przyjmijcie ode mnie tę wiązankę.

Całuję i całuję Was pocałunkami,

które wszczepiam w rymy i między wierszami.

 

(Jan Wanago)

***

Sztuką jest kobieca płeć

I sztuką jest kobietę mieć

 

***

W talii, w biuście i pasie...

to kobieta w całej krasie

 

***

I róża więdnie w bukiecie

przy każdej kobiecie

 

***

Za ten kwiat (Kobietę)

oddam cały świat

 

***

Najpiękniejsze kwiatki:

to córy żony, matki.

A jeszcze piękniejsze kwiateczki:

to są nasze sąsiadeczki

 

***

8 Marca to jest taka data,

że się  nie pokazuj,

jeśli nie masz „kwiata"

 

***

Najpiękniejszy obraz

pośród całej gali,

to jak babka z siebie

ostatni ciuch zwali.

 

***

Dla mnie

to też romantyka,

jak moja ręka

płeć żeńską dotyka

 

***

 Pod swoim adresem docinki słyszę,

że kobietę przechwalam

i nieprawdę piszę.

Ze strachu i z zimna trzęsę się

biedny poecina

jak niemiłosierny cenzor

 ściąga mi pierzynę.

 

***

„Kobieto puchu marny",

z kobietą los figlarny.

Kobieto Aniele Jasności.

Kobieto istoto namiętności



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

II Przegląd Twórczości Koszalińskich Poetów

piątek, 07 marca 2008 12:32

 

 

PRZEDSZKOLAKI RECYTUJĄ

 

W czwartkowe przedpołudnie (6 marca) koszalińskie Przedszkole nr 11 już po raz drugi było organizatorem “Przeglądu Twórczości Koszalińskich Poetów”. Celem tej uroczystości jest popularyzacja wierszy dla dzieci stworzonych przez miejskich poetów. Całej imprezie przyglądały się bacznie wizytator z kuratorium oświaty, Danuta Czerwińska, wraz z kierownikiem katedry edukacji wczesnoszkolnej, panią Ireną Żywno. 

W tym roku ze środowiska poetów zaproszono Krystynę Pilecką, Reginę Adamowicz i Romana Dopieralskiego (cała trójka należy do Krajowego Bractwa Literackiego w Koszalinie). To przede wszystkim ich wiersze recytowały dzieci z koszalińskich przedszkoli. Prowadzące poetycką imprezę panie, Beata Malec i Ala Barańczak, co rusz przekazywały mikrofon młodemu miłośnikowi poezji.

Wiersze potrafią być pouczające, o czym przekonywał zebranych Aleksander Brzostek z Przedszkola nr 7, w utworze Ryszarda Ulickiego pt. “Trzy najważniejsze telefony”. (…)Kiedy wykręcisz numer 997 / to policja przyjedzie / ale dzwoń tam tylko wtedy / gdy jesteś w biedzie(…) – recytował mały Olek, któremu sekundował wzruszony tata.

 Edukacyjne przesłanie też można w wierszu zawrzeć. Zrobił to Łukasz Wątor z Przedszkola nr 14, który przedstawił utwór Reginy Adamowicz - “Kosz na śmieci”. (…)Często widzę, że są dzieci / które nie wrzucają śmieci / lecz rzucają gdzie popadnie / a to bardzo jest nieładnie(…) – żalił się tytułowy bohater wiersza, stojący w parku tuż przy skwerku.

Natomiast Gabrysia Wasilak, reprezentująca Przedszkole nr 13, wyjaśniając skąd w koszalińskim parku wziął się łabędź, sięgnęła po wiersz Krysi Pileckiej: (…)W Mielnie nogi w morzu pomoczył / i z drogi zboczył / Wypatrzył gdzie rzeczka płynie / i znalazł się w Koszalinie(…).

Zaś Pawełek Piórkowski z Przedszkola nr 15, oprócz recytacji wiersza Marceliny Dopieralskiej pt. “Perłowa łódź”, zaopatrzył się również w rekwizyt, czyli w muszlę z piórkiem: (…)Piórko jej żaglem i już gotowa / Z muszelki dużej łódź perłowa(…)

Po dziecięcej interpretacji wierszy przyszła kolej na gości honorowych, czyli poetów już nieco doroślejszych. Oprócz recytacji własnych utworów, opowiadali także o “trudach” tworzenia wierszy. –“Dziewięć wierszy świątecznych stworzyłam kiedyś w przeddzień Bożego Narodzenia… - chwaliła się Regina Adamowicz. – “Wiersze są w nas i wcale nie trzeba znać alfabetu, by je tworzyć…” – zachęcał przedszkolaków do poetyckiej przygody kolejny gość honorowy – Roman Dopieralski.

Na zakończenie - dzieci za swój twórczy wkład w II Przegląd Twórczości Koszalińskich Poetów - otrzymały książkowe nagrody i dyplomy. – Mam nadzieję, że popularyzacja wierszy dla dzieci będzie rosła w siłę i za rok spotkamy się ponownie…” – podsumowała optymistycznie, dyrektor Przedszkola nr 11, Ela Michajłowicz.

/Roman Dopieralski/

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Comiesięczny felieton Romka Dopieralskiego

czwartek, 06 marca 2008 23:56

 

NIE MA ZIMY, JEST WALENTY

 

Zawodzi zima w tym roku. Przy niemalże zerowych opadach śniegu, nawet nie można powiedzieć, że jest go jak na lekarstwo. Tej pogodowej anomalii wtóruje również mróz, który w policzki to nas jeszcze tak porządnie nie poszczypał… Kiedyś to były zimy. Pękały tory kolejowe. Z powodu zasp i zamieci zamykano fabryki, urzędy i szkoły. Nie czepiano się drogowców, że znowu zaskoczyła ich zima, bowiem uprzątnięcie ulic i chodników było faktycznie niewykonalne…

A teraz co?! Auta coraz lepsze. Na zimowym ogumieniu jeździ już niemalże każdy użytkownik szos. A jakim sprzętem dysponują teraz te porządkowe służby! Od potężnych spychaczy, po małe traktorki do odśnieżania najwęższych nawet chodniczków. I już nie solą posypuje się zamarznięte szlaki komunikacyjne tylko specjalnymi chemikaliami wyższej generacji. I co z tego wynika? Ano to, że zaskoczenie drogowców przez zimę – rośnie, i to wprost nieproporcjonalnie, w stosunku do coraz bardziej się ocieplającej naszej strefy geograficznej…

Jednak wydaje mi się, że zima najbardziej zadrwiła z dzieci. To one z nosami przyklejonymi do szyb – wypatrują tego pierwszego płatka śniegu. My dorośli w swoim życiu bałwanów nalepiliśmy się już dosyć. A one? Kolejne zimowe ferie w jesienno – wiosennej scenerii. Jak tak dalej potrwa, to z lodówkowych zamrażarek będziemy zeskrobywać szron, by maluchom pokazać, że ten biały atrybut zimowy tak właśnie wygląda…

Co by jednak w zimową depresję nie popaść, wypada wspomnieć o św. Walentym. Niezawodnie – bez względu na aurę, na której nie zostawiłem suchej nitki – w czternasty dzień lutego nasze serca zaczynają bić mocniej…

A najpiękniejsze w tym Dniu Zakochanych jest to, że walentynkowymi życzeniami obdarowany może być każdy. Mąż prześle je żonie. Ona jemu w rewanżu. Córka – matce. W to wszystko wmiesza się dziadek, a i babcia też swoje trzy grosze wciśnie…

A co na to zima? Ano nic – jak jej nie było tak i ni ma. Za to na Walentym można polegać jak na Zawiszy!!!

 

PS Do pełnego przeglądu tego, co działo się na lutowym Wieczorku Literackim, brakuje jedynie "Prezentacji jednego autora", czyli Janka Lutobarskiego i jego show. O tym już niedługo...

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

II Część Wieczorka Literackiego (luty 2008)

poniedziałek, 03 marca 2008 17:40

  

WIERSZE O TEMATYCE DOWOLNEJ

 

 

Piotr Kawa

ZAKĄTEK WYTCHNIENIA

 

Jest taki zakątek spokoju
Na tym ziemskim padole
Gdzie mogę odpocząć
I wytchnienie znaleźć upragnione

 

Myśli spokojnie płyną niczym rzeka
Której nurt niczym nie zmącony
Płynie w otchłanie świadomości
W które trudno zakraść się, na co dzień

 

Zanurzam się coraz głębiej
I blask tego miejsca mnie powala
Takie jest moje doświadczenie
Bycia w głębi swej nieświadomości!

 

Stąd wypływają jak wielkie źródła
Lśniące – kryształowo czyste wodospady
Natchnienia dla każdego artysty
A szczególnie każdego poety!

 

Pomysły, olśnienia, przeróżne doznania
Kryją się w tym tajemniczym zakątku
Można tu dotrzeć w dzień i w nocy
By czerpać ze zdroju mądrości!

 

Jedni nazywają to Bożym natchnieniem
Inni nieświadomością zbiorową
Dla mnie to oaza wytchnienia
Gdzie mogę poczuć się kimś ważnym!

 

Będąc często tutaj, zadaję sobie pytanie
Jak długo będzie mi dana możliwość
Bym mógł rozkoszować się tym miejscem?
– Leżącym na dnie mojej duszy!

 

 

Marcelina Dopieralska

LEŚNA WRÓŻKA

 

Jak myślicie, wszyscy ludzie

Kto zaczarował drzewa i kwiaty?

I krzewy i wszystkie inne rośliny?

 

To Leśna Wróżka!

 

W moich marzeniach

Jest taka mała

Że aż jej nie widać

 

Lecz w rzeczywistości

Leśna Wróżka może być nawet

Wielkości mojego taty

 

 

Krystyna Pilecka

ZADRWIŁEŚ ZE MNIE, PANIE.....

 

Zadrwiłeś ze mnie, Panie

obdarzając wrażliwością

umieściłeś na scieżce życia

człowieka...

Rozpaliłeś serce...

a gdzie harmonia

rodząca się w ciszy

moc miłości w najgłębszych

pokładach jestestwa...

Między nami przepaść

nie do przebycia

i tylko... tęsknota...

Podpowiadasz – samouleczenie...

nie potrafię wszak najważniejsza jest

Miłość...

Więc kocham bo kocham

modlę się o ład i harmonię

własnego “ja”

kalecząc pokłady

wrażliwości...

 

 

Regina Adamowicz

W RYTMIE CODZIENNOŚCI

 

Przez niedomknięte okno

Zagląda promyk słonka

 

Jeszcze rosa na drzewach

Jeszcze mokro

Od łez

 

Głos skowronka zawisł

Między niebem a ziemią

Świt obudził motyle

Codzienność wzywa

Trzeba żyć

 

A smutne chwile

Ukryć odłożyć

By dożyć przeznaczenia

 

Trzeba przeżyć

W radości i cierpieniu

Każdy dzień

 

Wpleść codzienność

W paciorki różańca

Bogu powierzyć

Swoje istnienie

Swój byt

 

Jeszcze życie

Zaprasza do tańca

Ludziom podaj ręce

I zatańcz

W rytmie codzienności

I … serca

 

 

Roman Dopieralski

TUTAJ WŁAŚNIE

 

wymarzył sobie podróż na obłoku nocy

a kiedy dojrzał ukryty wymiar

niebiański posłaniec właśnie go smagnął

 

w ludzką okryty wątpliwość

on - który w ciemnościach się lubował

uwierzył w wieczną po niebie tułaczkę

 

gdy nie słabł dotyk anioła

skrzętnie realizować chcąc marzenia

dom z obłoków i mgły zaczął budować

 

własną krwią pióro moczyć był gotów

by wszystkie formalności mieć z głowy

i już na zawsze zostać tu - wysoko

 

będąc stalówką milimetr od serca

zrozumiał, że jednak nie jest z cienia

że na ziemi jego jeszcze powołanie

 

wtedy ptak żałośnie zakwilił

i ciężka nad głową przetoczyła się chmura

a nocny nieba stróż zdjął właśnie kaptur

 

 

Stanisława Schreuder

NIKT NIE DAŁ GWARANCJI…

 

Nikt nie dał gwarancji

że życie będzie przyjemnością

Nikt nie przygotował

do dźwigania ciężaru

ponad siły

Nikt nie zapisał pewności

że jutro

nie dotknie nowym wyzwaniem

Nikt nie zapewnił

że życie będzie

odcinaniem kuponów

A jednak

Bez gwarancji

pewności

braku zapewnień

Idziesz pewnie

Jesteś w środku życia, jakby to,

co dotyka bólem

działo się obok

 

 

Lidia Nowosad

Co to było?

 

O rany
łał
tyle o tym
powiem wam

Ale było
oj
aj jaj
normalnie
jazda
odlot total

Wciąż to czuję
łał łał
cud miód
otrzymałam
ogrom szczęścia
zdarzył się cud

A co to było

to łał

aj jaj

to moje myśli

odlot total

 

PS Już niebawem ukażą się kolejne pozycje z lutowego Wieczorka Literackiego: felieton Romka Dopieralskiego i "Prezentacja jednego autora", czyli Janek Lutobarski show.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 19 lutego 2018

Licznik odwiedzin:  545 320  

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Blog Krajowego Bractwa Literackiego w Koszalinie zrzeszającego lokalnych literatów głównie poetów.

O mnie


Jestem Romek spod znaku Wodnika. Mieszkam w Koszalinie. Pisanie, to mój późno odkryty żywioł. Poza tym zawsze był sport. Jestem niezłym dendrologiem drzew owocowych. Specjalizuję się w wyrobie win.

ukryj współtwórców

Statystyki

Odwiedziny: 545320
Wpisy
  • liczba: 707
  • komentarze: 5421
Galerie
  • liczba zdjęć: 93
  • komentarze: 27
Bloog istnieje od: 4230 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl