Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 278 087 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Obchody Święta Kobiet w Klubie Nasz Dom

piątek, 09 marca 2012 20:31

 

Fotorelacja

z obchodów Dnia Kobiet

w Klubie Osiedlowym Nasz Dom

w Koszalinie

 

 

 

 

 

 

Zostaliśmy zaproszeni

do wspólnego świętowania Dnia Kobiet

wraz z Klubem Seniora,

Zespołem Śpiewaczym Śródmieście

oraz zaproszonymi,

na tę okazję,

kobietami

z Osiedla Mieszkaniowego Nasz Dom

w Koszalinie.

Było muzycznie, poetycko i śpiewnie.

Było miło, wesoło i rzewnie!

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Fotorelacja z lutowego Wieczoru Literackiego

czwartek, 08 marca 2012 22:00

 

Fotorelacja z lutowego Wieczoru Literackiego

 

 


Jan Wiśniewski


W GÓRSKIM PEJZAŻU TY

Przymykam oczy

Oto znowu góry

 

Góry

i wichura

rzucająca w śnieżny puch

Białe wzgórza

ożywają pod dotykiem wspomnień

Śnieżny pejzaż

przybiera kształt Twego ciała

 

Gorąca biel śniegu

Gorąca wichura

wprowadzająca w szał

smreki rąk

Oczy

usta                           

wzgórza

doliny

 

W śnieżnym tumanie

Górski krajobraz

gnie się

i pręży

To lawina

trzęsienie ziemi

czy tylko miłość

Aż miłość

 

Powtarzasz szeptem

kocham

Kocham

szumią górskie potoki

i wyje wiatr

Przywołuję świadomość

Czy to jawa

Tak było

Czy to tylko sen                             

 

 

 

Jan Wiśniewski 

WISŁAWIE SZYMBORSKIEJ

NA POŻEGNANIE

 

 

Żyć tak pięknie i godnie

być kimś tak jak Ty twórczym

i taką ciepłą mądrość posiąść

i umieć obdarzać nią tak hojnie

i wielkość swą w prostocie zawrzeć

i sytą chwały bez gonienia za nią

odejść tak cicho do krainy pamięci

pozostawiając sobie współczesnym

i tym co będą przez wieki wieków

przekaz bogaty i niezniszczalny

 

To się przydarza tylko nielicznym

wybrańcom losu, ulubieńcom bogów

A tak pomnożyć dane talenty

to już jest Sztuka przez „S” ogromne

 

Więc wraz z rzeszami nieprzebranymi

przed Tobą czoło jeszcze raz chylę

 

I do rąk biorę tomik Twych wierszy

 

 

 

 

1 lutego 2012 r.

 

 



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Z okazji Dnia Kobiet...

czwartek, 08 marca 2012 15:31

                   

       

 SZANOWNE PANIE!!!

                                                                                      

 Dziś Święto Pięknych Dam  zobacz szczegóły: Kwiaty

Pod ich urokiem jestem sam,

Międzynarodowy Dzień Kobiet czcimy,    

My płeć brzydka życzenia Żonom, Kochanym Matkom, Siostrom i Synowym  oraz Babciom,

Kochankom, Teściowym, Swadkom,  Sympatiom i Miłym Sąsiadkom,

 Koleżankom Poetkom, znajomym Kobietom  złożymy.

Wszak im się to należy szczerze,

Za cierpliwość i zmarszczki na cerze,

Za naszą upierdliwość  i zrzędzenie,

Ża nie słone lub przypalone jedzenie,

One to pracują na etatach dwóch

W pracy i w domu harują,  Czasami dla rozrywki trochę poplotkują.

Wszak odskocznia też im się należy,

W ich lojalność niechaj każdy wierzy,

Są to Panie pracownice cywilne wojska i urzędniczki,

Które noszą dla urody krótkie spódniczki.

Panie z banku, zaprzyjaźnione pełne szacunku,

Które zera dopisują do mojego rachunku.

Panie z Biura Emerytalnego które mój żołd pilotują

I moją emeryturę potrójnie  waloryzują. 

Są cierpliwe i wytrwałe pełne poświęcenia „Pigułki”

Ze Służby Zdrowia  Przychodni, Szpitala i innej leczniczej spółki.

Są także „Wojskówki”, które do armii wstąpiły,

I w gotowości do obrony Ojczyzny będą służyły

Są to nauczycielki, które  nauczaniu dzieci się poświęciły,

Są i policjantki niepośledniej urody,

Które po służbie w mundurach przeglądają żurnale mody,

Są wreszcie konserwatorki płaskich powierzchni w biurach,

Które znajdą bród w różnych dziurach

I telefonistki fachury znakomite,

Za sprawność łączności niezbędnej w dowodzeniu odpowiedzialne.

I księgowym bystrym w liczeniu.

I Paniom z Urzędu Skarbowego, które bym się nie wzbogacił pilnują

I Paniom z Urzędu Miejskiego, które naszą Związkową dotację kontrolują.

Jest też to dzień szczególny dla Pań z zaprzyjaźnionego  warzywniaka,  Pani z papierniczego

I Saloniku Prasowego, wyrozumiałym Sąsiadkom, sympatycznej Barmanki

Paniom  z Totka i Sano oraz Florystką  dziś uwijającej się w kwiaciarni,

Wszak  dziś to dla niej żniwo,

Każdy po kwiatek dla kochanej Kobiety  od rana biegnie żywo.

Lekarkom pokonującym trudy służby zdrowia

One to lecząc przedłużają  nam życie.

Kochanym Matkom za dane nam życie, Wybrankom które czynią nas szczęśliwymi

 Kochanym Synowym i Córkom  Ze symbolicznym goździkiem i życzeniami szczerymi

Podziękujmy im za trudy i znoje                                                                                 

Obojętnie czy są same, czy we dwoje.

Za miłość nam okazywaną, za trud wychowania dzieci,

Niech im przez całe życie dopisuje zdrowie i słońce świeci,

Niech na ich ślicznych ustach na zawsze uśmiech zagości,

Niech kroczą przez życie pełne szczęścia i radości   

       Wszystkiego dobrego !

Koszalin 8.03.2012                                 ppłk dypl w st spocz Zdzisław GRZANOWICZ

 

 

     

 

PS Zdzichu, to taki dziwny Bracki. Nie chodzi systematycznie na warsztaty. Nie zawsze jest na naszych wieczorkach. Recytował na nich tyle, że na palcach jednej ręki można by zliczyć. Ale widać, że chłop ma czasami zapędy literackie i lgnie do Bractwa. Wypada tylko mieć nadzieję, że się w końcu przełamie i w tym pisaniu będzie aktywniejszy.

Może właśnie ów tekst adresowany do kobiet będzie tym przełomem… Oby!

 

A my – reszta brackich facetów - oczywiście również dołączamy się do tych sążnistych życzeń Zdziśka Grzanowicza!!!

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Zimową porą poezji ciut (część II)...

niedziela, 04 marca 2012 23:01

 

 

STROFY

PŁCI ŁADNIEJSZEJ

(kontynuacja)

 

 

 

            Analogicznie rzecz ujmując - po wierszach tej „brzydszej” części brackich poetów - przyszła teraz kolej na wiersze, ale tej ładniejszej części brackich… poetek. Kobiet w Bractwie zawsze było dużo. Bywały momenty, że to był wprost babiniec – bez jakiegokolwiek męskiego nawet rodzynka.

            I w tym momencie można zacytować fragment wiersza brackiego brzydala, Romka Dopieralskiego…

 

Myślałem, że jak w „Seksmisji”

Nie ma chłopów i chłopczyków

Kobiety są od kluczowych misji

I Albertyny tylko - bez Albercików

 

Panie jakoś same się rozmnażały

I wcale nie żyło się spokojniej

Też były wojny i podziały

Jedynie w biusty było hojniej

 

            O tak, z facetami może i źle, ale bez nich jeszcze gorzej. Bo jak by nie patrzeć, to przecież do wielu rzeczy mężczyźni nadają się najlepiej. Na przykład coś wynieść, przynieść, pozamiatać. Coś dźwignąć, kogoś gwizdnąć itd. No i oczywiście, co do tej zwrotki powyżej, to z tym rozmnażaniem, to raczej czysta fantazja…

 

I materiałów więcej potrzebowano

Strojono się w przeróżne kiecki

Nogi wyłącznie w szpilki obuwano

Nie było księży - tylko stan świecki

 

Ten świat był bardziej łzawy

Nie miał kto dźwigać ciężarów

Mijały wieki zanim ktoś coś naprawił

Dużo było jedynie rąk do garów

 

            Przede wszystkim, kiedy nie ma w przyrodzie równowagi, to nic dobrego wróżyć to nie może. Zaś mocne męskie ramię, jest dobre na wszystko. Bo czego jak czego, ale męskiego przytulenia nic nie zastąpi…

 

Aż dziać się zaczęło coraz gorzej

W tym babińcu babskim

Gdzie przytulić nikt nie może

Ktoś silny z torsem płaskim

 

            Po tych fragmentach wiersza brackiego brzydala, wypada przystąpić do utworów brackich piękności. Pośród nich nie brak blondynek, typu Krysia P., platynówek, czyli tzw. ryczących siedemdziesiątek, tudzież kruczoczarnej Heleny, czy też srebrzystej Marysieńki.

            Oto wiersze tejże piękniejszej części brackiej ferajny w całej swej krasie i okazałości…

 

 

 

Julia Woronin Irena Michałowska

„Powinność”

 

Pamiętne i wdzięczne

Odwdzięczą się nam

Już z nastaniem wiosny

 

Z pierwszym promieniem

Majowego słońca

Budzić nas będzie

Ich śpiew radosny

 

A więc pamiętajmy  o ich istnieniu

W te ciężkie, śnieżne dni zimowe

I nie żałujmy kęska chleba

Wszak do naszego ziemskiego szczęścia

Ptasiego śpiewu też nam trzeba.

 

 

 

Adriana Lima pozuje na plaży Krystyna Pilecka

„Miłość do koszalińskiej ziemi”

 

Zrodziła się

z wiatru do morza

i kamieni szlifowanych

morską topielą

 

W pokoju i ciszy

przyszła

w okruchach historii

i wzorach tkanych

tradycją

 

Nauczyła wierności

i zadomowienia

nauczyła kochać

Ziemię Koszalińską

wszak z Nią

związał mnie los…

 

 

 

Jennifer Nicole Lee Zdzisława Krasnopolska

„Prywatne Tsunami”

 

Było to jego prywatne Tsunami

Kiedy w marcową okupacyjną noc

Przekraczał graniczną rzekę San

Prąd niósł go wśród zwałów kry

To było jego Tsunami…

 

Wdrapując się na stromy gliniasty brzeg

Zsunął się kilkakrotnie cały w błocie

Czołgając się trafił do budki wartownika

Na szczęście pusta była w taką noc…

 

Gdy świadomość wróciła

Resztkami sił dotarł do domu

Wystraszył nas, nie poznaliśmy go

Cały drżąc dzwonił zębami

To było jego Tsunami…

 

Obmyty z błota jak dziecko

W miednicy polewany wodą

Pod pierzyną rozgrzany herbatą i aspiryną

Obłożony butelkami z gorącą wodą

Szczękał zębami

To było jego Tsunami…

 

Nie rozchorował się

Opryszka wyszła mu na wargi

Jak wydobrzał znów zaryzykował

Nie pomny przestrogi, doczekał katorgi

Stamtąd wstąpił do armii Andersa

Gdzie z głodu, tyfusu i czerwonki

Zmarł na pustyni

To był koniec jego Tsunami

 

 

 

Candice Swanepoel Regina Adamowicz

„Ile rzek jeszcze…”

 

Siedzę nad wodą

w niej gołąb się pluszcze

odbicie twarzy

na łagodnej fali

jak w fałszywym lustrze

wygina się marszczy

i ginie w oddali

 

Ważka wąskoskrzydła

szybuje nad rzeką

delikatne skrzydła

rozpromienia tęcza

głos dzikiej kaczki

dochodzi z daleka

w sitowiu się plącze

wątła nić pajęcza

 

Na niebie koralem

rozpływa się zorza

mgielne opary

uciszają duszę

ile rzek jeszcze

popłynie do morza

a ile w sercach

obudzi się wzruszeń

 

 

 

Candice Swanepoel Irena Michałowska

„Ostrzeżenie”

 

Chociaż nas nie słychać

Ale widać przecie

Wszak niemymi łabędziami

Sami nas zowiecie

 

I choć żadnych zysków

Wam nie przysparzamy

Ino powabnym ciałem

Wzrok wasz przyciągamy

 

Mamy śmiałość prosić

O krztynę litości

Byście nam nie truli wody

Gwoli bezmyślności

 

Cóż warte jest życie

Bez piękna przyrody

Gdy zabraknie lasów

I przejrzystej wody

 

Cóż wam po mamonie

Gdy zdrowia nie będzie

Ostrzegamy was o tym

My – nieme łabędzie

 

 

PS  Oczywiście, trzeba wziąć jedynie ciut poprawki, co do niektórych fotek i tekstów. Bowiem niekiedy w rzeczywistości obraz i tekst bywają znacznie lepszej jakości…

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


wtorek, 20 lutego 2018

Licznik odwiedzin:  545 799  

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Blog Krajowego Bractwa Literackiego w Koszalinie zrzeszającego lokalnych literatów głównie poetów.

O mnie


Jestem Romek spod znaku Wodnika. Mieszkam w Koszalinie. Pisanie, to mój późno odkryty żywioł. Poza tym zawsze był sport. Jestem niezłym dendrologiem drzew owocowych. Specjalizuję się w wyrobie win.

ukryj współtwórców

Statystyki

Odwiedziny: 545799
Wpisy
  • liczba: 707
  • komentarze: 5421
Galerie
  • liczba zdjęć: 93
  • komentarze: 27
Bloog istnieje od: 4231 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl