Bloog Wirtualna Polska
Są 1 278 053 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Kwietniowy Wieczorek Literacki

czwartek, 30 kwietnia 2009 23:59

 


KWIECIEŃ - PLECIEŃ

(reportaż)

 

 

Minutą ciszy rozpoczął się comiesięczny wieczorek literacki Krajowego Bractwa Literackiego z Koszalina. Uczczono w ten sposób pamięć o ofiarach tragedii z Kamienia Pomorskiego i czwartą rocznicę śmierci Papieża Polaka - Jana Pawła II. Tytułem przewodnim wieczorku, który odbył się w Klubie Garnizonowym, był „Kwiecień - plecień" i wokół niego krążyły poetyckie i prozatorskie treści brackich poetów. I właśnie prozą rozpoczął wieczorek Roman Dopieralski. Jego felieton dotyczył dni ważnych kwietnia, których jest aż trzydzieści cztery. W telegraficznym skrócie rzec można, że kwiecień zaczyna się żartobliwie prima aprilisem, a kończy na poważnie - Światowym Dniem Sprzeciwu wobec Bicia Dzieci (30 kwietnia).

Natomiast w pierwszej części poetyckiej odsłony, odbyły się wiosenno-świąteczne autoprezentacje brackich poetów. Tak z nadejścia wiosny cieszyła się Irenka Michałowska w wierszu „Przedświąteczna krzątanina: „Radosna wiosenka wreszcie zawitała / I pospołu ze słońcem zimę nam przegnała / No i pełna wdzięku, kolorowa, miła / Przy świątecznym stole z nami zagościła". W innym utworze jajo pytało swego twórcę: „Dlaczego ja w skorupce? Kuro, czyja to wina?". Jajeczna rodzicielka wyjaśnia: „Jesteś jajem, mój drogi i jajem zostaniesz / Jeżeli pod zad jakiś się nie dostaniesz". Nie ucieszyło to jaja, które absolutnie nie chciało kurzego mieć rodowodu. I tym samym główny dylemat został nierozstrzygnięty, bowiem tak się kończy wiersz: „Jaki z tego morał, czy powie mi który? / Kura mądrzejsza od jaja, czy jajo od kury?". Że w połowie kwietnia łąka w kwietną się zamienia, o tym informował utwór Grażyny Piekarewicz pt. „Skowronek i motyl": „białe margerytki wychylają głowę ku słońcu / trawa z pożółkłej sukni, w soczystą zieleń się przebiera / a kolorowy motyl rozpostarł swe skrzydła nad kwiatami". Zaś  w wierszu „Błogosławiony dom", Regina Adamowicz tak oto dom przedstawiła: „Tam zamieszkują ludzie prości / Do nich prowadzi prosta droga / W sercach rozkwita kwiat miłości / Na ustach noszą imię Boga // Gość w modrzewiowy wchodząc próg /Witany starym obyczajem / Błogosławiony dom, gdzie mieszka Bóg / I stoją krzyże na rozstajach". Również wewnętrzny bunt Stasi Schreuder znalazł swoje odzwierciedlenie w wierszu. Modne ostatnio oczernianie w sferach politycznych, tak przedstawiła: „Był czas, gdy za słowa / zamykały się drzwi z jednej strony / wolność wypełniała ścieżki podziemnych korytarzy / wpuszczając wąski promyk nadziei". Co zatem? Oto końcowe wersy wiersza mocno zbulwersowanej autorki: „Był czas, gdy niezawinioną  mądrość palono na stosie / Jest czas, by zawinioną głupotę spalić raz na zawsze / By nie spełnił się Norwidowski sen, że ideał sięgnął bruku".

Druga odsłona poetyckich autoprezentacji dotyczyła dni ważnych w kwietniu. Zaczęła Zosia Zawilska wierszem „Prima aprilis". Oto pierwsza zwrotka: „Prima aprilis to pamiątka czasów ponurych i tajemniczych / Kiedy oszustwa uprawiano prostym sposobem chałupniczym". A tak wiersz się kończył: „Bo czasy, które panują teraz, tak się wyraża: / Era papiera i komputera - epoka łgarza". Zdzichu Grzanowicz wylał nieco żalu na temat Święta Wojskowej Służby Zdrowia (4 kwietnia): „Próbowano system zdrowia reformować / No cóż powiem - lepiej nie chorować / Ot co pozostaje nam maluczkim na tym ziemskim padole / Wypić małego drinka na zdrowie służby zdrowia przy biesiadnym stole". Janek Lutobarski rozmarzył się w wierszu pt. „Cyganie", który upamiętniał Międzynarodowy Dzień Romów (8 kwietnia): „Romanse śpiewane niosły się po lesie / tańczące cyganki spódnicą powiewały / echo tamtych dni do dziś się niesie / te dni w mej pamięci na zawsze pozostały/. Dzień Piwa (23 kwietnia) uświetnił wierszem „Święto browaru" Kazik Gałkowski: „Święto piwa - bez kozery, jest świętem chmielu / Dla smakoszów wielu, ktoś z bufetu zaśpiewał / Hop hop, szklanka piwa teraz!". Równie radośnie potraktowała swój temat Emilia Szybista. Oto skrawek jej wiersza pt. „To nie Kuba", który uświetniał Międzynarodowy Dzień Świadomości Zagrożenia Hałasem (25 kwietnia): „Bardzo lubię hałasować, tupać, krzyczeć i wariować / Lecz, gdy ktoś coś głośno powie, awanturę jemu zrobię". Natomiast Międzynarodowy Dzień Tańca (29 kwietnia), wzięła w obroty Lidia Nowosad. Jej na wpół śpiewany wiersz „Dobry taniec nie jest zły" brzmiał tak: „Czy to w kwietniu, czy w karnawale / tańczyć można praktycznie stale". Oto jego część śpiewana przez liczną rzeszę słuchaczy: „Bo dobry taniec nie jest zły / on umila życia dni".

Po wierszach odbyła się loteria książkowo-gadżetowa. Sierota Jaś, Sierotka Marysia i dwóch niezwykle urodziwych Skrzatów, co rusz obdarowywali gości jakimś prześlicznej urody prezentem. I w tak oto przyjaznych klimatach, zakończony został kolejny udany Wieczorek Literacki.

(Roman Dopieralski )


PS 
Piękne wiersze z pierwszej wieczorkowej odsłony już niebawem na tymże blogu. Zatem bądźcie cierpliwi, a będzie Wam wynagrodzone...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Wieczorkowy felieton bracki

wtorek, 28 kwietnia 2009 23:55

 

FELIETON W PROLOGU !!!



Ze względu na żałobę narodową, spowodowaną tragicznymi wydarzeniami w Kamieniu Pomorskim, nasz kwietniowy Wieczorek Literacki został przesunięty z trzeciego czwartku miesiąca na czwarty. Z tego też względu będzie odwrócona kolejność blogowej prezentacji tegoż wieczorka. Zamiast reportażu - najpierw będzie felieton, gdyż jest on wyjątkowo mocno związany z kwietniowym miesiącem, który niedługo się kończy. Czytanie go w maju, byłoby przysłowiową musztardą po obiedzie. A zatem ów felieton...

 

KWIECIEŃ - PLECIEŃ

Kwiecień jest miesiącem nietuzinkowym. Jako czwarty w kolejności, w otoczeniu dwóch panów M, czyli Marca i Maja, wciąż przeplata. Choć jest w całości wiosenny, to często w nim nieco zimy, trochę lata. Zaś od upamiętniających dni wprost pęka w szwach. Jest ich aż 34, więc nie sposób w tym krótkim felietonie wszystkie tutaj wymienić.

Już 1 kwietnia jest Międzynarodowy Dzień Wraków, a od 1-7 trwa Miesiąc Czystości Głów. 1 kwietnia to również Prima Aprilis. Zatem Dzień Wraków, to oczywiście Dzień Ptaków, a Miesiąc Czystości Głów należy skrócić do Tygodnia Czystości Wód. W drugi dzień kwietnia „starzy" odkładają swoje encyklopedie, tudzież „świerszczyki" i sięgają po Brzechwę, Tuwima, Konopnicką, bo to Dzień Książki dla Dzieci. 4 kwietnia jest Święto Wojskowej Służby Zdrowia, zaś 7 - Światowy Dzień Zdrowia. Apel do wszystkich chorych, zarówno tych mundurowych jak i cywilnych: Zdrowiejemy, by za rok móc kolejny taki dzień uczcić! W tym roku nawet obżarstwo jajami i polewanie wodą przypadło w kwietniu (12-13 Wielkanoc). 14 kwietnia jest Dzień Człowieka Bezdomnego, a 15 - Dzień Trzeźwości. Może zmienić kolejność? Więcej trzeźwych - mniej bezdomnych. 16 kwietnia Dzień Sapera, czyli mylącego się tylko raz. Tego samego dnia ze zdwojoną energią negujemy wszelkie prześladowania. Niech Dzień Pamięci Holocaustu uzmysławia każdemu, że wszyscy ludzie są sobie równi. 18 kwietnia Międzynarodowy Dzień Zabytków. Być może wzrośnie zainteresowanie moją osobą. 22 kwietnia Międzynarodowy Dzień Ziemi. Ważność tego dnia z każdym rokiem rośnie. Podobnie jak sterty śmieci zanieczyszczające środowisko naturalne. W Dzień Piwa (23 kwietnia) musimy wypić sporą ilość tegoż trunku z pianką, by 24 kwietnia godnie przywitać Dzień Kaca. 29 kwietnia powracamy do równowagi psychicznej i sprawnościowo-ruchowej. Międzynarodowy Dzień Tańca, po tych wszystkich dniach ważnych, z pewnością zadziała kojąco! Czego sobie o wszystkim blogowiczom serdecznie życzę!!!

(Roman Dopieralski)

 

 

PS  Następną blogowo-wieczorkową pozycją będzie spóźniony ciut reportaż.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Fotorelacja z "Kwietnia pletnia" :-))))

piątek, 24 kwietnia 2009 21:13
FOTORELACJA Z OSTATNIEGO KWIETNIOWEGO WIECZORU LITERACKIEGO
pt. "Kwiecień- plecień"



Roman Dopieralski - nadworny, bracki felietonista, poeta  i konferansjer w jednej osobie




Stanisława Shreuder- bracka poetka i recytatorka wierszy




Zofia Zawilska, Irena Wiercińska,  Kazimierz Gałkowski i odwrócona plecami Emilia Szybista,
czyli brackie poetki i poeta wraz z Kanclerzem Bractwa, poetką i konferansjerką - Krystyną Pilecką




Niezawodna publiczność, miłośnicy poezji i fani Bractwa
wraz z zasiadającym we wspólnym   gronie - Piotrem Kawą-  brackim poetą


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

"O mnie" i inne wiersze G. Piekarewicz. Odsłona druga!

czwartek, 23 kwietnia 2009 22:58

GRAŻYNA  PIEKAREWICZ




O mnie

Najpiękniejsze moje wspomnienia
budzą się nad morzem,
w dzień i wieczorem,
w blasku księżyca i o świcie.
W kolorze błękitu płyną do mnie,
ich kolor zachwyca.
Przychodzą do mnie same.
Siadają koło mnie
na złotym piasku marzeń.
Prowadzę z nimi cichą rozmowę.
Otulają mnie swoim spokojem.
Nie, wspomnień się nie boję.
Zawsze patrzę nas nie z zachwytem.
Są najpiękniejszym moim przeżyciem,
choć nie zawsze były kryształem.
Uśmiecham się do nich,
przytulam do serca,
nie chcę od nich odejść, nie mogę,
nie chcę zapomnieć.



 Zasnęły groby

 Zasnęły groby w liściach złotej jesieni.
Biała brzoza w ukłonie,
 nad czyimś grobem,
pochyliła swą głowę.
Płaszczem rozplecionych,
jesiennych warkoczy,
przykryła cichą zadumę.

Śpią otulone ciszą w grobach sarkofagi,
przykryte popiołem czasu
i światłem nieba.
Wszystko co było,
było snem i życiem.
Już tego nie ma.
Zasnęło życie.

Cisza.
Płaczą w kościele wieczorne dzwony.
Żałobnych pożegnań trwają nieszpory.
Patrzę i milczę.
Rozmowa bez słów.
Nadeszła pora wiecznego snu.



Dotykiem otulam twą duszę

Weszłam w ciebie bezszelestnie.
Skrzydłami motyla
ogarniam twe ciało.
Dotykiem mych warg,
spijam nektar z ust twoich
i czekam na odpowiedź ust twoich.
Powoli zbliżam się do nich.
Jedwabnym dotykiem ciała,
dotykam twą duszę
i uciekam jak motyl,
by móc z powrotem usiąść,
a potem lekkim muśnięciem,
obudzić twe ciało do życia,
wypełnić ciszę w splocie nadziei
i zatańczyć w twym ciele
w nieskończonej gamie kolorów.



Świat pachnie miłością

Miłością pachnie cały świat.
Nagi horyzont uczuć
wyciąga swe ręce do gwiazd.

Wielobarwne pąki kwiatów
otwierają kielichy ku światu.
Biały motyl spija nektar
z czerwonych płatków róż.

Spragnione usta
szukają drugich ust.
Złota pszczoła roznosi pyłek rozkoszy
z jednego płatka na drugi.

Nad polami w wiosennym uścisku
tańczy wiatr.
W kąciku zielonej trawy
świerszcz na skrzypcach gra
miłosne serenady.

Na atłasowym dywanie natury
dwoje ludzi,  tylko we dwoje.
W miłości tonie cały świat.
To nieprawda, nieprawda, że jest jej brak.



O poezji...

Usiadłam w moim pokoju, przy stole.
Godzina piąta rano.
Zajrzałam w siebie,
czekałam, aż przyjdziesz
i przyszłaś w diamentowej szacie marzeń.

Czy jesteś poezjo?
Jesteś,
bo cóż byłby wart świat bez ciebie?
Jesteś sensem życia,
zapachem kwiatów w ogrodzie,
kochaniem, czekaniem.

Jesteś złotym piórem czasu
i oddechem życia,
szczęściem i radością, muzyką.
Jesteś westchnieniem,
słonecznym pragnieniem.

Dzięki tobie, poezjo, świat jest lepszy,
ładniejszy, piękniejszy.
W naszym życiu,
jesteś rytmem serca,
nadzieją i wiarą.

Będziesz zawsze zamyśleniem,
nostalgią, wspomnieniem.
Możesz być ulotna
lub zapisana trwale.
Jesteś natchnieniem
i dla wielu zbawieniem.

Jesteś zrywaniem się o świcie,
łapaniem słów w locie,
sztuką na scenie,
długą wędrówką przez życie
i poezją samą w sobie.

Budząc się o świcie,
wiem, że poezją jest zwykłe życie.
Poezja jest moim drugim domem,
wypełnionym ciszą i spokojem.



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Zapraszamy na Wieczór Literacki

sobota, 18 kwietnia 2009 11:14

"Co się odwlecze,
 to nie uciecze"

Przypominamy, że uległ zmianie termin kwietniowego
Wieczoru Literackiego
Krajowego Bractwa Literackiego
pod tytułem  "Kwiecień plecień"

Spotkanie literackie członków Bractwa z fanami poezji
odbędzie się 23 kwietnia 2009r.
jak zwykle o godz. 17,00

w Klubie Garnizonowym w Koszalinie,
mieszczącym się na ul. Gen. Andersa 32

Na naszych wieczorach
 dzieje się wiele wspaniałych rzeczy.
Są to swoiste uczty dla duszy i ciała.
I tym razem tak będzie.
Odbędą się:
recytacje wierszy, w tym - autorskie,
śpiewy,
loteria książkowo- gadżetowa,
słodki poczęstunek
i wiele innych zaplanowanych atrakcji
i z pewnością, nie planowanych!
Dla każdego będzie coś miłego,
bo w kwietniu -pletniu
wszystko może się zdarzyć!
Żeby poznać bliższe szczegóły spotkania poetyckiego,
trzeba po prostu wyrwać się z domu
i przyjść do nas!!!!

Serdecznie zapraszamy
Wstęp wolny!!!

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Poznajmy twórczość Grażyny Piekarewicz

piątek, 17 kwietnia 2009 12:53

Od niedawna do Bractwa należy
Grażyna Piekarewicz




Poznajmy ją poprzez wiersze,
które tworzy, jak sama mówi,
 od dłuższego czasu,
 ale od niedawna,
 prezentuje szerszej publiczności!
Mogliśmy  poznać kilka z jej utworów
 na naszych comiesięcznych
 Wieczorach Literackich
oraz w Dzienniku Miasto, wydawanym w Koszalinie!!!
Oto kilka kolejnych wierszy:

Grażyna Piekarewicz

Popłyniemy z wiatrem

Popłyniemy daleko łódką
przez morze głębokie,
wzburzone.

Rozwiniemy żagle,
by łódź płynęła z wiatrem
przez spienione fale,
jak koń w galopie i cwale.

Zanurzymy swe nagie ciała
w turkusowej fali.
Zatańczymy z delfinem
 w głębinie morskiej toni.

Przytulimy się do serca
a potem popłyniemy razem
 do raf koralowych.
Zagubimy się w nich na chwilę.
Zostaniemy w świetle nocy
aż do świtu.

Nad nami niebo i księżyc,
i srebro gwiazd.
Lśniące jak twoje oczy.

Wrócimy w kolorze morskiej fali
na pokład naszych marzeń.
Zabierzmy siebie ze sobą.
Popłyniemy na drugi brzeg;
My,
Ja i ty.

Pokłonimy się nowym kwiatom i drzewom.
Uciekniemy od wrzasku i zgiełku.
Otulimy miłością nasze serca
i zostaniemy na zawsze
w słodkim morzu pragnień.





Podziel się
oceń
3
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Ze względu na żałobę narodową...

wtorek, 14 kwietnia 2009 21:35

 

ZMIANA DATY

LITERACKIEGO WIECZORKA

 

Zawiadamiamy

że

Wieczorek Literacki

który

miał się odbyć

w najbliższy czwartek

czyli

16 kwietnia

o godz. 17

nie odbędzie się

w ww. terminie

ze względu

na żałobę narodową

 

Termin wieczorka

zostaje przesunięty

o tydzień

czyli

na

23 kwietnia

o czym

jeszcze szczegółowo

powiadomimy

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Z wierszem jak jajo kolorowym

sobota, 11 kwietnia 2009 0:25

 

NOC WIELKA TUŻ, TUŻ !!!


0:-)
 

Ludmiła Raźniak

„WIELKANOCNA RADOŚĆ

 

Wielkanocna radość

rezurekcyjnym rankiem wstaje

Chrystus Zmartwychwstał

Alleluja !

 

Dał nam nadzieję

na życie po życiu...

śpiewa nasze serce

z grzechów oczyszczone

Alleluja...

 

Przyroda cała też radością

tryska... budzą się kwiaty...

i pąki drzew...

Alleluja...

 

Ptak radość wiosny

najwcześniej czuje

i zwiastuje ćwierkaniem

Alleluja !

 

Chrystus Zmartwychwstał !

cieszmy się !

 

 @)-->-->--

 

Roman Dopieralski

„JAK KURĘ JAJO PYTAŁO"

 

Przyszło jajo do kury

I lamentować zaczyna

Dlaczego ja w skorupce?

Kuro, czyja to wina?

 

Spojrzała kura na jajo

Dziobem pokiwała

Podumała przez chwilę

I tak powiedziała

 

Jesteś jajem, mój drogi

I jajem zostaniesz

Jeżeli pod zad jakiś

Się nie dostaniesz

 

Ty wygrzewać się musisz

I czekać cierpliwie...

Na co czekać, kuro?

Spytało jajo wnikliwie

 

Aż się wyklujesz!

Odpowiada kura

I już nie będziesz jajem

I dostaniesz pióra!

 

Chcesz powiedzieć, że ja...

Nastroszyło się jajo

Będę kurą jak ty?

Kury za nic przecież mają!

 

Na tym nie skończyło

Jajo swoich wywodów

Nie chciało absolutnie

Kurzy mieć rodowód

 

Jaki z tego morał?

Czy powie mi który?

Kura mądrzejsza od jajka?

Czy jajko od kury?

 

 0:-)

 

Regina Adamowicz

„NA WIELKANOC"

 

Na Wielkanoc życzę

Dni pięknych

Jak w bajkach

Wesołego Alleluja

I smacznego jajka



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Świątecznej Wielkanocnej radości...

czwartek, 09 kwietnia 2009 22:44



Życzenia

Radosnych Świąt Wielkanocnych
wypełnionych nadzieją

budzącej się do życia wiosny

i wiarą w sens życia.
Pogody w sercu

i radości płynącej z faktu
Zmartwychwstania Pańskiego
oraz smacznego Święconego

w gronie najbliższych osób
szczerze życzą

Wszystkim Blogowiczom

-członkowie Krajowego Bractwa Literackiego

 


 

Grażyna Piekarewicz

WIELKANOCĄ MALOWANE



Malowanki jak te lalki.

Cały świat  się do nich śmieje.

Maszerują  ulicami,  już Wielkanoc.

Są dziś  z nami.

Kolorami zapisane:

są różowe i czerwone i zielone,

kolorowe, kolorowe.



Wielkiej Nocy  się pokłonią

w nich marzenia zapisane.

Biały obrus  biała świeca.

Wielkanocna  cisza święta.

Wszystkie  twarze roześmiane,

Wielkanocą  malowane.

 

W dłoniach  kwiaty:  i żonkile i forsycje.

Białym kwieciem  kwiecień sypie.

Dziś Wielkanoc  - życie kwitnie.

 

 

 

Lidia Nowosad

 

WIELKANOCNE PRZESŁANIA

 

Palmami Cię witali,
okrzyki radosne wznosili,
choć na osiołku jechałeś, 
Pana w Tobie zobaczyli!

Potem na biczowanie skazali,
koronę cierniową włożyli,
na drogę krzyżową posłali
i śmiertelnie do krzyża przybili!!!

  A Ty,  Zmartwychwstałeś.
Zbawienie ludziom przyniosłeś.
Niebo nam otworzyłeś,
mimo tylu cierpień,
które od nas zniosłeś!!!

 



 

 

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Wieczorkowa prezentacja brackiej

sobota, 04 kwietnia 2009 14:36


 

„PREZENTACJA JEDNEGO AUTORA"

czyli

IRENA MICHAŁOWSKA
SHOW

 

 Irena Michałowska

 

Moją kolebką jest Toruń i tu w gimnazjum pojawiła się chęć pisania pierwszych wierszy. W późniejszych latach, gdy moją małą ojczyzną była Ziemia Mazowiecka - też pisałam, choć na papier swoje spostrzeżenia i przeżycia przelewałam w nikłym stopniu. Po wojnie los rzucił mnie na Ziemie Odzyskane i od roku 1962 jestem koszalinianką.

 

Przez wiele lat nie chwytałam za pióro, dopiero krótko przed przejściem na wcześniejszą emeryturę obudziła się we mnie wena twórcza. I tak w roku 1992 uzyskałam I miejsce w Ogólnopolskim Konkursie Radiowym pt. „Wspomnienia z wakacji - urlopu". Nagrodą były trzytygodniowe wczasy w Zakopanem zorganizowane przez Fundację Domu Literata i Domów Pracy Twórczej w Warszawie.

 

W latach 1994 - 98 wiersze moje emitowane były cyklicznie W Radio Koszalin oraz publikowane w prasie lokalnej i miesięczniku „Koszalin" redagowanym przez Towarzystwo Przyjaciół Koszalina.

W tych samych latach Krajowe Bractwo Literackie z Koszalina ogłosiło Ogólnopolski Konkurs Literacki „ Istota Człowieka". W jego trzech kolejnych edycjach brałam udział, co zaowocowało  opublikowaniem kilkudziesięciu moich wierszy w pokonkursowych Almanachach Literackich „Istoty Człowieka".

 

I znów nastała wieloletnia przerwa w pisaniu. Pod koniec 2008 roku ponownie skierowałam kroki właśnie tu - do Krajowego Bractwa Literackiego w Koszalinie

I aby jak najdłużej trwała przygoda w jakże miłym towarzystwie!

 

 

 

„PRZEMIJANIE"

 

Rodzimy się tak jak wiosna

W nieśmiałym blasku promieni

 

Dojrzewamy - jak owoce

Pośród szumiącej zieleni

 

Przemijamy tak jak lato

Zbliżając się ku jesieni

 

Odchodzimy bezpowrotnie

Życiową walką strudzeni

 

Odchodzimy - lecz przetrwamy

Wierną pamięcią  wskrzeszani

 

Odchodzimy - i na wieki

istnienie  swe zachowamy

Wszak nieśmiertelną duszę mamy

 

 

 

„SKURCZONY ŚWIAT"

 

Złota, piękna jesień

Zgubiła ozdoby

Porwał je podmuch wiatru

Ostry, zimny, wrogi

 

Świat jakby się skurczył

Zmalał, omdlał

Przycupnął w pokorze...

 

Zanim zbawienna wiosna

Do bramy zapuka

I czarodziejskim  uśmiechem

Z uśpienia przebudzi

Naszą piękną przyrodę

I nas - szarych ludzi

 

 

 

„MÓJ RAJ"

 

Dostojna, kwitnąca lipa

Króluje wśród zieleni

Pod nią mak nieboraczek zagubiony w trawie

Wdzięcznie się rumieni

 

Skowronki, jak szare kule

W szmaragdy łąk spadają

A w pobliskim parowie

Leniwe żaby półgłosem gadają

 

Upojną ciszę zalotne kukanie przenika

To znów płocha wilga

Wołając Zofiję

W gąszczu świerków znika

 

A hen daleko na horyzoncie

Z licznych kominów dymy się snują

I szarą płachtą - jak wielkie kałuże

Po niebie wędrują

 

A tu - raj po prostu - powietrze jak balsam

Wonne kwiaty lipy zachłanne pszczoły

Nektarem częstują

A nad łanami zbóż wąsatych

Barwne motyle - jak baletnice

Wśród maków wirują

 

Jaka tu cisza - spokój

I sceneria błoga

Którą nam zsyła szczodrość Natury

Prosto z rąk Boga

 

 

 

„SZCZERA PRAWDA"

 

Sowa sowie powiedziała, co pewnej nocy widziała

Olaboga - kumo droga, aż mnie rozbolała głowa

Cztery myszy  rozmawiały, że się z kotem pokumały

 

Co też pani opowiada, przecież to rzecz niemożliwa

Prędzej by sowa noc przespała, niż mysz z kotem rozmawiała!

 

Pani droga, mówię prawdę, nie dodaję ani krztyny

Kot zapraszał wszystkie myszy do siebie na urodziny!

 

Pani miła, co za bajki, przecież to jest wielka bzdura!

Prędzej każda z nas by zjadła nadzianego siarką szczura!

 

Niechże pani w to uwierzy, przysięgam na nietoperza!

Myszy ślinkę już łykały, co to będzie za wieczerza!

 

Ale pani bzdury plecie, czyżby pani nie wiedziała

Że jeszcze nigdzie na świecie mysz z kotami nie gadała!

 

Nic nie plotę, prawdę mówię, kocur taki był milutki

W oczy patrzył, wąs podkręcał, był pokorny i cichutki

 

Nie do wiary, co za bzdura, jeszcze pani nie słyszała

Jaka kocia jest natura, jak ich ród podstępnie działa?

 

Co tam pani gadać będę, pani jakaś nienormalna

Nowe czasy, świat się zmienia, epoka satelitarna!

Jeśli pani całe życie będzie w dziupli przesypiała

To niedługo pani droga nie będziesz już nic wiedziała!

 

 

 

„PRZYKŁAD Z GÓRY"

 

Wczesną wiosną wśród zieleni

Słychać głośne świergotanie

Chmara wróbli starych, młodych

Przyfrunęła na zebranie

 

Co za wrzawa, podniecenie

Wszystkie naraz ćwir - ćwirują

I pozbawione skrupułów

Mówiąc niegrzecznie - pyskują

 

Rozjuszone krzyczą, wrzeszczą

Nawzajem się oskarżają

Bez pardonu przekrzykują

I jak gołym okiem widać

Nasz obyczaj naśladują

 

Przebudzona ze snu sowa

Patrząc na to wszystko z góry

Nie może pojąć dlaczego

Wszystkim tak bardzo

Brakuje kultury


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Kwietniowe warsztaty literackie

środa, 01 kwietnia 2009 21:30
Wyjątkowo jutro
 czyli 2 kwietnia 2009r.
 odbędą się warsztaty KBL.

Zmiana terminu
roboczego spotkania członków KBL
ma związek ze zbliżającymi się
Świętami Wielkanocnymi.

Zapraszamy wszystkich chętnych do działalności
na niwie literackiej
na to spotkanie,
które jak zwykle odbędzie się
w Klubie Garnizonowym na ul Andersa 32,
 w Koszalinie.

Tytuł kwietniowego Wieczoru Literackiego
to: "Kwiecień plecień".
Będziemy również opisywać
prozą i wierszem
święta kwietniowe.
Jeśli chcesz się podzielić z innymi swoją twórczością,
zamiast chować wiersze do szuflady,
już teraz zapakuj swoje utwory do aktówki
 i obierz kierunek  na Klub Garnizonowy!
Do zobaczenia!


Serdecznie zapraszamy do nas!!!



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 19 lutego 2018

Licznik odwiedzin:  545 276  

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Blog Krajowego Bractwa Literackiego w Koszalinie zrzeszającego lokalnych literatów głównie poetów.

O mnie


Jestem Romek spod znaku Wodnika. Mieszkam w Koszalinie. Pisanie, to mój późno odkryty żywioł. Poza tym zawsze był sport. Jestem niezłym dendrologiem drzew owocowych. Specjalizuję się w wyrobie win.

ukryj współtwórców

Statystyki

Odwiedziny: 545276
Wpisy
  • liczba: 707
  • komentarze: 5421
Galerie
  • liczba zdjęć: 93
  • komentarze: 27
Bloog istnieje od: 4230 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl