Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 278 087 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Reportaż z Czerwcowego Wieczoru Plenerowego

czwartek, 21 czerwca 2007 20:30

WIECZOREK LITERACKI
- CZERWIEC 2007

 

„Koszalin w poezji"

Czerwcowy Wieczorek Literacki Krajowego Bractwa
 z Koszalina już od lat ma miejsce w plenerze.
Nie inaczej było w piątek (15 czerwca)
na dziedzińcu Klubu Garnizonowego
pośród pięknych zwisających wierzb,
delikatnych brzózek i dorodnych klonów.
Licznie zebrana publiczność była świadkiem
niepoetyckiego rozpoczęcia poetyckiej uczty
felietonem Romka Dopieralskiego.
 Jego „Niebanalny Bałtyk" wprowadzał w letnie klimaty
i był satyrą o morzu
i jego „strzaskanych" na heban miłośnikach.
„Koszalin w poezji"
był tego wieczoru motywem przewodnim
i jednocześnie tytułem tomiku,
jaki Bractwu udało się w tym roku wydać...

<>Wiecznie młoda Regina Adamowicz,
która własnymi rękoma odgruzowywała Koszalin,
swoim wierszem z tegoż tomiku („Zostaną legendą") rozpoczęła część poetycką.
Po niej zaprezentował się Paweł Kamin
w mickiewiczowskim stylu przedstawiając
własny utwór zatytułowany „Natchniony wiatr".
 A kiedy Beata Piocha
- prowadząca Wieczorek
- oznajmiła:
-A teraz czas na Kawę!
- nie każdy w mig pojął,
że chodzi o Piotra Kawę
i jego wiersz pt. „Koszalin".
Kolejne poetyckie recytacje
 opiewające urokliwe miasto nad Dzierżęcinką
 były udziałem równie urokliwych
pięciu blondynek
 (Lidka Nowosad „Pochwała Koszalina",
Ewa Pietrzak „Mojemu miastu",
Irka Peszkin „Jak mogłabym...",
Krysia Pilecka „Spacer po Koszalinie"
 i Ludka Raźniak „Impresje").
Rodzynek wśród blondynek,
czyli Romek Dopieralski („Kochajmy skowronki")
 i Bogda Szydłowska („Chcę pamiętać ci moje miasto")
z koafiurą koloru papuziego
to następni poeci - wykonawcy.
W dalszej części wystąpiły damy platynowe:
 Kazia Szmit z tekstem o meandrach Dzierżęcinki,
Zdzisia Krasnopolska z rymowanką
o zielonych płucach naszego miasta
i Irka Wiercińska,
która w wierszu pt. „Tango Koszalina"
przedstawiła poezję w tanecznych rytmach.
Kwintesencją „platynówek" była Zosia Zawilska,
 która w iście kabaretowym stylu
rozbawiła publiczność do łez
swoim „Koszalinem w piosence".
Jedyny „platynowiec"
- Janek Wanago"
- publicznie przyznając się w swoich fraszkach,
że oprócz żony ma kochankę,
 a tą kochanką jest oczywiście Koszalin
- zakończył część poetycką literackiego Wieczorku...

I bynajmniej nie był to jeszcze koniec atrakcji
dla przybyłych gości,
którzy wraz z całym Bractwem
rozpoczęli część biesiadną przy ognisku.
Jeszcze o zmroku skwierczały na kijach
podsmażane kiełbaski.
 Zaś z gardeł biesiadników dało się słyszeć
 słowa znanych biesiadnych hiciorów:
 „Szła dzieweczka do laseczka",
„Cztery razy po dwa razy",
 „Panno Walerciu" i wielu, wielu innych.

Roman Dopieralski



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Czerwcowy felieton Romka Dopieralskiego

wtorek, 19 czerwca 2007 15:05

Niebanalny Bałtyk

Lato idzie… Banał! Przecież rok w rok powtarza się wciąż ten sam oklepany scenariusz. Te pory roku to najzwyklejszy pospolity szablon. Zaś mówienie komuś, że gdy na półkuli południowej jest zima, to u nas lato, i że to lato rozpoczyna się wraz z dniem przesilenia letniego i trwa do dnia równonocy jesiennej – to już banalizowanie do potęgi „entej”. A ponad to meteorolodzy postanowili, że tymi letnimi miesiącami na naszej północnej półkuli będą wyłącznie czerwiec, lipiec i sierpień. I koniec! I basta!!!

Uwierzył w to turysta i praktycznie jedynie w te miesiące odwiedza nasze piękne nadmorskie miejscowości z urokliwym Koszalinem włącznie. Na przykład takie Mielno, czy też Unieście. W sezonie pękają one w szwach. Po sezonie psa z kulawą nogą nie uwidzisz. I choćby przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy lało jak z cebra, ten biedny turysta do żadnej Arki za żadne skarby wsadzić się nie da. Co więcej – on gotów przykuć się kajdankami do grzejnika w swoim pensjonacie. Bo za klimatyczne on zapłacił i letniego jodu na zapas nawdychać się musi! A nie daj Boże jak mu pogoda dopisze. Przyjeżdża taki z karnacją jak pergamin, a wyjeżdża „strzaskany” na heban. To nic, że poparzenia pierwszego stopnia obejmują prawie sto procent powierzchni jego skóry. On przyjechał latem nad morze i przysmażony być musi! W przeciwnym razie znajomi z pracy nie uwierzą, że był nad Bałtykiem. To nic, że zamiast letniej bryzy jego twarz smagana jest huraganową „dwunastką” w skali Beauforta. To nic, że pomimo nawet największych upałów woda w Bałtyku przypomina dopiero co rozmrażający się lód. Że na plaży szpilki nie idzie wetknąć? Szczegół – zawsze można postać choćby i na baczność. Wtedy i słońce równomierniej „strzaska”. A poza tym leżeć w tym piachu, gdzie co centymetr natrafić można na jakiś papierosowy niedopałek… Ale co tam! Bałtyk latem zaliczyć trzeba, bo on jest niebanalny i basta!!!

                                              Roman Dopieralski

                                                                                                                

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Mgła szczęścia letnia i inne wiersze

środa, 13 czerwca 2007 19:46

Robert Paweł Kamin

 

Mgła szczęścia letnia

 

Słońce świeciło jaskrawiej wtenczas

I nas spowijał opar błogości

Płomień tak trawił nasze serca raz

Kiedyśmy pili nektar młodości

 

Kwiaty pachniały w to lato piękniej

Nigdy tak kos nie śpiewał wesoło

Świat nas otulił mgłą nocy wdzięcznie

Kiedyśmy szczęściem razili wkoło

 

Zieleń drzew była wtenczas nam milsza

I żeśmy śmiało w przyszłość patrzyli

Cudnie wspomnieć choć była to chwilka

Kiedyśmy z życiem się zaręczyli

 

Słodycz nas dziwna w mrokach objęła

Jak w dzień spiekoty chłodny cień drzewa

A w duszach młoda miłość płonęła

Kiedyśmy mieli w sercach pieśń Nieba

 

(Białogard, 30.05.2007 r.)

 

Przed jutrznią

 

Wstałem dziś z sercem rozognionym

Które natchnienia musnął anioł

Spoglądam okiem rozmarzonym

Za duchem moim co gdzieś umknął

 

Jeszcze jutrzni nie ma powiewu

Siostrzyczki szczęścia mojej duszy

Tylko brat smutek ziarnem siewu

Na moim sercu kopię kruszy

 

Nie ma Cię przy mnie - dzisiaj nie wiem

Prawdą byłaś czy marą senną?

Nieustającym boskim tchnieniem?

A może ciepłą mgłą wiosenną?

 

Dziś już nie wrócisz - wiem na pewno

Na nic się zda mój szczery lament

Wdzięczne Bóg zapłać masz za jedno

Uszczęśliwiłaś moją pamięć

 

(Dąbki, 25.04.2007 r., g : 4:00)

 

Siła korzeni

 

Hej szczyty sine jak chmura burzowa

Kosodrzewiny zapachem wabiące

Hej baco stary oto góra wdowa

Ją zostawiłeś w tułaczej rozłące

 

Zajrzyj ino w głąb swojej halnej duszy

U jej podłoża miłość ojców płonie

I wiara której piorun nie poruszy

Nadzieja życia po wieczności stronie

 

Te bujne hale i owiec obłoki

Strumyki żywe jak modre kryształy

Pewne na szlaku taternika kroki

W bacy wspomnieniach dumnie ocalały

 

Więc czy ci nie żal gór poskromicielu

Że z dala słyszysz twych szczytów kwilenie

Po nich chodziło przodków twoich wielu

A ślady twoje idą w zapomnienie

 

(Piła, 21.04.2007 r.)

 

Miecz i tarcza

 

Przyszłaś z cicha utęskniona

Jedyna harfo mojej duszy

Będziesz słowem uwieczniona

Co dzielnie czasu kopię kruszy

 

Przyszłaś lekko jak puch śniegu

Wirując pięknem jak lilija

Ja liryki składam w biegu

Niech miłość młoda się rozwija

 

Przyszłaś sennym pocałunkiem

Roznosząc radość wschodu wiosny

Toast boskim wznoszę trunkiem

Niech sen miłości mknie radosny

 

Przyszłaś pierwiastkiem poddania

Ja silne ramie dałem Tobie

Zbudził się czas miłowania

Co szczęściem Nieba dziś się zowie

 

Przyszłaś pokojem mgły sennej

Do raju uśmiech Twój wystarcza

Śnij na piersi mej kamiennej

Ja jestem Twój miecz i Twoja tarcza



Podziel się
oceń
2
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Poeci - Dzieciom. "Podróż z Krzysiem"

piątek, 01 czerwca 2007 7:24

Ewa  Pietrzak

Podróż z Krzysiem

Tyle wierszy, opowiadań już o Krzysiach napisano.
A o jednym małym Krzysiu jakby trochę zapomniano?
Nie, nieprawda, o tym Krzysiu pamiętają wszyscy wkoło.
Nikt jak Krzyś ten nie potrafi wciąż uśmiechać się wesoło.
 
Aby uśmiech gościł zawsze na maleńkiej dziecka buzi
wyruszymy razem z Krzysiem w świat daleki. Cel podróży?
Może warto najpierw zwiedzić kraj imć Pana Andersena?
Razem z Gerdą Kaya szukać lub w kaloszach szczęścia biegać.
 
A po drodze spojrzeć jeszcze na najnowsze szaty króla.
Z Calineczką pożeglować, zerknąć do latającego kufra.
Zatem proszę moi mili, podstawiają już wagony.
Krzyś jest dzisiaj maszynistą. Mój wagon, to ten zielony.
 
Wyruszamy więc ochoczo za białą lokomotywą.
Słońce do nas się uśmiecha, potrząsając złotą grzywą.
Nad pociągiem dzikie gęsi machają do nas skrzydłami.
Na polach, które mijamy, sarny tupią kopytkami.
 
Właśnie drogę nam przebiega wiewióreczka z rudą kitą.
Garść orzeszków Krzyś jej sypnął, na kolację będzie sytą.
Zza zakrętu nas podgląda para młodych wilczych oczu.
Siwy żuraw szpera w trawach krocząc dumnie po poboczu.
 
Ciągle zmienia się krajobraz, wciąż przed nami nowe dziwy.
A to tunel nas pochłonie niczym smok, taki prawdziwy.
Zaraz jednak z jego brzucha wyjeżdżamy w zieleń lasu,
by po chwili brzegiem morza pędzić z hukiem i hałasem.

Cóż za podróż zwariowana, pola, lasy, miasta, góry.
Raz jest lato, zima, lato, co się dzieje nie rozumiem.
Krzyś się śmieje, aż się trzęsie, że ze mnie jest straszna gapa,
Bo ta podróż, moi mili, była dookoła świata.

 



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


wtorek, 20 lutego 2018

Licznik odwiedzin:  545 747  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Blog Krajowego Bractwa Literackiego w Koszalinie zrzeszającego lokalnych literatów głównie poetów.

O mnie


Jestem Romek spod znaku Wodnika. Mieszkam w Koszalinie. Pisanie, to mój późno odkryty żywioł. Poza tym zawsze był sport. Jestem niezłym dendrologiem drzew owocowych. Specjalizuję się w wyrobie win.

ukryj współtwórców

Statystyki

Odwiedziny: 545747
Wpisy
  • liczba: 707
  • komentarze: 5421
Galerie
  • liczba zdjęć: 93
  • komentarze: 27
Bloog istnieje od: 4231 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl