Bloog Wirtualna Polska
Są 1 278 053 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Wieczorkowy felieton z wkładką

niedziela, 28 września 2008 23:40

 

 

 DEBEŚCIAK

 

Skończyły się wakacje

Słońce pracy ma już mniej

Pospiekane blade karnacje

I w kieszeni jakby mniej

 

Co takiego magicznego

W letnich wędrówkach jest

No bo niby dlaczego

Wracając mówimy: "The best!"

 

Zaludnione wtedy plaże

I w górach każdy szczyt

Zaś chudsze apanaże

To jedyny wakacyjny zgrzyt

 

Widocznie tak być musi

Podróżowanie w modzie jest

A jeszcze bardziej kusi

Gdy wycieczki są the best!

 

 

 

LETNIE KLIMATY

 

"Podróże kształcą" - to żartobliwy i ironiczny zwrot o tak zwanych wyjazdach służbowych za granicę, w czasach minionego PRL-u. Choć istotnie kształciły one, tyle że inaczej. Gdzie tam przeciętnemu Polakowi było w głowie zwiedzanie zabytków. Wymiana złotówki na obcą walutę była taka, że zaledwie z paroma rublami, czy też markami w kieszeni i jeszcze kilkoma ukrytymi w skarpecie albo w obcasie - przekraczał on polskie granice. Nie w głowie mu było zwiedzanie niemieckich landów. Zamiast tego wolał przemycić nieco papierosów, by swój dewizowy budżet podreperować. Co go obchodził Moskiewski Kreml, kiedy handlował dżinsami albo "żuwaczkami", jak zwano w Kraju Rad gumę do żucia. Gdy natomiast kryształ wchodził w grę, to nawet nie zauważał jak piękna jest węgierska stolica powstała z dwóch oddzielnych miast: Budy i Pesztu. I tylko nielicznym, przeważnie prominentom, dane było osiągnięcie szczytu wakacyjnych marzeń, czyli wygrzać się na bułgarskich złotych piaskach...

A teraz? Otworzyły się wszelakie granice. Świat stanął dla nas otworem! Kiedyś tylko Orbis oferował turystom mierne raczej zagraniczne wojaże. Obecnie turystyczne biura podróży mnożą się jak przysłowiowe grzyby po deszczu. Listy ich ofert są takie, że głowa mała. Teraz jak lato u nas nawali, to można przecież nawet zimą nachapać się słonka gdzieś przy egipskich piramidach, na przykład koło Sfinksa. A dla żądnych wrażeń choćby krótkie safari na Czarnym Lądzie. A kiedy nie mamy konkretnych planów i najprawdopodobniej czeka nas weekend przed telewizorem, to czyż nie lepiej powłóczyć się po Londynie. Z dziećmi do parku miejskiego - banał! W zagranicznych lunaparkach przyjmą cię z otwartymi wrotami. I te tatrzańskie trasy narciarskie jakieś takie niskie i krótkie wobec tych alpejskich. I jeżeli ktoś na nasze zapytanie - gdzie byłeś? - odpowie, że w Honolulu albo na Wyspach Kanaryjskich, to wcale jak kiedyś nie będzie to równoznaczne z kłamstwem, czyli z tak zwaną odpowiedzią wymijającą. A Nowy Rok? Oczywiście w Paryżu! Bo cudne są te zimne ognie widziane z Wieży Eiffela...


 

(Roman Dopieralski)



PS 
Druga część wieczorkowych wierszy już niebawem

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

"Letnie klimaty" w wierszu

piątek, 26 września 2008 15:52

 

 

PLAN WIECZORKA LITERACKIEGO
wrzesień 2008

 

 

 1. Rozpoczęcie Wieczorka felietonem Romka Dopieralskiego pt. "Letnie klimaty"

 

2. Część I - wiersze o wakacyjnych klimatach / prowadząca: Krysia Pilecka

 

3. "Hymn Bracki", czyli muzyczny przerywnik wieczorkowy: słowa Zosi Zawilskiej do znanej piosenki "Hej sokoły" / wykonanie: Bractwo wespół z publicznością

 

4. Część II - wiersze o tematyce dowolnej / prowadzący: Roman Dopieralski

 

5. "Hymn Bracki", czyli muzyczny przerywnik wieczorkowy...

 

6. Część III - "Prezentacja jednego autora", czyli Zosia Zawilska show / prowadząca: Lidia Nowosad

 

7. Mikrofon dla każdego

 

8. Loteria książkowo - gadżetowa / prowadzący: sierotka Marysia i sierota Jaś (Marcelinka Dopieralska i Romek Dopieralski) oraz skrzaty (Kazik Gałkowski i Janek Wiśniewski)

 

9. Zakończenie Wieczorka z zaproszeniem do nabycia tomików ("Grządki fraszek") Zosi Zawilskiej

 

 

...........................................................................................

 

 

 

CZĘŚĆ I
wiersze o wakacyjnych klimatach

 

 

 

Jan Wiśniewski

"DROGA NA SZCZYT"

 

każdy krok

na przekór zmęczeniu

zbliża do szczytu

jawiącego się za skał załomami

to znów

rozpływającego się w mgłach

 

wciąż naprzód mozolną percią

coraz wyżej

godziny marszu ołowiejące w nogach

i strumienie potu pod plecakiem

przemawiają za nieskończonością

drogi zamierzonej

sieją zwątpienie

lecz tafle stawów

ciągle malejące

na dnie ogarnianych cieniami kotłów

dodają sił

utwierdzają w wierze

w osiągalność celu

 

i oto

krok ostatni

wyżej już tylko błękit

a dookoła

nagroda za trud

oczyma chłonięta

w najszlachetniejsze zakamarki duszy

w najtrwalsze sejfy pamięci

 

 

 

 

Ewa Pietrzak

"EPILOG"

 

bo mnie się lato poplątało z jesienią

na srebrne nitki nawlekłam

pasaże miękkich dźwięków lerki

zamiast wrzosów zasuszyłam kwiat

znaleziony w noc czerwcową

 

nie mów że jestem roztargniona

 

to gorzkim zapachem czeremchy

zamknęłam w pamięci czas

dojrzewających kasztanów

zgubiony wraz z koszykiem

w który zbierałam listy od ciebie

 

 

 

 

Katarzyna Żmuda-Trzebiatowska

"PRZEMIJANIE"

 

Po co tyle gwiazd

zapalasz?

Daj mi dotknąć

chociaż jedną...

Najpierw świecą nam

jak życie

później gasną

jak my

bledną...

 

 

 

 

Irena Michałowska

"TATRY - UKOCHANE GÓRY OJCA ŚWIĘTEGO"

 

Tak pokornie - w skupieniu

I w grobowej ciszy

Niczym posągi - wartę swą pełnicie

Pełne majestatu, potęgi i dumy

Od niepamiętnych czasów przemierzacie życie

 

Wasza uroda - ten cud natury

Dech nam zapiera - do głębi zachwyca

Na zawsze pozostanie

Nieodgadniona, nie odczytana do reszty

Wasza tajemnica...

 

Schylamy czoła i pozdrawiamy

Boski majestat we wnętrzu was ukryty

I podążamy wytrwale do góry

I zdobywamy niebotyczne szczyty

 

Wdzięczni Ci jesteśmy sprawco tej uciechy

Za błękit morza i wyniosłe góry

No i w podzięce za te dobrodziejstwa

Krzyż Twój pozdrawiamy tak wiernie tkwiący

Na szczycie Giewontu - otulony woalem chmury

 

By uczcić pamięć tych co tu zostali

I kości swoje tu pozostawili

Niechaj zdrowaśkę za ich nieśmiertelność

Każdy z nas zmówi w tej zadumy chwili

 

 

 

 

Krystyna Pilecka

"LATO"

 

Lato, kolorami radosne

nieba nam przychyliło...

zakwitło w nas

jak rozwinięta

tarcza słonecznika...

witaliśmy ziemię

głosem skowronka

 

 

 

 

Kazimierz Gałkowski

"WITAJ MARIANE NA CHEŁMSKIEJ"

 

Wśród cudownych buków wzgórza

stoi Twoja Pańska Winnica

Ty w niej okryta chustą kądzieli

tulisz dziecię w Judzkiej nadziei

Niepodzielnie królujesz nad ołtarzem Pana

wierni się modlą od schyłku zarania

Wpatrują się w Twoje oblicze

coś piszą - żebrzą o manną pszenicę

 

Objawiona żyjesz wśród kwiatów

z pięknymi rysami istoty

Kobiety Matki i zbawczej cnoty

Spełniłaś Matuchno warunki Św. Ducha

Zbieraj zatem ekwiwalent z owczarni pastucha

 

My Tobie różańcem chcemy być wierni

jak ten Anioł Eucharystii

w białej szacie proboszcz świata

A tam w rogu kaplicy Archanioł stoi

z prawej nasz Karol - koszaliński pielgrzym

czuwa nad świata zniczem

 

Przyjdź do Chełmskiej Pani

A nie wyjdziesz z niczym

 

 

 

 

Stanisława Schreuder

"WIRUJĄCA DOJRZAŁOŚĆ LATA"

 

Kurczy się

wirująca dojrzałość lata

królewska obfitością

malowana różnorodnością

brzemienna owocowaniem

gestem pożegnania

kłania się

matce ziemi

coś się kończy

choć i zaczyna

dopala się letnie ognisko

mgły poranne okrywają ziemię

zniecierpliwiony chłód

czeka u drzwi

słońce

ociąga się z odejściem

niepewnie wygląda zza chmur

już coraz dalsze

choć tak samo spragnione

łapczywe i zachłanne

podpowiada

aby przetrwać

energię słońca

- zamieńmy

na energię miłości

która ogrzeje każde miejsce

 

 

 

 

Regina Adamowicz

"SZTORM NAD BAŁTYKIEM"

 

Wicher rozszarpał horyzont

Niebo złączyło się z morzem

Wicher się wzmagał

i ginął

Mewy zamilkły

przyczaiły się nisko

na wydmach

u brzegu przysiadły

 

Wicher fale pienił

wydymał

z szumem zawył złowrogo

zajadle

Z głębin wyjrzały złe moce

bryzgi piany rzucając

na plażę

 

Biada temu kto przybył

tu nocą

z głębi wynurzał się może

wir złowróżbny

w czeluść otwarty

rozgniewał się Neptun

i gniewem rozszalał się

Bałtyk

 

 

 

 

Lidia Nowosad

"NIEMA SKARGA"

 

Wchodzą we mnie brudni i spoceni

przesiąknięci dymem papierosowym

Opróżniają swoje przepełnione pęcherze

I o zgrozo

Nie tylko to czynią

Płoszą i zabijają istoty

którym dałem schronienie

Łamią moje grzbiety

Hamują ruchy mego ciała

Skaczą przeze mnie

jakbym był przeszkodą

Łupią moje zasoby

z drogocennych jantarów

muszli i kamieni

Wykorzystują mnie bezkarnie

od wieków

od świtu do nocy

 

Przyjmuję razy i poniżenia

Nadstawiam drugi policzek

I jeszcze

obdarowuję pieszczotą mych fal

Chłodzę ich rozgrzane i przepocone ciała

Masuję ich zdrętwiałe członki

Dźwigam ich i unoszę na fali

Kołyszę jednostajnie

Wyciszam serca kojącym szumem

Ubogacam w jod aerozol

którego potrzebują do życia

Hartuję ich

Uzdrawiam

bo nie noszę w sobie chęci do zemsty

Przebaczam im winy

i obdarzam swoim miłosierdziem

aż do skończenia świata

 

 

 

 

Emilia Szybista

/fraszki/

 

PIEŚŃ AGITATORA - PRZED WYBORAMI

Chodź do mnie, chodź do mnie

Rączkę mi daj

Jam brat Twój, przyjaciel

Zadbam o kraj!

Uwierz mi więc, jestem naj naj

Zagłosuj na mnie - będzie raj!!!

 

PIEŚŃ AGITATORA - PO WYBORACH

Nie chcę Cię, nie chcę Cię

Precz z oczu mych

Do stołka przyrosłem

Oj dobrze mi!

Za pewien czas, znów przyjdzie dzień

Kiełbasą wyborczą uraczę Cię!!!

 

 

 

 

Marcelina Dopieralska (8 lat)

"FOKUS POKUS NA LATO"
 

Dodam liścia z lipy

No i pajęczynę

To będzie mikstura

Na piękną dziewczynę

 

Gdy sypnę majeranku

To będę tak jak smerf

Ciekawe czy u niego

Jest też niebieska krew

 

Gdy wrzucę jad owada

Pomieszam ile sił

To wtedy będzie koszmar

Pół nocy wam się śnił

 

Już koniec czarowania

Zdejmuję maskę swą

Znów jestem Marcelinką

A nie czarownicą złą

 

 

 

 

Wacław Rytlewski

"SŁONECZKO"

 

Co by było słoneczko

Gdyby ciebie nagle zabrakło

Gdyby twoje życiodajne światło

Na zawsze wygasło

Nastałyby straszne ciemności

Bez cieni, ciepła i radości

Bez księżyca blasku i miłości

Bez miłosierdzia i litości

Na długie, bardzo długie wieki

Zamarzłyby morza i rzeki

Znikłyby wieczory i poranki

Północ i południe dwie koleżanki

Nie byłoby już wiosny ani lata

Ściemniałaby jesieni szata

Lasy pokryłby mroźny szron

Groza wiałaby ze wszystkich stron

I zwierzęta by się nie oparły

Razem z ludźmi by wymarły

W okowach lodu by zastygły

W świat wiecznej zimy podległy

I pamięć o ludziach by zanikła

I mowa wszelka na zawsze zamilkła

 

 



Irena Wiercińska
"SEN"

z lekkością baletnicy
idę drogą
otoczoną pachnącym lasem
prześwietlonym
słońca promieniami
błyskającymi gwiazdami
w tafli lustrzanego
jeziora

pochylam sie nad pachnącą
konwalią
i kopcem zapracowanych
mrówek
wytrwałych w osiąganiu
celów budowlanych
zapewniając potomstwu
dom
i bezpieczeństwo

dotykam kory drzew
chropowatej
i z bruzdami jak twarz
starego człowieka
po której spływają
łzy życia
ale ja nie czuję
ciężaru nóg
ani bólu serca
i nie wiem
że to sen
że po prostu śpię


PS  Następną wieczorkową pozycją będzie felieton Romka Dopieralskiego zatytułowany "Letnie klimaty" z "Debeściakiem" - wierszowym suplementem

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

To niesamowite!

wtorek, 23 września 2008 19:38

To niesamowite!

Jak się okazuje,

najnowszym tomikiem Zofii Zawilskiej

p.t. "Grządki Fraszek",

są zainteresowani nie tylko braccy literaci

i koszalinianie,

ale nawet koty,



które chętnie uczą się fraszek na pamięć!

Więcej o tomiku Zofii Zawilskiej

dowiecie się niebawem!

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

"Letnie klimaty" w reportażu

niedziela, 21 września 2008 16:15

 
 

 

WSZYSTKO CO PIĘKNE...

 

 

Po wakacyjnej przerwie Bractwo wznowiło artystyczną działalność Wieczorkiem Literackim pt. "Letnie klimaty". Dwuznaczność tytułu mogłaby sugerować, że chodzi o klimaty niezbyt ciepłe. Jednak już mój felieton - tradycyjnie odczytywany na wstępie - wprowadził zebranych na właściwe tory. Dotyczył on wakacyjnych wojaży w ustroju dawnym i teraźniejszym. W felietonie było o Polaku, który kiedyś w Kraju Rad handlował "żuwaczkami" (guma do żucia), papierosami za Odrą, czy też kryształowym wazonem u Madziarów. Zaś dzisiejszego Polaka ukazałem przy egipskich piramidach - gdzieś koło Sfinksa, na afrykańskim safari, tudzież spacerującego w weekend po Londynie...

W pierwszej części literackiej wiersze dotyczyły tematu głównego, czyli lata. Janek Wiśniewski po swojej letniej wędrówce na szczyt napisał: "wyżej już tylko błękit / a dookoła / nagroda za trud / oczyma chłonięta / w najszlachetniejsze zakamarki duszy / w najtrwalsze sejfy pamięci". Stasia Schreuder proponowała: "energię słońca / zamieńmy / na energię miłości / która ogrzeje każde miejsce". A tak opisywane były nadmorskie klimaty przez Reginę Adamowicz: "wicher fale pienił / wydymał / z szumem zawył złowrogo / zajadle / z głębin wyjrzały złe moce / bryzgi piany rzucając / na plażę". A oto refleksje samego morza w wierszu Lidki Nowosad: "wchodzą we mnie brudni i spoceni / przesiąknięci dymem papierosowym / opróżniają swoje przepełnione pęcherze"... 

W części drugiej poetycka uczta nie była podporządkowana żadnym tematom. Kazik Gałkowski pisał o gwiazdach: "podglądają miasta i wodne wstęgi / w blaskach cudne lśnią horyzonty / lasy, zielone pola i sioła / gwiazd policzyć nikt nie zdoła". Marcelinka Dopieralska potraktowała temat bajkowo: "a zanim Calineczka poznała króla elfów / musiała długo zmykać żwawo / przed ogromną brzydką żabą". A Ewa Pietrzak synowi dedykowała wiersz: "teraz domem częściej ci las lub góra / wędrowaniem znaczysz swój ślad // upiekłam szarlotkę / wpadnij na chwilę z wizytą / zwłaszcza dzisiaj". Natomiast o trwaniu kruchego, ludzkiego żywota pisała Krysia Pilecka: "zbieram siebie / z godzin / przesypywanych / między palcami / z wątpliwości / wtłoczonych w krwioobieg / niewyczerpaną / frazą słowa". Dwa z wierszy zostały nawet odśpiewane. Lidka Nowosad swój wiersz pt. "Belfrzy" podpięła pod muzykę jednej z pieśni Bułata Okudżawy. Zaś Wacek Rytlewski, zachowując autentyczność wyrazu francuskiego, własny utwór ("Mój Koszalin") wykonał na modłę normandzkiej piosenki ludowej...  

W dalszych odsłonach Wieczorka były stałe punkty programu, czyli tzw. gwoździe. W "Prezentacji jednego autora" recytowano fraszki Zosi Zawilskiej z jej świeżo wydanego tomiku "Grządki fraszek". W loterii książkowej fantami były również zabawne gadżety, a w krótkich przerwach między poszczególnymi częściami publiczność z brackim akompaniamentem odśpiewywała Bracki Hymn... 

 Po prawie dwugodzinnym spektaklu artystycznym, bez pośpiechu i z pewnym ociąganiem, opuszczane były mury garnizonowego klubu. No cóż - wszystko co piękne, szybko się kończy...

 

/Roman Dopieralski/

 

 

PS  W następnej blogowej odsłonie będą wieczorkowe wiersze, m.in. te wymienione skrótowo w powyższym reportażu.

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Podsumowanie Istoty człowieka

niedziela, 21 września 2008 11:31


Podsumowanie

XIII edycji Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego

pt. "Istota człowieka"

odbędzie się

dn. 17 października (w trzeci piątek) 2008r.

o godz 17,00

 w Klubie Garnizonowym

na ul. Andersa 32

w Koszalinie


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Humorystyczny felieton Romka Dopieralskiego

wtorek, 16 września 2008 21:58

 

 

WARSZTATOWE POWINOWACTWO

 

Nowy sezon Bractwa zainaugurowany! W miniony czwartek, po wakacyjnej przerwie, odbyły się warsztaty literackie. Frekwencja dopisała. Powróciła nawet jedna z córek marnotrawnych. Było również czworo nowej młodzieży. Najzabawniejsze z nimi było to, że nie pochwalili się swoimi utworami – tylko dali do odczytania dwa utwory kogoś piątego. A tym piątym była siostra jednej z tej czwórki. Jak później chciałem wydedukować who is who – zakalapućkałem się kompletnie. Więc spytałem wprost. Wtedy zaczęli tłumaczyć, że ta piąta osoba, której na warsztatach nie było, a której były jedynie wiersze, to siostra jednej z dwóch dziewczyn, które na warsztatach akurat były. Teraz już nietrudno się domyślić, że te dwie pozostałe osoby z tej czwórki są rodzaju męskiego. Zaś jeden z nich to chłopak jednej z sióstr, a konkretnie tej obecnej fizycznie na warsztatach, a nie tej duchowo – czyli tej od wierszy. Co do drugiej pary, to ja bynajmniej tak zrozumiałem. Chłopak był kumplem tego chłopaka, który był chłopakiem tej z sióstr, której wierszy nie było na warsztatach. A może były, tylko ona ich nie zaprezentowała? Ale to inna historia, więc aby sprawy bardziej nie zagmatwać – nie będę jej kontynuował. Natomiast ta druga dziewczyna, co też niby wierszy nie miała. A może miała… W każdym razie twierdziła, że nie ma. Może i dobrze, że nie miała, bo wtedy wyjaśnienie powinowactwa owej czwórki by mogło być jeszcze trudniejsze. A tak można w sposób niezwykle klarowny stwierdzić, że ta druga dziewczyna, która być może również miała nawet wiersze, których jednak także nie ujawniła – to z kolei dziewczyna tego chłopaka, który nie był chłopakiem tej siostry bez wierszy. On nawet nie był chłopakiem tej od wierszy, której utwory zaprezentowane zostały na warsztatach i być może wyrecytowane zostaną w kolejny czwartek już na literackim Wieczorku…

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Pierwszy Wieczór Poetycki

wtorek, 16 września 2008 13:03

Zaczynamy
  sezon artystyczny 2008/2009
pierwszym Wieczorem Poetyckim
p.t. "Powakacyjne klimaty"
.
Wieczór z poezją,
 promocją tomiku Zofii Zawilskiej  "Grządki fraszek",
 loterią  i słodkim poczęstunkiem
oraz innymi niespodziankami,
odbędzie się
 18 września 2008r.,
o godz. 17,00
w Klubie Garnizonowym
na ul. Andersa 32
w Koszalinie.

Zapraszamy!!!

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Ostatnie sukcesy Brackich

poniedziałek, 15 września 2008 14:43

W ostatnim okresie
nasze członkinie
 odniosły następujące sukcesy literackie
.

Ewa Pietrzak
zajęła
III  miejsce
 w Wojewódzkim Konkursie
p.t."Literacki start"
w kategorii poezji


Regina Adamowicz
zdobyła

Wyróżnienie
w kategorii "Morze- moje miejsce na ziemi"
w V ogólnopolskim Konkursie Literackim
o nagrodę Konika Morskiego
w Świnoujściu
p.t. " Walka z żywiołami, czyli zmagania z codziennością"
 
Ludmiła Raźniak
została
Mistrzynią Reportażu
w Ustroniu

Regina Adamowicz
została
Mistrzynią Syntezy
w Ustroniu

Gratulujemy odniesionych
i życzymy dalszych sukcesów
wymienionym poetkom
oraz  innym członkom KBL-u!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Skład jury "Istoty człowieka"

piątek, 12 września 2008 11:47

Zostało ustalone,
kto zasiądzie w jury
Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego
 "Istota człowieka".
Przewodniczącą jury będzie
Ludmiła Janusewicz,
członkami jury będą:
Maria Górska i Jerzy Szydełko,
sekretarzem jury
-Krystyna Pilecka

Rozstrzeygnięcie konkursu,
połączone z nagrodzeniem laureatów
oraz biesiadą literacką,
odbędzie się w październiku 2008r.
 Pozostało do ustalenia,
czy będzie to trzeci czwartek,
 czy trzeci piątek miesiąca października.
Wszyscy przyjezdni laureaci,
będą mieć zapewnione miejsca noclegowe w hotelu.
Szczegółowe informacje
 o podsumowaniu konkursu,
pojawią się na blogu w terminie późniejszym.
Laureaci zostaną powiadomieni o wynikach wcześniej,
 aby mogli uczestniczyć w gali.
Zatem zachęcamy do śledzenia wpisów na blogu!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Zaczynamy nowy sezon artystyczny!

środa, 10 września 2008 10:33

Hej  Poetki i Poeci!
Hej Literaci!
 Pobudka! Zaczynamy!
Już 11 września 2008r.,
 czyli w najbliższy czwartek,
o godz. 17,00,
w Klubie Garnizonowym
na ul. Andersa 32 w Koszalinie,
 odbędzie się pierwsze,
w nowym sezonie,
spotkanie warsztatowo- robocze,
 na które zapraszamy
wszystkich chętnych
do działalności na niwie literackiej!
Przynieście wszystko,
co stworzyliście w czasie wakacji
lub w czasie  całego swojego życia!
Będziemy organizować
 pierwszy,
 w nowym roku artystycznym,
 Wieczór Literacki!
Przynieście ze sobą
nowe pomysły na jego formułę,
które może zrodziły się,
w czasie letnich przemyśleń?


Do zobaczenia w czwartek!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Wiersze dla najmłodszych (część IV)

niedziela, 07 września 2008 20:43

 

 

MARCELINA DOPIERALSKA – DZIECIOM

 

 

 Marcelina Dopieralska

 

 

Jest najmłodszą członkinią Bractwa. Choć w grudniu skończy dopiero dziewięć lat, już dała się poznać jako poetka dosyć aktywna w swoich poczynaniach. Będąc przedszkolakiem, wzięła udział w II Prezentacji Poezji Dziecięcej “Dzieci Wiersze Piszą”. Jej wiersz napisany wespół ze swoim tatą (“Perłowa łódź”) został wydrukowany w tomiku poezji pisanej przez przedszkolaki. Z odczytami już swojej samodzielnie tworzonej poezji zadebiutowała na Brackich Wieczorkach Literackich we wrześniu 2007 roku, jako siedmioletnia drugoklasistka. Czyni to po dziś dzień z frekwencją godną pozazdroszczenia. W marcu 2008 r. odwiedziła koszalińskie przedszkole nr 14 i zapoznała dzieci ze swoimi utworami. W maju wzięła udział w VI Międzyszkolnym Przeglądzie Twórczości Dzieci i Młodzieży. Zaś w czerwcu odwiedziła kolejne przedszkole (nr 12), którego była absolwentką, i czytała swoje utwory w ogólnopolskiej akcji “Cała Polska Czyta Dzieciom”.

Obecnie Marcelina chodzi do trzeciej klasy SP Nr 9 o profilu baletowym. Na najbliższym Wieczorku Literackim, który odbędzie się 18 września, z pewnością znowuż zaskoczy słuchaczy swoimi dojrzałymi wierszami i nienaganną recytacją.

Tylko, czy aby wiersze poniżej zaprezentowane są adresowane do dzieci? Owszem – ich twórcą jest bardzo młody człowiek, ale czy to jest takie równoznaczne i ewidentne? Oceńcie sami…

 

 

 

BRZOZA (7 lat)

 

Rośnie przed moim domem.

Rośnie tam od małego.

Lecz jednak ma coś fajnego…

 

Zawsze do szkoły idę,

więc korzystam z tego.

Korzystam z tego

i się cieszę.

 

Kiedy obok niej przechodzę,

rozmawiam z nią po cichu.

Robię to także,

gdy wracam ze szkoły.

 

 

 

WISI SOBIE (7 lat)

 

Po cichutku, ciszkiem, ciszkiem

Mikołajek wita myszkę

Wisi sobie na drabinie

Przecież właśnie z tego słynie

 

Nos ma duży jak buraczek

A od mrozu piękny szlaczek

Wisi sobie na drabinie

Przecież właśnie z tego słynie

 

Serdecznie wita wszystkie dzieci

Gdy pierwsza gwiazdka zaświeci

Siada się wtedy przy stole

O Matko! Pierniki w kole!!!

 

A Mikołaj – jak Mikołaj

Wisi sobie na drabinie

Przecież właśnie z tego słynie

 

 

 

LEŚNA WRÓŻKA (8 lat)

 

Jak myślicie, wszyscy ludzie

Kto zaczarował drzewa i kwiaty?

I krzewy i wszystkie inne rośliny?

 

To Leśna Wróżka!

 

W moich marzeniach

Jest taka mała

Że aż jej nie widać

 

Lecz w rzeczywistości

Leśna Wróżka może być nawet

Wielkości mojego taty

 

 

 

MIKOŁAJ PRZYCHODZI

W ŚWIĄTECZNEJ POWODZI (7 lat)

 

Mikołaju! Jak wytrzymujesz ten duży mróz,

gdy wokoło pełno bielutkiej powodzi?

 

To jest puszysty, lecz zimny śnieg

Tarzamy się w nim i bałwany lepimy

Jest bardzo wesoło, kulig robimy

I naprawdę świetnie się bawimy!

 

 

 

JAK KOTEK Z MYSZKĄ

TAŃCOWAŁ (8 lat)

 

Przy szafeczce obok drzwi

Siedzi myszka chi chi chi

Za segmentem kotek ciszkiem

Czai się na małą myszkę?

 

Gdy dorośli tańczą oberka

Kotek już na myszkę zerka

Kotek szary jest i gładki

Za to myszka w białe łatki

 

Ciągle jest muzyka wokół

Kotu lśnią ciasteczka w oku

Myszce w główce tylko serek

Dalej! Razem! Już w oberek!!!

 

Może, gdy będą tańcować

Ludzie dadzą coś posmakować

Pyszne ciastka, pyszny serek

I już tańczą drugi oberek

 

 

 

JA W SKÓRZE AMORA (8 lat)

 

Jestem Amorem

Mam białe skrzydła i stare szaty

Więc mogę latać - po prostu latać

 

Jestem Amorem

Mam białe skrzydła i łuk i strzały

Więc mogę latać – po prostu latać

 

Strzelam do ludzi z sercowych strzał

Trochę się śmieję, gdy mówią –“ał”

 

I to nieważne, że to ich boli

I tak wychodzą ze swej niedoli

 

To ja, ja Amor

Z Walentynek słynę

Po prostu słynę… po prostu słynę…

 

 

PS I na tym kończymy prezentację Brackich poetów piszących wiersze dla najmłodszych, bowiem tylko owa czwórka takowe tworzy. Być może kiedyś jeszcze powrócimy do tego pomysłu, gdyż wymienieni poeci w swoim repertuarze podobnych utworów mają sporo.

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 19 lutego 2018

Licznik odwiedzin:  545 266  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Blog Krajowego Bractwa Literackiego w Koszalinie zrzeszającego lokalnych literatów głównie poetów.

O mnie


Jestem Romek spod znaku Wodnika. Mieszkam w Koszalinie. Pisanie, to mój późno odkryty żywioł. Poza tym zawsze był sport. Jestem niezłym dendrologiem drzew owocowych. Specjalizuję się w wyrobie win.

ukryj współtwórców

Statystyki

Odwiedziny: 545266
Wpisy
  • liczba: 707
  • komentarze: 5421
Galerie
  • liczba zdjęć: 93
  • komentarze: 27
Bloog istnieje od: 4230 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl