Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 278 087 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Humor nie tylko na jesienną pluchę

poniedziałek, 28 września 2009 22:10

 


FRASZKI ZOSI ZAWILSKIEJ

 

 Zofia Zawilska

 

Fraszki pochodzą z tomiku pt. „Grządki fraszek" wydanego w roku 2008. Bracka poetka nie stroni od tekstów humorystycznych. Wprost przeciwnie, jest to gatunek, który wychodzi jej nad podziw dobrze. Już wielokrotnie, głównie na naszych wieczorkach literackich, udowadniała, że potrafi swoimi tekstami rozweselić, rozbawić i ciętą ripostą przyłożyć, jeśli zachodzi taka potrzeba. Tomik składa się z pięciu rozdziałów. Dzisiaj część fraszek z działu II zatytułowanego „W ogrodzie przysłów". Taki też tytuł ma fraszka inicjująca ów dział II.

Życzymy śmiania się do rozpuku!

 

 

W ogrodzie przysłów

 

W ogrodzie przysłów

W krainie mądrości

Głupota z uporem

Swoje gniazdo mości

 

 

Wyjątki

 

Bez pracy nie ma kołaczy

Są jednak wyjątki

Choć nie ma kołaczy

Mogą być majątki

 

 

Pół prawdy

 

Powtarzanie jest matką wiedzy?

Czas już wspomnieć o tym

Że jest w równym stopniu

I matką głupoty

 

 

Łatwość

 

W Paryżu nie zrobią z owsa ryżu

Ale w Brukseli będą umieli

Wystarczy ustawa unijnego prawa

 

 

Wzajemność

 

Syty głodnego nie rozumie

Czy wynika z tego

Że głodny powinien

Rozumieć sytego?

 

 

Swój do swego

 

Góra z górą się nie zejdzie

Szuja z szuję znajdzie wszędzie

 

 

Kto kogo

 

Być kowalem swojego losu

To budujące, ale

Bywa, że człowiek jest na kowadle

A los jest jego kowalem

 

 

Nieszczęścia

 

Nieszczęścia chodzą parami

Dodać się ośmielę

Że w pewnych przypadkach

Może być par wiele

 

 

Zły przykład

 

Za wzór sprawiedliwości

Natura nam nie służy

Nie ma róży bez kolców

Ale są kolce bez róży

 

 

Tolerancja

 

Przyszła kryska na Matyska

Który tolerancję głosił

Dziś powinien tolerować

Tych, co już jej mają dosyć

 

 

Dwie prawdy

 

Idąc w życie mówił sobie

Że nie suknia człeka zdobi

Później stwierdził na finiszu:

Jak cię widzą, tak cię piszą

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Wiersze z wrześniowego wieczorka literackiego

czwartek, 24 września 2009 18:24

 

POEZJA BRACKICH POETÓW

 

 

 Zofia Zawilska

„Lato - 2009"

 

Wśród wielu zdarzeń

przeróżne twarze

lato miewało.


Jasne i upalne

było lato kulturalne,

A posępne i surowe

lato kryzysowe.


Ale wyjątkowo śliczne

było lato polityczne.

Na wybrzeże cichcem natarł

egzotyczny dla nas Katar.


Katar minął, ale w zamian

zostały nam powikłania.

Tajemniczy ten przypadek

wiąże się z ministrem Gradem.


Co wywoła, jak znam życie,

niewątpliwie gradobicie.


A znów na światowej scenie

wielki skandal i zgorszenie.

No bo ona, tak z odwagą

zjawiła się całkiem nago.


Naga prawda historyczna

na rocznicę wojny przyszła.

Obnażaniu lato sprzyja

a więc wina w tym niczyja.


Jednak poszły w ruch warsztaty,

by jej zdzierać nowe szaty.

Tak, naprawdę było śliczne

nasze lato polityczne.

 

 

 

 

Emilia Szybista

„Oczywiście"

 

Czy wypada zakochać się w wodzie?

W jej potędze i dzikim żywiole?

OCZYWIŚCIE!

Tam piękne rusałki

I Syrenki, co spłynęły w morze...

 

Czy wypada zakochać się w trzcinie?

W tataraku, sitowiu, szuwarach?

OCZYWIŚCIE!

Tam chrząszcz zabrzmi ckliwie

Śnieżnobiałe łabędzie pływają...

 

Czy wypada zakochać się w piasku?

I kamyczkach, choć ranią nam stopy?

OCZYWIŚCIE!

Bo są i muszelki

I relikty przeszłości w jantarze...

 

Czy wypada pokochać powietrze?

Zapach kwiatów i bryzy powiewy?

OCZYWIŚCIE!

Pooddychaj chwilę

To nie zdziwi cię nasze olśnienie!

 

Czy wypada pokochać kraj inny?

Egzotyczny, gdzie niebo gorące?

OCZYWIŚCIE!

Lecz wracaj, bo u nas......

Wód szmaragdy i złociste słońce!

 

Czy wypada pokochać świat cały?

Niebo, gwiazdy, obłoki i zorze?

OCZYWIŚCIE!

Ale nade wszystko

To człowieka winien kochać człowiek!

 

 

 

 

Ewa Pietrzak

„(Nie)oczekiwanie"

odnalazłeś mnie na tej samej plaży następnego lata

nawet rysunek namalowany twoim spojrzeniem

pozostał na ciele i pamięć ciekawskich dłoni

  

lubię tak czekać na ciebie jak na nowy dzień

przeglądać się w  pragnieniu szarych oczu

wygładzasz ciepłą dłonią kreskę na moim czole

 

dobrze że przypływasz czerwcem na kolejne

na wszystkie pory roku

 

 

 

 

Stanisława Schreuder

„Chcę"

 

Chcę widzieć ciebie w każdym dniu

tańczące szczęście srebrnej fali

pozdrowień głos syreny śpiew

i szept tajemnej jezior dali

 

chcę patrzeć w twoich oczu toń

i czytać głębię twoich myśli   

niech pisze dzień powtarza noc

by sen o szczęściu mógł się przyśnić

 

 objąć przestrzenią ptaków lot

w gwiazdach odczytać naszą przyszłość

i płynąć ku pogodnym dniom

w łodzi, której nie zmyją fale

 

Chcę dotknąć śladów  twoich stóp

biec z szybkim  wiatrem na spotkanie

objąć przestrzenie żyznych pól   

w nich nazwać moje miłowanie

 

by odtąd  iść w szczęśliwy czas

w słoneczną jasność każdej chwili

choć młodość minie każdy wie

zostanie serce co nie zmyli

 

 

 

 

Lidia Nowosad

„A lato już minęło..."

 

A lato już minęło

Wspomnień ciepłych

Mam w sobie tyle

Że obdzielę nimi

 

Wspominam morze

I jego szum

Plażę

I ciepły piach

Wspominam las

I zapach mchu

Poznanych ludzi

Słoneczny blask

 

Utrwaliłam lato

W albumie pamięci

Każdy może go otworzyć

I nasycić zmysły

 

Utrwaliłam morze

I jego kolory

Plażę

I żółty piach

Utrwaliłam las

I piękno drzew

Poznanych ludzi

Roześmianą twarz

 

 

 

 

Krystyna Wajda

„Był czas... „

 

Był czas latawców tańczących z wiatrem.

Czas zabawy w berka z kolegą motylem.

Czas ubrany w mini spódniczkę

w kwieciste wzory.

Był czas przygód, rozmarzenia.

Czas rześkich kąpieli, słonecznych pieszczot.

Czas złotych pól, kolorowych łąk.

Był czas wytchnienia

goniony rytmem wakacyjnych uczuć.

Zadzwonił dzwonek

i zamknął wszystko w kopertach wspomnień.

 

 

 

 

Roman Dopieralski
„Podwórka latem"

 
no i stało się -już po wakacjach

w ciemniejszych więc jesteśmy karnacjach

niegdyś bladość na twarzy, róż

teraz brąz - jak sięgnąć

wszerz i wzdłuż

 

a kiedyż owego słonka się nachapywano

uuu, już wczesnym świtem zaczynano

zapełniały się wtedy nadmorskie plaże

na olejki do opalania szły rodzinne apanaże

 

nawet wspinano się na góry wysokie

by kulę świetlistą mieć bardziej pod okiem

i wszystko się skończyło - było chwilką

bo u nas sezon to dwa miesiące tylko

 

co teraz? na słotne czekać dni jesienne?

na długą zimę, aż po roztopy wiosenne?

może spróbować raz jeszcze

na przykład w Australii łowić leszcze

koło Sfinksa się powłóczyć i piramid

by swoje akumulatory naładować do granic

 

a za rok powtórka

znów pełne plaże i górskie zbocza

wyludnione zaś podwórka

 

 

 

 

Regina Adamowicz

„W parku"

 

Myśli kładły się

cieniem drzewa

 

szumem dojrzałych liści

szeptały wspomnienia sprzed lat.

 

Piosenkami

się przeszły czas liczy

 

skrzydlatą melodią

rozsłowiczył się park

 

Różanecznik

rozróżowił się kwieciem

 

mostek jak dawniej

osłonił się iwą

przesiewając słonecznych

promieni blask

 

Znajomymi ścieżkami

nad rzeką

czas miniony dogonił

 

prześladować mnie będzie

a płynące łabędzie

i wspomnienia

wróciły

do łask.

 

 

 

 

Robert Paweł Kamin
„Zbudziła się jesień"

 

Zbudziła się jesień złotym snem mimozy.

Srebrzą się w donicy wystrzępione mrozy.

Zwisa girlandami surfinia pękata.

Czeka na kolejne zwiastowanie lata.

 

Zbudziła się jesień wysypem prawdziwków.

W brzezinach wyrosła już armia podgrzybków.

Kurki złotopłowe gnieżdżą się przy bukach.

Kozak kapeluszem w dębinę zapukał.

 

Zbudziła się jesień lekkim drgnieniem chłodu.

Pszczelarz dobył z ula wrzosowego miodu.

Ważka przypomniała smutną smugę lata.

Warkocz wokół klonu senny bluszcz zaplata.

 

Zbudziła się jesień śpiewem pól złoconych.

Zawisła nad stawem oparem zamglonym.

Przejrzała się w słońcu, zaszeptała jaśniej.

Zbudziła się nagle, a za chwilę zaśnie.

 

 

 

 

Ludmiła Raźniak

„Pożegnanie lata"

 

Rozgwieżdżone noce sierpniowe

ranki tiulem mgły spowite

 

rozespane słońce

już nie budzi nas o świcie

roztrwoniło temperament

w gorączce lata

spowolniało ... późno wstaje ...

zostawiło smak owoców

wakacji... zauroczeń ... urlopów

 

Niebo coraz częściej

łezkę roni

odlatują kluczem ptaki

jeszcze kwitną smutkiem wrzosy

a już kobierzec grzybów w lesie

zwiastuje wigilijny smak

 

Wrzesień

srebrną nicią babie

zszywać będzie lato

lecz za drzwiami jutra jesień...

 

jesień stoi z paletą brązów

złota i czerwieni

zaprasza na wernisaż stubarwnej jesieni

 

A później ze świstem wichru

co łka ...

przemijania smutek niesie

z każdą chwilą... godziną... co dnia

przyroda układa się do snu

na długie miesiące zimy

 

A my ...

zrywając kartki kalendarza

czekamy...

 


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Info o Konkursie Poetyckim Im. Rainera Marii Rilkego

środa, 23 września 2009 21:01
Info o Konkursie Poetyckim

Dwumiesięcznik literacki "Topos",
 Towarzystwo Przyjaciół Sopotu,
Stowarzyszenie "Leśniczówka Pranie"
 oraz patronujący imprezie
Prezydent Miasta Sopotu
ogłaszają

VII OGÓLNOPOLSKI
KONKURS POETYCKI
IM. RAINERA MARII RILKEGO

...na zestaw pięciu wierszy w trzech egzemplarzach.
Nadesłane wiersze nie mogą być publikowane i nagradzane w innych konkursach.
Profesjonalne jury w składzie:
Wojciech Kass, Wacław Tkaczuk -przewodniczący, Krzysztof Kuczkowski
przyzna:

POETYCKĄ NAGRODĘ
RAINERA MARII RILKEGO

oraz nie mniej niż dwie nagrody drugiego stopnia.
Laureaci otrzymują nagrody pieniężne (główna: 4.000 zł)
 ufundowane przez organizatorów i fundatorów
 (warunek: udział w gali festiwalowej,
 w przeciwnym razie nagroda pozostaje wyróżnieniem honorowym
a gratyfikacja pieniężna powiększy sumę nagród w kolejnym Konkursie).
Konkurs ma charakter otwarty,
bez ograniczeń wiekowych i wymagań tematycznych.
Utwory należy opatrzyć godłem (słownym),
 a w zaklejonej kopercie, sygnowanej tym samym godłem,
przesłać następujące dane:
imię i nazwisko, dokładny adres zamieszkania, numer telefonu, e-mail.
Honorowane będą tylko prace na papierze formatu A4,
nadesłane w formie wydruku komputerowego bądź maszynopisu.
Organizatorzy nie zwracają nadsyłanych utworów.
Wyniki Konkursu zostaną opublikowane w prasie i internecie.
Przesłanie prac konkursowych oznacza zgodę autora
na nieodpłatne wykorzystanie tekstów w prasie literackiej ("Topos")
oraz na gromadzenie i przetwarzanie danych osobowych uczestników do potrzeb konkursowych.
Uroczyste wręczenie nagród
 odbędzie się w grudniu 2009 r.
podczas Festiwalu Poezji w Sopocie.

Termin: do 15 października 2009 r.
Adres:
 Leśniczówka Pranie,
12-220 Ruciane-Nida
z dopiskiem na kopercie "Konkurs im. R. M. Rilkego"
Dodatkowe informacje: topos10@interia.pl




Dziękujemy Jarkowi za informację o konkursie,
podan w komentarzu.

 

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Bracki reportaż Romka Dopieralskiego

poniedziałek, 21 września 2009 23:26

 

 NO I PO WAKACJACH


Kanikuła się skończyła, zatem braccy nowy sezon rozpoczęli. W Sali Kominkowej, gdzie Klubu Garnizonowego gościnne przyjmują ich progi - odbył się wieczorek literacki pt. „No i po wakacjach". Artystyczne przedsięwzięcie poprowadziła Beata Piocha, która po dwuletniej przerwie powróciła na brackie łono.

Wieczorek rozpoczęto muzycznie. Patrycja Chojnacka z koszalińskiej szkoły muzycznej odśpiewała utwór Agnieszki Osieckiej pt. „Kto tam u Ciebie jest". Refleksje związane z latem, które były tematem pierwszej odsłony autorecytacji poetów z Bractwa, poprzedził już stały punkt programu, czyli felieton Romka Dopieralskiego. Autor starał się jakoś zarekomendować jesień, twierdząc, że  wcale nie musi być ona smutna, ani nawet gorsza od lata. Jedna z argumentacji była następująca: „Kto lubi swoją teściową, ten na jesieni rad. Po sezonowej bytności na działce, przenosi się ona z powrotem do domu". Natomiast w poezji dominowały tematy miłosne. Oto fragment wiersza Ewy Pietrzak „(Nie)oczekiwanie: „Odnalazłeś mnie na tej samej plaży następnego lata / nawet rysunek namalowany twoim spojrzeniem / pozostał na ciele i pamięć ciekawskich dłoni". Zaś wiersz Stanisławy Schreuder „Chcę" tak się kończy: „by odtąd iść w szczęśliwy czas / w słoneczną jasność każdej chwili / choć młodość minie każdy wie / zostanie serce co nie zmyli". Równie pięknie kończy się wiersz Emilii Szybistej „Oczywiście", a jego przesłanie brzmi tak: „Czy wypada pokochać świat cały? / Niebo, gwiazdy, obłoki i zorze? / Oczywiście! / Ale nade wszystko / To człowieka winien kochać człowiek".

W miarę upływu czasu tematy letnie ustępować poczęły jesiennym klimatom. Wyraźnie wyczuwało się jak ostatnie westchnienie lata na żaglach jesieni odpływa. Już następny wiersz Krystyny Wajdy „Był czas", tylko to potwierdził „Był czas wytchnienia / goniony rytmem wakacyjnych uczuć / Zadzwonił dzwonek / i zamknął wszystko w kopertach wspomnień". Zdarzały się też wiersze rymowane. Tu niepodzielnie królował Robert Kamin, którego utwory są jakby z minionej epoki. Oto kilka wersów owego romantyka, zaczerpniętych z wiersza „Zbudziła się jesień": „Zbudziła się jesień lekkim drgnieniem chłodu / Pszczelarz dobył z ula wrzosowego miodu / Ważka przypomniała smutną smugę lata / Warkocz wokół klonu senny bluszcz zaplata". Co do poetki Lidii Nowosad, to ona sobie tak utrwaliła lato w wierszu „A lato już minęło, że zapewne smutki jesieni będą jej obce: „Utrwaliłam morze / I jego kolory / Plażę / I żółty piach / Utrwaliłam las / I piękno drzew / Poznanych ludzi / Roześmianą twarz".

Przerwami między poetyckimi odsłonami zajęła się dwójka młodych ludzi uzdolnionych muzycznie. Wspomniana już Patrycja Chojnacka odśpiewała jeszcze „Piosenkę księżycową" z repertuaru Anity Lipnickiej, a na gitarze klasycznej wystąpił dwukrotnie Mateusz Kowalski, uczeń II klasy gimnazjalnej z koszalińskiego "muzyka". Brawurowo wyszarpał na strunach swojego sprzętu „Country jamboree" Dawida Thorlaksona i „Schody do nieba" zespołu Led Zeppelin.

Tematem części trzeciej wieczorka był mało popularny ostatnio patriotyzm. Zwłaszcza daje się to zauważyć wśród młodego pokolenia, które niekiedy zapomina o ważnych rocznicach. Było więc o powstaniu warszawskim w utworze Zofii Zawilskiej „Wspomnienie lata 44". Jedna z poetek, a była nią Irena Michałowska, stworzyła wiersz pt. „Chluba Koszalina". Tytułowym bohaterem okazał się nasz kulturalny przybytek - amfiteatr. I choć wersy głównie przepełnione były zachwytami, to i dostało się też władzom miasta, za to, że obiekt nie jest tak do końca wykorzystany jak powinien. Ludmiłę Raźniak natomiast zainspirowała niedawna szósta edycja festiwalu „Integracja Ty i Ja". Swój wiersz zakończyła słowami: „Sprostać zwycięzcom potrafisz - tylko wyjdź z cienia".

(Roman Dopieralski)

 

PS Następną wieczorkową pozycją będą wiersze. A że prześlicznej urody, więc na blog zaglądnijcie koniecznie!!!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Sukcesy brackich poetów

niedziela, 20 września 2009 14:44

 


LUDMIŁA RAŹNIAK

KONKURSOWYCH SZRANKACH

 

                                                       Ludmiła Raźniak

Dyrektor Miejsko - Gminnej Biblioteki Publicznej w Grójcu, mgr Kinga Majewska, w liście do naszej Ludki Raźniak pisała tak: 

 

            Serdecznie gratuluję zdobycia II nagrody w XXIX Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim „O Laur Jabłoni '2009".

            Wiersze nadesłane przez Panią, opatrzone godłem „L. Ferdek" znalazły się w grupie 201 innych utworów poetyckich, które nadesłali autorzy z różnych zakątków kraju oraz z zagranicy.

            Tym bardziej gratulujemy! Życzymy dalszych poetyckich sukcesów i zapraszamy do udziału w kolejnej XX, jubileuszowej edycji Konkursu.

            Niech ta nagroda będzie wyrazem uznania Jury dla Pani literackich dokonań.

 

 

Od wszystkich brackich na cześć Ludmiły internetowe po trzykroć: Hip! Hip! Hura!!!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Nadesłane wiersze Sylwestra Cyborta

wtorek, 15 września 2009 18:43


Poezja  z Poczty Poetyckiej Bractwa


Napisał do nas Pan Sylwester Cybort,
który od pewnego czasu regularnie odwiedza nasz blog
i pozostawia bardzo sympatyczne komentarze.
Pan Sylwester prowadzi własny blog:
blog poetycki Bezimiennego Barda
 na który zaprasza, ale skierował  do nas również prośbę o to,
 aby mógł zaistnieć na naszym blogu.
Do przesłanych wierszy,
 dołączył list, który niżej zamieszczam.

    "Kim jestem ? 

Zaiste niewiele jest do powiedzenia.

Mam 37 lat i żadnych osiągnięć literackich,

a co dziwniejsze wcale nie uważam się za poetę.

  Zacząłem pisać wiersze na Mojej Generacji po blisko 20 letniej przerwie,

a to tylko dzięki dwóm wspaniałym kobietom,

które namówiły mnie do ponownego pisania wierszy .

                             Zresztą zawsze głównym argumentem mojego pisarstwa

było pisanie dla kogoś. 

Zazwyczaj była to moja ciężko chora przyjaciółka,

a czasem siostrzenica, choć przyznam ,

że olbrzymia większość mojej poezji dedykowana jest przyjaciołom,

jakże często również chorym i nieszczęśliwym.

Myślę , że moja obecność na Waszym Blogu

jest hołdem dla moich przyjaciół,

tak samo jak to co piszę i jak dane kiedyś im słowo,

iż postaram się wydać tomik poezji ..."


W drodze wyjątku,
ponieważ Blog Bractwa promuje przede wszystkim swoich członków,
spełniamy prośbę.

Poznajmy zatem poezję
Sylwestra Cyborta


  Z A D U M A N Y

 

Zadumany ...
Z obliczem pooranym bruzdami ...

Oczy wpatrzone w przeszłość ...

Szukając dawno zaginionych śladów ...

Idę słysząc śmiech Demonów Przeszłości ...

 

Zadumany ...

Wypatrując niewidzące oczy ...

W czarnym lesie pamięci dawno utraconej miłości ...

Marszcząc zrośnięte brwi ...

Idę czując dawny gniew, żal oraz smutek ...

 

Zadumany ...

Który dawniej zazdrościł umarłym ...

A życie jego było tylko żartem Bogów ...

Dziś zadaje pytanie ...

Czy miłość to dar czy raczej klątwa ?



C Z A R N Y    L A S


Kruki ...

Władcy pól bitew i wojny ...

Krążycie nade Mną ...

Niczym wysłannicy Samej Śmierci ...

 

Wieczór ...

Wpatrzony w tańczące płomienie ...

Słyszę drwiący śmiech ...

To Demony Przeszłości

Niczym Furie stare rozdzierają rany !

 

Zadumany ...

Widokiem żaru ogniska ...

Słyszę nagle śpiew łabędzia !

To także pieśń Mej duszy ...

Czuję jak Płomień duszy już dogasa ...

 

Czarny Las ...

Tak przeze Mnie niegdyś ukochany !

Las niepamięci ...

Gdzie dawno temu ...

Podeptano ścieżki Mego Losu !

 

Zamykam Oczy ...

Śpiew milknie w martwej duszy ...

Odchodzę w Czarny Las ...

Mój płomień zgasł !



ŚPIEW DUSZY

 

Słyszę śpiew dobiegający z oddali ...

Perunie ... jakiż on jest piękny !

A jednak wyczuwam w nim straszny smutek ...

Ta melodia rani Moją duszę ...

Perunie ? któż tak cudownie tu śpiewa ?

 

Zamykam oczy ...

Wiatr delikatnie rozwiewa Moje włosy ...

Perunie ! słyszysz jaką melodię dziś grają na drzewach liście ?

Czyż to nie uroczy akompaniament dla śpiewu Nieznajomej ...

A jednak Jej głos tak smutno dziś śpiewa ...

 

Kim Ona jest ?

Perunie !  czy ten jest specjalnie dla Mnie ?

Nie wiem ... to takie dziwne ...

Zasłuchałem się ... i mam wrażenie ... wiem to niemożliwe !

Ale ten śpiew to jest jakby żałoba po Mnie ...

 

Perunie ! widzę pięknego Białego Łabędzia ...

Jak wyłania z mgieł nad jeziorem ...

I płynie prostu ku Mnie ...

Czy to czary ? ten Łabędź to piękna dziewczyna ...

Cała w bieli okryta całunem ....

 

Ach Piękna Pani przyszła po Mnie ?

Teraz rozumiem te legendy o śpiewie łabędzia ...

Który Swą pieśń śpiewa tylko w chwili śmierci... 

Mojej Śmierci ...


  W I A T R

 

Słyszysz Miła jak tańczą dziś na drzewach liście ?

Dziś wiatr jest ich jedyną muzyką ...

Zamknij Miła Swoje piękne oczy ...

I słuchaj dziś tylko szmeru wiatru ...

On ma dziś Ciebie dla Mnie zauroczyć ...

 

Posłuchaj jak pięknie śpiewa tu  o miłości ...

I pieści delikatnie przy tym Twoje usta ...

Zobacz jak On dobrze Wie ...

Kiedy jestem bardzo smutny ...

Wtedy zamiast delikatnego niczym morska bryza pocałunku ...

Powieje znów Zimny Północny Wiatr ...

I zmrozi Mojej Ukochanej serce ...

 

Gdyż Jestem Sam niczym Wiatr ...

I On dobrze o Tym wie ...

Zobacz Miła jak wszystko dziś śpiewa dla Ciebie ...

Tak wiem jest dziś mroźno wybacz ...

Ale spójrz Miła jak mimo chłodu jest tu pięknie ...

Nawet deszcz dziś do tej muzyki swoje krople włącza ...

Jakiż piękny to jest akompaniament !

 

Zobacz jak pięknie wyglądają dziś tu kwiaty ...

Gdy wiatr je tak delikatnie pieści ...

A deszcz zrosił odrobiną wody ...

Może zerwać choć jeden dla Ciebie ?

A może zechcesz Miła choć je tylko powąchać ?

A kto wie może i Ciebie wiatr dziś popieści ?


     O S T A S Z K Ó W

 

Cóż to słychać strzały na cmentarzysku ?

Któż śmie zakłócać Nam tu sen tak niespokojny ?

O Boże ! Koledzy Słyszycie ?... Ten głos Tam w oddali ...

To wezwanie ! Wstańcie ... do Apelu ! ...

Jest wszak ...  po polsku !

Tam stoją na warcie młodzi chłopcy w niebieskich mundurach ...

Więc nie zapomniano o Nas tam gdzie tak pięknie szumią brzozy ...

A Wisła ku morzu szlak swój cicho szemrząc toczy ...

 

Czas więc bracia stawić się Apel Poległych ...

Choć nie widzą tam Nas Nasi Młodsi bracia ...

Naszych poszarpanych granatowych mundurów ...

Chodźmy razem tak jak kiedyś na patrol w Nocy ...

Bronić tych co bronić się już Sami nie mogą ...

 

Stańmy dumnie w szeregach jak wtedy w 1940 roku ...

Gdy padały tu mordercze strzały ...

A Nasze ciała wrzucano do dołów śmierci ...

My nie wszak oficerowie katyńscy ...

Tu leży Straż Więzienna , KOP oraz Policja ...

A jednak dziś stajemy do Apelu jako żołnierze !

Godni Synowie Naszej dalekiej Ojczyzny ...

 

Ach Gdybym nie był duchem ...

I mógł tak płakać znowu ...

Łzy lały by się dziś krwawym potokiem ...

Tam pośród innych stoją Moje dzieci ...

Widzę jak cicho płaczą ...

Poznałem Je od razu choć minęły już lata ...

Widać jak z fotografią w ręku szukają mogiły Ojca Swego  ...

Szeregi Mych poległych przyjaciół falują z rozpaczy ...

Oni też wśród Starców rozpoznają Własne maleńkie dzieci ...

 

A jeszcze nie dalej jak Wczoraj ...

Gdy śmierci razem patrzyliśmy w oczy ...

A co chwilę padał złowieszczy wystrzał ...

I żegnaliśmy jeden drugiego braterskim słowem ...

W sercu był tylko smutek i żal ...

Że żadne z Naszych dzieci nigdy się co z Nami się stało nie dowie ...

I nawet świeczka na Naszym nie zapłonie Grobie ...




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Pierwszy Wieczór Literacki w tym sezonie

poniedziałek, 14 września 2009 17:58

Zapraszamy
Wszystkich
spragnionych słowa literackiego
na
Pierwszy Wieczór Literacki
w nowym sezonie 2009/2010,

pod tytułem:
"No i po wakacjach".
Członkowie Krajowego Bractwa Literackiego
zaprezentują autorskie utwory poetyckie i prozatorskie.
Wieczór odbędzie się w najbliższy czwartek
czyli 17 września 2009r, o godz. 17,00
w Sali Kominkowej
Klubu Garnizonowego
w Koszalinie
na ul. Andersa 32.

Do zobaczenia!



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Braccy z poezją ruszyli...

niedziela, 13 września 2009 19:12


 

STASIA SCHREUDER

W POETYCKIM UNIESIENIU

 

 Stanisława Schreuder

 

Ona  i  On

 

Jest jego życiem, od kiedy pamięta

jest ważna,nawet bardzo

będzie jej zawsze wierny

obejmuje ją wzrokiem

jest szczęściarzem, należy do niego

głaszcze jej hebanową skórę

a kiedy stroi się w zieloność

/w zieleni każdemu do twarzy/

złoci się słońcem

dojrzewają razem

ona-wypełnieniem brzemienna

on - spełniony oczekiwaniem

świętują z tej okazji -raz w roku -

bez tortu,

bo to nie w zwyczaju

nie zawsze  jest łaskawa

kiedy on już zaciera ręce

że tym razem...

... ona  zabiera  to co cenne

/a tak bardzo liczył/

nie można być za bardzo...

to jednak nic nie zmieni

są do siebie podobni

poorani zmarszczkami

smagani wiatrem

wypaleni słońcem

zawsze będzie ją kochać

bo go żywi

jego ziemia

ziemia ojców

I zawsze będzie wiejska

choć zapisana

do miasta

 

 

 

 

 

Ciemnoniebieskie

 

Tu jest jego miejsce

zapisane w kronice ziemi

w ukłonach drzew

w szumie falujących pól

w pozdrowieniach mew

ukrytego w zaroślach ptactwa

w radości wędkarza

który uśmiecha się

do rozdygotanej ryby

/gdyby ona mogła mówić/

w przygodach  śmiałków

unoszonych siłą wiatru

w nocnych wyznaniach

zakochanych

którzy nazywają chwile

- od dziś

wody jeziora wpisują

n o w o ś ć

która płynie ku morzu

a w niej głos syreny:

do szczęśliwego

w gorące lato

dzień po dniu

 

 

 

 

 

Każdy czas dobry jest

 

U brzegu jeziora

rozsiadła się przystań

i ty na chwile tu przystań

wody jeziora

ślą echo pozdrowień

słychać gwar

tupot nóg

wszyscy śpieszą

bo czeka koszałek

wybrał czas

letni czas

gdy żar z nieba

zaprasza nad morze

ciesz się z nim

z pięknych chwil

gdy tnie fale

w rytm walca tańczące

śpiewa mu

w uszy wiatr

który teraz

nie złości się wcale

są też dni

szare dni

kiedy słońce

leni się wyjść w drogę

wtedy też

jak sam wiesz

czeka morze

z jodowym oddechem

każdy czas

dobry jest

kiedy idziesz

przez życie z uśmiechem

 

 

 

 

 

Pod obecność - nieobecna

 

Pospieszny oddech

pod rozciętym płaszczem

histeria mew

na grzbietach fal

gniewne języki piany

na granacie i szarościach

krzyk

dryfujący na krawędzi

bezradność

zanurzającej się chwili

i jeszcze raz

na powierzchni

rozdygotana kropla

w morzu istnienia

pod obecność

już nieobecna

wypisana

z rejestru ironii.

 

 

 

 

 

 Recepta na jesień

 

Spróbujmy tak na serio

pokochać jesień jak lato

ja to zrobiłam już dawno

zapewniam, że było warto !

 

Spisałam kontrakt z pogodą

bo bliski to rodzaj żeński

choć grozi jak wulkan to gaśnie

i w tym jej zaleta ... właśnie.

 

Kocham tak samo słońce

gdy świeci i zachodzi

i list zaklejam pośpiesznie

do kogoś, kto też odchodzi

 

I nic nie robię z tego

że pada choć miało świecić

bo wtedy zakładam kalosze

i smutne chwile rozśmieszam.

 

I wracam do grzechów dzieciństwa

i chmurom zaplatam warkocze

otulam się wiatrem jak szalem

by dzień każdy czym innym zaskoczyć

 

Chłód już zamknęłam w spiżarni

niech dary natury chłodzi

zamknięty w królestwie cieni

czuje czas tak jak dawniej - młody

 

I śpiewam na swojską nutę

gdy deszcz o szyby dzwoni

i czekam, za chwilę tu będą

dzwonek u drzwi ! To oni !

 

Na słotę, szarugę i deszcze

grono przyjaciół - najlepsze

wpisuję w kalendarz jesieni

przyjaźń, bo najpiękniejsza.

 

 

 

 

 

Dla Ciebie Polsko


Przerwana młodość

niespełniona dojrzałość

noce z głową na karabinie

...czuwanie

piekło nieprzetartych szlaków

brzozowe krzyże

zastygłe bólem milczenia

n i e p o k o r n i

n i e p o k o n a n i

gorycz klęski i smak zwycięstwa

by niebo przybliżyć do ziemi

dla ciebie P o l s k o

zmartwychwstały sen pokoleń

historia sumień,

gdy podnosiłaś się z klęczek

testament

w księdze ocalenia

wieczna warta

pamięć i zaduma

powroty

słowa. wiele słów

cisza codzienności

... c z u w a  n i e

by ... nigdy i ... nic ...

 

dla ciebie P o l s k o

 


Podziel się
oceń
0
1

komentarze (2) | dodaj komentarz

Jutro Warsztaty

środa, 09 września 2009 20:20
Jutro czyli 10 września 2009
odbędą się pierwsze (w tym roku roboczym)
 Warsztay Literackie KBL,
na które zapraszamy
wszystkich zainteresowanych twórców literackich
do Klubu Garnizonowego
mieszczącego się na ul. Andersa 32
 w Koszalinie,
na godzinę 17,00

Do zobaczenia!!!!

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Do uczestników Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego "Istota człowieka"

wtorek, 08 września 2009 18:27
Jurorzy Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego
"Istota człowieka"
już ruszają do oceny nadesłanych,
regulaminowych  prac konkursowych.
Zostaliśmy poinformowani,
że niektóre prace zostały odrzucone
z powodu nie dotrzymania wymagań konkursowych (regulaminowych),
dotyczących:
-opatrzenia prac konkursowych hasłem
 (niektóre nadesłane prace były podpisane imieniem i nazwiskiem twórcy),
-nieregulaminowej ilości kopii
(prace powinny być przysłane w trzech egzemplarzach),
-nieczytelnego maszynopisu /wydruku komputerowego
(za mała czcionka) lub rękopisu.
-zaklejonej koperty z godłem
z danymi osobowymi uczestnika konkursu
(niektórzy nie dołączyli takiej koperty)

Dla przypomnienia,
przytaczamy wymagania konkursowe:

"Warunkiem udziału w konkursie jest nadesłanie w terminie do 31 sierpnia 2009 r.
prac literackich, które nie były publikowane i nagradzane.
Prace konkursowe opatrzone godłem nadesłać w trzech egzemplarzach maszynopisu
lub czytelnego rękopisu:
poezja - zestaw 5 wierszy, fraszki, satyry,
proza - do 5 stron maszynopisu".

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


wtorek, 20 lutego 2018

Licznik odwiedzin:  545 756  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Blog Krajowego Bractwa Literackiego w Koszalinie zrzeszającego lokalnych literatów głównie poetów.

O mnie


Jestem Romek spod znaku Wodnika. Mieszkam w Koszalinie. Pisanie, to mój późno odkryty żywioł. Poza tym zawsze był sport. Jestem niezłym dendrologiem drzew owocowych. Specjalizuję się w wyrobie win.

ukryj współtwórców

Statystyki

Odwiedziny: 545756
Wpisy
  • liczba: 707
  • komentarze: 5421
Galerie
  • liczba zdjęć: 93
  • komentarze: 27
Bloog istnieje od: 4231 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl