Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 278 087 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


W blasku fraszek...

środa, 16 lutego 2011 21:48

 

 

FRASZKI

ZOSI ZAWILSKIEJ

(część X)

 

     

No i stało się! To już ostatnie fraszki z Zosiowego tomiku pt. „Grządki fraszek”. Pięć rozdziałów przedstawionych było w dziesięciu częściach. Każdy z rozdziałów prezentowany był dwukrotnie. Oto tytuły poszczególnych rozdziałów, które określają zawartą w nich tematykę: „Na działce codzienności”, „W ogrodzie przysłów”, „We mgle polityki”, „W blasku osiągnięć” i „Dookoła urny”. W dzisiejszym wpisie będzie zatem kontynuacja fraszek z działu „W blasku osiągnięć”. Warto również zaznaczyć, że książka jest zarówno autorska jak i rodzinna także w warstwie plastycznej, bowiem okładkę projektowała sama Zosia, a rysunki na stronach tytułowych rozdziałów wykonała wnuczka Zosi – Kasia Fronc.

Zatem przyjemnej lektury i dużo fraszkowego humoru oraz mnóstwo celnych puent, którymi Zosia sypie jak z rękawa…

 

 

Sykomora

 

Sukcesss, biznesss, seksss

Ludzie w pogoni za zdobyczą

Coraz mniej mówią, więcej syczą

Jeśli ta moda kiedyś zwycięży

Będzie nam miło, jak w gniazdku węży

 

 

 

Reklama

 

Zaangażowanie środków i talentów

Żeby dostosować konsumentów

Do potrzeb producentów

 

 

 

Ochrona

 

Pewien spec od bezpieczeństwa

Łamie sobie nad tym głowę

Czy ochraniać ma osoby

Czy tylko dane osobowe

 

 

 

W mediach

 

To było tak

Komentarzem rządził fakt

A później przyszła zmiana

I komentarz jest w roli pana

Są też plany dalszej zmiany

Że fakt będzie pomijany

 

 

 

Reformatorzy

 

Reformatorzy zawsze skorzy

Do nieustannej zmiany kierunku

Nie chcą niekiedy zauważyć

Że to jest zwykłe dreptanie w kółko

 

 

 

Ekonomia

 

Ekonomia dziś inaczej

Formułuje swe wyzwania

Przedsiębiorczość to przeżytek

Dosiębiorcom świat się kłania

 

 

 

Hipermarket

 

Dla tych, co oglądają

To przedsionek raju

A dla pracowników

Skansen niewolników

 

 

 

Naiwni

 

Chcieli własne sprawy

W swoje ręce złapać

Nie dali do ręki

Dostali po łapach

 

 

 

Niestety

 

Przy dźwiękach Ody do radości

Ludzie z uciech skakali

Zarobki nie podskoczyły

Nawet o kilka cali

 

 

 

Samozwaniec

 

Dziś uśmiech zgrywa się na władcę

Na każdej siedzi już okładce

W gazetach jest i w tygodnikach

Tylko powoli z życia znika

 

 

 

Wybór

 

Na pogodę ducha

Są sposoby dwa

Albo zdobyć, co się lubi

Albo lubić, co się ma

 

 

 

Układy

 

I na układy

Bywają rady

Chyba, że one

Są scalone

 

 

 

Półprzywódca

 

Pewien półprzywódca

Fanatyk techniki

Wierzy tak w półprawdy

Jak w półprzewodniki

 

 

PS  I to już niestety ostatnie zaprezentowane fraszki Zosi Zawilskiej z jej tomiku pt. „Grządki fraszek”. Być może Zosia ma już w zanadrzu worek kolejnych… Oby, bo tych dziesięć spotkań z Zosiową fraszką było naprawdę super wesołą rozrywką!

Zosiu, do boju! Czekamy na następne!!!

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Fraszką w politykę...

niedziela, 09 stycznia 2011 18:45

 

 

FRASZKI

ZOSI ZAWILSKIEJ

(część IX)

 

 

 

  

Można by zażartować, że do tej pory fraszkowych części Zosi było „osim”. Teraz weźmiemy się za „We mgle polityki”, czyli rozdział III z Zosiowego tomiku zatytułowanego „Grządki fraszek”. Zosia faktycznie jakby porozsiewała na grządkach swoje fraszki, które obrodziły doskonale i wyrosły na super humorystyczne teksty, z celną puentą – o czym już nieraz napomykaliśmy.

Serwujemy już po raz dziewiąty Zosiowe fraszki, co by tę odwilż za oknem nieco uśmiechem okrasić. A że polityka do żartów jest tematem jak najbardziej właściwym – zatem miłej lektury i szerokiego uśmiechu…

 

 

Poprawiny

 

Miałeś chamie złoty róg

Cały świat go słyszeć mógł

Oddałeś chochołom

Okrągłego stołu róg

I dałeś wziąć się im na sznur

 

 

 

Transformacja

 

To czas, gdy elita

Ruszyła z kopyta

Z radzieckiego żłobu

Do eurokopyta

 

 

 

Zależność

 

Zjawisko jest powszechne

Znane we wszystkich nacjach

Zawsze jest ksenofobia

Gdy grozi ksenokracja

 

 

 

Rodzeństwo

 

Gnębił nas kiedyś wielki brat

I haracz brał dla Kraju Rad

Dziś starszych braci długa ręka

Zza oceanu znów nas nęka

 

 

 

Owce

 

Zamiast iść do lasu

Na łące się pasą

Boją się wilczego rodu

Ksenofobki z ciemnogrodu

 

 

 

Roszczenia

 

Lamentuje wilcza strona

Że od owiec wypędzona

Że to krzywdą jest i stratą

Owce muszą beknąć za to

 

 

 

Fenomen

 

Cóż tak wzburzyło

Wysokie gremia?

Co wywołało

Stan alarmowy?

To pocisk

Ziemia – Niebo – Ziemia

Fenomen

Beret moherowy

 

 

 

Moher

 

W temacie moheru

Dwa są główne trendy

Jedni noszą z niego berety

A drudzy nim sobie wycierają gęby

 

 

 

Marzenie

 

Marzyła kapusta

Żeby zostać wielką

Wstąpiła do Unii

Stała się brukselką

 

 

 

Starania

 

Dziesiątki lat nas dzielą

Od państw o wysokim rozwoju

Ale od czego są władze?

one ten dystans podwoją

 

 

 

Reforma

 

Reforma podatków

Opiera się na tym

Że trzeba wziąć biednym

Bo wciąż brak bogatym

 

 

 

Fortel

 

Żeby cię obedrzeć

Do ostatniej skóry

Stworzono teorię

Budżetowej dziury

 

 

i na koniec fraszka nieco rozbudowana, ale za to jaka…

 

 

Kapuś pniaczek

 

Gdy mówili

Bądź kapusiem

Odpowiadał

Dość niewinnie

Wprawdzie nie chcę

Ale muszę

Szkody wielkiej

Nie uczynię

 

I powoli

Coraz bardziej

Coś go w te rewiry

Niosło

Sam nie wiedział

Że polubi

Aż tak bardzo

To rzemiosło

 

Im gorliwiej

Kapusiował

Tym korzystniej

Awansował

Wkrótce został

Kapuśmistrzem

I zaszczyty

Brał najwyższe

Po najważniejsze

Sięgał miano

Kiedy go właśnie

Zakopano

I los potoczył się

Inaczej

Z trzaskiem na uśmiech

Spadł kapuś Niaczek

 

 

„I to byłoby na tyle…” – jak mawiał niejaki Stanisław Jan Stanisławski, profesor mniemanologii stosowanej. Choć raz jeszcze z fraszkami z „Grządek fraszek” Zosii Zawilskiej, to się jeszcze spotkamy…

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Fraszka dobra na niepogodę...

środa, 24 listopada 2010 9:49

 

 

Z „GRZĄDEK FRASZEK”

ZOSI ZAWILSKIEJ

(część VIII)

 

 

 

Pogoda zawodzi, a zatem sięgamy po fraszki Zosi Zawilskiej. Bo to one i wesołe, i rezolutne, i z celną puentą, i po prostu mądre. Oczywiście fraszki Zosi nie są wyłącznie na niepogodę. One są na każdą okazję, a na niepogodę w szczególności!

By napisać dobrą fraszkę, chyba przede wszystkim trzeba być dobrym obserwatorem z porządnym doświadczeniem życiowym. Wtedy z danej sytuacji, czy też z danego wątku jesteśmy w stanie wycisnąć to, co najważniejsze. A kiedy jeszcze potrafimy pisać, to i zapis takiej fraszki jest krótki i rzeczowy. Prawda – jakie to proste!

Tylko dlaczego udaje się to nielicznym?

Dzisiejsze fraszki Zosi będą z rozdziału II pt. „W ogrodzie przysłów”.

No to przyjemnego obcowania z fraszką Zosi…

 

 

NADZIEJA

 

Nadzieja matką głupich

Szyderstwo to nie rzadkie

Warto być jednak głupcem

Byleby mieć tę matkę

 

 

 

ODCHUDZANIE

 

Przysłowie „Kradzione nie tuczy”

Niczyich podejrzeń nie wzbudza

Ale, czy z tego powodu

Wszyscy się muszą odchudzać?

 

 

 

POWÓD

 

Na złodzieju czapka gore

A złodziei coraz więcej

I tu pies jest pogrzebany

Bez siódmego przykazania

Robi się coraz goręcej

I jest efekt cieplarniany

 

 

 

ZDOBYWANIE MĄDROŚCI

 

Polak jest dziwnie odważny

Nie boi się szkody ni straty

Wie, że po szkodzie jest mądry

I chce być w tę mądrość bogaty

 

 

 

WARUNEK

 

Kto pyta, nie błądzi

Prawda to niezbita

Pod jednym warunkiem

Że wie, kogo pytać

 

 

 

PYTANIE

 

Czego się można spodziewać

Po świecie, w ramach systemu

Który wciąż akceptuje

Zasadę: „ustąp głupszemu”?

 

 

 

WYCHOWANIE

 

Dziwne mamy wymagania

W sprawach wychowania

Czego Jasia nie uczymy

Żądamy od Jana

 

 

 

AKTUALNOŚCI

 

Donosił wilk razy kilka

Teraz donieśli na wilka

 

 

 

SĄDY

 

Nasze sądy nierychliwe

Sprawiedliwe być nie mogą

Nie wypada dorównywać

W tych przymiotach Panu Bogu

 

 

 

ADRESACI

 

Bez pracy nie ma kołaczy

Trzeba maluczkim tłumaczyć

 

 

 

PRZEKSZTAŁCENIE

 

„Nie szata zdobi człowieka”

Sens tego hasła, jakże wielki

Po wielu długich wiekach

Nowoczesność przekształciła

Dorzucając trzy literki:

NieCH szMata zdobi człowieka

 

 

 

FORTUNA

 

Fortuna kołem się toczy

Sypiąc biednemu piach w oczy

 

 

 

NIE ODKŁADAJ

 

Krzycz hop!

Zanim przeskoczysz

Nie żałuj fantazji

później możesz

Nie mieć

Do tego okazji

 

 

 

KWIATY

 

Dawno minęło

Złote lato

A tu ktoś idzie

Z naręczem kwiatów

I szczerze

Śmieje się

Od ucha

Bo to są kwiaty

Do kożucha

 

 

PS  I co? Po tych fraszkach Zosi pogodniej już na duszy? Uśmiech pojawił się na twarzy w kształcie banana, czyli od ucha do ucha?

Jakby co, to jeszcze dwie części fraszek Zosi ukażą się na bloogu. Na kolejne zaś części będzie trzeba poczekać, aż Zosia znowuż weźmie się za celne puenty w krótkich tekstach – zwanych fraszką.

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Fraszka dobra na wszystko...

piątek, 23 lipca 2010 20:10

 

Z „GRZĄDEK FRASZEK"

ZOSI ZAWILSKIEJ

(część VII)

 

 

 Zofia Zawilska

 

Już po raz siódmy sięgamy do zestawu fraszek Zosi Zawilskiej z jej tomiku zatytułowanego „Grządki fraszek". Okazuje się, że są one dobre na każdą okazję i można je podawać przez cały rok. Te ostatnie były z rozdziału pt. „Dookoła urny" (wpis na blogu z 11 czerwca 2010) i zaserwowane zostały przed wyborami prezydenckimi w Polsce. Potencjalny zatem wyborca być może dostał kilka cennych uwag, co też czekać go może po wyborach i czy aby przedwyborcze obietnice zostaną spełnione. Lepiej dla nas, żeby te celne puenty Zosi w jej fraszkach - nie miały jednak pokrycia w życiu...

Teraz zaprezentujemy już po raz drugi fraszki z rozdziału I pt. „Na działce codzienności". Pierwszy zestaw fraszek z tego rozdziału ukazał się w marcu 2009 roku. Życzymy udanej lektury i uśmiechu od ucha do ucha...

 

 



***

 

MOŻLIWOŚCI

 

Usta milczą

Dusza śpiewa

Serce łomocze

Szczęka opada

Skóra cierpnie

Mózg drętwieje

Włos się jeży

I wypada

 

Tym podobne

Przyjemności

Fundują nam

„Wiadomości"

 

 

***

 

 

TAKT

 

Jedynka przy milionie

Choć duma ją rozpiera

Szanuje i docenia

Stojące za nią zera

 

 

***

 

 

PRACA

 

Smutno, gdy pracować

Ciężko na chleb trzeba

Ale jeszcze smutniej

Za kawałek chleba

 

 

***

 

 

ŻARTY

 

Los potrafi płatać

Też żarty ponure

Spod szczęśliwej gwiazdy

Ciągnie w czarną dziurę

 

 

***

 

 

SPRZECZNOŚĆ

 

Mówi, że życie nie warte nic

Za każdą cenę chce jednak żyć

 

 

***

 

 

PRZESTROGA

 

Nakazał basior wilczej familii

Żeby się nigdy nie uczłowieczyli

Bo jeśli przyjmą ludzkie zwyczaje

Pozagryzają się nawzajem

 

 

***

 

 

SOJUSZNICY

 

Przysięgali, zapewniali

Że wciąż są sprzymierzeńcami

Zapomnieli tylko dodać

Że sprzymierzeńcami wroga

 

 

***

 

 

CZUJNOŚĆ

 

Kiedy będziesz już na topie

Dobrze patrz, kto cię wykopie

 

 

***

 

 

PRZYJACIEL

 

Zawsze oferował

Swą pomocną dłoń

Gdy była potrzeba

Rękę w łokciu zgiął

 

 

***

 

 

IDEAŁ

 

Jest idealnym wrogiem

Co może złego, to zrobi

Ale takiego przyjaciela

Nie życzę nawet wrogowi

 

 

***

 

 

TAJEMNICA

 

Tajemnica natury?

Tajemnica przyrody?

Skąd jest euronędza

Gdy jest dobrobyt?

 

 

***

 

 

TALENT

 

Zmontować taki pojazd zdoła

Który ma same piąte koła

I taką zmyślną kulę skleci

Która przed płotem się rozleci

 

 

***

 

 

BEZSILNOŚĆ

 

Na nic armia stutysięczna

I brawura Donkiszota

Głupotę może pokonać

Jedynie większa głupota

 

 

***

 

 

SUPERMISTRZOWIE

 

I demokracja od deformacji

I fundamentu od ornamentu

Starają się już nie odróżniać

Supermistrzowie od zamętu

 

 



Podziel się
oceń
1
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Z fraszką brackiej za pan brat...

czwartek, 07 stycznia 2010 16:19

 

 
FRASZKI

ZOSI ZAWILSKIEJ

(część IV)



 Zofia Zawilska

 

Po raz czwarty sięgamy do tomiku („Grządki fraszek") naszej brackiej humorystki, Zosi Zawilskiej. Okazuje się, że są one odpowiednie na każdą okazję. Poprzednio były dobrym antidotum na marcowe roztopy, potem na wrześniowe wczesnojesienne nostalgie i również na listopadowe smutki, a teraz - powiedzmy, że na styczniowe mrozy. Skoro czwarty to już raz, to i z czwartego rozdziału będą też i owe fraszki. Jego tytuł brzmi „W blasku osiągnięć". Zatem - do śmiechu drodzy blogowicze ! I uwaga na rewelacyjne puenty!!!

 

 

W blasku osiągnięć

 

W blasku osiągnięć

Bywa niestety

Że niewidoczne

Są ich zalety

 

 

Postęp

 

Za nami mroczne średniowiecze

I prymitywne walki na miecze

Dziś, idąc za postępu duchem

Można dobijać się podsłuchem

 

 

Niezawodność

 

Nowoczesna niezawodność

To gwarancja w tym zakresie

Że się ucho nie urywa

Póki wody dzban nie niesie

 

 

Zamiast

 

Zamiast morza - akwarium

Zamiast słońca - solarium

Zamiast przygód - seriale

I tak dalej, i tak dalej

 

 

Szkoda

 

Tyle ułatwień

Tyle usprawnień

A jednak czasu

Mniej niż dawniej

 

 

Postawienie

 

Była kiedyś nasza

Gospodarka słaba

Postawiono na rozwój

Co postawiono?

Szlaban

 

 

Ekspresem

 

Przez kieszeń do celu

Dotarło już wielu

 

 

Prognozy

 

Emigracji zarobkowej

Wolną drogę na świat dano

Lekarze pewnie wyjadą

Grabarze chyba zostaną

 

 

Praca wre

 

Każdy zakład pracy

Zna te dwa sposoby

Jeden robi jak się patrzy

Drugi patrzy, jak się robi

 

 

Igraszki świata

 

Przyszłość jest taka świetlana

A teraźniejszość mrok oplata

Bo od świetlanej przyszłości

Dzielą nas świetlne lata

 

 

Tempo

 

Nowoczesna polityka

To dynamizm, nie mitręga

Kiedyś była łapowtyka

Dziś przeważa łaposięga

 

 

Sukces

 

Wybij się! Wybij!

Świat głośno woła

Choćbyś miał wybić

Wszystkich dookoła

 

 

Sykomoda

 

Sukcesss, biznesss, seksss

Ludzie w pogoni za zdobyczą

Coraz mniej mówią, więcej syczą

Jeśli ta moda kiedyś zwycięży

Będzie nam miło, jak w gniazdku węży

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Humor nie tylko na jesienną pluchę

poniedziałek, 28 września 2009 22:10

 


FRASZKI ZOSI ZAWILSKIEJ

 

 Zofia Zawilska

 

Fraszki pochodzą z tomiku pt. „Grządki fraszek" wydanego w roku 2008. Bracka poetka nie stroni od tekstów humorystycznych. Wprost przeciwnie, jest to gatunek, który wychodzi jej nad podziw dobrze. Już wielokrotnie, głównie na naszych wieczorkach literackich, udowadniała, że potrafi swoimi tekstami rozweselić, rozbawić i ciętą ripostą przyłożyć, jeśli zachodzi taka potrzeba. Tomik składa się z pięciu rozdziałów. Dzisiaj część fraszek z działu II zatytułowanego „W ogrodzie przysłów". Taki też tytuł ma fraszka inicjująca ów dział II.

Życzymy śmiania się do rozpuku!

 

 

W ogrodzie przysłów

 

W ogrodzie przysłów

W krainie mądrości

Głupota z uporem

Swoje gniazdo mości

 

 

Wyjątki

 

Bez pracy nie ma kołaczy

Są jednak wyjątki

Choć nie ma kołaczy

Mogą być majątki

 

 

Pół prawdy

 

Powtarzanie jest matką wiedzy?

Czas już wspomnieć o tym

Że jest w równym stopniu

I matką głupoty

 

 

Łatwość

 

W Paryżu nie zrobią z owsa ryżu

Ale w Brukseli będą umieli

Wystarczy ustawa unijnego prawa

 

 

Wzajemność

 

Syty głodnego nie rozumie

Czy wynika z tego

Że głodny powinien

Rozumieć sytego?

 

 

Swój do swego

 

Góra z górą się nie zejdzie

Szuja z szuję znajdzie wszędzie

 

 

Kto kogo

 

Być kowalem swojego losu

To budujące, ale

Bywa, że człowiek jest na kowadle

A los jest jego kowalem

 

 

Nieszczęścia

 

Nieszczęścia chodzą parami

Dodać się ośmielę

Że w pewnych przypadkach

Może być par wiele

 

 

Zły przykład

 

Za wzór sprawiedliwości

Natura nam nie służy

Nie ma róży bez kolców

Ale są kolce bez róży

 

 

Tolerancja

 

Przyszła kryska na Matyska

Który tolerancję głosił

Dziś powinien tolerować

Tych, co już jej mają dosyć

 

 

Dwie prawdy

 

Idąc w życie mówił sobie

Że nie suknia człeka zdobi

Później stwierdził na finiszu:

Jak cię widzą, tak cię piszą

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Promocja twórczości Zosi Zawilskiej

wtorek, 19 maja 2009 0:00

 
JAK BOBOLICZANIE ZOSI ZAPRAGNĘLI

 

Zofia ZawilskaZosi Zawilskiej był to dzień. Jej zbiór fraszek pt. „Grządki fraszek" miał być zaprezentowany w Bobolicach z okazji „Dni Bibliotek". Tak więc, aby przynajmniej duchowo wspomóc naszą bracką koleżankę po piórze, w ilości czterech osób udaliśmy się w ślad za Zosią. Prowadził on do bobolickiej biblioteki, gdzie w niezwykle urokliwym pomieszczeniu czekał na gościa honorowego fotel na podeście. Stojąca obok masywna lampa z abażurem i biblioteczka z tyłu oraz beżowe falbanki pod sufitem powodowały, że nie recytować w takich klimatach, to grzech. I kiedy właśnie fotel został zajęty - przez Zosię oczywiście - rozpoczęły się prezentacje Zosiowej twórczości. Na pierwszy front poszła ekipa z Koszalina, czyli braccy, Zosię wspomagający. Zosia jest potężną twórczo humorystyczną tekściarą, więc nie mogło i takowych zabraknąć wierszy. W utworze „Wiosenna polityka" jest na przykład o tym, aby założyć Partię Wiosny. I choć główny nacisk w treściach jest kładziony na humor, to i jak zwykle zaskakuje Zosia celną puentą i w tym przypadku: „Niech będą burze i ulewy / Byle pod mądrym wiosny rządem / Mogły zapewnić wzrost i rozwój / I radość życia i porządek". Były też fraszki z „Grządek": „Marzyła kapusta / Żeby zostać wielką / Wstąpiła do Unii / Stała się brukselką". Czyż nie rewelacyjnie skondensowana i zarazem cięta w swoim humorze! Tak, Zosia potrafi słowem operować. Nawet za bobolickie legendy się wzięła. I one też były na spotkaniu odczytywane przez tamtejszą młodzież. Teraz ponoć zaczęła Zosia tworzyć legendy koszalińskie oparte na solidnej podbudowie historycznej. Po porządnej dawce Zosiowej twórczości, zaczęła się porządna dawka pytań do niej. Zosia równie dobrze radzi sobie ze słowem mówionym, więc i w odpowiedziach też porządną dawkę słuchacze otrzymali. I tak oto te porządne dawki złożyły się na niezwykle udany literacki wieczór w Bobolicach, z Zosią Zawilską w roli głównej. Był on tak ciekawy, że ludzie niechętnie kierowali się do wyjścia.

(Roman Dopieralski)


 

Zosia, w realiach opisanych w tekście. Prawda, że wszystko się zgadza?



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

"Grządki fraszek"

poniedziałek, 16 marca 2009 23:31

 

 

FRASZKI ZOSI ZAWILSKIEJ

 

Zofia Zawilska 

 

Fraszki pochodzą z autorskiego tomiku Zosi pt. "Grządki fraszek", wydanego w zeszłym roku. Składa się on z pięciu działów. Dzisiaj część fraszkowego materiału z działu pierwszego zatytułowanego „Na działce codzienności".

 

 

Ilość i jakość

 

Na rzeczniku siedzi rzecznik

A świat ciągle niedorzeczny

 

 

Kariera

 

Idąc na szczyt drabiny

Zabrał kubeł wazeliny

 

 

Dno

 

Zdarza się wszędzie, również w kulturze

Że ktoś ustawi dno na górze

I jego wyższość ogłasza wszem

Dno jednak zawsze będzie dnem

 

 

Honor

 

Lamenty się słyszy na co dzień

Że ginie już honor w narodzie

A jednak na słowo honoru

Jeszcze naiwni się biorą

 

 

Na działce codzienności

 

Na działce codzienności

Rzeczywistość skrzeczy

Miesza rzeczy do rzeczy

I rzeczy od rzeczy

 

 

Wielorakość

 

Wielorakość nie zawsze

Do sukcesu prowadzi

Wąż ma wyłącznie ogon

I świetnie sobie radzi

 

 

Pewność

 

Licz zawsze tylko na siebie

Pamiętaj jednak, że w biedzie

Pamięć potrafi cię zawieść

Skleroza - nie zawiedzie

 

 

Czas i my

 

Tak się czasem wysilamy

Żeby jakoś zabić czas

Nie myślimy, że tymczasem

Właśnie czas zabija nas

 

 

Przyczyna

 

Czasem nie pada długo śnieg

Dlaczego? Dobrze się zastanów

Bo z góry widać, że i tak

Za dużo jest bałwanów

 

 

Zbieżność

 

Pozornie są dość blisko

Wesołek i ponurak

Ponurak ma chmury w głowie

Wesołek ma głowę w chmurach

 

 

Skleroza

 

Skleroza jest kochana

Dzięki jej się należą

Że starsi czują się święci

I mogą się gorszyć młodzieżą

 

 

Ciemnogród

 

Ciągle wierzy w Boga

Zamiast w astrologa

 

 

Ciesz się

 

Nie marudź, nie narzekaj

Że jest pogoda nieładna

Bo zawsze, co by nie było

Lepsza jest taka, niż żadna


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

Teatralnie na "deskach" Klubu Garnizonowego

niedziela, 01 lutego 2009 22:10

 

 

ZOSIA ZAWILSKA SHOW

 

Zosia Zawilska już nie raz udowadniała, że jest super humorystyczną tekściarą. Na tym tylko blogu takich przezabawnych tekstów, zgrabnie skonstruowanych, poruszających często aktualne sprawy lokalne i nie tylko - jest kilka. Oto ich tytuły: „Encyklopedyczna charakterystyka Koszalina", „Casting zwierząt" (Jasełka) czy choćby Hymn Bracki, często na Literackich Wieczorach odśpiewywany. Na śpiewająco poniekąd jest też „Wywiad" - najświeższe dzieło Zosi. Braccy poeci wcielili się w postacie występujące w owym „Wywiadzie" i widzom zaprezentowali krótką, humorystyczną formę teatralną. Ponoć wypadło nieźle...

 

 

Zosia Zawilska

„WYWIAD"

 

Wywiady przeprowadzane są najczęściej z przedstawicielami władzy, żeby społeczeństwo wiedziało, jaka jest opinia rządzących na temat różnych ważnych spraw. Bractwo nie ogranicza się do tak jednostronnego przekazu i postanowiło przeprowadzić wywiad ze społeczeństwem, żeby to władza dowiedziała się, co ono myśli. Zdarzają się wprawdzie głosy, że społeczeństwo swojej opinii przedstawić nie potrafi, ale nasz wywiad dowodzi, że jest wprost przeciwnie. Społeczeństwo wypowiada się konkretnie i to  ś p i e w a j ą c o.

Na początek będzie to wywiad ze społeczeństwem Koszalina.

 

(Krążę sobie po ulicach Koszalina i wypatruje, do kogo by tu doskoczyć z mikrofonem i otrzymać  wyczerpującą odpowiedź na zadane przez siebie pytanie. Właśnie zbliża się dwoje przechodniów, będzie więc zdwojone przedstawicielstwo...)

Pytanie: -Koszalin w sezonie letnim staje się miastem o wzmożonym ruchu. Co państwo możecie powiedzieć o jego rozwiązaniach komunikacyjnych?


Odpowiedź:

-Jadą wozy kolorowe po ulicy

Jadą póki są daleko obwodnicy

Obwodnicę tylko po to ma Koszalin

Żeby sobie tu kierowcy w korkach stali


Stoją długo, minut wiele, nie w sam raz

Świateł czerwień, świateł zieleń rzuca blask

Zanim samochody ruszą

Klną kierowcy, że tak muszą

Tracić nerwy, tracić zdrowie, tracić czas


(No trudno, taki jest efekt wzrostu zamożności, który przekłada się na wzrost liczby samochodów. Myślę, że młodzież bardziej jest to w stanie zrozumieć. Być może od też nastolatki z tornistrem otrzymam bardziej optymistyczną odpowiedź...)

Pytanie: -Słuchaj dziewczynko, jak myślisz, jaka jest postawa młodych ludzi wobec swojego miasta?


Odpowiedź:

-Wsiąść do pociągu byle jakiego

Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet

Ściskając w ręku kamyk zielony

Patrzeć jak wszystko zostaje w tyle


(Cóż, młodość to niespokojny duch. Starsi z pewnością nie wsiądą do byle jakiego pociągu bez biletu. Zostaną w Koszalinie. Koszalin miał przecież okresy świetności w swojej historii. W tej dalszej funkcjonował jako miasto portowe, w tej niedalekiej był miastem wojewódzkim...Ten dystyngowany pan z laseczką będzie dobrym opiniodawcą...)

Pytanie: -Proszę pana, kiedy ponownie może nastąpić okres prosperity naszego miasta Koszalina?


Odpowiedź:

-Ale to już było

i nie wróci więcej

Choć podpisy się złożyło

I Warszawie uwierzyło

głupie serce


Ale to już było

Poszło do Szczecina

Województwo się marzyło

A została nam niestety

Tylko gmina


(Kolejna pesymistyczna odpowiedź. Może nieco zmienić taktykę zadawanych pytań? Może trzeba by coś przyrzec albo obiecać?... O, przeprowadzę swój eksperyment na tej atrakcyjnej blondynce...)

Pytanie: -Gdybym pani przyrzekł w imieniu prezydenta, że Koszalin już wkrótce będzie województwem?


Odpowiedź:

-A ty stary nie kręć gitary

I z prezydentem do pary

Nie zakrywaj igłą prawdy

Nie zawracaj kontrafałdy


(Zostawmy wobec tego przyszłość i wróćmy do spraw aktualnych. Spróbuję z tym gościem, wyglądającym  na typowego robotnika...)

Pytanie: -Jaka jest opinia pana o codziennym funkcjonowaniu naszego miasta?


Odpowiedź:

-Głębokie studzienki

Głęboko kopane

Jak zacznie deszcz padać

Ulice zalane


Na chodniku stała

Na przejście czekała

Przejechał samochód

Ochlapana cała


Gdyby prezydenta

Wtedy zobaczyła

To by go do wody

Zaraz ...


(Stop! Stop! Nie będziemy  dalej  drążyć tego tematu. Zresztą odpowiedź dostałem aż nazbyt wyczerpującą. Może jeszcze tylko ostatnie pytanie do pierwszego lepszego z brzegu przechodnia...)

 

Pytanie: -Jakie słowa chciałby pan skierować jako przesłanie dla swojego miasta?


Odpowiedź:

-O mój Koszalinie rozwijaj się

O mój Koszalinie rozwijaj się

I żebyś mógł w sławie

Dorównać Warszawie

Ambicję miej


I żebyś mógł w sławie

Dorównać Warszawie

Ambicję miej.


(I na tym koniec wywiadu...Może kiedyś raz jeszcze spróbuję...))



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

"Grządki fraszek"- Zofia Zawilska ( Koszalin 2008)

środa, 08 października 2008 12:34


"Grządki fraszek"

Zofii Zawilskiej,




to debiutancki tomik poetki,
pochodzący z czerwca 2008roku,
do wydania którego,
 zachęciła Zosię
 bracka koleżanka -Irena Wiercińska.
Jak to dobrze,
że w Bractwie
 wspieramy się nawzajem,
przynajmniej w tej formie!

Zofia Zawilska,
 jak można przeczytać w kategorii :
 "Zofia Zawilska i jej twórczość"
jest po części mieszkanką Bobolic i po części koszalinianką,
na niwie zawodowej
była po części nauczycielką,
po części pracownikiem administracji państwowej.
Na pewno jest poetką z krwi i z kości!

Tomik  "Grządki fraszek"
autorka podzieliła na pięć części
odpowiednio zatytułowanych:
"Na działce codzienności"
"W ogrodzie przysłów"
"We mgle polityki
"W blasku osiągnięć"
"Dookoła urny"
Każdy dział zawiera fraszki
o określonej, wspólnym tytułem, tematyce.
Przejdźmy do poznania wybranych z tomiku fraszek
w kolejności działów,
z których pochodzą.

I

"Na działce codzienności"

Na działce codzienności
Rzeczywistość skrzeczy,
Miesza rzeczy do rzeczy
I rzeczy od rzeczy.

"Takt"

Jedynka przy milionie,
Choć duma ją rozpiera,
Szanuje i docenia
Stojące za nią zera.

"Przyjaciel"

Zawsze oferował
Swą pomocną dłoń,
Gdy była potrzebna,
Rękę w łokciu zgiął.

II
"W ogrodzie przysłów"

W ogrodzie przysłów,
W krainie mądrości,
Głupota z uporem
Swoje gniazdo mości.

"Nie waż się"

Uderz w stół,
A odezwą się nożyce.
W stół okrągły
Nie uderzaj,
Jeśli jest ci miłe życie.

"Pytanie"

Czego się można spodziewać
Po świecie, w ramach systemu,
Który wciąż akceptuje
Zasadę: "ustąp głupszemu"?

III
"We mgle polityki"

We mgle polityki
Lampa prawdy zgasła,
I przeszłość i przyszłość
Przestaje być jasna.


"Karuzela"


Czart rozkręcił karuzelę,
Już zajęte miejsca wszystkie.
Afera goni aferę,
Aferzysta ściga aferzystę.

"Ameryka"

Żeby wrogów swych odstraszyć,
Chce mieć tarczę w kraju naszym,
A my wtedy, nieboracy,
Na tej tarczy jak na tacy.

IV
"W blasku osiągnięć"


W blasku osiągnięć
Bywa niestety,
Że niewidoczne
Są ich zalety.

"Prognozy"

Emigracji zarobkowej
Wolną drogę na świat dano.
Lekarze pewnie wyjadą.
Grabarze chyba zostaną.

"Igraszki światła"

Przyszłość jest taka świetlana,
A teraźniejszość mrok oplata,
Bo od świetlanej przyszłości
dzielą nas świetlne lata.

V
"Dookoła urny"

Dookoła urny
Przedwyborczy taniec,
A po nim bezsilność
I rozczarowanie.

"Radość"

Śmieją się w żywe oczy
Twarze z wyborczych plakatów,
Że można tak w nieskończoność
Robić z wyborców wariatów.

"Zmienność"

Choć są wybierani
Kryształowi sami,
Wielu dla prywaty
Robi z siebie szmaty.

Więcej fraszek możecie poznać z tomiku,
który zawiera ich ok. 120.
Warto sięgnąć po niego
i podążyć za poetycką myślą autorki,
jak to zrobił kotek.






Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

"Casting" Zosi Zawilskiej, czyli Bracki Humor

poniedziałek, 04 lutego 2008 17:10

Zosia Zawilska



CASTING

 

W wigilijny wieczór

mój koszaliński dalmatyńczyk,

Nero,

zaproponował mi układ: 

Za niewielkie wynagrodzenie

wyrażone w pętkach kiełbasy,

zaprowadzę Cię na casting zwierząt...

Jak się okazać miało,

w tę właśnie noc

organizowały go zwierzęta

przed zakwalifikowaniem się

do żywej szopki.

Układ został przyjęty

i między wigilijną wieczerzą a pasterką

znalazłem się w mało uczęszczanym zakątku parku,

gdzie zgromadzeni już byli uczestnicy castingu.

Nero poradził,

żebym stanął za drzewem i nie pokazywał się.

Objaśnił, że każde zwierzę ma wyjść na środek

i powiedzieć krótki wierszyk o sobie.

Pierwszy wyszedł majestatycznie wół

i przemówił:

W każdym wieku

W każdej dobie

Miejsce wołu

Jest przy żłobie   

I od razu podniósł się wielki wrzask: 

Właśnie,

cały czas przy żłobie.

Najwyższa pora,

żeby od niego odstąpić, 

żeby  zrobić miejsce innym.

Ciągle jedni i ci sami.

Dłużej tak być nie może!

 Nie wiadomo,

czy jeszcze nie zechce

przyprowadzić ze sobą

szalonych i wściekłych krów. 

Wół powoli wycofał się,

a na jego miejscu już stała świnia

i kwiczącym głosem recytowała:

Ja zmodernizuję szopkę

Z prymitywnym skończę żłobkiem

Nowoczesność wkroczy i tu

Proszę wstawić mi koryto

Chcę koryto mieć,  

bom świnia

Jak się mam do żłobu wspinać? 

Ktoś krzyknął:

Brawo blondynka!

Rozległy się brawa i śmiechy.

Nie trwało to jednak długo,

bo z wysokiego drzewa sfrunęła wrona

i darła się na cały dziób:

Nie ma na to przyzwolenia

Żeby szopkę w chlew zamieniać

Nawet gdy świat będzie dziwne rzeczy czynił

Nie można dopuścić, żeby się ześwinił

Swinia wyskoczyła,

żeby się rzucić na wronę,

ale ta już była na gałęzi.

Napastniczka zatrzymała się raptownie

i kwiczała głosem pełnym przerażenia:

 

Niebezpieczeństwo!

Czarne niebezpieczeństwo!

Kto ją tu wpuścił?

Grozi nam ptasia grypa!

Niebezpieczeństwo!

Niebezpieczeństwo!

Darła by się pewnie jeszcze długo,

ale zza krzaków wysunął się niedźwiedź

i szedł grosto w jej kierunku.

Świnia wycofała się.

Niedźwiedź nie wysilał się specjalnie,

powiedział tylko krótko:

Stary niedźwiedź niby śpi

Udaje, że chrapie

Ale mocno w łapie

Trzyma tęgi kij

Zaległa cisza.

Po chwili odezwały się niepewne brawa,

ale ostatecznie trwały dość długo.

Skąd się wziął tu niedźwiedź?

To nie jest jego terytorium?

To nie są jego klimaty?

Spojrzałem pytająco na mojego psa,

ale on mruknął tylko: 

Nie jestem zwolniony z tajemnicy.

Nic więcej powiedzieć Ci nie mogę.  

Nie zdążyłem się nad tym zastanowić,

bo już odezwał się piskliwy,

mysi głosik:

Myszka Miki z Ameryki

Chce mieć w szopce

Zachód dzik

Niech będzie tygrys

Obok baranka

Niech będzie wolna

Amerykanka! 

Powstał jeden wielki śmiech: 

Podniosły się okrzyki:

Niech tak będzie!

Niech tak będzie!

Wolność! Wolność! Liberalizm!

Ameryka naszym wzorem!

Ameryka naszą tarczą!

Wreszcie zrobiło się cicho,

a na środku siedział wielki rudy kot

i deklamował:

Kot, to miłe zwierzę

Tyle ciepła wnosi

Kot, to nie jest pies

Kot nie obszczekuje

Ani nie donosi

Kot ma swoją godność

I uczciwy jest 

Na te obelżywe słowa mój pies Nero

zareagował natychmiest.

Zjeżył sierść na karku

i wyskoczył popędzić mu kota,

ale rudzielec uciekł na drzewo.

Ty sierściasta obłudo!

Kłębek fałszu z ciebie

i milcząca przebiegłość!!!

Wykrzykiwał dalmatyńczyk,

wygrażając kotu łapą.

Potem odwrócił się do pozostałych zwierząt

i zaczął im tłumaczyć,

że on nie donosi,

tylko aportuje.

Że to kot powinien się liczyć ze słowami,

bo do żadnego zwierzęcia

żaden prezydent nie przemawiał publicznie,

a do psa przemawiał!

Chciał jeszcze coś mówić,

ale już go rogami wypychał Koziołek Matołek,

który gestykulując gwałtownie,

śpiewnym wołał głosem:

Koziołek Matołek

Jak dyplomatołek

W każdej szopce zawsze

Znajdzie sobie stołek 

Odezwały się brawa,

ale po chwili zaczęto krzyczeć:

Spadaj Matole!

Nie ma stołka dla Matołka!

To nie urząd,

tylko szopka.

 Ruszaj do Pacanowa,

tam cię znów podkują na cztery nogi.

Zlewające się w niezrozumiały zgiełk wrzaski

zagłuszył potężny głos barani.

Baran stał dumnie wyprostowany

i zadowolony z siebie mówił:

Jestem baran

I widzę w tym wielką nadzieję

Że świat,

jak nigdy dotąd

Szybko baranieje

A ja ze specjalną misją tu przybywam

Od dziś obowiązuje nowa dyrektywa

Żadnych debat, krzyków

Żadnych szopek więcej

Od dziś stanowimy

Już folwark zwierzęcy

 Hurra, wspaniale, cudownie, hurra, wiwat...

Ogólna wrzawa jak nagle wybuchła,

tak też nagle ucichła.

Zwierzęta w milczeniu wycofywały się z miejsca spotkania...

Nie rozumiałem,

dlaczego...?

Nero szarpnął mnie za rękaw

i dotknął nosem mojego zegarka.

Spojrzałem...

minęła północ - skończyła się wigilia.

Uczestnicy castingu

zostali pozbawieni możliwości mówienia.

 


 
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

"Humor Bracki"

piątek, 23 listopada 2007 18:10

„HUMOR BRACKI"

Wychodząc z założenia,
że humoru nigdy za wiele,
powstaje właśnie nowa bloogowa kategoria
- „HUMOR BRACKI".
Czy zaciekawi ona potencjalnych czytelników owego blooga? Aby to sprawdzić
- trzeba z tą świeżynką po prostu wystartować!!!

Materiałem w tym premierowym odcinku
„Humoru Brackiego" są fraszki
Zosi Zawilskiej.
A że Zosia rozweselać potrafi,
wystarczy sięgnąć do bloogowego lamusa,
czyli do wpisu z 6 października 2007r.,
gdzie w aliterackim tekście
przedstawiona jest jej
„Encyklopedyczna charakterystyka Koszalina".
Zaś 22 kwietnia br.,
Zosia zaprezentowała na bloogu
wiersz o tym, jak to
„na polnej miedzy rosła akacja
i do tej akacji przyszła lustracja (...)"
.
Natomiast fraszki
są w bloogowym materiale z 22 lutego '07r.

 

FRASZKI

ZOSI ZAWILSKIEJ

W KLIMACIE WYBORCZEJ KIEŁBASY

Wybory parlamentarne już za nami
i od niedawna mamy nowy rząd.
Dlaczego ten stary parlament
- podobnie do poprzednich
- nie dotrzymał do końca swojej kadencji?

KARUZELA

Czart rozkręcił karuzelę

Już zajęte miejsca wszystkie

Afera goni aferę

Aferzysta ściga aferzystę

 

Najwyraźniej nikt nie lubi rezygnować
z intratnych posad:

 

ROSZCZENIA

Lamentuje wilcza strona

Że od owiec wypędzona

Że to krzywdą jest i stratą

Owce muszą beknąć za to

 

Nie obrażajmy jednak wilków w rzeczy samej:

PRZESTROGA

Nakazał basior wilczej familii

Żeby się nigdy nie zczłowieczyli

Bo jeśli przyjmą ludzkie zwyczaje

Pozagryzają się nawzajem

 

A jak było,
gdy częstowano nas wyborczą kiełbasą?
Czy tak właśnie?

 

DIETA

Mówcie sobie,
co tam chcecie

A ja muszę
być na diecie

 

ZMIENNOŚĆ

Choć są wybierani

Kryształowi sami

Wielu dla prywaty

Robi z siebie szmaty

 

STRATEGIA

Żeby zdobyć władzę

Jakoś se poradzę

Później mi zostanie

Już tylko przetrwanie

 

Oby się nie okazało, że:

ODMIANA

Gdy ma być wybrany

Przyłóż go do rany

Gdy mandat otrzyma

Zaraz się wypina

STATUS

Przed wyborami

Wszyscy biedni są odpowiedni

Po wyborach

Każdy ubogi, to kula u nogi

 

WYBORY

Potężny oręż ludu

Przez demokrację dany

Gwarancja poprawy życia

Rzecz jasna - dla wybranych

 

Miejmy nadzieję, że obecny parlament,
tacy nie zaśmiecą:

PEWNOŚĆ

Kiedy już będę na postumencie,

Kto mi zarzuci, żem beztalencie?

 

Jak to mówią
- „już po ptokach".
Mamy nowy parlament,
nowy rząd z Donaldem Tuskiem na czele.
Będzie jak przed wyborami?

 

PROGNOZY

Emigracji zarobkowej

Wolną drogę na świat dano

Lekarze pewnie wyjadą

Grabarze chyba zostaną

 

WŁADZA LUDU

Tak się ma władza ludu

Do zwierzchniej władzy polskiej

Jak laska kulawego

Do laski marszałkowskiej

 

A może zmniejszy się w końcu dystans
dzielący nas
od świetlanej przyszłości
i będziemy mieć drugą Irlandię?

 

IGRASZKI ŚWIATŁA

Przyszłość jest taka świetlana

A teraźniejszość mrok oplata

Bo od świetlanej przyszłości

Dzielą nas świetlne lata

 

Jednak,
co by nie było
- Polak optymistą jest i basta!
I z największych nawet dylematów,
zawsze jakąś naukę wyciągnąć potrafi:

ZDOBYWANIE MĄDROŚCI

Polak jest dziwnie odważny

Nie boi się szkody ni straty

Wie, że po szkodzie jest mądry

i chce być w tę mądrość bogaty

 

A oto fraszka podsumowująca:

CIESZ SIĘ

Nie marudź, nie narzekaj

Że jest pogoda nieładna

Bo zawsze, co by nie było

Lepsza jest taka, niż żadna

 

/fraszki komentarzem okrasił
Romek Dopieralski/



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

ENCYKLOPEDYCZNA CHARAKTERYSTYKA KOSZALINA

sobota, 06 października 2007 17:22

Oto aliteracki tekst

Zosi Zawilskiej



przedstawiony przez autorkę

podczas wrześniowego Wieczorku Literackiego.

Jest tak oryginalny

i zarazem przezabawny,

że zasługuje na osobną prezentację.

 

 

ENCYKLOPEDYCZNA CHARAKTERYSTYKA KOSZALINA

 

Na wstępie należy wyjaśnić,
że na tym etapie opracowania
tytuł taki jest oczywistym nadużyciem.
Na razie jest to tylko zbiór haseł wymagających rozwinięcia. Tym nie mniej przedstawienie ich pozwoli wyrobić sobie wstępne pojęcie na temat przyszłej pracy.
Hasła ustawione są alfabetycznie i brzmią następująco:

A - Ani awansu, ani alternatywy, ale ambitna aktywność.

B - Bezpośrednia bliskość Bałtyku, balsamiczna bryza, bogactwo bursztynu, beztroska bałwanów.

C - Coraz cudowniejsza Cerekwicka.

D - Dyskretne dążenie do dobrobytu, daniny dawane do dłoni.

E - Ewenement eurodobrobytu w enklawach ekstremalnej euronędzy.

F - Finansowe fantazje, fundusze fatamorgana.

G - Generalna gala, gdy godnie gościliśmy Gierka.

H - Historia herbu, histeria i humor.

         Historia herbu jest powszechnie znana,
a dyskusja nad jego zmianą trwa już dziesiątki lat.
Są zwolennicy przywrócenia dawnego herbu, przedstawiającego na misie głowę świętego Jana,
 ale z kolei wielu twierdzi,
że należy go przywrócić w wersji uproszczonej,
ograniczonej do jednego tylko elementu.
Albo głowa, albo misa.
I tu pojawia się problem.
 Sama ścięta głowa nie będzie się kojarzyć ze świętym Janem, raczej z marzeniem ściętej głowy,
natomiast pusta misa
może przyśpieszyć odpływ ludności z miasta.
W każdym razie nie wróży niczego dobrego.
Przeciwnicy obecnego herbu,
według których przedstawia on bolszewika na koniu,
nie dają za wygraną.
Mogliby co prawda ustąpić - bolszewik, jak bolszewik
- ale cała Polska wie, że to koń polski, bo z Koszalina. Niektórym się to jednak zdecydowanie nie podoba i twierdzą, że jeśli nawet na tym koniu jest rzeczywiście Bogusław II,
to i tak nie zasługuje on na taki zaszczyt,
bo oddał Koszalice zakonnikom.
 Na tle tej dyskusji pojawiła się nieoczekiwana nowa, oryginalna opcja,
aby herb przedstawiał postać
związaną z dniami świetności Koszalina.
Postać Gierka na ptaku Hasiora
odpowiadała by tym wymaganiom.

I - Iluzje intratnych inwestycji.

J - Jak jamneńskie julki jezioro jodowały.

         Jak wszystkim wiadomo,
jamneńskie julki od wieków starały się opiekować mieszkańcami Jamna i Koszalina.
Kiedy do pobliskiego Sierakowa Sławieńskiego
przybłąkali się hobbici,
 żeby zaktywizować wieś,
julki postanowiły nie pozostawać w tyle.
Jodowanie jeziora to główna część programu
mającego podnieść atrakcyjność
i zapewnić dobrobyt nie tylko Jamna i Koszalina,
ale całej okolicy.

K - Koszalin kolebką konia (kabaretowego).

L - Limitowana lista list lustracyjnych.

         Ograniczenie tego rodzaju list jest konieczne,
aby nie okazało się,
że liczba agentów przekracza liczbę ludności.

Ł - Łotr, łgarz i łapówkarz łowią łososie w Łazach.

         Sprawa dotyczy niebywałej afery,
ale dokumenty jeszcze są nieodtajnione
 i dlatego szczegółów nie można podawać do ogólnej wiadomości.

M - Mirosław z magistratu. Marzenia i możliwości.

N - Nagradzanie nadużyć nominacjami.

         Jest to oczywiście problem ogólnopolski,
ale w Koszalinie wytworzyły się specyficzne warunki.
Wraz z utratą statusu miasta wojewódzkiego,
zdecydowanie zmalała tu liczba znaczących stanowisk, podczas gdy liczba nadużyć systematycznie się zwiększa.
W związku z tym nie każde nadużycie może być nagrodzone nominacją na odpowiednio wysokie stanowisko.

O - Olbrzymie osiągnięcie - obwodnica.

P - Podziemne przestrzenie perspektywą przyszłości.

         Jest to punkt widzenia reprezentowany
przez skrajnych optymistów.
Twierdzą oni, że nawet jeśli Koszalin
zniknie z powierzchni ziemi,
 będzie mógł się dalej rozwijać
dzięki posiadanym podziemnym lochom.

R - Rurociąg Rokosowo - Rynek.

         Inwestycja powstaje w związku
z planowanym uruchomieniem kawiarni na środku rynku. Będzie to olbrzymie udogodnienie
dla mieszkańców Rokosowa,
dzielnicy znacznie oddalonej od śródmieścia.

S - Szansa, sukces, sława. Szymczewska, Sztaba.

T - Transkontynentalna transakcja termoforkowa.

         Znany w całym kraju przykład niezwykłej inwencji pracowników koszalińskiego ratusza.

U - Udana urbanizacja.

         To hasło budzi ostre kontrowersje,
bo właściwie jaka urbanizacja?
Są dwie szkoły.
Jedni twierdzą, że chodzi tu o architektoniczny obraz miasta, inni natomiast, że jeśli to jest udana urbanizacja,
to dotyczy z pewnością rozpowszechnienia
tygodnika NIE redaktora Urbana.

W - Wracająca wizja własnego województwa. Wyrazy współczucia.

Z - Zespół zwalczania zakorzenionych złudzeń.

 

  Całe Bractwo biło i bije  ogromne brawa
Zofii Zawilskiej,
pokładając się ze śmiechu!
Zosieńko,
prosimy o więcej!

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Lustracja

niedziela, 22 kwietnia 2007 11:09
 

Zofia Zawilska

Lustracja

Na polnej miedzy
rosła akacja,
do tej akacji
przyszła lustracja.
Biedaczce wszystkie
zadrżały liście,
gdy usłyszała,
że jest na liście.

Miła akacjo,
jest doniesienie,
że swoją przeszłość
chowasz pod ziemię,
że przez korzenia
swego odnogę,
kontaktowałaś się
z wrogim głogiem.

Przekonywała
długo, żałośnie,
że głóg tak blisko
przecież nie rośnie.
Miał wprawdzie jakieś
sugestie dla niej,
ale dosięgnąć jej,
nie był w stanie.

Lustracja jednak,
swoją powinność,
wykonywała
jak być powinno
i wyciągnęła
akację z ziemi,
żeby ocenić
układ korzeni.

Po zlustrowaniu
wszystkich korzonków
odnotowano,
że jest w porządku.
Powstał protokół,
istny poemat,
tylko akacji
już w polu nie ma.

A głóg w uśmiechu,
znów kolce szczerzy,
że kto donosi,
temu się wierzy,
i za kolejną
swoją ofiarą
zaczął rozglądać się
spod konarów.


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Fraszki Zofii Zawilskiej

czwartek, 22 lutego 2007 19:41



Zofia Zawilska




Urodziła się w r. 1938
w woj. mazowieckim.
W latach 1951- 2002 mieszkała w Bobolicach. Przez 17 lat uczyla matematyki,
po ukończeniu podyplomowego
prawa administracyjnego pracowała
w administracji państwowej i samorządowej.
Interesuje się historią i literaturą.
W roku 1986
wyróżniona w ogólnopolskim konkursie literackim w dziedzinie poezji.
W latach 1996- 2002
publikowała krótkie opowiadania
w " Gościu Niedzielnym".
Jest autorką legend
związanych z Bobolicami.



Wybór fraszek

Sukces
Wybij się! Wybij!
Świat głośno woła,
Choćbyś miał wybić
wszystkich dokoła.

Reforma
Reforma podatków
Opiera się na tym,
Że trzeba wziąć biednym,
Bo wciąż brak bogatym.

Hiprmarket
Dla tych, co oglądają,
To przedsionek raju,
a dla  pracowników
-Skansen niewolników.

Kariera
W drogę na szczyt jej drabiny
zabrał kubeł wazeliny.




Podziel się
oceń
1
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


wtorek, 20 lutego 2018

Licznik odwiedzin:  545 701  

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728    

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Blog Krajowego Bractwa Literackiego w Koszalinie zrzeszającego lokalnych literatów głównie poetów.

O mnie


Jestem Romek spod znaku Wodnika. Mieszkam w Koszalinie. Pisanie, to mój późno odkryty żywioł. Poza tym zawsze był sport. Jestem niezłym dendrologiem drzew owocowych. Specjalizuję się w wyrobie win.

ukryj współtwórców

Statystyki

Odwiedziny: 545701
Wpisy
  • liczba: 707
  • komentarze: 5421
Galerie
  • liczba zdjęć: 93
  • komentarze: 27
Bloog istnieje od: 4231 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl