Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 278 176 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Spóźniony wiersz Brackiego Mickiewicza…

środa, 20 listopada 2013 14:07

 

 

RYMEM O JESIENI

 

 Grzechem byłoby tego wiersza nie zamieścić na naszym blogu. A był on zaprezentowany na październikowym wieczorku literackim. Niestety, internetowe perturbacje spowodowały, że dotarł on dopiero teraz. To już pocztą dyliżansową by było szybciej! Bowiem autor wiersza zamieszkuje niedaleko Koszalina, a konkretnie nad samym morzem – w Dąbkach. Ta posezonowa cisza, jaka teraz panuje w miejscu zamieszkania naszego Brackiego Mickiewicza – jak na niego mawiamy - najwyraźniej mu sprzyja do tworzenia superaśnych wierszy. A oto tego dowód…

 

Robert Paweł Kamin

„Kolory jesieni”

 

Przypłynęły do mnie kolory jesieni.

Każdy w swym bogactwie króluje odcieni.

Biegną tonacjami poprzez sny pustkowia

Są symbolem życia, są symbolem zdrowia.

 

Idą górą zawsze poprzez drzew korony.

Jest w nich cień nadziei, wiecznie uwielbiony.

Są w nich też i prawa przyrody zaklęte,

Które się znów zbudzą wiośnianym momentem.

 

Przypłynęły do mnie kolory jesieni.

Piękno się w nich iskrzy słonecznych promieni.

Widać ich złocistość w nawłoci rozkwitach

I purpurę wrzosów, co tonie w zachwytach.

 

Idą dołem zawsze poprzez step wyblakły.

Napełniają zmierzchem czasu puste sakwy.

Uśmiercają piękne zielone listowie

Lecz gdzie idą? Po co? Któż z was mi odpowie?

 

 

PS  Może niebawem znowuż coś się zawieruszy…

 

 


Podziel się
oceń
19
1

komentarze (1614) | dodaj komentarz

Świąteczna strawa duchowa...

poniedziałek, 20 grudnia 2010 0:12


 

ŚWIĘTA ZA PASEM

 

 

W tradycji już naszej jest, by w święta jadła sobie nie żałować. No bo jak tu nie spróbować wszystkiego, kiedy świąteczny stół taki strojny i pod smakołykami aż się ugina. Tak dla samousprawiedliwienia tylko sobie przetłumaczamy, że Boże Narodzenie przecież raz w roku tylko, więc hulaj apetycie!!! A co po świętach? Rozpacz, bo nie możemy wcisnąć się w ulubione dżinsy. Zaś dietetycy są zgodni, że bez umiaru biesiadowanie świąteczne kończy się rozchwianiem ośrodka głodu i sytości, co w niedalekiej przyszłości daje nam nadwyżki w postaci kilku kilogramów.

Tak dla ochłody, co by już w święta powstrzymać czasem rękę sięgającą po kolejną potrawę, oto tabelka z kaloriami:

- talerz barszczu (30 kcal)

- karp w galarecie (125  g – 170 kcal)

- filety z dorsza po grecku (200 g – 304 kcal)

- sałatka jarzynowa z majonezem (100 g – 186 kcal)

- pierogi z kapustą i grzybami (od 4 do 6 sztuk – 430 kcal)

- ciasto drożdżowe (1 kawałek – 140 kcal)

- makowiec ( 100 g – 400 kcal)

- sernik (mała kostka – 237 kcal)

To tylko namiastka tego, co zniknie w naszym żołądku. Przez te prawie trzy dni obżarstwa uzbiera się całkiem niezły kopczyk. Ci, którzy później spalają to poprzez ćwiczenia wiedzą, że wymaga to wielu wyrzeczeń i sporego samozaparcia. Tak na wszelki wypadek lekkie przypomnienie jak spalić nadmiar zjadanych kalorii:

- godzina szybkiej jazdy na łyżwach (500 kcal)

- sylwestrowe tańce (600 kcal)

- intensywna godzina zakupów (240 kcal).

- przygotowywanie kolacji wigilijnej (około 300 kcal)

- nasze oblucje przed przyjęciem poprawiające urodę (150 kcal).

 

A na koniec coś znacznie przyjemniejszego. Po jego przeczytaniu żadnych kalorii nam nie przybędzie, choć to też strawa – tyle że… duchowa. Oto świąteczna potrawka poetycka autorstwa brackiego poety:

 

 

Robert Paweł Kamin

Pieśń świąt radosnych

 

Ciepło rozbłysły gwiazdy na niebie,

Co betlejemską są duszą tchnące.

Pieśń ma pobożna Panie do Ciebie,

Niesie wersety błogo modlące.

 

Już mnie kołysze kolęda cicha

I w lekką senność wprowadza czule.

Czyni mi z serca radości mnicha.

Jej wstęgą Ziemię całą otulę.

 

Już lśni się jasność Wigilii starej.

Ją kochającym wzrokiem spowijam.

I z Narodzonym radości czarę.

Dziś u bram Raju szczęśliwy spijam.

 

Znów o północy w cichości sielskiej.

Piosnka świąt zabrzmi w nocnym czuwaniu.

I przy choince pięknem anielskiej.

Myślą uderzę w dzwon memu Panu.

 

 

 

 


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

"Natchniony Wiatr"

sobota, 11 lipca 2009 20:29

Miło jest nam poinformować,
że nasz kolejny poeta,
Robert Paweł Kamin
wydał


 

autorski tomik poetycki
P.T. "Natchniony wiatr"
 



Tomik jest już w sprzedaży
i można go nabyć przez internet.
Wystarczy wejść na stronę poetycką Roberta
i tam znaleźć odpowiednią zakładkę:
Kup tomik.
Oto link na stronę Roberta Pawła Kamina

www.poezjarobertkamin.com
Poniżej wklejono aktywny pasek linkowy,
który wystarczy kliknąc,
 aby otworzyła się strona Roberta.


Poezja Roberta Kamina

Powyższy link znajduje się również
na naszym blogu w zakładkach:
ulubione strony.


Robertowi gratulujemy wydania tomiku!
Cieszymy się,
że jest on dostępny w internecie.
Czekamy na informację o jego promocji
i o następnym tomiku!



Podziel się
oceń
1
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Wiosenne ostatki

środa, 04 czerwca 2008 23:54

 

 

ROBERT KAMIN W TRZECH ODSŁONACH

 

 

 

 

 

Robert, to taki nasz Bracki Mickiewicz. Tworzy rymowane zgłoskowce, nienaganne w swojej formie i oryginalne w temacie. Jednym słowem – zdolna z niego bestyja. Świadczą o tym poniższe 11-zgłoskowce, gdzie każde słowo jest celne i wyważone. W jego wierszach po prostu nie ma rzeczy zbędnych, zwanych niekiedy zapchajdziurą, o co w zgłoskowcach nie trudno.

 

 

 

 

Wiosna i Ty

 

Nad przebiśniegiem unosił się dumnie

Sen wiosny pierwszy w niezłomnej postaci

Zima odeszła w skutej lodem trumnie

Dziś serca nasze nadzieja wzbogaci

 

Tam biegną dziarsko już miesiące letnie

Jak palce lubej po skrzypcach lipowych

Jeden żółtego krokusa wnet zetnie

Drugi w pszenicy utoruje drogi

 

Płyną strumienie z białych źródeł śniegu

Brzegiem muskają łopianu oblicza

Zieleń kradną i do błękitu w biegu

Wkładają kolor rajskiego odbicia

 

Oazy zimy zostają w pamięci

Jak w stawie modrym falą niesione kry

Za oknem wiosna nadobnie się święci

A w sercu wiosną zostaniesz zawsze Ty

 

 

 

 

Przedwiosenny sen

 

Widzę nareszcie rozpuszczone śniegi

Co płyną żywe jak sen o zieleni

I widzę wiosny nadwiślańskie brzegi

I słońca siostrę co się w stawie mieni

 

Widzę przebiśnieg młodzieńczy i dumny

Który pobożnie zwraca się ku niebu

I pączków liści gotyckie kolumny

Rosnących martwych powstałemu drzewu

 

I widzę sady pięknie umajone

Kwieciem i wonią gryczanego miodu

I widzę wiosny liliową koronę

Pazia królowej gołębia ogrodu

 

Widzę łąk bujnych dziewiczą urodę

I Elizejskie natury wierzeje

Widzę te wszystkie cuda wiosny młodej

Mimo iż zamieć za oknem szaleje

 

 

 

 

Głos tęsknoty

 

Z chabrowego nieba spadłaś przed laty

W oczętach swych miałaś rajskie zaświaty

Olśniłaś poezję aurą dobroci

W uniesione serce wlałaś łakoci

 

Rano w muślinowej białej sukience

Lubiłaś biegać po zielonej łące

A szkarłaty zorzy płynące wschodem

Barwiły Twe lica złocistym miodem

 

Wieczorem lubiłaś morskie kąpiele

Gdy dźwięczały mile słowicze trele

A dookoła żywioł cichy i smutny

I na wodzie słońca blask bałamutny

 

Teraz jesteś lata świetlne ode mnie

Serce me jak piołun na piaskach więdnie

Lecz wołasz ma Muzo o uwiecznienie

A tęsknota jak nikt – budzi natchnienie

 

 


Podziel się
oceń
1
1

komentarze (6) | dodaj komentarz

Mgła szczęścia letnia i inne wiersze

środa, 13 czerwca 2007 19:46

Robert Paweł Kamin

 

Mgła szczęścia letnia

 

Słońce świeciło jaskrawiej wtenczas

I nas spowijał opar błogości

Płomień tak trawił nasze serca raz

Kiedyśmy pili nektar młodości

 

Kwiaty pachniały w to lato piękniej

Nigdy tak kos nie śpiewał wesoło

Świat nas otulił mgłą nocy wdzięcznie

Kiedyśmy szczęściem razili wkoło

 

Zieleń drzew była wtenczas nam milsza

I żeśmy śmiało w przyszłość patrzyli

Cudnie wspomnieć choć była to chwilka

Kiedyśmy z życiem się zaręczyli

 

Słodycz nas dziwna w mrokach objęła

Jak w dzień spiekoty chłodny cień drzewa

A w duszach młoda miłość płonęła

Kiedyśmy mieli w sercach pieśń Nieba

 

(Białogard, 30.05.2007 r.)

 

Przed jutrznią

 

Wstałem dziś z sercem rozognionym

Które natchnienia musnął anioł

Spoglądam okiem rozmarzonym

Za duchem moim co gdzieś umknął

 

Jeszcze jutrzni nie ma powiewu

Siostrzyczki szczęścia mojej duszy

Tylko brat smutek ziarnem siewu

Na moim sercu kopię kruszy

 

Nie ma Cię przy mnie - dzisiaj nie wiem

Prawdą byłaś czy marą senną?

Nieustającym boskim tchnieniem?

A może ciepłą mgłą wiosenną?

 

Dziś już nie wrócisz - wiem na pewno

Na nic się zda mój szczery lament

Wdzięczne Bóg zapłać masz za jedno

Uszczęśliwiłaś moją pamięć

 

(Dąbki, 25.04.2007 r., g : 4:00)

 

Siła korzeni

 

Hej szczyty sine jak chmura burzowa

Kosodrzewiny zapachem wabiące

Hej baco stary oto góra wdowa

Ją zostawiłeś w tułaczej rozłące

 

Zajrzyj ino w głąb swojej halnej duszy

U jej podłoża miłość ojców płonie

I wiara której piorun nie poruszy

Nadzieja życia po wieczności stronie

 

Te bujne hale i owiec obłoki

Strumyki żywe jak modre kryształy

Pewne na szlaku taternika kroki

W bacy wspomnieniach dumnie ocalały

 

Więc czy ci nie żal gór poskromicielu

Że z dala słyszysz twych szczytów kwilenie

Po nich chodziło przodków twoich wielu

A ślady twoje idą w zapomnienie

 

(Piła, 21.04.2007 r.)

 

Miecz i tarcza

 

Przyszłaś z cicha utęskniona

Jedyna harfo mojej duszy

Będziesz słowem uwieczniona

Co dzielnie czasu kopię kruszy

 

Przyszłaś lekko jak puch śniegu

Wirując pięknem jak lilija

Ja liryki składam w biegu

Niech miłość młoda się rozwija

 

Przyszłaś sennym pocałunkiem

Roznosząc radość wschodu wiosny

Toast boskim wznoszę trunkiem

Niech sen miłości mknie radosny

 

Przyszłaś pierwiastkiem poddania

Ja silne ramie dałem Tobie

Zbudził się czas miłowania

Co szczęściem Nieba dziś się zowie

 

Przyszłaś pokojem mgły sennej

Do raju uśmiech Twój wystarcza

Śnij na piersi mej kamiennej

Ja jestem Twój miecz i Twoja tarcza



Podziel się
oceń
2
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


czwartek, 22 lutego 2018

Licznik odwiedzin:  546 657  

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728    

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Blog Krajowego Bractwa Literackiego w Koszalinie zrzeszającego lokalnych literatów głównie poetów.

O mnie


Jestem Romek spod znaku Wodnika. Mieszkam w Koszalinie. Pisanie, to mój późno odkryty żywioł. Poza tym zawsze był sport. Jestem niezłym dendrologiem drzew owocowych. Specjalizuję się w wyrobie win.

ukryj współtwórców

Statystyki

Odwiedziny: 546657
Wpisy
  • liczba: 707
  • komentarze: 5421
Galerie
  • liczba zdjęć: 93
  • komentarze: 27
Bloog istnieje od: 4234 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl