Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 278 087 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


"Kolędnicy" Zosi Zawilskiej...

piątek, 27 stycznia 2012 21:24

 

 

PRZERYWNIKIEM MUZYCZNYM

SCENKA RODZAJOWA

 

 

            Kto regularnie przychodzi na nasze wieczorki, ten zapewne zauważył, że na ostatnim – styczniowym – zabrakło muzycznych przerywników. Już nawet w medialnych zapowiedziach istniał termin: „wieczorki literacko-muzyczne”. No cóż, nic nie trwa wiecznie.

            Tę lukę pomiędzy blokami poetyckimi postanowiliśmy wypełnić scenkami rodzajowymi. Konkretnie – chodzi o wiersze Zosi Zawilskiej, które w sposób rewelacyjny przekształcić można na takie miniscenki teatralne. Wystarczy pobudzić nieco wyobraźnię i zamiast tradycyjnej spokojnej recytacji danego utworu – można nieco rozszerzyć gamę środków przekazu i tenże utwór aktorsko odegrać.

            Jednym słowem, wachlarz naszych literackich poczynań – rozszerzyliśmy. Choć trafniej byłoby powiedzieć, że raczej wieczorek uatrakcyjniliśmy o jakby nową pozycję. Czy się ona przyjmie? To w głównej mierze zależy od reakcji publiczności, czyli naszych wiernych słuchaczy. Bo w końcu, dla kogo się tak comiesięcznie produkujemy? Prawda jest taka, że korzyść jest obopólna, kiedy dany wieczorek się uda. Wtedy nasi goście wychodzą zadowoleni, uśmiechnięci – my zaś mamy poczucie dobrze wykonanego literackiego przedsięwzięcia.

            Jednym słowem sytuacja idealna – wszyscy zadowoleni! A niby mówi się, że „jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził”… Kto owe powiedzenie zmajstrował, najwyraźniej nie brał pod uwagę działalności naszego Bractwa!

 

        

 

ZOFIA ZAWILSKA

„Kolędnicy”

 

            Co by nie być gołosłownym, przedstawimy wieczorkowy przerywnik, który z muzyką nic wspólnego nie miał. Tak więc, autorką tegoż tekstu jest Zosia Zawilska, a w scence udział wzięli: Janek Wiśniewski (gospodarz) i Romek Dopieralski (kolędnik). Zbyt wielkiej charakteryzacji u występujących raczej nie było. Niemniej gospodarz wystąpił w kamizelce, zaś kolędnik na głowie miał czapkę w maskujące wzory i gwiazdę na kiju. Z dobrze poinformowanych źródeł dowiedzieliśmy się, iż ową gwiazdę  - ów kolędnik – zwędził własnej córce z jej malutkiej choineczki…

            Żeby wprowadzić w odpowiedni klimat, tak dla przypomnienia parę słów o tym, o co w tym kolędowaniu chodzi. Otóż kolędowanie, to stary zwyczaj. Wspomina o nim już w wieku XVI Mikołaj Rej. Kolędowanie wywodzi swój początek z misteriów średniowiecznych, odprawianych po kościołach. Żacy przenieśli ten zwyczaj do miast, obchodząc domy i zbierając datki. Dzisiaj – no cóż – owa inicjatywa mocno przygasła. Mało kto kontynuuje tradycję, chodząc od domu do domu z turoniem (postać przebrana za fantastyczne zwierzę), szopką i gwiazdą, śpiewając okazyjnie ułożone przyśpiewki, pastorałki i kolędy. Jednak dla przypomnienia - takie "chodzenie po kolędzie" rozpoczyna się w Wigilię Bożego Narodzenia i trwa aż do Trzech Króli, a w niektórych okolicach aż do Matki Boskiej Gromnicznej, tj. do 2 lutego.

            Czasu zatem jeszcze dość, by samemu spróbować i choćby po sąsiadach pokolędować. Dla zachęty zaś – oto „Kolędnicy” Zosi Zawilskiej…

 

 

Występują: gospodarz i kolędnik.

 

Wchodzi kolędnik z gwiazdą i śpiewa:

 

Przyszli kolędnicy by wam dobrze życzyć,

By wam dobrze życzyć,

Niech państwo łaskawi będą

I nas przyjmą dziś z kolędą.

 

Gospodarz: Jakich nas? Jacy kolędnicy? Widzę tu jednego kolędnika.

 

Kolędnik: Jest nas trzech!

(śpiewa):

Ja tu właśnie wpadłem z aniołem i diabłem,

Z aniołem i diabłem;

Taka trójstronna komisja

To najlepszy skład na dzisiaj.

 

Gospodarz: Ale anioła ani diabła też nie widzę.

 

Kolędnik: I nie zobaczysz. To nie są istoty cielesne, to są duchy, byty niewidzialne. Nie widać ich, ale swoje robią.

 

Gospodarz: Niech ci będzie, ale z kolędnikami zawsze chodził Herod. Dlaczego go nie ma?

 

Kolędnik: Herod nie jest niezastąpiony. Świat sobie świetnie radzi bez niego. (śpiewa):

Żeby wyginęły wam niewinne dziatki,

To już resort zdrowia sprytnie to załatwił.

Brakuje szpitali, w świat powyjeżdżali

Lekarze.

 

Gospodarz: Z kolędnikami chodziła też zawsze śmierć z kosą na ramieniu. 

 

Kolędnik: A chodziła, chodziła i była niezmordowana, ale teraz zrobiła się z niej wielka pani. Chodzić jej się nie chce. Wyczekuje w klinikach, żeby jej na tacy ludzi podawać. Eutanazyją się każe nazywać. Do niektórych to musiała kilka razy podchodzić, a tam ma wszystko pewne.

 

Gospodarz: Nie dziwię się. Każdy lubi komfort. Ale pamiętam z dzieciństwa, że kolędnicy chodzili zawsze z Żydem. Dlaczego nie ma Żyda?

 

Kolędnik: rozgląda się niespokojnie i śpiewa:

 

Nie mów  tego słowa i o nic nie pytaj,

Bo każdy pomyśli, żeś antysemita.

Spokój temu dajmy, wesoło śpiewajmy

Hej kolęda, kolęda.

 

Gospodarz: Acha. Przypomniało mi się, że z kolędnikami chodził też żołnierz. Ktoś musiał zabić Heroda.

 

Kolędnik: Cicho. Zapomniałeś, kto jest w roli Heroda? Po co fatygować żołnierza, jak on ma inne sprawy na głowie.

 

Gospodarz: Jakie sprawy?

 

Kolędnik śpiewa:

 

By ratować honor żołnierskiego stanu

Właśnie się sposobi do Afganistanu,

Tam nas będzie bronił, pamiętajmy o nim,

Hej kolęda, kolęda.

 

Gospodarz: Czyli praktycznie jesteś sam. To po co właściwie przyszedłeś?

 

Kolędnik śpiewa, kłania się i wychodzi.

 

Żeby nie zaginął świąteczny obyczaj,

Jednoosobowa spółka kolędnicza

Składa wam życzenia szczęścia, powodzenia,

Hej kolęda, kolęda.

 

 

 

PS  Po tejże scence oklasków było sporo – gwizdów jakby mniej. Można zatem nieskromnie stwierdzić, że „Kolędnicy” Zosi Zawilskiej  - widzom raczej przypadli do gustu.

A w następnym blogowym wpisie, będą wiersze z drugiej odsłony autorecytacji brackich poetów – tematyka noworoczna.

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Fraszka wyborcza, czyli puentą w politykę...

piątek, 11 czerwca 2010 9:47

 

FRASZKI

ZOSI ZAWILSKIEJ

(część VI)

 

 Zofia Zawilska

 

Tomik „Grządki fraszek" Zosi Zawilskiej ma pięć rozdziałów. Połowa fraszek z każdego z nich już została zaprezentowana, zatem przyszła kolej, by dzieła dopełnić.

Nie bez kozery zaczniemy od rozdziału V pt. „Dookoła urny". Wybory prezydenckie za pasem, więc temat jak najbardziej na czasie. A że polityka z reguły poważnym jest tematem, nawet jeżeli niepoważnie zachowują się jej przedstawiciele - warto okrasić ją wesołą fraszką z celną puentą.

Co do samych wyborów, to niejeden z nas zadaje sobie pytanie, czy w obliczu fal powodziowych wybory odbyć się powinny. Z jednej strony nie ogłaszamy klęski żywiołowej, bo to by odłożyło wybory na co najmniej pół roku. Z drugiej zaś strony, kraj na gwałt potrzebuje przywódcy.

Przyznać trzeba, że splotu katastrof, jakie w ostatnim czasie dotknęły Polskę, nawet najlepszy reżyser Hollywoodu by nie wymyślił. Choć, gdyby żył Alfred Hitchcock, jego można by posądzać o dotychczasowy scenariusz.

Co zatem. Widok ludzi, którym woda pozabierała cały życiowy dorobek - udający się kajakami do urn wyborczych usytuowanych w namiotach, czy dalsze kontynuowanie funkcji p.o. (pełniący obowiązki) na najwyższym stołku RP ?!

Póki co, humor, a w szczególności dobra fraszka - dobre są na wszystko...

 

 

 

WYBORY

 

Potężny oręż ludu

Przez demokrację dany

Gwarancja poprawy życia

Rzecz jasna, dla wybranych

 

 

 

PLAN

 

Wejdę na piedestał

Bom jeszcze tam nie stał

Kiedy już będę na postumencie

Któż mi zarzuci, żem beztalencie

 

 

 

ZMIENNOŚĆ

 

Choć są wybierani

Kryształowi sami

Wielu dla prywaty

Robi z siebie szmaty

 

 

 

WŁADCA

 

Na dowód intencji czystych

Rozpoczął od wielkiej czystki

 

 

 

STATUS

 

Przed wyborami

Wszyscy biedni są odpowiedni

Po wyborach

Każdy ubogi to kula u nogi

 

 

 

TROSKA

 

Troska o dobro wspólne

Zadręcza mnie nim zasnę

Nie spocznę, póki ono

Nie będzie moje własne

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Z fraszką za pan brat...

poniedziałek, 15 lutego 2010 23:39

 

 

FRASZKI
ZOSI ZAWILSKIEJ
(część V)

 

 Zofia Zawilska

 

Po raz piąty sięgamy do tomiku naszej brackiej humorystki, Zosi Zawilskiej. Okazuje się, że „Grządki fraszek" są odpowiednie na każdą okazję. Poprzednio były dobrym antidotum na marcowe roztopy, potem na wrześniowe nostalgie jak również na listopadowe smutki i styczniowe mrozy. A że zima nie odpuszcza, więc i w lutym, kiedy obuć trzeba ciepłe buty - fraszki Zosi też przydatne okazać się mogą. Skoro piaty to już raz, to i z piątego rozdziału (ostatniego) będą też i owe fraszki. Jego tytuł brzmi „Dookoła urny".

Zatem, zapraszamy do szczerego śmiechu, takiego od ucha do ucha!!! Puenty Zosi też są rewelacyjne, więc i o refleksje nie będzie trudno...

 

 

Dookoła urny

 

Dookoła urny

Przedwyborczy taniec

A po nim bezsilność

I rozczarowanie

 

 

 

Marsz wyborców

 

Raduje się serce

Raduje się dusza

Gdy wybory blisko

I kampania rusza

 

Świat się nagle wtacza

W rzeczywistość inną

Można się dowiedzieć

Jak to być powinno

 

 

 

Konieczność

 

Władzę wybiera naród

Ale bądźmy szczerzy

Ktoś musi decydować

Kogo wybrać należy

 

 

 

Odmiana

 

Gdy ma być wybrany

Przyłóż do rany

Gdy mandat otrzyma

Zaraz się wypina

 

 

 

Zbliżenia

 

Gdy wybory się zbliżają

Zbliża się do ludu władza

Łasi się i kokietuje

Zaklina go i okadza

 

Gdy lud spełni obowiązek

I od urny się oddali

Milkną wszelkie czułe słówka

Władza znowu w sinej dali

 

 

 

Radość

 

Śmieją się w żywe oczy

Twarze z wyborczych plakatów

Że można tak w nieskończoność

Robić z wyborców wariatów

 

 

 

Diety cud

 

Recept na nie

Zatrzęsienie

Poselskiej na żadną

Jednak nie zamienię

 

 

 

Strategia

 

Żeby zdobyć władzę

Jakoś se poradzę

Później mi zostanie

Już tylko przetrwanie

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Bracki humor...

czwartek, 17 grudnia 2009 11:59


Uchowała nam się jeszcze jedna rzecz z listopadowego wieczorka literackiego. To istna perełka autorstwa naszej brackiej humorystki, Zosi Zawilskiej. Jest to materiał tak różny od poezji przedstawianej na naszych spotkaniach i do comiesięcznego tematycznego felietonu też go przypiąć się nie da, że wymaga on wprost wyodrębnienia. Co też czynimy...

 

 

 

ZOFIA ZAWILSKA

„Raport o stanie zdrowia"

 

 

Raport sporządzono w oparciu o monitoring  metodą swobodnych skojarzeń. Taki dobór metodologii daje gwarancję najbardziej adekwatnej do rzeczywistości treści sporządzonych dokumentów.

         Raport obejmuje cztery zasadnicze problemy zdrowotne:

1. Choroby  układu kostnego.

2. Problemy niedosłuchu.

3. Grypa i jej rodzaje.

4. Niepełnosprawność.

 

          W dziale pierwszym dotyczącym układu kostnego najbardziej niebezpieczną okazuje się osteoporoza, a szczególnie jej odmiana zwana osteoporozus politykus. Atakuje ona nagminnie kręgosłupy polityków, niejednokrotnie zżerając je doszczętnie. W grupie ryzyka znajdują się także parlamentarzyści, radni i działacze samorządowi oraz urzędnicy państwowi i samorządowi wszystkich szczebli. Ostatnie badania wykazały, że atakowane są również wszelkie organa sprawiedliwości.

 

         Drugim z kolei zagrożeniem okazały się problemy niedosłuchu. Laryngolodzy od dawna bili na alarm, ale dopiero, kiedy schorzenie stało się powszechne, zajęto się nim poważnie. Jako główne przeciwdziałanie tej chorobie, prócz tradycyjnej terapii udostępniano potrzebującym aparaty słuchowe. Niestety, właśnie wskutek niedosłuchu, zamiast aparatów słuchowych, zaczęto gdzie się da, zakładać aparaty podsłuchowe. Działania okazały się skuteczne, sprawa natychmiast stała się bardzo głośna.

 

         Kolejną grupą groźnych schorzeń są wszelkie odmiany grypy. Jako główną przyczynę badania wskazują tu lekkomyślne i naiwne traktowanie Kataru, zwłaszcza tego egzotycznego od którego tak bardzo ucierpieli pracownicy naszych stoczni. Wśród katarowych powikłań często pojawia się grypa, nie można wykluczyć również tej świńskiej. Należy jednak dodać, że wśród wielu świńskich spraw grypa stanowi niewielki procent.

 

         Czwartym i ostatnim problemem objętym niniejszym raportem jest  problem niepełnosprawności, przy czym chodzi tu o niepełnosprawność fizyczną. Ta akurat sprawa jest wyjątkowo skomplikowana, a jej rozpoznanie wymaga jeszcze wielu dociekliwych badań.  Chodzi tu o inwazję jednorękich bandytów. Jako jednoręczni byli oni objęci szczególną opieką, ponieważ jednak nie przestali być bandytami, teraz będzie z nimi krucho, chociaż wiadomo, że bandyta jednoręki jest mniej groźny, niż dwuręki. Istnieje nawet teoria, że bandytów  jednorękich wykreowali twórcy przyjaznego państwa, przekonując, że jednoręki krzywdy wielkiej nie zrobi.

 

Na tym raport zakończono.                                     Monitorująca: Zofia Zawilska


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Fraszką okrasić listopad...

czwartek, 19 listopada 2009 13:56

 

  

ZOSIA ZAWILSKA

na

WESOŁO

 

 

 Zofia Zawilska

 

 Jest to już trzecie blogowe podejście (oczywiście udane!) do tomiku „Grządki fraszek" naszej humorystki Zosi. Jej teksty są rewelacyjne zwłaszcza na listopadowe słoty.

Dzień teraz krótki, słońca mało, więc i o uśmiech jakby trudniej. Natomiast fraszki Zosi mają w sobie coś takiego, że nie tylko zmuszają do refleksji, ale przede wszystkim - powodują rozluźnienie mięśni naszej twarzy, a kąciki ust same wędrują mimowolnie w kierunku uszu.

I o to chodzi, bo śmiech to zdrowie!!!

Oto fraszki z trzeciego rozdziału zatytułowanego „We mgle polityki". Ponoć każdy Polak to wytrawny polityk, więc tym większe zrozumienie i uśmiech być powinny...

 

 

We mgle polityki

 

We mgle polityki

Lampa prawdy zgasła

I przeszłość i przyszłość

Przestaje być jasna

 

 

 

Z wiatrem

 

Choć gorliwie wyznawali

Wiarę w wieczny socjalizm

Ustawili z czcią od razu

Kapitalizm na ołtarzu

 

 

 

Bonusy

 

Stan wojenny był zbawienny

Gruba kreska była ekstra

Transformacja - super racja

W sumie - wspaniałe zdobycze

Że tylko leżeć i kwiczeć

 

 

 

Rzeczpospolita

 

Zapytał zmęczony dzieciak

Przy historycznych lekturach:

Czwarta jest? Czy znów trzecia?

I tak ogólnie, to która?

 

Usłyszał prostą odpowiedź:

Nie w numeracji siła

Ważne jest tylko jaka

I żeby w ogóle była

 

 

 

Karuzela

 

Czart rozkręcił karuzelę

Już zajęte miejsca wszystkie

Afera goni aferę

Aferzysta ściga aferzystę

 

 

 

Termodylemat

 

Świat swego zakończenia

Rozważa dwie odmiany:

Czy ma być zimna wojna?

Czy efekt cieplarniany?

 

 

 

Ameryka

 

Żeby wrogów swych odstraszyć

Chce mieć tarczę w kraju naszym

A my wtedy, nieboracy

Na tej tarczy jak na tacy

 

 

 

Polityk

 

Polityk - to nie rzeka

W głowie mu nie świta

Żeby kiedykolwiek

Wystąpić z koryta

 

 

 

Akces

 

Ja chcę być z Europą

Ale nie pod jej stopą

 

 

 

Ubóstwianie

 

Władza ubóstwia naród

Ubóstwia z każdej strony

Dzięki władzy w ubóstwie

Żyją  już miliony

 

 

 

Władza ludu

 

Tak się ma władza ludu

Do zwierzchniej władzy polskiej

Jak laska kulawego

Do laski marszałkowskiej

 

 

 

Liberalizm

 

Można inaczej kochać

Można inaczej wierzyć

Myśleć - pod żadnym pozorem

Inaczej nie należy

 

 

PS  Przypominamy, że dzisiaj organizujemy wieczorek literacki. Czy będzie równie wesoło jak przy fraszkach Zosi? Żeby to sprawdzić, trzeba przyjść i na własne ucho się przekonać. Tym bardziej, że Zosia ma w zanadrzu oczywiście coś wesołego do zaprezentowania.

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


wtorek, 20 lutego 2018

Licznik odwiedzin:  545 702  

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728    

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Blog Krajowego Bractwa Literackiego w Koszalinie zrzeszającego lokalnych literatów głównie poetów.

O mnie


Jestem Romek spod znaku Wodnika. Mieszkam w Koszalinie. Pisanie, to mój późno odkryty żywioł. Poza tym zawsze był sport. Jestem niezłym dendrologiem drzew owocowych. Specjalizuję się w wyrobie win.

ukryj współtwórców

Statystyki

Odwiedziny: 545702
Wpisy
  • liczba: 707
  • komentarze: 5421
Galerie
  • liczba zdjęć: 93
  • komentarze: 27
Bloog istnieje od: 4231 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl