Bloog Wirtualna Polska
Są 1 278 053 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Naszemu miastu Koszalinowi - ślemy te poemy

środa, 02 sierpnia 2006 10:37

LUDMIŁA RAŹNIAK

 


 

 

KOSZALIN - MOJE MIEJSCE NA

ZIEMI

 

Zielenie... przestrzenie...

 - to miasto moje

Koszalin - od lat

                          los sprawił - wyjechałam za ocean
..na długo...

posmutniałam...

zatęskniłam...nostalgicznie

do powietrza

             mgieł porannych  i do temperatur zmiennych

do wiatru od morza

i do krzyku mew

które we mnie rosły i wołały

jak tęsknoty zew

powróciłam ....... zrozumiałam

gdzie moje miejsce na ziemi

i tak już zostanie .... i nic tego nie 

zmieni

 

JESIENNA NOSTALGIA

 

Jesienną porą pustoszeje plaża

wtedy kontemplacja natury

i siebie jest łatwiejsza

lubię ten czas bycia sam na sam

z naturą

nie razi ołowiane niebo

jak baldachim nisko zawieszone

nad głową

z rzadka błyśnie promień słońca

jak radość w życiu która pojawia się

i znika

czas ucieka czas goni jak cumulusy

na niebie

mija życie

a my wciąż z nadzieją

oczekujemy jutra

a przecież jutro przybliża nas do kresu

 

Tylko morze wciąż szumi ...

 
 
 
KRYSTYNA PILECKA
 

 

 

 

  WINDA

 

Zatrzymała się między ósmym

a siódmym

stanęła i nic

o trzeciej w nocy

 

zadrżałam stojąc z plecakiem

na barkach

i duszą na ramieniu

 

wymarzona podróż odpływała

wraz z czasem zamkniętym

w klatce dwa na dwa

 

podróżny bagaż przybijał do ziemi

bezsilność uwięziła głos w gardle

 

nagle ...  ruszyła by się znów zatrzymać

między trzecim a drugim

 

kiełkująca nadzieja prysła

jak bańka mydlana

a ona stała jak krowa

 

znikające marzenia o podróży

zwaliły mnie z nóg

 

złośliwość rzeczy martwych

nie zna granic

 

nad ranem ruszyła...

 

 

 

BEATA PIOCHA

 


 

 

REMINISCENCJE MIELEŃSKIE

 

Epizod przywołania

 

biel zanurzona

w błękitach

 

kruchość załamanych fal

 

linia horyzontu

wyciszona mgłami

 

w ciepłej tonacji

piaszczysta smuga

 

smagana wiatrem

kępa ostrych traw

 

- drżący pędzel

rozmywa kroplę rozbitą

na papierze

 

jak pocałunek

 

 

 

IRENA PESZKIN

 


 

 

GDY MARZNĄ DŁONIE

 

Niech tak będzie

Niech tak zostanie

 

Tylko zabierz ode mnie ten chłód

Tylko zabierz te dni lodowate

 

Cała reszta -  może być jak jest

Twoje serce jak brama otwarte

Twoje oczy dziecinnie zdziwione

Nasze doby zbyt krótkie, by żyć

Jak przeciętny normalny człowiek

 

Ale niech tam...

Niech tak już będzie

Dzień za dniem

Jak dziki koń rozpędzone

 

Tylko zabierz ode mnie ten chłód

Bo nie lubię,

Gdy marzną mi dłonie

 

 

ROMAN DOPIERALSKI


 

 

 

GDZIE TEN RAJ?

 

A co to za wolność?

Co dzisiaj jest

A jutro jej nie ma...

W uzależnieniu wciąż

Albo od innych

Albo od siebie...

A co to za życie?

Co dzisiaj jest

A jutro go nie ma...

W pośpiechu wciąż

A potem marniejemy

Potem już bez nas...

A co to za miłość?

Co dzisiaj jest

A jutro jej nie ma...

W cierpieniu wciąż

Albo przez innych

Albo przez siebie...

A co to za raj?

Co dzisiaj jest

A jutro go nie ma...

W zakłamaniu wciąż

A potem marniejemy

Potem już bez nas...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

O koszalińskich gołębiach

sobota, 29 lipca 2006 20:11
 
 
 
 
 
Lidia Nowosad
 
 
Pragnę tańczyć z gołębiami
 
 
Pragnę tańczyć z gołębiami
pod niebem na rynku miasta
szybować z nimi w przestworzach
podziwiać miasto z lotu ptaka
 
 
Pragnę tańczyć z gołębiami
codziennie do granic tchu
wsłuchiwać się hejnał
w jego takt w locie trwać
 
 
Pragnę tańczyć z gołębiami
koszalińskimi
miejskimi
zataczać kręgi ponad ludźmi
osuszać łzy w blasku słońca
 
 
Pragnę tańczyć z gołębiami wolnymi szczęśliwymi
beztrosko żyć jak one
wypełniać lotem życie swe
 
 
 
 
 
 
 
 
Wanda Bogusz
 
Koszalińskie gołębie
 
 
Gruchają przed ratuszem
koszalińskie gołębie
a tak głośno gruchają
że słychać je aż w niebie
 
 
O czym tak rozprawiają
co znaczy to gruchanie
na placu przed ratuszem
wiecie Koszalinianie
 
 
Że  Koszalin pięknieje
zmienia się i rozrasta
a ratusz i katedra
są sercem tego miasta
 
 
Że chociaż bezrobocie
tutaj zenitu sięga
na lepsze jutro czeka
niezapisana księga
 
 
Jeszcze niejedna księga
o Koszalinie powstanie
taką nadzieję niesie
to gołębie gruchanie
 
 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 19 lutego 2018

Licznik odwiedzin:  545 318  

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728    

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Blog Krajowego Bractwa Literackiego w Koszalinie zrzeszającego lokalnych literatów głównie poetów.

O mnie


Jestem Romek spod znaku Wodnika. Mieszkam w Koszalinie. Pisanie, to mój późno odkryty żywioł. Poza tym zawsze był sport. Jestem niezłym dendrologiem drzew owocowych. Specjalizuję się w wyrobie win.

ukryj współtwórców

Statystyki

Odwiedziny: 545318
Wpisy
  • liczba: 707
  • komentarze: 5421
Galerie
  • liczba zdjęć: 93
  • komentarze: 27
Bloog istnieje od: 4230 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl