Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 278 087 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Emilia Szybista o obyczajach świąt wielkanocnych...

piątek, 22 kwietnia 2011 10:25

 

 

WIELKANOC U JULKÓW

 

     

 

PIOSENKA: „Obudziło się słoneczko”

 

Obudziło się słoneczko, już ogrzewa ziemię

Wstawać śpiochy do roboty, niechaj nikt nie drzemie

Wiosna, wiosna, śpiew skowronka o poranku dzwoni

Wcześniej dnieje, świat się śmieje, kwietny czas nadchodzi

Róża zrzuca płaszcz słomiany, zwierz się budzi w norach

Krokus, śnieżka i żonkila szepcze wstawać pora

Wiej wiaterku nasz wiosenny, wywiej zimy trwogi

Ciepły deszczyk niech popada, spragnionych napoi

Wszystkie dzieci lubią wiosnę, radośnie śpiewają

Kiedy wiosno jesteś z nami, wszyscy się kochają

Znów nadzieja rośnie w sercach, gdy zakwita kwiecie

Niechaj wiosna nam króluje! Niech się cieszą dzieci!

 

KRONIKARZ: Piękną dzisiaj przybliżymy państwu atmosferę, jaka od dawien dawna towarzyszy okresowi wielkanocnemu. Pielęgnowane przez pokolenia obyczaje tworzyły niepowtarzalny klimat i wzbogacały przeżycia tych niezwykłych Świąt.

Ja, Filipek Gryzipiórko z rodu julków Niskopiennych od wieków zamieszkujących tę piękną Pomorską Ziemię, w imieniu bractwa julkowego oraz nauczycieli i uczniów tutejszej szkoły zapraszam do wspólnej zabawy, aby wielkanocne misteria odtworzyć…

 

JULEK I: Powiedz nam babciu, jakie to święta za pasem, jak mówią ludzie?

JULEK II: Co wiedzieć winno dziecko, dorosły, aby w nich godnie wziąć udział?

RAZEM: Opowiedz babciu, jak dawniej było, twoje wnuczęta cię proszą!

 

 

 

NIEDZIELA PALMOWA

 

BABCIA: Usiądźcie wokół i posłuchajcie, jeszcze sąsiadki zaproszę. Na tydzień przed świętami okres wielkanocny w niedzielę rozpoczynamy, którą Kwietną, Różdżkową, Wierzbową, a najczęściej Palmową nazywamy.

SĄSIADKA I: Odbywają się uroczyste procesje, na pamiątkę wjazdu Chrystusa do Jerozolimy. Ludność, która o cudach, jakich dokonał Jezus wiedziała, z należytą czcią Pana nad Pany witała.

SĄSIADKA II: Wyścielano mu drogę własnymi płaszczami.

SĄSIADKA III: Dzieci barwne kwiatuszki pod nogi sypały. Ludzie z drzew oliwnych gałęzie i liście zrywali i powiewając nimi: Hosanna! Hosanna na wysokościach! Z czcią i weselem wołali.

BABCIA: Na pamiątkę tego wydarzenia, ludzie co roku przygotowują rózgi wierzbowe o rozkwitniętych pąkach, baziach, srebrzystych kotkach, upiększając je wielobarwnymi suszonymi i bibułkowymi kwiatami, gałązkami bukszpanu, barwinku, puszystymi kitami trzciny wodnej, złotkiem, wstęgami. Lśnią i powiewają dumnie w czasie procesji.

JULEK I: Babciu! Dlaczego wierzba, wszak o palmowej gałązce mówiłaś?

BABCIA: Wierzba, to roślina „życie miłująca”, symbol duszy nieśmiertelnej, powrót światła, słońca

SĄSIADKA I: Według legendy wierzba ugięła swe gałązki i zapłakała na wieść o męczeństwie Chrystusa. Gałązki wierzby ścinano w środę popielcową, wkładano do wody, aby się zazieleniły.

SĄSIADKA II: Wierzba, ponieważ zakwita zaledwie wiosna zawita, a w ludowych wierzeniach należy do drzew w których dobry duch mieszka. Jej dobroczynne właściwości mogą udzielić się ludziom poprzez uderzanie ich palmą i składanie życzeń.

JULEK I: Bądź zdrowy jak lód, wesoły jak wiosna, bogaty jak ziemia!

JULEK II: Od roku do roku, wierzba bije po boku!

JULEK III: Nie ja biję, palma bije, a kto bity długo żyje!

JULEK IV: Nie ja biję, wierzba bije, za tydzień Wielki Dzień!

JULEK V: Nie ja biję, palma bije, za tydzień Wielki Dzień, za sześć nocy Wielka Noc!

BABCIA: A Mikołaj Rej tak o Niedzieli Palmowej pisał „W Kwietną Niedzielę, kto bagniątka nie połknął, a dębowego Chrystusa do miasta nie doprowadził, to już dusznego zbawienia nie otrzymał.

SĄSIADKA III: Wraz z poświęconą palmą wnosimy zdrowie, szczęście i dobrobyt do swojego domu. Zjedzenie bagienek (baziek) z gałązek wierzbowych, leczy gardło, brzuszek i inne choroby.

JULEK I: Proszę łyknąć bagniątko, będzie zdrowe gardziołko!

JULEK II: Gdy dwa bagniątka łykniesz, bólu brzuszka unikniesz!

JULEK III: A jeśli połkniesz bagniątek trzy, wszelkie choroby uleczą ci!

BABCIA: Jeśli palma wielka, przepięknie wygląda, właściciel potomstwo będzie miał dorodne.

SĄSIADKA III: Pioruny, złe duchy, nieszczęścia, uroki odpędzi, uchroni przez calutki roczek, a dzięki jej mocy i urodzie, będzie się darzyło w polu i zagrodzie.

(Chłopiec przewiązany powrósłem ze słomianym ogonem na kiju z łbem końskim wjeżdża na scenę i recytuje:)

CHŁOPIEC I: Już nam tu nastała Kwietna Niedziela, będziemy witali Pana Zbawiciela. Jak go mamy witać, kwiateczków nie widać, mroźna zima była, kwiatki wymroziła. Dla Pana Jezusa nic nie zostawiła. Pan Jezus maluśki pogubił pieluszki. Ja mu je przyniosę, a was matuleńko o jajecko proszę. Jak nie dacie jajka, sera gomułeczkę, będziemy wychwalać Świętą Panieneczkę, Świętą Panieneczkę Jezusa Miłego, byśmy doczekali jajka święconego.

 

 

 

WIELKI PONIEDZIAŁEK, WTOREK, ŚRODA

 

BABCIA: Przez pierwsze dni Tygodnia Wielkiego przygotujmy swoje domy dla Zmartwychwstałego. Najpierw wielkie sprzątanie, mycie i szorowanie.

SĄSIADKA II: Precz kurze, brudy, sprzątnąć trzeba każdy kąt, wymieść zimę. A zło wtedy się nie imie.

SĄSIADKA I: Dom, gdy czysty, to szczęśliwy, śmieci, choroby, nieszczęścia, wyrzucimy, przepędzimy.

SĄSIADKA II: Ażeby było bardziej świątecznie, ozdobić izbę zielenią pięknie, pajączki kwiaty i wystrzyganka, wiosenna gałąź z wydmuszką, jeszcze pisanka.

BABCIA: Nadchodzą dni bardzo ważne, a przeplatają się w nich smutki z radościami, praca z obyczajami, aby powitać Dzień Wielkanocy, jak każe nasza polska tradycja.

(Smutny dzwon zza sceny dzwoni: Bim, Bam, Bam)

GŁOS: Ciężki ból serca przenika. Nie możemy dzwonić, znów się rozdzwonimy, gdy minie żałoba. Bim bom bim bam, smutek wielki cierpi Pan.

(Wbiegają julki z grzechotkami, kołatkami i wołają…)

JULEK I: Nie ma radosnych dzwonów, jest wielkie grzechotanie!

JULEK II: Jest wielkie klekotanie, żałoba zapanowała, smutek i płacz się rozlega!

JULEK III: Drewniane klekoty do kołatania, grzechoty do grzechotania!

JULEK IV: Takie ponure dźwięki będą się rozlegały, aż do dnia zmartwychwstania!

JULEK V: Co znaczy ten smutek ludzi, że nawet dzwony w nim biorą udział!

 

 

 

WIELKI CZWARTEK

 

BABCIA: We czwartek z rana, sprzedał Judasz Pana, za 30-ści srebrników Żydom niewolnikom.

SĄSIADKA: Nie sprzedawaj Żydom, tylko Matce jego.

CHŁOPCY RAZEM: A oto kukła zdrajcy, Judasza obłudnika, który zdradził Jezusa za trzydzieści srebrników. O Judasie, Judasie, zdrajco Pana mego. Sprzedałeś Go, sprzedałeś, dla grosza marnego.

CHŁOPIEC II: Gdybyś Go był sprzedał Najświętszej Panience, Dałaby ci dała i pieniędzy więcej.

CHŁOPIEC I: Gdybyś go był sprzedał apostołom świętym, Wziąłbyś troje tyle Judasie przeklęty.

RAZEM:  Zdrajco! Łotrze! Sprawiedliwości musi stać się zadość. Sąd nad kukłą Judasza uczynimy, z miasta drania wyrzucimy.

CHŁOPIEC I: Niech nikt ręki mu nie poda,! Nie poda mu łyka wody!

RAZEM: Łotrze zdrajco idź stąd sobie ! Nie ma miejsca dla Judasza w naszym gronie!

 

 

 

WIELKI PIĄTEK

 

BABCIA: W Wielki Piątek już od rana rózgi dziatwa dostawała.

SĄSIADKAI: Każdy mężczyzna w rodzinie, nawet ten dorosły, nie uniknął wielkopiątkowej chłosty

SĄSIADKA II: A, że woda cudowną moc miała, każda kobieta w tym dniu w rzece, w źródełku się kąpała

SĄSIADKA I: Piegi na buzi i wszelkie inne mankamenty urody usuwała w tym dniu woda, a poranna kąpiel to gwarancja powodzenia i zdrowia.

KRONIKARZ: A teraz opowiemy o pięknej tradycji, która od czasów pogańskich przetrwała. Bohaterka Wielkiejnocy - pisanka, chodzi oczywiście o malowane jajka.

BABCIA: Powiem wam bajeczkę mam ja kokoszeczkę.

JULKI: Czy ta kokoszeczka znosi Ci jajeczka?

BABCIA: Naznosiła pięknych białych, nie do wiary tuzin cały. Mówię do niej kurko miła, za to żeś się utrudziła, ziarenkami cię ugoszczę, a ja z wielkim apetytem skonsumuję jajecznicę.

JULKI: A kokoszka?

KOKOSZKA: Ko....ko... ko…

BABCIA: Co Ci kurko, co ci, coooooo? Czy na parze, omlet ubić, a na miękko także lubię?

KOKOSZKA: Ko, ko, kooooo, ko kudkudak, to niedobrze, to nie tak.

BABCIA: Kurko kochana raz jeszcze proszę, czy kogiel-mogiel utrzeć z nich mogę?

KOKOSZKA: Weto! Sprzeciw, ko, ko, ko! Na pisanki jajka są!

BABCIA: Bardzo chętnie wszak Wielkanoc. Będą jajka malowane.

JULEK I: Co ma święto Zmartwychwstania do pisanek malowania?

BABCIA: Opowiem wam legendę. Kiedy Maria Magdalena o Zmartwychwstaniu uczniom nowinę przyniosła, z radości wszystkie kurki jajka czerwone zniosły. Podarowane apostołom w ptaki się zamieniły i w świat pofrunęły, by głosić dobre nowiny.

JULEK II Ale piękna ta legenda, innej też posłucham chętnie.

BABCIA: Jutro będzie inna bajka, teraz tematem są wielkanocne jajka.

SĄSIADKA III: W tych garniątkach są barwniki naturalne, łuski cebuli, zielona trawka, kora z drzew różnych, jemioła, malwa.

SASIADKA II: Po tej kąpieli ręczę Ci kurko, będzie zazdrościć całe podwórko.

BABCIA: W barwinkach jajeczka przybrały kolory. Zaraz opowiemy jak wykonać wzory. A te jednobarwne, wdzięczne mają nazwy: byczki, malowanki, ałunki, kraszanki.

PISANKA I: Wyglądam przecudnie, lśnię, błyszczę jak wiosna. Mam imię pisanka, bom pisana woskiem. Na drugie mam piska, imię miłe, wdzięczne. W kwiaty, gwiazdki, słonko noszę sukieneczkę .

PISANKA II: Jestem rysowanka, skrobanka, drapanka. Mnie ufarbowali, a potem skrobali. Cieniutkim nożykiem wzory wykonali. Życzenia świąteczne, koszyczki, kurczęta, Czułam, że skorupka ze strachu mi pęka.

PISANKA III: Jestem oklejanka jak nazwa wskazuje. Oklejasz skorupkę tym, co ci pasuje. Może być sitowie, włóczka, czy bibułka. W wykonaniu łatwa. Prawda, żem przecudna?!

PISANKA IV:  Jakem malowanka świętować gotowa. Kto chętny z łatwością może mnie wykonać. Farbka, czy flamastry, lakier, barwna kredka już mnie wielobarwna zdobi sukieneczka.

PISANKI RAZEM: A gdy jesteśmy już gotowe, wzorki, kolorki piękne i nowe, to abyśmy świeciły jasno smarują nas smalcem, słoninką lub masłem.

(Taniec pisanek)

PISANKI ŚPIEWAJĄ:

Pisanki, drapanki, barwne oklejanki, kraszanki i byczki, wdzięczne malowanki

Tańczą i śpiewają. Święta umilają, najskromniejsze jajko chce zostać pisanką

W kratki w paski, w kropki, to twarzowe wzorki. Kolorowe wdzianko, wdziej dzisiaj pisanko

Zatańczmy wesoło, obróćmy się wkoło. Wielkanoc na świecie, cieszy wszystkie dzieci (bis)!

BABCIA: A do tego ważna sprawa, w piecu się upiekła baba. Wielkanocna Baba drożdżowa.

BABA WIELKANOCNA: Melduję! Jestem wypieczona, godnie przyozdobiona, do świętowania gotowa.

SĄSIADKAI: Rozrośnięta i rumiana pulchna, słodka, lukrowana.

BABKA WIELKANOCNA: A do tego nadziewana bakaliami, rodzynkami, a po wierzchu daję słowo mam polewę orzechową.

JULEK I : Spójrzcie kto wyłazi z pieca, chudy płaski, ale heca!

JULEK II: Jakiś mikrus drobny malec, może zakalec na palec!

MAZUREK: Wypraszam sobie uwagi głupie! Mazurek jestem i tym się chlubię. Wszak wielkanocne mazurki słynne – marcepanowe, czekoladowe. Mogą być kruche z pysznym kajmakiem, dżemem lub serem, mogą być z makiem. Poproszę panią Babę do tańca!

BABA WIELKANOCNA: Ja z przyjemnością, możemy walca.

MAZUREK: Najlepiej tańczę w rytmie mazurka.

BABA WIELKANOCNA: Oberka lubię, może być polka.

MAZUREK: Już gra muzyczka, wszak to krakowiak. Czy mogę prosić?

BABA WIELKANOCNA: Jestem gotowa!

(Baba i mazurek tańczą, wszyscy śpiewają)

Płaski mazureczek z pulchną słodką Babą, tańczą przytupując, dobry humor mają.

Wszak to najważniejsze ciasta na Wielkanoc, na babkę, mazurka, wszyscy chrapkę mają.

 

 

 

WIELKA SOBOTA

 

BABCIA: A pod koniec postu, zniewagi doznawał śledź.

SĄSIADKA II: Którego przez 6 tygodni należało jeść, jeść, jeść.

CHŁOPIEC I: Powiesimy go na przydrożnych konarach! A kysz, a kysz Panie Śledziński! Ozięble bez żalu żegnamy, teraz lepszą strawę mamy.

CHŁOPIEC II: Precz z jadłospisów śledzie! Powiesimy go na drzewie, niech w naszych domach śledziem nie jedzie.

SĄSIADKA III: Jeszcze należy wyrzucić stary kwaśny żur, który przez post cały żołądki nam psuł. Wylać resztki, rozbić gary, Pan Żurowski już wygnany.

BABCIA: Na śmietniku twoje miejsce, teraz będą dania mięsne.

BABCIA: Wielka Sobota, wkrótce się skończy nasza robota.

SĄSIADKAI : Jeszcze w koszyczek włożyć pokarmy, przypiąć zielone listki bukszpanu.

SĄSIADKA II: Jest to tradycja od wielu lat znana, siedem darów błogosławionych w koszyczku musi się znaleźć:

JULEK I: Chleb to podstawa dobrobytu, pomyślność, sytość, pokarm do życia niezbędny. A jako, że mówimy chleba naszego powszedniego, zajmuje pierwsze miejsce wśród potraw do święconego!

JULEK II: Jajko to prastary symbol nadziei i odrodzenia, zwycięstwa nad śmiercią. Na stołach wielkanocnych króluje, jako najważniejsze, od kury mądrzejsze. A wiecie co wołało, gdy przebierało się za pisankę?  -Proszę się ze mną obchodzić jak z jajkiem!

JULEK III: Sól, życiodajny minerał. Posiada moc magiczną odstraszania wszelkiego zła. Sedno prawdy i istnienia, wszak o kimś ważnym mówimy sól ziemi. Smak każdej potrawy poprawi, zakonserwuje. To niezmiernie ważna w żywieniu przyprawa. A znamy staropolskie przysłowie: Soli i chleba w domu potrzeba!

JULEK IV: Wędlina, symbol zdrowia, mówiono, iż chroni przed wężami. Bardzo smaczna po okresie postu, świadczy o dostatku.  I choć, nie dla psa kiełbasa, porzekadło głosi, pętkiem uracz też psinę w Święto Wielkiejnocy!

JULEK V: Ser, masło nabiał, zdrowy i smaczny, jeden z najstarszych pokarmów. Masło nazywamy wielkanocną słodyczą, gdyż koiło gorycz Chrystusowych ran!

JULEK VI: Chrzan, symbol goryczy, męki, umartwienia, cierpki piekący, ale zdrowy, uleczy, gdy z przejedzenia nabawisz się choroby. Lek na katar, kaszel i bóle zębów. Ludzie, którzy chrzanu porcję w Wielkanoc spożyją, zdrowi i radośni będą!

JULEK VII: Ciasto, babka, słodycz, doskonałość i umiejętność. Im pulchniejsze, tym gospodyni dumniejsza, brzuszki pełniejsze i pochwał bez miary, bo lubi frykasy i młody i stary!

JULEK I: Z czekolady, z masła lub z cukru baranek, stoi jak żywy pośród pisanek.

JULEK II: Spójrzcie, on pewnie chce skubać trawkę, lub na kiełbaski kęsek ma chrapkę.

JULEK III : Nikogo nie pobodzie, choć złociste ma różki.

JULEK IV: Owies przy nim postawię, ja mu podam rzeżuszki.

JULEK V: On czerwoną chorągiewką wywija radośnie, gdy beczy Alleluja, serce we mnie rośnie.

JULEK I : I zajączek jak na łące w rzeżuchowej trawce. Czy on jajka kolorowe znosi na Wielkanoc?

JULEK II :To od niego prezencików w gniazdeczkach szukamy.

JULEK III: Wszystkie dzieci obdaruje zajączek kochany.

 

 

 

WIELKA NIEDZIELA

 

BABCIA: Czy słyszycie? Dzwonią dzwony radosne, brzmią srebrzyście tony. Zmartwychwstania wieści niosą.

SĄSIADKA I: Radośnie rozgłośnie świtem biją dzwony. Kryształowo, dźwięcznie świat dziś roztańczony. Co oznacza jego ton?

JULKI RAZEM: Święta! święta! bim, bam, bom!

SĄSIADKA II : Na białym baranku, na zajączku szarym, po kobiercu zielonym, zajechała, skoro świt nas powitała.

JULKI RAZEM: My ją znamy i kochamy, zgodnym chórem zawołamy. Witaj! Witaj! Pobądź z nami! Polska Wielkanocna Pani.

JULEK I: A co dzieciom w darze dała ta hojna dama?

DZIECKO I: (na sali) Pisanki kolorowe!

DZIECKO II: Aguski - baranki z masła, z ciasta i cukrowe!

DZIECKO III: Zajączki z czekolady!

DZIECKO IV: Z włóczki kurczątka, święconkę, wędliny!

DZIECI RAZEM: A co najważniejsze - spotkanie rodziny!

BABCIA: A teraz przystąpmy do najważniejszego. To nakrycie stołu.

JULKI RAZEM: Rodzinnego wielkanocnego?

JULEK I : Jaki obrus, czy złocisty jak słoneczko?

JULEK II : Czy błękitny jak obłoczek?

BABCIA: W dzień świąt wielkich i radosnych, ten najbielszy ścielcie proszę.

SASIADKA III: Aby radość większa była, przyozdóbcie w kwiaty, w zieleń.

BABCIA : Tym jajeczkiem święconym złożę wszystkim moc serdecznych, szczerych życzeń, zdrowia pomyślności wiele, sto lat szczęścia i słodyczy.

(Po posiłku pora na zabawy wielkanocne.) 

KRONIKARZ: Wszystkie zabawy Wielkanocne są z jajkami, pisankami. Jest ich bardzo wiele:

Burda – czyli toczenie. Zawodnicy naprzeciw siebie siadają i pisanki turlają. Kto pierwszy, ten lepszy.

Wybitka – wałatka, czyli wzajemne zderzanie wierzchołkami jajka o jajko. Wygrywa właściciel jajka nie uszkodzonego, zabierając stłuczone.

Łapanki, gdzie dwie osoby stoją w odległości 1 metra od siebie. Rzucają jednocześnie, kto złapie wygrywa.

A teraz powróżymy! Z różnokolorowych jajek wybieramy z zamkniętymi oczami jedno.

Kiedy czerwone, sukces w miłości, szkole, pracy, kolor magiczny, najskuteczniejszy w sprawach sercowych. Czeka cię szczęście i dobre zdrowie.

Kiedy zielone, sukces finansowy, nadzieja na duże pieniądze, miłość do przyrody. Obfitość, bogactwo, równowaga, zgoda. Zapala się dla ciebie zielone światło i wiosna na zieloną zaprasza Cię trawkę, abyś w zielone z kwiatami grał. Masz zielone – mam.

Kiedy niebieskie, dobrego zdrowia spodziewać się możesz, to dobra wróżba dla ludzi chorych. Pprzy tym cechuje cię pokora i skromność. Serduszko masz czułe, skłonne wszystkim przychylić nieba, z tobą każdemu dobrze i tak czynić trzeba.

Kiedy białe, naturalny kolor wybrałeś, będziesz żył uczciwie, w zgodzie ze światem całym, masz w sobie szacunek i współczucie dla każdego człowieka, prawdę od fałszu odróżniać potrafisz, już w niedalekiej przyszłości nagroda cię czeka.

Kiedy żółte, bogate życie duchowe, może wybierasz się do zakonu, albo pragniesz dla ludzkości się poświęcić, dostojeństwo i słońce masz w sobie i innych nim darzysz, spełni się wszystko o czym skrycie marzysz.

Kiedy różowe, wróżba sukcesu w nauce i w życiu, w szkole nagroda, w domu pochwały, dobroć i ciepło od bliskich. Kocha cię dziecko i młody, i stary, bo wszystkich oceniasz, patrząc przez różowe okulary.

Kiedy czarne, to pamięć, szczególnie ważna dla uczącej się młodzieży, symbol pokory, skromności i smutku, rozsądku, rozwagi i męstwa. Poważnego do życia, podejścia, co zawsze przynosi zwycięstwo.

Kiedy fioletowe, siła i wytrwałość w dążeniu do celu. Godność, powaga, skromność, cierpliwość, w uczuciach stałość. Twoim symbolem delikatny subtelny fiołek, urok, wdzięk i nieśmiałość.

JULEK II: A jeżeli chcemy, by wróżba się spełniła, schowajmy do portmonetki skorupkę z malowanego jajka. Zaręczam, jeśli nie pomoże, zaszkodzić nie może!

 

 

 

LANY PONIEDZIAŁEK

 

BABCIA: ŚMIGUS-DYNGUS - prastary, słowiański obyczaj. Oblewanka, Lany Poniedziałek, kończy obchody Wielkiejnocy.

SĄSIADKA I : Zwyczaj powstał z połączenia dwóch wielkanocnych obrzędów.

SĄSIADKA II : ŚMIGUS, to chłostanie brzozową rózgą i polewanie wodą.

SĄSIADKA III : DYNGUS, czyli wykup, kiedy gromada przebierańców chodzi od domu do domu, śpiewając pieśni i recytując wiersze. Jeżeli gospodarze są skąpi, urządzają złośliwości.

CHLOPCY: Mili gospodarze wpuśćcie nas do izby, jest nas tu niewielu, nie zrobimy ciżby!

CHŁOPIEC I: Ja szczodrze poleję!

CHŁOPIEC II: Ja posmagam rózgą!

CHŁOPIEC II: Ja zbiorę dyngusa, bo z was szczerzy ludzie!

CHŁOPIEC II: Nie bój się wody, doda urody!

CHŁOPIEC I: Magiczna woda tego poranka, nikt nie jest z cukru, oprócz baranka!

CHŁOPIEC II: Aby się wszystkie życzenia spełniły, o dyngusik prosimy, każdy prezent jest miły!

CHŁOPIEC I: Możecie dać jajek sześć, to będę wasz zięć. Pan gospodarz jak poszpera garsteczkę groszy nazbiera, bo my bardzo się staramy, szczere życzenia składamy!

 

 

 

WIELKANOCNY KUREK i SIUDA BABA

 

KUREK: Kukuryku! Witam zebranych dorosłych i wszystkie dzieci. Wiosna nadeszła, na świecie ładnie. Jestem kurek Wielkanocny, symbol słońca i sił witalnych. Czy pięknie pieję ku… kukuryku!

DZIECI RAZEM: Kukuryku !Witamy pięknie nasz koguciku!

DZIECKO I: Kukuryku! Grzebyk masz piękny, skrzydła, ostrogi. Ale dlaczego na boso chodzisz?

KUREK: Kukury....ku. Nie stać mnie na buty Na bosaczka chodzę, Rządzę na podwórku. Stado kurek wodzę. Gdybym nowe buty miał, to bym jeszcze piękniej piał kukuryku…

SIUDA BABA: Czy wam go nie szkoda, wszak to nie uchodzi. Nasz kogucik butów nie ma, na bosaka chodzi. Jak wszyscy po groszu do kosza wrzucimy, Kogutkowi nowe buty ze skóry sprawimy.

KUREK : Kukuryku Siuda Babę dziś poznamy, nie myła się roczek cały, chce abyście wykup dały, kto prezentu pożałuje, tego baba pocałuje. Kukuryyyyyyku!

SIUDA BABA: Jestem Baba Siuda, źródełka pilnowałam, do ognia dokładałam. Cały rok się nie myłam, dzisiaj w świat wyruszyłam. Kto nie chce zająć mojego miejsca, niechaj do kosza złoży gościńca. A jak szczodrze obdaruje, to go Siuda - baba pocałuje.

DZIECI RAZEM: Siuda, ruda, popielata, w sadzy cała, nie umyta, kominy zamiata, z koszem lata!

DZIECKO I: Ale my serduszka mamy dobre. Kogucika i Siuda Babę obdarujemy szczerze i hojnie.

SIUDA BABA: Chociaż wyglądam groźnie, ale serce mam gorące. Przyznajcie sami, że mi do twarzy w tej sadzy, to tak jak w opaleniźnie, może oszczędzę na mydle. Z wykupu dziś rezygnuję, a wam coś zaproponuję. Te upominki które zgromadzę w koszu, potrzebującym dzieciom zaniosę.

KUREK: Ku! Dobra mądra Siuda Baba, przyznacie, że świetna rada! Za nowe buty dziękuję, wcale ich nie potrzebuję. Jakbym wiosną grzebał w trawie, toby kurki się uśmiały! Kukuryku!

RAZEM: Za prezenty dziękujemy, wszystkie dzieciom zaniesiemy. Jajeczkiem się podzielimy i serdeczne życzenia wszystkim kochanym dzieciom i dorosłym złożymy.

DZIECI: Niech wszystkie dzieci na świecie śmieją się radośnie! Niech pisankami się cieszą, niech spokojnie rosną!

KRONIKARZ: I bractwo julkowe włącza się do wielkanocnych życzeń, o czym w julikronikach złotymi zgłoskami zapisano przed wieloma wiekami.

 

RAZEM ŻYCZENIA:

Słońca, zdrowia, szczęścia i wszelkiej słodyczy

I każdemu tego co sam sobie życzy

Mokrego śmigusa, szczerego dyngusa

Spotkania rodziny i gości przemiłych

 

 

PIOSENKA: „Obudziło się słoneczko”

 

Miło było się zabawić, miło razem pobyć

Lecz co cieszy, mija szybko, czas wracać do domu

A, że się Wielkanoc zbliża, życzenia składamy

Zdrowia, szczęścia, pomyślności na czas świąt i dalej

Aby palma uświęciła magią swoją wokół

Dobro w domach, kraju, świecie, miłość niosła, pokój

By baranek nie zbaraniał, nie zajęczał zając

Aby się nie skurczył kurczak, jajko smakowało

Aby śmigus wodą, rózgą, przegonił koszmary

Na dyngusa zaś obfitych do koszyczków dary

By pisanki się spisały, drapały, barwiły

By z was każdy je otrzymał od osoby miłej.

 

/eM, czyli: Emilia Szybista/

  

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Świątecznej symboliki czar...

wtorek, 12 stycznia 2010 23:09



EMILKA SZYBISTA

JESZCZE O ŚWIĘTACH

 

Emilia Szybista

 

Choć święta Bożego Narodzenia już za nami, to ciut informacji o świątecznej symbolice nie zawadzi. Nawet wprost przeciwnie - tę wiedzę będzie można wykorzystać choćby przy następnym strojeniu świerkowych drzewek, albo podłaźniczek, o czym właśnie Emilka pisze.

Fakt faktem, że choinkowe symbole jakby w niełasce były. Kiedyś nawet łańcuchy robiono własnym symptomem, a od jabłek uginały się strojne drzewka. Dzisiaj jest moda na stylizowane bombki np. w jednym kolorze, a wszystkie ozdoby są raczej kupne. Nawet najzwyklejszą watę - imitującą śnieg - wypiera teraz biała maź w aerozolu. Ale co by nie mówić, obecne oświetlenie elektrycznymi lampkami jest znacznie bezpieczniejsze od ówczesnych woskowych świeczek. Zatem nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. A poza tym zmieniają się czasy, zmieniają się obyczaje, więc i świąteczne drzewka też jakimś przeobrażeniom ulec muszą.

 

 

ŁAŃCUCH

 

Łańcuch symbolizuje wszechświat i sprawiedliwość

Mocne więzy społeczne, a złoty to miłość!

Oplećmy łańcuchami nasz dom, by był trwały

Oplećmy szkoły wioski miasta i kraj cały

Niech ten łańcuch, co wdzięcznie choinkę oplata.

Łączy w zgodzie, miłości wszystkie ludy świata.

 

 

 

JABŁKO

 

Jabłko to owoc drzewa które w raju rosło

Jest ziemi emblematem i władzy królewskiej.

Jest symbolem wieczności wiedzy i urody

Lecz i powodem wojen jak ''jabłko niezgody".

Były jabłka zatrute ,złote,kwaśne ,zakazane

Ale nasze jabłuszka to źródło witamin!

Spójrzcie jakie kolory (wącha) ,a sądząc z zapachu

Grzechem go nie spróbować. Witam cię Adasiu!

Jabłko pyszne polecam - wprost z rajskiego drzewa.

- Ugryź kęs, niebo w gębie, na imię mam EWA.

 

 

 

CHOINKA

 

Choinka! Czy wiecie o tym , że przed wiekami

Drzewko w cacka ustrojone wisiało pod powałą ,do góry nogami

I inne miało imię: boże lub rajskie drzewko, jodłka, jutka

wiecha sad ,podłażniczka, podłaźnik.

A może ktoś zna jeszcze inne nazwy?

Zielony iglak, CHOINKA - raj dla  ludzkich   oczu ,symbol  wiecznej nadziei.

Gość najmilszy, co dom ustroi i serca rozweseli.

 

 

 

JEMIOŁA

 

U powały zielonej jemioły gałązki -symbol życia i nieśmiertelności!

Ten piękny [angielski] zwyczaj już na stałe w domach naszych gości.

Pocałować się pod  jemiołą, wybaczyć, dłoń podać-

To oznaka przyjaźni, miłości  i zgody.

Wszystkie skłócone osoby zapraszam pod jemiołę!

Teraz  słodki całusek ,czuły uścisk rączki

I już dozgonna miłość na zawsze was łączy.

 

 

 

BETLEJEMSKA GWIAZDA

 

Ośmioramienna  betlejemska gwiazda , straż przednia, symbol boskości

Niebiańskie światło jak Boże oko najgłębsze przebije ciemności

Ci co zbłądzili, niech wierzą szczerze, odnajdą swą gwiazdę szczęśliwą

Za jej przewodem w świętych promieniach do portu bezpiecznie dopłyną.

 

OZDOBY

 

czy wiecie moi mili  czym nasi przodkowie iglaki  zdobili?

Najczęściej się stroiło tym „co pod ręką było".

Ozdoby z papieru i słomy, orzechy, pierniki, główki czosnku, cebuli i jabłka

Oraz  przepiękne „światy" z opłatka.

Teraz  podam  przepis krótki ,jak wykonać takie opłatkowe cuda

Spróbujcie! To bardzo łatwe, każdemu się uda.

Wymyśl wzór [kulę polecam] opłatek, do cięcia narzędzie.
Złącz brzegi językiem, a spoiwem najlepszym własna ślina będzie. I gotową ozdobę na choince powieś. Krucha, ale przepiękna i ma swą wymowę!

Gdyż światy opłatkowe szczególnie kulistego kształtu  Gwarantują wam życie w zdrowiu i dostatku.

Dodam jeszcze że „światów" nie masz w całym świecie. Narodowa specjalność, tylko w polskich domach je znajdziecie.

 

 

 

SZOPKA

 

Szopka - to pamiątka narodzenia Jezusa w stajence betlejemskiej

Im bogatsza piękniejsza tym dobrobyt  większy

 

 

 

ANIOŁKI

 

Aniołki  patronują, pilnują i  strzegą, ale są niewidoczne i z powodu tego

Zrobiliśmy je sami z różnych materiałów

Przyznacie wszystkie piękne , w bieli i z gwiazdami
Upiększają choinkę, świętości dodają

Zawiesiły je dzieci, gdyż dobro kochają.

Ale coś  jeszcze dodam, te święte anioły rano, wieczór i w noc y służą człowiekowi.

Ale misję specjalną pełnią aniołki ze słomy

Daję słowo sprawdziłam, one gwarantują domowi  dobrobyt.

Jeszcze każdy z was zdąży, i na swą choinkę własnymi rękoma

Przepięknego ze słomy wykona anioła

Ten aniołek ze słomy to co dobre nakieruje do nas

Kto go zrobi zawiesi ,wkrótce się przekona.

Kiedy koło fortuny, wdzięcznie się uśmiechnie

Czego wszystkim nam życzę i kłaniam się pięknie.

 

 

 

ŚWIĘTY MIKOŁAJ

 

Nie może zabraknąć na naszej choince Świętego Mikołaja, może ich być kilku

Jeden nie dałby rady...

Ochotników wielu zgłasza się do pomocy ,by tej Świętej Nocy

Otrzeć łzy ból ukoić, dać radość, ucieszyć.....

Proszę świętych do pracy,  proszę się pośpieszyć, nikogo nie pominąć spośród małych, dużych

I proszę wyjątkowo dziś nie wręczać rózeg.

 

O Świętym Mikołaju

Jaka osoba jest najpiękniejszym z dzieciństwa wspomnieniem

Podpowiem- solenizant z 6-tego grudnia, dodaj święty przed imieniem

Dla  kogo stroją się dzieci ,dla kogo szczególnie  w grudniu są grzeczne, miłe i uczą się pilnie

Słyszę  poprawna odpowiedź wszystkim na  usta się ciśnie!

Osobiście nie mam wątpliwości. W tym dniu każdy czeka na najmilszego z gości.

Zwie się Święty Mikołaj, pochodzi z Laponii

A że jest to kraina z północnej Skandynawii,

Na saniach zaprzężonych w renifery, wśród nas się pojawi

A ten święty, najukochańszy wśród kochanych świętych

Wszystkie dzieci odwiedzi.....wszystkim da prezenty

Oczywiście chętnie go wspomogą w tym prezentowym trudzie

Anioły ,julki, elfy, oraz dobrzy ludzie.

 

 

 

BOMBKA

 

Kulista lub  zbliżona do kuli  ozdoba mieniąca się złociście, lśniąca, kolorowa

A to, co jest okrągłe znaczy nieskończoność, dostatek gwarantuje,

Szczęście ,radość, dobroć....

J z powyższej przyczyny  staramy się wszyscy wieszać na drzewku życia ozdoby o kształtach kulistych.

Spójrzcie:  jabłka, pierniczki, orzechy i bombki!

A czosnek i cebula też kształt ma okrągły.

Prawda, że ładne i lśniące (bomba witaminy), więc starym obyczajem też je zawiesimy

Ale jeszcze myśl do głowy się ciśnie: tych cacek nie zrywamy to jest oczywiste!

Ktoś mi mówił o dzieciach co wstają wśród nocy, zrywają i zjadają z choinki łakocie.

A co by było, gdyby łasuch chcąc zjeść piernik słodki ,po ciemku skonsumował całą główkę

czosnku .Oj! Brachu - po zapachu! I każdy się dowie ,lecz my ci dobrze życząc, powiemy „na zdrowie"!

 

 

 

PIERNIK

 

Nasi przemili goście!

Mieszkańcy z Pomorza rodem!

Rarytas przedstawiamy słodko pachnący:

miodem, karmelem, bakaliami, przyprawą korzenną -

to symbol dobrobytu

Król ciast wszelkich - PIERNIK.

 

Miód - złocisty jak słońce

To życia eliksir!

Zdrowy i „ niebo w gębie"

O tym wiedzą wszyscy.

 

A korzenie: imbir, anyż, goździki, cynamon

oprócz rajskich zapachów

wigor, krzepę dają.

 

Dołóż mąkę i mleko, wbij jajka, zamiesić

Stary piernik najlepszym

Proszę się pospieszyć!

Ozdobą stołu będzie ten wypiek świąteczny

Na choinkę serduszka, kółka zrób koniecznie

I prezent pierniczkowy mile jest widziany

Raj dla brzuszków i oczu

Nasz piernik kochany!

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


wtorek, 20 lutego 2018

Licznik odwiedzin:  545 725  

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728    

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Blog Krajowego Bractwa Literackiego w Koszalinie zrzeszającego lokalnych literatów głównie poetów.

O mnie


Jestem Romek spod znaku Wodnika. Mieszkam w Koszalinie. Pisanie, to mój późno odkryty żywioł. Poza tym zawsze był sport. Jestem niezłym dendrologiem drzew owocowych. Specjalizuję się w wyrobie win.

ukryj współtwórców

Statystyki

Odwiedziny: 545725
Wpisy
  • liczba: 707
  • komentarze: 5421
Galerie
  • liczba zdjęć: 93
  • komentarze: 27
Bloog istnieje od: 4231 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl